
Witam, znowu będę męczył swoimi postrzeżeniami z którymi możecie się nie zgodzić i stwierdzić że to jest następne pranie mózgu na stronie.
Chcę tutaj poruszyć jedną, ale bardzo ważną kwestię w której dało się wciągnąć multum ludzi, nawet po tutejszych to widać. Otóż chodzi mi o czerpaniu pewności Siebie.
Z czego Ją czerpiesz? Jeżeli Ją masz to musi ona skądś przybywać, wmawiając sobie że Jesteś zajebisty to szybko się wypalisz przy pierwszym niepowodzeniu, trzeba mieć dobry fundament który będziesz nam go dostarczał mimo że w życiu nie będzie nam się wiodło.
Większość z was czerpie z działających chwilowo na pewność rzeczy albo nawet i ludzi, szukacie uznanie u ludzi choćby z tej strony, bo to wam daje pewność siebie i czujecie się świetnie, tak samo gdy pokazujecie innym że to Wy Jesteście lepsi a inni wam nie dorównują. Nie ma w tym nic złego, ale pamiętaj o jednym, uzależniasz się od innych i po stracie gronka fanów automatycznie musisz szukać nowych albo inaczej się pogrążysz. Tak samo jak kupowanie samochodu, nowego komputera, sprzętu do hobby oraz zdobycia dużej ilości pieniędzy. Nawet Jezus Chrystus mawiał:
"Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie serce twoje."
A te niebo to Wy!
Więc nikt wam nie zabierze tej pewności jeśli będzie ona w was, a nie zalokowane w pieniądzach i rzeczach materialnych. Samochód się rozbije, kobieta odejdzie, autorytety odejdą w szary cień a pieniądze wydamy. A co z osiągnięciami? Nikt wam Je nie odbierze, może ktoś jedynie zdobyć je w następnej walce, ale te które zdobyłeś wcześniej masz już dożywotnio.
Polecam poczytać trochę Biblię, znajdziecie tam bardzo dużo o szczęściu oraz jak go osiągnąć, Jezus Chrystus był bardzo mądrą i inteligentną osobą jak na tamte czasy.
Ale to nie wszystko, czerpanie pewności od innych, jest to bardzo szeroki problem, gdy facet czuję się spełniony z kobietą. Jest to ślepa uliczka, ponieważ gdy kobieta nas zostawi to automatycznie tracimy całą naszą pewność i uświadamiamy sobie że tak naprawdę uzależniliśmy się od niej i dostarczanych nam pewności oraz szczęścia które powodowały że wznosiliśmy się. A czemu nas zostawiła? Ponieważ nie mieliśmy własnych źródeł czerpania pewności, zrezygnowaliśmy z innych by czerpać tylko z jednego źródła. Jeżeli odczuwasz że nie możesz się doczekać następnego spotkania oraz po spotkaniu już zaczynasz tęsknić i chcesz wrócić, to jest zły znak, lepiej zacznij się zmieniać ponieważ to są pierwsze oznaki że wasz związek niedługo się rozpadnie i to z Twojego powodu, nieważne że ona podczas waszego związku znalazła innego faceta, to była Twoja wina i zależało Ci na tym, ponieważ nic z tym nie zrobiłeś.
To samo z autorytetami, czerpiemy inspiracje a nie szczęście, tak robią kobiety i się przejeżdżają.
Twój bohater sportowy osiąga wysokie wyniki/wygrywa wyścigi/walki, wszystko jest ok on wygrywa a Ty cieszysz się z nim, Twoja drużyna zdobyła mistrzostwo a Ty dzięki temu czujesz się szczęśliwszy. Nie neguje tego, ale zastanówmy się nad tym jeśli uzależnimy do tylko do tego i drużyna/sportowiec nie osiąga znów tych samych wyników. My też automatycznie cierpimy na tym i nasza osobista pewność spada, możemy szukać innego wygrywające sportowca ale większość będzie w nadziei czekać aż znów się wybije na czołówkę. Ale też same zwycięstwa nie dadzą nam po dłuższym czasie tej satysfakcji, niż gdy po przegranej znów wygramy. Aby docenić zwycięstwo, trzeba przegrać.
Ale czemu o tym wszystkim piszę jakby to było coś złego? Otóż to nie jest złe, ale można czerpać jeszcze inaczej.
Po pierwsze nie czerpmy pewności tylko z jednego źródła
To jest błąd, ponieważ nie zawsze będzie kolorowo, życie nie jest monotonne, ty My robimy i lubimy monotonie oraz się w niej kurczowo trzymamy. Tracąc źródło automatycznie zaczynamy tracić na pewności i szczęściu.
A teraz dwa, nie czerpmy całkowicie z osiągnięć, tylko również z drogi. Osiągnięcie niech będzie efektem ubocznym waszej drogi. Ponieważ jak nawet nie uda wam się zdobyć szczytu, to się nie załamiecie, tylko będziecie się cieszyć że stanęliście pod tą górą i postanowiliście spróbować.
Więc szczęściem nie będzie kobieta którą poderwaliście, tylko to co zrobiliście zanim Ją zdobyliście. Podeszliście do niej, potrafiliście Ją zainteresować, spędziliście z nią wiele wspaniałych godzin do których będziesz mógł w późnej starości wracać wspomnieniami.
Tak samo jak gdy kupujecie samochód, to nie on ma dawać wam szczęście, tylko to jak go na niego zarobiliście. A praca ma być dla was przyjemnością. Pracowaliście ciężko w pracy na niego, wymyśliłeś nową innowację dzięki której Twoja firma będzie mogła oszczędzić rocznie grubą kasę, jest to Twoja firma albo pracujesz dla kogoś. Jak to drugie to szef jak jest w porządku to daje Ci dużą premię, za nią postanawiasz szczęśliwy że miałeś taki pomysł, uczcić to nowym samochodem, zawsze myślałeś aby kupić nową Audi S8, znajomi będą zazdrośni nowym sportowym samochodem.
Kupujesz go i sądzisz że to on tak naprawdę dał Ci ten wspaniały stan, ale to nie prawda. Można, ale to musi się wiązać choćby z nami pasjami, jeśli chcemy komuś udowodnić że Jesteśmy lepsi, to będzie działać aż do póki ktoś nie kupi coś innego i tak walka się toczy, a My opamiętamy się za późno.
Ale zapominamy o tym że to droga dzięki której zdobyliśmy ten samochód sprawił że byliśmy szczęśliwi i dała nam tę euforię, jak pisałem wcześniej samochód się rozbije, a myśl o tym że potrafiliśmy zarobić na niego będzie wieczna, aż dopóki nie będziemy mieli lepszej.
A dlaczego ludzie którzy mają samochód albo pieniądze zdobywają kobiety? Większość z was nazywa je blacharami, ale nie pomyśleliście o tym że tamci faceci zalokowali pewność właśnie w tym samochodzie, a po stracie samochodu patrzy jak kobieta odchodzi od niego i znów koło się zatacza, ponieważ uważa że odchodzi z powodu straty jego materialnej, czyli samochodu, a tutaj chodzi o jego wnętrze które straciło źródło i pewność dostarczanej z niej. Więc samochodów pomaga ale nie zdobywa kobiety.
Więc nie cieszmy się z tego że mamy numer do kobiety, tylko że podeszliśmy do niej i zdziałaliśmy coś w tą stronę. Tak samo przy zerwaniu, gdy odejdzie to pamiętajmy o tym że przeżyliśmy z nią wspaniałe chwile, a czekają Cię jeszcze lepsze z innymi kobietami, a ona zrobiła Ci tak naprawdę przysługę.
Zauważcie że ludzie którzy coś osiągnęli opowiadają dużo o tym jak do tego doszli a nie co mają, lubią o tym opowiadać ponieważ to wtedy byli szczęśliwi, nie stawiają sobie nowych wyzwań więc siedzą w tym co już osiągnęli i tylko wspominają, to jest złe. Nie ma oni chwili w życiu w której nie mógłbyś coś zrobić, nawet na łożu śmierci możesz przekazać swoją wiedzę, to też da Ci satysfakcję, ponieważ będziesz wiedział że coś po sobie na świecie zostawiłeś i nie zostaniesz zapomniany szybko.
Jako pierwszy blog napisałem o tym że cel w życiu jest ważny, ale użytkownik joker22 dobrze upomniał mnie:
dokładnie, cel jest ważny, ale nie jest najważniejszy, droga do celu jest sama w sobie celem:)
Wtedy wiedziałem że ma rację, ale nie zrozumiałem tego w pełni. Ja nawet teraz uważam że meta nie jest ważna, trening przed biegiem dawał mi motywację aby w tym biegu wystartować, oraz sam bieg dawał mi radość ponieważ robiłem wtedy to co chciałem. Meta i nagroda to dodatek który jest tylko kawałkiem metalu, który się zgubi, sprzeda aby kupić nowe buty albo ktoś nam ukradnie. Nie sądzę że tamten blog jest zły, cel też jest ważny ponieważ bez niego będziemy tylko pałętać się po swojej okolicy, trzeba wyjść poza strefę komfortu i osiągać swoje cele.
Te przedmioty działają tylko jak kotwica przypominając nam o tym wszystkim, ale same nie dają szczęścia.
Więc pamiętajcie o tym aby mieć parę źródeł w razie gdy jedno się wyczerpie, albo chwilowo będzie nieczynne, oraz o tym że to nie cel i meta dała wam szczęście tylko droga do niej.
Róbcie tak, aby gdy postawili obok was drugiego nagiego człowieka to on mógł podziwiać Ciebie, a nie Ty jego.
Pozdrawiam, Zły Tomi.
Odpowiedzi
Świetny blog. Myślę, że ten
wt., 2012-12-11 15:37 — misiuraŚwietny blog.
Myślę, że ten filmik jest dobrym uzupełnieniem http://www.youtube.com/watch?v=V...
Dobry filmik, a cytat
wt., 2012-12-11 18:51 — Zły TomiDobry filmik, a cytat bejsbolisty pasuje. Można czerpać ze zwycięstw szczęście, ale jako że ich nie doświadczymy za dużo to też szczęśliwi nie będziemy, tak samo gdy przegramy, wtedy nie mamy nic, a nawet jeszcze się denerwujemy.
"Cieszmy się z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany jest"
Jak to śpiewa Sylwia Grzeszczak
'wmawiając sobie że Jesteś
śr., 2012-12-12 12:18 — Rafał89'wmawiając sobie że Jesteś zajebisty to szybko się wypalisz przy pierwszym niepowodzeniu' - jak tylko to przeczytałem to od razu sobie pomyślałem, z takim jakby żalem 'ale przecież ja jestem zajebisty'
Uwielbiam swój zmieniony tok rozumowania.
). Tak samo 'to facet jest zawsze zły i to jego wina' mi nie podchodzi. Odnośnie szczęścia i jak go szukać - sama prawda.
Co do reszty to uciekam od rozkmin od religii, równie dobrze można komuś polecić baśnie Andersena (polecam
Pozdro
Ale zauważasz że początkujący
czw., 2012-12-13 09:15 — Zły TomiAle zauważasz że początkujący zaczynają przygodę z uwodzeniem, mają powera z tego jak przeczytali blog motywacyjny oraz zobaczyli że żyli w iluzjach. Potem zaczyna się, są pewni Siebie i podrywają kobiety, więc wypalają się po pierwszych niepowodzeniach, albo są zbyt pewni Siebie i pokazuje im się cwaniactwo.
Gdy nie mamy czym podeprzeć swoją pewność, to dużych sukcesów nie osiągniemy.
Ty widocznie masz powód dzięki którym uważasz że Jesteś, ale widocznie nie zauważasz, więc nie wnikam.
Co do baśni, nie musisz być wierzącym, ale spójrz na materiały zawarte jako nauki ze szukania szczęścia, to zauważysz że dużo z tego co czytasz tutaj już było 2000 lat temu.
Nie pisałem że zawsze jest zły i to jego wina, ale podałem przykład w blogu gdzie facet nic nie zrobił, czyli przykład gdzie jest bardzo dużo razy wałkowany. Poczytaj pytania na forum, większość problemów związanych z związkiem jest spowodowanym przez kobietę? Nie to facet zaczyna zaniżać poziom. Zauważ że jak robisz wszystko książkowo to nie masz problemów, ale gdy upuszczasz garde to wtedy zaczyna się psuć. Więc szukaj kobiety która ma mniejsze wymagania względem facetów, albo walcz ciągle i wyrabiaj w sobie naturalność.
Niestety nie łatwo jest z
pt., 2012-12-14 10:06 — Rafał89Niestety nie łatwo jest z początku wycentrować obydwie rzeczy, to fakt (wyczucie dystansu pomiędzy pewnością a skrajną arogancją).
'Ty widocznie masz powód dzięki którym uważasz że Jesteś, ale widocznie nie zauważasz, więc nie wnikam.' - myślę, myślę, myślę i nic. Co właściwie chciałeś przekazać przez to zdanie? Że uważam, że jestem, ale nie zauważam dlaczego?
Niestety jestem już nastawiony na 'nie' więc trudno by mi było się doszukiwać pozytywów. Oczywiście nie sądzę, że ich tam nie ma ale ja patrzę na to z szerszego zakresu, a on jest, jaki jest.
Uprościłem tutaj troszkę. Osobiście stawiam na siebie
Częściej się zastanawiam teraz czy kobieta ma takie cechy jakich ja oczekuję, niż czy ja mam takie jakie ona chce. Zresztą 'wymagania' to pojęcie względne, dla jednej coś może być plusem, dla drugiej minusem, wiesz o co chodzi.
"'Ty widocznie masz powód
pt., 2012-12-14 18:51 — Zły Tomi"'Ty widocznie masz powód dzięki którym uważasz że Jesteś, ale widocznie nie zauważasz, więc nie wnikam.' - myślę, myślę, myślę i nic. Co właściwie chciałeś przekazać przez to zdanie? Że uważam, że jestem, ale nie zauważam dlaczego?"
Nie pamiętam już o co mi chodziło, ale sądzę że to było coś w stylu że źle zrozumiałem. Wtedy mogło mi się wydawać że uważasz się szczęśliwym, tylko dlatego że sam w to wierzysz, albo zbudowałeś inner game na autosugestiach.
Kto wie, jak przypomnę sobie to napiszę tutaj
"Częściej się zastanawiam teraz czy kobieta ma takie cechy jakich ja oczekuję, niż czy ja mam takie jakie ona chce"
Dobre myślenie, sam się w tym zatraciłem podczas moim ostatnim związku, a szczególnie podczas jego końca. Ale dziwię się sam sobie że potrafiłem się otrząsnąć tak szybko i zrozumieć samemu swoje błędy, wiec mam nadzieję że znów nie popełnię błędu z wymaganiami