
Moja przygoda z kobietami zaczyna się w momencie kiedy to odrzuciłem rutyny schematy techniki JEBAĆ TO jestem sobą a one to kochają.
Możesz powiedzieć że jestem płytki , pusty nie obchodzi mnie to jestem sobą.
Jedyne co tak naprawde musisz w sobie zmienić to pewność siebie,mowa ciała,pozbądz się kompleksów i ubieraj się według własnego gustu.
Jak widzę w TV pedała który mówi jak mają ubierać się faceci to mnie szlak trafia. Nie ubieraj w to co ci gej wciska że niby sexi jest.
Miej własny styl ja mieszam ciuchy
Nie spotykam na ulicy ludzi ubranych podobnie do mnie bo łącze styl Wiz Khalifa ze stylem Casaul(angielskich hoolsów)
To są podstawy na których się opieram a resztę mam gdzieś bo rutyny,schematy i techniki są sztuczne wyuczone i niepraktyczne.
W relacji staram się płynąć nie myśleć o następnym kroku wszystko wtedy leci swoim rytmem i jest naturalne.
Jeżeli widzę dziewczynę na parkiecie uśmiechnę się i widzę że moge zaliczyć KC bez słowa to całuję. Co z tego że nie zrobiłem socjala nie budowałem zainteresowania , tu jest ten kłopot że patrząc w suchy schemat robicie się hujowo sztuczni i musicie udowodnić że jesteście pewni siebie i ciekawi. Ja nie bo pewny siebie facet nie myśli o pewności siebie , zrozumiałem to niedawno jak odsunąłem się od strony i zacząłem budować własną markę i styl.
Niczego nie musiałem tak naprawdę robić to wszystko było we mnie i jest w każdym tylko trzeba popracować samemu ze sobą.
Pierdol otoczenie co cie ono obchodzi ubierz się tak jak tobie się podoba i rób wszystko co chcesz. Tak naprawdę to chyba jedyna dobra metoda , na wszystkich wyuczonych wyszedłem zawsze lipnie.
Teraz opisze jak wygląda na dzisiejszy dzień moja robota w klubie :
Wchodzę powoli z głową uniesiona lekko , rozglądam się lekko z uśmiechem i spoglądam na zegarek. Idę do baru zamawiam wściekłego psa i popijam go sexem na plaży. Siedząc przy barze i pijąc patrzę na brunetkę która spogląda na mnie i delikatnie się uśmiecha , oczywiście szybko odwzajemniam uśmiech. Wstaje i idę do niej , siadam obok patrze jej w oczy , i przedstawiam się. Dopijam drina mówię "choć" i zabieram ją na parkiet.
Czy zrobiłem coś wyjątkowego ??? nic nie zrobiłem i jakoś nie było zlewki ani oporu.
Chłopcy nauczcie się mieć jaj żeby być sobą wtedy może będziecie facetami. Rutyny i schematy to tylko przykłady gry , nie macie ich kopiować a mieć coś takiego swojego.
Ja nauczyłem się czytać sygnały i jeżeli widzę jakieś od dziewczyny to idę i ją podrywam. Nie porywam się na laski które nie dają IOI szkoda mi czasu i tak zawsze są takie co wysyłają więc po co iść na układ 50% jak można iść na 100% pewności.
Dzisiaj to tyle potrenuje i się odezwę
Odpowiedzi
Spoko... Może tak ale
ndz., 2012-02-05 21:00 — OnetouchSpoko... Może tak ale dlaczego nie korzystać z uroków tego że możesz mieć te co dają IOI oraz te co ci ich nie wysyłają?
Myślę, że jak podchodzisz do
ndz., 2012-02-05 21:16 — FunGustoMyślę, że jak podchodzisz do lasek, które dają Ci IOI, a nie podchodzisz do tych, które Ci tego nie okazują to nie jesteś pewny siebie.
Rozumiem, że jak widzisz zajebistą laskę, która Ci się zajebiście podoba i chciałbyś ją poznać to nie podchodzisz do niej, jeżeli ona nie wyśle Ci oznak zainteresowania.
Ktoś pewny siebie podejdzie do laski za równo czy ona mu wysyła oznaki zainteresowania czy nie, jeżeli będzie tylko ona go interesowała.
Uważam, że do tego nie trzeba żadnych technik ani rutyn, tylko zależy od pewności siebie i poczucia własnej wartości.
Jak dla mnie to co opisujesz jest samoograniczające.
Pozdrawiam
Ale po co jeżeli zawsze trafi
pon., 2012-02-06 05:46 — Adam290193Ale po co jeżeli zawsze trafi się kilka które wysyłaja IOI to po co mam iść do jednej na takim samym poziomie tylko że IOI nie dała ???
Bez sensu
Tak, tylko, że pojawia się
pon., 2012-02-06 11:12 — FunGustoTak, tylko, że pojawia się dziewczyna, która Cię interesuje, nawet w Twoim mniemaniu jest na "wyższym poziomie" niż pozostałe, ale nie wysyła widocznych oznak zainteresowania to do niej nie podejdziesz. O to mi chodziło. To, że nie używasz technik i rutyn ok, sam ich nie używałem, nie używam, bo mi nie podobają się. Lubię sam być kreatywny, iść na żywioł, opierać się na intuicji i doświadczeniu.
Jeżeli poczuje chęć podejścia
pon., 2012-02-06 14:54 — Adam290193Jeżeli poczuje chęć podejścia robie to kieruje się instynktem
No to git, w blogu ciut
pon., 2012-02-06 15:16 — FunGustoNo to git, w blogu ciut inaczej to ująłeś ale jak tak mówisz to zgadzam się. Heh w sumie raz się żyje i czego tu się bać, przecież nie samego siebie i nie kobiet
FunGusto masz zdrowe
pon., 2012-02-06 17:56 — CreasyFunGusto masz zdrowe podejście.
Coś mi się wydaje że swoje przeżyłeś.
Dokładnie "raz się żyje" a ja
pon., 2012-02-06 19:24 — Adam290193Dokładnie "raz się żyje" a ja chce przeżyć swoje na maxa zajebiście
I tobie też tego życzę
Creasy: Heh popatrz ile lat
pon., 2012-02-06 19:36 — FunGustoCreasy: Heh popatrz ile lat już mam, więc już i trochę się w obiegu jest
Adam290193: Czasami jest gorzej, ale na szczęście częściej lepiej
Póki można nie ma co sobie żałować. Dzięki i wzajemnie.
2+ za przekaz i treść bloga
ndz., 2012-02-05 22:02 — Seven_2+ za przekaz i treść bloga oraz płynące z niego emocje.
Stary, podrywasz tylko laski, które jest Ci łatwiej?
No to nie jest najlepsza droga rozwoju...prawda?
Poza tym, nie bądź taki w stosunku do ludzi korzystających z rutyn i do samych rutyn. Skalibrować niektóre odpowiednio pod siebie, swój styl, co nam pasuje i jest okej. Choć fakt faktem, nie wszyscy potrafią korzystać z materiału podanego na tacy, a próbują na siłę - a niektórzy po prostu się w tym nie odnajdują.
Zawsze jak ktos przy mnie
pon., 2012-02-06 05:48 — Adam290193Zawsze jak ktos przy mnie robił rutynki itp wyglądał jak pajac. Możliwe że ktoś to umie dobrze robić , osobiście nie widziałem.
Ja również nie uważam, aby
ndz., 2012-02-05 23:58 — kamilxmaxJa również nie uważam, aby rutyny były kluczem do sukcesu. I zgadzam się z autorem blogu. Jedyne, co tak naprawdę przydało mi się z tych wszystkich rutyn, to negi, które nadal opanowywuje oraz zaliczanie KC. Reszta jak dla mnie zbędna. Zapomniałem o sześcianie, który zabija nieco czas i pokazuje cię w fajnym świetle. Reszte olałem. Co do tych dziewczyn w klubie... Z tego, co zauważyłem, to czasami ładne laski zachowują się zupełnie obojętnie w chwili, gdy do nich podchodzisz. Natomiast potem okazuje się, że tylko na ciebie czekały.
Dokladnie, też na poczatku
pon., 2012-02-06 08:04 — dickinsonDokladnie, też na poczatku próbowałem różnych technik itd, schematów. Nie powiem że nie były skuteczne bo były ale czułem się niespełniony. Pamiętam jak latałęm po miescie i rzucałem otwieraczem, który nie był mój ale był niesamowicie skuteczny "cześć, spław mnie w jakiś oryginalny sposób".
Potem gdy nabrałem trochę doświadczenia, to obyśliłem swój sposób czyli naturalnosć spontan i od samego poczatku dazenie do pocałunku - co jest teraz zajebiscie skuteczne.
Oczywiście jest jedna rutyna,którą używam do dziś bo jest po prostu zajebista, zawsze skuteczna i uruchamiajaca zaskoczenia i zachwyt u dziewczyn.Szescian.
Są oczywiscie techniki czy rutyny które mogą być naturalne gdy Ty sam je sobie wymyślisz.
mój sposób w skrócie: mega pozytywna enrgia + pewnosc siebie + kino + wzrok + dążenie od początku do pocałunku - a to zawsze wyjdzie naturalnie
pozdrawiam
Rutyny niestety nas
pon., 2012-02-06 14:57 — Adam290193Rutyny niestety nas ograniczają , jesteś starym wyjadaczem i wiesz które rutyny ci pomagają.