To mój pierwszy blog, więc nie liczę na waszą aprobatę, ani otuchę bo wiem że i tak to mi nie pomoże, jedynie czego od was oczekuje to prawdy i tylko prawdy. W takim razie zaczynam swój rachunek sumienia, z uwagi że to mój początek postaram się żeby był krótki, mimo tego iż mam zajebaną głowę myślami.
Większość z was trafiła tu po tym jak rzuciła was ta "jedna jedyna na całe życie", to geneza mojego upadku na kompletne dno o dużym zamuleniu, wyglądała dokładnie na odwrót, co z perspektywy czasu widzę że się na mnie zemściło (i masz ci za swoje). Zaczęło się to w podstawówce, kiedy to koleżanka z klasy (z którą moje relacje wyglądały na zasadzie cześć-cześć) "ścieła" mnie z nóg w drzwiach mojego domu pytając mnie "Czy chciałbym z nią chodzić?". Co miałem powiedzieć? Byłem( i nadal jestem) zakompleksionym gnojkiem, a na dodatek tego wszystkiego zawróciła mi w głowie inna małolata ( do której nigdy nie spróbowałem nawet zagadać). Odmówiłem jej czego z perspektywy czasu bardzo żałuję, bo mogłem przeżyć wile wspaniałych chwil i zdobyłbym obycia z dziewczynami, a na gorszą sprawę nie wziąłem tego pod uwagę że dziewczyna się tak wyrobi i dzisiaj będzie super laską co mnie jeszcze mocniej dobija. I tak to się właśnie zaczęło byłem wtedy w szóstej klasie i do dziś nie miałem żadnej dziewczyny, pomimo moich wielkich chęci nawet nie spróbowałem mieć, nie starałem się o to. W swoim życiu poświeciłem tyle czasu na gdybanie, dołowanie się, rozmyślanie, że dzisiaj nie wiem nawet kim jestem i czego chcę w życiu. I nie chodzi tu tylko o dziewczyny i relację z nimi, ale o samego mnie. Nie mam żadnych pasji, a moje życie jest monotonne, każdy dzień taki sam. Czuję że odwrócili się ode mnie wszyscy kumple, klasa, nawet we własnym domu czuję się nie pewnie, a rodzice traktują mnie jak powietrze. To wszystko sprawia, że mam taki pierdolnik w bani że nie potrafię nawet niczego zacząć. Chciałbym zrobić wszystko, ostatecznie nie robiąc nic.
Spytacie czego się tego tu szukam wsparcia,otuchy. Nie nie potrzebuję tego, do tej pory przeczytałem tyle blogów, jednak nie robiąc ni czuję że to mi bardziej zaszkodziło niż pomogło. Chcę się uwolnić od samo destrukcji, od tych wszystkich myśli, które zaśmiecają mi głowę. Jestem tu po to by zacząć wszystko od nowa, by się obudzić z tego koszmaru i zacząć żyć, znaleść receptę na życie. Być naturalnym sobą, robić rzeczy na które mam tylko ochotę, być naturalnym, tak że gdy widzę piękną dziewczynę i
czuję że chciałbym ją poznać to idę do niej zagadać. Tyle bym chciał, a nic nie robię. Mówią że wystarczy chcieć, a ja mówię że chcieć to za mało.
Na początek to by było tyle na mój temat i mam nadzieję, że przyjdzie taki czas gdy będę mógł coś wartościowego po sobie tutaj zostawić, a ta strona nie będzie mi już do niczego potrzebna, a pozostanie tylko miłym wspomnieniem i wspaniałą przygodą. Tego sobie i wam drodzy użytkownicy życzę.
Odpowiedzi
Stary masz dopiero 17 lat,
czw., 2014-01-16 20:07 — nieogarnietyStary masz dopiero 17 lat, SKOŃCZ Z TYM PARCIEM NA ZWIĄZEK, jesteś młody, pewnie jeszcze niedojrzały na kobietę w swoim życiu, ja sam się zastanawiam czy jestem, moją pierwszą dziewczynę miałem w wieku prawie 19 lat i byłem z nią cały miesiąc, teraz staram się rozwijać i robię to, ROZMAWIAJ Z LUDŹMI WSZĘDZIE GDZIE SIĘ DA, ROZWIJAJ SWOJE UMIEJĘTNOŚCI INTERPERSONALNE, UŚMIECHAJ SIĘ I PRZESTAŃ UŻALAĆ, MOTYWUJ SIĘ LUDŹMI WOKÓŁ SIEBIE, JAK WSZYSCY SIĘ OD CIEBIE ODWRACAJĄ ZRÓB COŚ ŻEBY BYŁO ODWROTNIE, pamiętaj, jak ty się za siebie nie weźmiesz, to nikt tego za Ciebie nie zrobi, więc KLIKNIJ CZERWONY KRZYŻYK W PRAWYM GÓRNYM ROGU I ŻYJ!
idealny list do bravo girl!!
czw., 2014-01-16 20:11 — Lampartidealny list do bravo girl!! zwierzenia nastolatki
Puknij się w łeb człowieku,
czw., 2014-01-16 20:53 — kjetPuknij się w łeb człowieku, młody szuka pomocy i wsparcia a Ty go jeszcze dołujesz, ja w jego wieku miałem inne problemu ze sobą, i nie szukałem wsparcia, a dzisiaj żałuję, bo mój pogląd na pewne rzeczy mógłby do tej pory zmienić się diametralnie, jeżeli nie masz nic konstruktywnego do napisania, to nie pisz, albo sam do siebie mejle wysyłaj ze swoimi podśmiechujkami,
a Ty młody nie przejmuj się, pasje na pewno masz, tylko jeszcze tego nie odkryłeś, ale robisz coś czego nie możesz dopuścić do świadomości, że to Twoja pasja, musisz wyluzować i się nie spinać, jak piszesz masz burdel w głowie, więc nie napiszę Ci, że wszystko się poukłada, bo to Ty sam musisz sobie to poukładać, nikt inny, oczywiście zajmie to trochę czasu, ale uwierz mi, włożona praca się opłaca
)
pozdrawiam!
a co to za strona? klub
pt., 2014-01-17 08:56 — Lamparta co to za strona? klub wzajemnej adoracji? po co dajesz aprobate dla jego pizdowatosci? zamiast ostro zjebac zeby w koncu przestal sie zachowywac jak baba!! On mysli , ze jak swoje beznadziejne zycie przeleje na papier cos sie zmieni?!! idz z nim do parku kupcie soczek i psiedzcie na lawce , pogadajcie o tym jaki to swiat jest niesprawiedliwy... czy tak sie zachowuje facet? chlopak? jak chcesz mu pomoc przez kompa? jak zmiana jego myslenia zmienia sie razem z odejsciem od klawiatury!! jak ma sie nie przejmowac, powiedz mi jak? to jest Twoja rada dla niego? do dupy taka rada!! Niech sie wezmie w garsc scisnie za jaja i nie wylewa swoich zali , bo to droga do nikad.
jestem zlonierzem i byl u nas chlopak , przyszedl do wojska po tym jak zostawila go dziewczyna, zalil sie stekal , nic sie nie chcialo, mowil ze gorzej byc nie moze., a omazalo sie ze moze jak zima pojechal na poligon i to ze zostawila go dziewczyna bylo niczym przy tym co go spotkalo!! zimno, brud i glod, wtedy odkryl na co na prawdd go stac!!z pizdy jaka byl wyszedl facet z jajami!! wiec czasami trzeba ostrej zjebki, ostrego zdolowania , trzeba zbudowac fundament.A Ty jaki chcesz go w nim zbudowac?? poklepujac po plecach jak jakas pizda!!!
Ale ty mu nie dałeś ostrej
pt., 2014-01-17 09:29 — TYABAle ty mu nie dałeś ostrej zjebki nawet. Zjebka zjebką, ale trzeba człowiekowi oprócz niej dać motywacji!!!.
Ty napisałeś tylko ''Idealny list do bravo girl'' jak masz takie głupoty pisać to lepiej nie pisz nic, bo to nic nie wniosło do tematu, nawet na zjebke to nie wyglądało.
Czy trzeba ostrej zjebki i zdołowania by zbudować fundamenty? na pewno nie może być czegoś takiego jak klepanie po plecach, ale też nie przesadzajmy z tym zdołowaniem bo to może różnie zadziałac. Ty masz 29 lat i jesteś żołnierzem, a on może jest zwyklym chlopaczkiem, któremu ''zjebka'' i zdołowanie bardziej zaszkodzi niż pomoże. Jak się kogoś ''dołuje'' i daje ostre zjebki, to siłą rzeczy druga osoba usprawiedliwia się w swoich oczach, taka reakcja obronna.
Nawet teraz co Ci napisałem, jak to przeczytasz będziesz analizował ten tekst nie pod kątem tego co napisałem, ale pod kątem takim, że wytknąłem Ci błąd i prawdopodobne jest to, że się oburzysz, zaczniesz się usprawiedliwiać i zaraz mi niemiło odpiszesz. Ze zjebką ma iść motywacja dla drugiej osoby!!! to działa, a nie dołowanie.
To fakt nic na siłę nie mam
czw., 2014-01-16 20:19 — DamboTo fakt nic na siłę nie mam nawet pasji w życiu coś w czym naprawdę jestem dobrym i mógłbym o tym gadać godzinami, oczywiście są rzeczy rzeczy, które mnie interesują, już od dawna przybieram się do tego zacząć ćwiczyć na siłowni, a daleko nie mam od kilku lat cały sprzęt stoi u mnie na strychu ławeczki worek itp. Ale czuję że jednak brakuje mi dziewczyny, żeby nauczyć się obycia i w końcu zacząć je poznawać nie napieram na związek, ana relacje z kobietami. Ale nie potrafię znaleść, takiego błysku, który pozwoli mi robić swoje bez względu na konsekwencje. Takie niewzruszenie względem tego co może się stać.
Dzięki za wyrozumialość, ale
czw., 2014-01-16 21:03 — DamboDzięki za wyrozumialość, ale rzeczywiście z blogiem w bravo girl bym zrobił furorę
Napisalem po prostu jak się czuję, bo emocje świetnie ukazują rzeczy na którymi warto by popracować . Chyba za bardz przywiązuje uwagę do rezultatów i ostatecznie nic nie robię bo boję się tego spieprzyć.
Grunt, że zastanawiasz się
czw., 2014-01-16 21:10 — arek500Grunt, że zastanawiasz się nad sobą i chcesz nad tym pracować. Idź przed siebie, a wszystko ułoży się tak jak trzeba, jednak musi upłynąć trochę czasu. Nie poddawaj się.
Bracie! Sam sobie
czw., 2014-01-16 21:35 — RedGuitarBracie!
Sam sobie odpowiedziałeś na to co i jak zrobić
Przynajmniej w przeciwieństwie do większości użytkowników tej strony JESTEŚ SZCZERY, a to bardzo dobry początek. Solidna podstawa.

Masz pierdolnik we łbie? norma, każdy ma - mniejszy lub większy. Kwestia tego jak sobie z nim radzić (nie ma uniwersalnej recepty - sama przyjdzie).
Masz 17 lat i nie byłeś w związku? Ja w Twoim wieku byłem po jednym i niewiele to zmieniło - dalej miałem durnowate postrzeganie kobiet i świata, i nadal sobie ani z jednym, ani z drugim nie radziłem. Co do parcia na związek - będą Ci tu pierdolić, żebyś nie parł. Nie da się - każdy, kto nie był w związku - chce być w związku, każdy kto nie ruchał - chce zaruchać. Z czasem przechodzi - szczególnie po paru dobrych jazdach od partnerki i pierwszym seksie.
Co do pasji - nie ma niczego takiego co chciałbyś robić? na bank jest. Po prostu zacznij to robić. Masz złe nastawienie? Wiesz co robił Michael Phelps jak miał złe nastawienie do treningu i się mu nie chciało? Zmieniał nastawienie - sprawdzone, działa
Kwestia tego wszystkiego, żebyś był dobrym motywatorem dla siebie. Nie chce Ci się nagle? To przypomnij sobie po co to robisz, a się zachce. Nie daj się temu głosowi z tyłu głowy. A co z nim najlepiej zrobić? Jak zaczynasz go słyszeć to ucinaj gadkę, nie negocjuj sam ze sobą, a osiągniesz szczyty!
A teraz, 17 lat? Skup się na szkole, bo drugi raz nie będzie dane. Dobry zawód -> pieniądze/reputacja -> 10HB * 100. Znajdź dobre zajęcie - sztuki walki? wspinaczka? siłownia? gra na instrumencie? masz naprawdę duży wybór. Jak się czymś zajmiesz to przynajmniej nie będziesz miał czasu na pogłębianie pierdolnika we łbie
Z kolegami sobie nie radzisz? Jak się nie będziesz podlizywał, dawał zirytować, uginał pod presją to już masz ich opanowanych. Każdy będzie się z Tobą liczył.
Powodzenia.
Tak masz rację dobrze
czw., 2014-01-16 22:09 — DamboTak masz rację dobrze powiedziane trochę trudniej to na doświadczenie przekuć bo dopiero wtedy nabiera to prawdziwego znaczenia. Co te dziewczyny ze mną zrobiły, oczy mi pizdą zarosły, taka natura tez mam swoje potrzeby, a gdyby tak wykorzystać to na swoją korzyść?
Kolego widze, że twój
pt., 2014-01-17 19:26 — VegoKolego widze, że twój największy problem i przeszkoda to twoje myślenie i postrzeganie świata, jak tylko zmienisz postrzeganie, to wszystko się zmieni dla Ciebie. Zamiast radzić ściskać sobie jaja na poligonie ;] proponuje przeczytać, ze zrozumieniem Anthony De Mello : Przebudzenie
To mocna lektura, myślę,że Ci pomoże.
SEICENTO oto mój samochód
sob., 2014-01-18 20:12 — RifiSEICENTO oto mój samochód kiedyś chialem mieć mercedesa ale nie miałem wtedy nic
ale systematycznie pracą po kolei do czegoś dążę i być może będę go kiedys miał ale czy na pewno może juz będę miał inne potrzeby
Sęk w tym kolego nasz żeby systematycznie iść krop po kroku nie da sie z dnia na dzień przeskoczyć a po drodze różne rzeczy nas zmieniają. Tak jest ze wszystkim z kobietami życiem
na razie masz szkole tak więc wiesz co będziesz jakiś czas robił. Resztę poświęć na ułożenie wszystkiego do kupy. Nie przejmuj się że nie masz pasji bo ja też tego nie mam interesuje się wieloma rzeczami ale jedne w której byłbym naprawdę dobry to nie i muszę Ci powiedzieć ze to nie przeszkadza w niczym. Najważniejsze żebyś zaczął życ w zgodzie z samym sobą. Powodzenia 