
Nawet nie wiem, pod jaką kategorią umieścić tego bloga. Bo niby to akcja, też i w klubie, ale głównie chodzi o historię. Mniejsza z tym..
Od dłuższego czasu, brakowało mi strasznie jakiegoś spontanicznego wyjścia. Niby wszystko się u mnie rozwija, w myśl zasady "powoli do przodu", ale jakoś tak było rutynowo. Przeleciałem w pamięci ostatnie miesiące swojego życia i doszedłem do wniosku, że za bardzo nie mam co wspominać z tego okresu. To znaczy jest to okres konsekwentnego dążenia do określonych celów, ale brakowało mi w nim spontaniczności. Nie brakowało kobiet, ale spontaniczności. A spontaniczne akcje, zawsze się długo pamięta
Nie sprzyjało też temu moje środowisko, gdzie wszyscy albo zajęci (w sensie w związkach), albo zapracowani. Jednym słowem muł!
Więc zrobiło się troszkę cieplej. Nie mogąc znieść już tego stanu rzeczy, wziąłem siebie w garść, wziąłem w garść dwóch kumpli i powiedziałem, że idziemy na męskie wyjście. Decyzja pod wpływem chwili, może nawet emocji. A że ciepło, najpierw w plener przy piwku pogadać, a potem zobaczymy co dalej. Poszli.
Siedzimy przy piwie, gadamy o życiu i pada propozycja, żeby gdzieś uderzyć, do jakiegoś lokalu w sensie. No to idziemy. Siedzimy w lokalu, przy piwie, jakoś nudno się zrobiło. Zacząłem rozglądać się po klubie, za jakimś damskim towarzystwem, ale rewelacji nie było. No nic to. Natomiast siedziały sobie 3 dziewczyny. Wyglądały na sympatyczne. To mówię do chłopaków, że dosiadamy się do nich, bo damskie towarzystwo rozweseli nam wypad. Oczywiście oporni byli: "nie, jedna ma za duży tyłek", "jak chcesz do nich zagadać", "ale one nie są jakieś szałowe".
Chłopaki, mówię: zagada się normalnie, a że nie są szałowe? a jakie ma to znaczenie? jeden dał się przekonać.
Podeszliśmy i mówię normalnie: cześć.
One się patrzą zaskoczone, ale po chwili uśmiech i: cześć.
- ej, bo tak sobie siedzimy i w sumie wyglądacie na interesujące kobiety
Jeszcze większy uśmiech: - wow, to siadajcie.
Tak. Takie to proste jest. Dla tych co pół dnia myślą, jak zagadać do laski.
Posiedzieliśmy, doszedł później kolejny kumpel i siedzimy wszyscy i gadamy o pierdołach.
Powiedziałem im później, że my dzisiaj mamy spontaniczny wypad i czy się podłączają. Zgodziły się dość szybko 
Poszliśmy w plener, na fajną miejscówkę. Gadaliśmy, pośmialiśmy się, dziewczyny były zdumione jak im powiedziałem, że jak faceci zagadują do lasek, to zawsze czegoś chcą. Poważnie. Ale my chcieliśmy spędzić tylko czas w miłym towarzystwie. Po jakimś czasie, dziewczyny poszły do domu, bo musiały rano wstać.
Nikt nie wziął do nikogo numeru, nikt nikogo nie przeleciał. Za to każdy się fajnie bawił i miło spędził czas.
Ale to nie koniec historii...
Stwierdziliśmy, że w sumie fajny wieczór do tej pory, więc idziemy dalej w miasto. Wchodzimy do klubu. Mało ludzi, jest gdzie usiąść - idealnie. Siedzą dwie fajne dziewczyny. Podszedł do nich kumpel i się spytał czy możemy się dosiąść. Odparły, że jasne. Okazało się, że obie zajęte, że ich chłopacy zaraz przyjdą. I jak myślicie, jak się zachowywały? Pewnie pomyślicie, że chciały nas spławić? Gówno prawda. Normalnie sobie gadaliśmy, śmialiśmy się, lekko flirtowaliśmy. Potem się pożegnaliśmy z nimi. I jaki wniosek? Kolejny fajnie spędzony czas i poznane nowe osoby.
Jak do tej pory, pomyślałem sobie, jest mega. Spontanicznie, miła atmosfera, poznajemy nowe osoby, z którymi w fajnym klimacie spędzamy czas. Wieczór mega. Żadnych numerów telefonów, żadnego KC i innych takich. A wieczór super i dla nas i myślę, że dla tych lasek podobnie 
Ale to nie koniec historii...
W tym samym klubie, kumpel spotkał znajomego, który siedział z dużą ilością innych ludzi. Więc się przysiedliśmy. Siedziała koło mnie jedna dziewuszka. Więc zacząłem z nią rozmawiać, bo chłopaki już mi odpadali powoli
I zgadnijcie o czym z nią rozmawiałem? Przez 2 godziny jej gadałem o tym, że mężczyźni nie lubią tańczyć i robią to tylko po to, żeby poderwać laski (to jest oczywiście moja teoria - nie musi być prawdziwa) i o badaniach nad pornografią. A jej reakcja? Wielkie oczy, cała seria przypadkowych dotyków, zabawa włosami i wzrok z jednego oka na drugie.. Żadnego NLS, żadnych innych sztuczek. Nic. Dotykałem tylko jej włosów czasami. Bo lubię się bawić włosami lasek.
Nasze imiona powiedzieliśmy sobie, dopiero jak brałem do niej numer.
Myślicie, że może nie zbudowałem taką rozmową odpowiedniego raportu? To się mylicie
Więc Panowie drodzy! Ten blog napisałem dla Was. I jest to pierwszy i ostatni zapewne blog, w którym opisuje swoje przygody. Natomiast wiecie co było dla mnie w tym wszystkim najlepsze? Nie zdobyty numer telefonu. Nie jakieś udowadnianie, że podrywanie jest proste. Nie żadne ćwiczenia w relacjach damsko - męskich.
Najlepsze było to, że mam co teraz wspominać. I mam nadzieję, że te poznane laski, też będą miło wspominać ten wieczór.
Pozdrawiam!
Odpowiedzi
Pozytywne nastawienie robi
pt., 2013-04-19 18:54 — franzllangPozytywne nastawienie robi robotę
Fajny blog!
"Często jak wypadam do klubu
pt., 2013-04-19 21:03 — hideoshi"Często jak wypadam do klubu to tańczę dla siebie" - być może tak jest. Nie neguje tego. Natomiast cały czas mam wrażenie, że jednak podświadomie jest to skierowane na płeć przeciwną.
Nie mieliśmy wspólnych znajomych. Mój kumpel, znał jej kumpla. Ja bym tego nie nazwał wspólnymi znajomymi. Ale, nie to jest najważniejsze w tym wszystkim
"- ej, bo tak sobie siedzimy
pt., 2013-04-19 23:29 — santinoC"- ej, bo tak sobie siedzimy i w sumie wyglądacie na interesujące kobiety
Jeszcze większy uśmiech: - wow, to siadajcie.
Tak. Takie to proste jest. Dla tych co pół dnia myślą, jak zagadać do laski."
kwintesencja otwarcia
reszta bloga tez miodzo nie
pt., 2013-04-19 23:34 — santinoCreszta bloga tez miodzo
nie trzeba 5 nc, 3 kc i fc na lawce w parku zeby milo spedzic czas
czasem mozna podejsc do dziewczyn ktore moze "szalowo" nie wygladaja i sie swietnie bawic
pozdrawiam
santinoC ale nie będzie
sob., 2013-04-20 09:42 — RamoselsantinoC ale nie będzie gorzej, jak będzie udekorowane, to jakimś aktem seksualnym !
pewnie ze nie, jak sie trafi
śr., 2013-04-24 23:23 — santinoCpewnie ze nie, jak sie trafi
pewnie ze nie, jak sie trafi
śr., 2013-04-24 23:23 — santinoCpewnie ze nie, jak sie trafi