To nie miało się tak skończyć
To miał być zwykły, zakraplany Lechem, zajedzony kiełbasą Śląską z grilla piątkowy wieczór z gronem znajomych. Taaaaak. Strumienie napojów z % nie ustają, znakomita atmosfera, każdy z bananem na twarzy.
Godzina 21 a tu nagle z grona znajomych słychać mocny, niski głos
- idziemy do klubu?
Ludziska skonfundowani, że co? Najebał się chyba! Nagle scripo zabiera głos
- czemu nie? Chodźmy, rozkręcimy jakąś dyskotekę w mieście
Chwila narady, gdzie idziemy, jak dojedziemy. Ustalone! Ok. 22 docieramy na miejsce, wchodzimy grupką( 11 osób ), ja wchodzę ostatni, rozglądam się, patrze ile ludzi, jaka muzyka i idę spokojnym krokiem na lożę którą zajęła moja grupka. Chwila na zaprzyjaźnienie oczu ze światłami. Jak to na mnie przystało długo nie posiedzę na miejscu, więc mówię znajomym, że idę do baru coś dla nas zamówić, potem się rozliczymy. Podchodzę i moim oczom ukazuje się hb 9 w zabeistej koronkowej sukience, z niezłym dekoltem.
- Wyglądasz sympatycznie i przyjaźnie, pomyślałem że podejdę do Ciebie i się przywitam... jestem scripo
- Hej, Sandra
- Słuchaj Sandra, widzę, że pijesz jakiegoś drinka, możesz mi coś polecić bo jestem tutaj pierwszy raz?
- Wiesz co brałam co mi barman polecił, ale bardzo dobre, polecam
- No dobra, to sprawę alkoholu mamy za sobą, a jak tutaj z atmosferą, muzyką? Daje radę?
- Tak, bywam tutaj czasami i zawsze dobrze się bawię
- To dobrze, bo wiesz, ja jestem tutaj w określonym celu. Mam dzisiaj zamiar poderwać kilka dziewczyn, ale nie martw się, Ciebie to nie czeka 
- Taaaak? Taki z Ciebie podrywacz, no to powodzenia życzę, chyba Ci się przyda
- wątpisz w mój urok osobisty?
- w urok może nie, ale raczej wątpię, żeby coś Ci się udało
- Wiesz, ja nie mam parcia na nic. Mogę dać tylko tym dziewczyną coś, czego nikt inny im tego nie da.
- no to powodzenia
- Jeszcze do Ciebie wrócę, nie martw się
Wracam z wódką do znajomych i popijamy spokojnie, dyskutujemy i śmiejemy się co nie miara. W końcu po kilku kieliszeczkach wkraczamy na parkiet. Znajomi niektórzy tańczą razem, niektórzy z innymi. Ja poluje. Nie szukałem niczego specjalnego, widziałem, że target z pod baru patrzy się na mnie, więc łapę hb 7 za ręce i tańczymy. Dużo kina, ja rozluźniony wariuję, biorę ją na ręce, kręcimy piruety i ogólnie dobrze się bawimy. Jedną wymęczyłem no to wracam do swojego towarzystwa i tańczymy razem. Wchodzę do kółeczka wraz ze znajomą i tańczymy. Tak bawimy się kilka piosenek po czym wracamy uzupełnić wypocone wartości mineralne(%). Znowu śmiechy, dowcipy, luźne tematy do rozmów i stwierdzam idę tańczyć, bo energia rozpiera. Biorę moje hb 9 za rękę od koleżanki(chyba) i idziemy szaleć. Trochę kina, przyznam, że na wiele mi nie pozwalała, więc zwykłe tańce.
- I jak Twoje podrywy?
- Czekasz, aż zajmę się Tobą?
- na mnie to nie działa
- masz na myśli czuły dotyk, poczucie bezpieczeństwa które daje Ci partner, chwile ekstazy przeżyte podczas gorącego tańca? Czy dalej chodzi Ci o mój urok osobisty?
- jesteś powalony!
- Chodź, wyjdziemy na zewnątrz, w jakieś cichsze miejsce bo tutaj nie mamy warunków do rozmowy
Wychodzimy na zewnątrz, rozmawiamy, trochę c&f z mojej strony, kino, jakaś rutynka, rozmowa o związkach. Pogadaliśmy kilkanaście minut, domknąłem numerem i na koniec rzuciłem otwartą pętlą.
- Wiesz, jesteś niesamowitą dziewczyną. Posiadasz 3 cechy które odróżniają Cię od innych kobiet
- Taaak? Jakie?
- znasz swoją wartość, masz piękne dołeczki jak się uśmiechasz
- A 3?
- Hola hola! Powiem Ci na naszym następnym spotkaniu
Chyba wiecie co będzie tą 3 cechą? 
Wróciliśmy do klubu, ja poszedłem do znajomych na parkiet, target do koleżanki po czym po jakichś 15 min opuściły placówkę.
Później podbiłem jeszcze do jakichś 2 dziewczyn i zrobiłem im test na najlepszą przyjaciółkę. Pogadaliśmy trochę, ale nic więcej nie podziałałem, bo nie miałem już siły, chęci. Było to już chyba tak na chama. No i ten alkohol też swoje zrobił.
To był mój pierwszy raport z NG i przyznam, że chyba jeden z nielicznych, ponieważ jakoś podrywanie w klubach mi nie leży. Za dużo ludzi, hałas w chuj i warunki ogólnie do działania trudne. Ale dla sprawdzenia wykorzystałem okazję pójścia do klubu i sprawdzenia jak podchodzi się gdy już słońce nie świeci.
Odpowiedzi
hahahahh moja ulubiona
ndz., 2012-04-29 20:23 — Smarthahahahh moja ulubiona otwarta pętla z 3 cechami <3
coraz wiecej ludzi pisze o DG/NG lubie
zycze powodzonka
)
pozdrawiam,
smart.
Dobry pomysł, z tą pętlą.
ndz., 2012-04-29 21:13 — fuseDobry pomysł, z tą pętlą. Ustawiłeś mi poprzeczkę ;D
mam pytanie co oznacza c&f i
pon., 2012-04-30 11:57 — Bonitomam pytanie co oznacza c&f i co masz na myśli pisząc rutynka ?
c&f = cocky & funny tu masz
pon., 2012-04-30 17:34 — EnjoYc&f = cocky & funny
tu masz przykłady http://www.podrywaj.org/cocky_fu...
rutyna to wyuczona na pamięc sekwencja, tekst itd
Hehehe, no fakt, muszę
pon., 2012-04-30 12:02 — The SecretHehehe, no fakt, muszę przyznać, że ta otwarta pętla daje zajebiste efekty

Życzę dalszych sukcesów
No cóż. Niech każdy
pon., 2012-04-30 20:06 — AndrzejMNo cóż. Niech każdy "naturalista" to przeczyta i się zastanowi czy właśnie przez brak takich praktyk dziewczyny nie oddzwaniają.
Hoon i wiele innych osob
wt., 2012-05-01 12:17 — JaskierHoon i wiele innych osob mowiło, ze rutyny na wyzszym poziomie beda spójne z nami. No właśnie i czy wtedy przestają być rutynami? Nie ma juz wtedy schematu, schemat zastepuje instynkt. A co do otwartej pętli, to jest jedna z moich ulubionych sztuczek, tak sztuczek, bo sa to zajebiscie skuteczne sztuczki, rozmawiałem z pewna kobieta na czacie i nieświadomie użyłem otwartej pętli, a ona zażartowała, że właśnie zastosowałem otwartą pętle i co z tego skoro, oboje śmieliśmy się z tego. Stworzenie raportu to już inna sprawa i klub jest najlepszym miejscem na eksperymenty.