Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

SIKS wraca do GRY

Portret użytkownika SIKS

Witam na moim blogu po dosyć długiej przerwie.

Po kilku całkiem nieźle spędzonych latach z dala od GRY przyszła pora wrócić do formy.
Oczywiście historia jest taka sama jak wszystkie inne, złapałem trochę umiejętności dzięki tej stronce, poznałem kobietę która zawróciła mi w głowie i którą uznałem za wartą większego zaangażowania. Po jakimś czasie związek został zweryfikowany przez życie i tak oto wracamy do punktu wyjścia.

No może nie do końca do punktu wyjścia, już nie jestem takim młodym chłopakiem jak w chwili gdy zawiesiłem "działalność", pomysł na siebie został wdrożony w życie i od tamtej pory sukcesywnie prę do przodu.
Te kilka lat nieaktywności były mocno poświęcone rozwojowi i pracy zawodowej. Tutaj mam pierwszą "niespodziankę" co dla niektórych, jakoś nie widzę, żeby mityczny status i kasa mi tu jakoś wielce pomagały, w sumie to w ogóle tego nie zauważam. Wink

Opiszę tutaj dwie historie, mam kilka kolejnych w zanadrzu które nadal są na etapie rozwoju, do tego trochę przemyśleń na temat obecnego rynku apek randkowych.
Zostawię to wszystko na inne blogi.

#1 Nowa w mieście
Na pierwszy ogień idzie moja pierwsza randka od "powrotu". Poznana na jednej z apek, nie pamiętam już jak ją ugrałem ale chyba od razu rzuciłem propozycję spotkania i siadło. Wziąłem jeszcze numer i tak naprawdę w kilku wiadomościach się ustawiliśmy bez większych problemów. Tak na marginesie, zauważyłem, że jak nie chcą dać numeru to do spotkania raczej nie dojdzie.

Przychodzę na miejsce, całkiem wysoka (jak dla mnie) i atrakcyjna dziewczyna. Byłem naprawdę miło zaskoczony, że pierwsza randka i jest naprawdę dobrze. Lecimy od razu do knajpy po jakieś driny i w sumie spotkanie upłynęło nam na rozmowie bez większych fajerwerków. Dowiedziałem się co nieco o niej, okazało się, że niedawno przyjechała do mojego miasta i jest tu nowa.
Sama poszła po drugą rundę drinów więc plusik dla niej, no ale tak jak wspomniałem poza dosyć koleżeńską rozmową nic wielkiego się na tym spotkaniu nie wydarzyło, chociaż mimo wszystko dziewczyna była dosyć pozytywnie nastawiona i zaangażowana.

Ktoś tu wspominał, że tego tak naprawdę się nie zapomina ale dla mnie każdy powrót pokazuje jak bardzo zardzewiałem i jak trzeba uczyć się wszystkiego niemalże od nowa.
Po jakimś tygodniu odezwałem się do niej z propozycją spotkania ale w odpowiedzi usłyszałem, że raczej teraz nie będzie miała czasu się spotykać. Czytaj, nie chcę się z Tobą więcej spotykać.
No i brawa dla niej, z tego co pamiętam z poprzedniej ery mojej działalności, zazwyczaj po prostu nie odpisywały. Także bardzo fajnie, że dała znać, życzyłem powodzenia w odkrywaniu miasta i skasowałem numer. Pełna kulturka z jej strony.

Może wystarczyło odezwać się wcześniej, a może wynik był przesądzony tego samego dnia.
Może mogłem bardziej zadbać o swoją prezencję przed spotkaniem i trochę by mi to pomogło, a może nie bo na spotkaniu po prostu zabrakło tej iskry.

#2 Stara znajoma
Ustawiłem się na spotkanie ze starą znajomą z czasów studiów na mieście, zawsze miałem wrażenie, że ona ma do mnie słabość więc postanowiłem to zbadać empirycznie.

Od początku postanowiłem zagrać z wysokiego C dosyć mocno dwuznacznymi tekstami nawiązując do tego co ona mówi, w trakcie rozmowy sporo kina, trochę po bandzie ale wiedziałem, że w tym przypadku mogłem sobie na to pozwolić. W trakcie spotkania przyznała się, że sama teraz bardzo aktywnie randkuje na apkach, a jakże.

Stwierdziłem więc, że nie ma się co szczypać i trzeba działać. Po jakimś czasie przenieśliśmy się do mnie po jej licznych wymówkach no ale w końcu udało się tam dotrzeć, tutaj kontynuowaliśmy spotkanie przy drinku na kanapie, atmosfera zgęstniała i zrobiło się naprawdę gorąco, chociaż w pewnym momencie ona to przerywała, potem znowu wracała do całowania i generalnie to była trochę taka irytująca zabawa w kotka i myszkę. Tak się dzieje jak się dziewczynę rozbiera ale nam do tego etapu jeszcze trochę brakowało więc miałem spore zdziwko, co tu się odwala. W pewnym momencie stwierdziła, że pora się zbierać i w sumie myślę, że po obu stronach pozostał pewien niedosyt.

Umówiliśmy się wstępnie na jakąś powtórkę, byłem przekonany, że tutaj sytuacja się rozwinie ale nie mogłem bardziej się mylić.
Może to kwestia tego, że trochę czasu upłynęło od pierwszego do drugiego spotkania, no ale generalnie jak drugi raz się spotkaliśmy to widziałem, że raczej nie ma na co liczyć. Jak laska nie szczególnie się stroi na spotkania z Tobą to jest jednak jakiś znak, że jest średnio zainteresowana albo wcale.

W sumie to nic ciekawego się nie wydarzyło na tym spotkaniu, gdy próbowałem trochę rozkręcić tempo nie spotykało się to z entuzjazmem więc stwierdziłem, że gra nie jest warta świeczki. Empirycznie potwierdziłem, że jednak nie ma tej słabości albo mała kokieteria i flirt zupełnie zaspakajają jej potrzeby związane ze mną. Można by tu pograć na zazdrości, może nawet zrobię mały eksperyment i to wypróbuję ale to w ramach ciekawości, a nie pchnięcia tej znajomości dalej. Wywieszam białą flagę i zostawiam ją na pastwę online datingu, raczej nie moja strata.

Udanych łowów!

Odpowiedzi

Hej, widzę że nie tylko ja

Hej, widzę że nie tylko ja wróciłem do gry po przerwie!
Na wstępie powodzenia i fajnie, że piszesz.
Moje pytanie, co jest powodem tego, że długo czekasz miedzy kolejnymi spotkaniami?

Co do twojego przeczucia to masz 100% racji też to czasami czuje, że na pewno wydarzy się coś wiecej, albo temat po prostu pada i nie ma sensu ciągnąc tego dalej. Miło z jej strony, przy najmiej zareagowała i powiedziała ze nici z tego. Niestety czasami nie działa to w dwie strony. Mi się zdarzyło tak dziewczynę odprawić mówiąc, że na tym etapie chciałbym skończyć to mnie zaczęła jechać i trochę ciśnąć(po dwóch randkach) no ale jednak lepiej zostawić takie wrażenie po sobie, a nie jako osoby, która przestaje się odzywac.

Portret użytkownika SIKS

Czasami i tak się kontakt

Czasami i tak się kontakt urywa no ale jak nikt się nie odzywa to tak jest. Jeżeli ja zapraszałem, a ze strony dziewczyny nie ma inicjatywy to znikam bez słowa. Laughing out loud

Co innego jak ktoś po prostu Cię olewa, tu już lepiej powiedzieć, miło było Cię poznać ale na tym poprzestańmy, czy dać jakąś tam wymówkę jak to było w tym przypadku.

Co do długiego czasu pomiędzy spotkaniami to po prostu życie. Nie zawsze idzie się zgrać.

Ty jak szybko się odzywasz/umawiasz po pierwszym spotkaniu?

Jak ładne były te dziewczyny?

Jak ładne były te dziewczyny?

Portret użytkownika SIKS

Jedna była bardzo

Jedna była bardzo ładna.
Druga była średnia.

Portret użytkownika SIKS

Gdyby babka miała wąsy... Nie

Gdyby babka miała wąsy...
Nie ma co gdybać to czysta spekulacja

Portret użytkownika Kensei

Zwróć uwagę czy aby nie

Zwróć uwagę czy aby nie pojawia się schemat po rozpoczęciu randkowania po rozstaniu.

Ja taki trochę np mam, i nie tylko jak sprawdzałem - 1 randka zero seksualności, zwykle spotkanie, miło, 2 randka jakis odgrzewany kotlet, różnie, przeważnie nie widać sensu, później panna która na Ciebie leci, później taka co ty na nią lecisz i pyk.

Pomiędzy Ciebie chce a Ty chcesz występują przygody.