
Witam, Siema, Cześć, Czołem, What's up ?
Przyjmuje się, że zanim zacznie się kogoś hejtować w "cywilizowanym społeczeństwie internautów", dla zachowania klasy i wyodrębnienia się z grona anonimowych cwaniaków, wypada najpierw powiedzieć na forum ogólnym coś o sobie. Jestem zdania, że ta zasada jak wiele innych, pasuje do mojego osobistego "Credo", więc opowiem pokrótce z jakim typem skurwiela macie do czynienia wchodząc na mój profil
. Tak wiec, czytelników zainteresowanych historią nowego kumpla z portalu, serdecznie zapraszam do niniejszego bloga i życzę miłej lektury 
Jest piątkowy wieczór, kiedy zabieram się do pisania. Zawsze lubiłem poświęcać pierwszy wpis na ogólny zarys mojej postaci, jednak potrzebne mi jest do tego spełnienie określonych warunków nastrojowych (Info dla wszystkich którzy czytając chcą się poczuć jak autor w chwili pisania - polecam
) . Przez cały czas stukania ( he he)... w klawiaturę, towarzyszyć mi będzie butelka Jim Beam'a a w tle przygrywać ta z dupy wzięta lista utworów:
1.Toby Keith - Whiskey Girl
2.Bon Jovi - You Give Love A Bad Name
3.The Rolling Stones - You Can't Always Get What You Want
4.Hollywood Undead - My Town
5.The Offspring - You're Gonna Go Far, Kid
6.Rascal Flatts - Life is a Highway
7.Linkin Park - New Divide
Kiedy siedzicie już tak jak wam najwygodniej zdecydowani, mimo tego ciągnącego się przedłużania, przeczytać te moje cholernie długie wypociny, zamierzam jebnąć małą bombą... Otóż nie będzie to historia młodziaka który szuka jednorazowej porady w celu wyrwania pierwszej dupy. Nie jestem też facetem, który ze złamanym przez "zawistną" kobietę sercem, podróżuje po autostradzie googli wpisując "uwodzenie kobiet" na różne sposoby. Nie jestem nawet zaprawionym w bojach przedstawicielem dumnej społeczności PUA, który w poszukiwaniu nowych znajomych z "branży" przemierza otchłań internetu odpoczywając miedzy dymaniem kolejnych modelek i gwiazd porno...
Wydawać by się mogło, że jestem stosunkowo prostym facetem.
- Od niedawna wolno mi kupować alkohol w sklepach innych niż Żabka,
- Mam dziewczynę z którą jestem już jakiś czas i którą naprawdę kocham,
- Uczę się w zwykłej szkole, by dobrze zdać maturę,
- Mam strasznie przeciętne hobby jak sport, dziennikarstwo, świat kina czy sztuki walki, na różnych odmianach muzyki kończąc (moje ulubione zwierze to szop)
Słowem nikt na kogo profilu warto zostać, i marnować czas, przez tę długą jak murzyński członek powieść.Więc...zamykasz przeglądarkę...
Dalej tu jesteś ? Jak to jest, że jak powiesz komuś co ma zrobić lub czego ma nie robić, on zawsze robi na odwrót. Tak... dobrze myślicie. Ta nędzna "sztuczka" zaczerpnięta jest z podręczników NLP i NSL. Oznacza to, że swojego czasu bardzo dużo o tym czytałem a nawet interesowałem się tym.
Kotwiczenie, pull&push, narzucanie ramy... o tym wszystkim dowiedziałem jeszcze zanim odnalazłem ten portal. Na co mi była ta cała wiedza ? Otóż, ze względu na liczne wkurwiające aspekty mojej osobowości byłem raczej nielubianym gościem w szkole. Ludzie nie dawali mi spokoju ze względu na słaby charakter, sztuczny szacunek nawet w stosunku do ludzi których nie lubiłem oraz wieczne negowanie zdania innych. Co ma NPL do tragicznej pozycji w szkole ? Nic... chyba, że jesteś tak nienormalny jak młody Creedo, który czuł się zbyt dumny by zmieniać się w lepszego człowieka i zamiast tego starał się zmienić resztę świata pod swoje dyktando
(z pomocą książek o manipulacji wypatrzonych w empiku).
Więc jak to się stało, że w końcu coś zmieniłeś ?
Ogarnąłem jedną z wielu najważniejszych prawd życia. Aby być fajnym, cenionym i szanowanym trzeba stale nad sobą pracować, nauczyć się kontaktować z ludźmi i wieźć ciekawe, pełne różnych pasji życie, które nie da Ci czasu na przejmowanie się bandą idiotów wyzywających Cie w klasie.
No dobra... Ale gdzie tu miejsce na kobiety, podryw i ten portal ?
Cóż...sprawa jest dość prosta... Założyłem moje pierwsze konto na tym portalu po lekturze "Gry" autorstwa Neil'ego Strauss'a. Stwierdziłem, że nigdy już nie dopuszczę do sytuacji, w której najpiękniejsza i najfajniejsza dziewczyna jaką spotkałem "przyjacieluje" mnie po 6 miesiącach "podrywu" na rzecz 2 lata starszego przystojniaka, organizującego zajebiste imprezy przy ognisku.
Jak Ci szła praca w temacie uwodzenia i jaką role odegrał portal podrywaj.org ?
He he he... i jeszcze raz HE ! Tu również mała niespodzianka. Nie zacznę zaraz opowiadać niestworzonych historii ani zaginać czasoprzestrzeni... Dlaczego ? Bo NADAL, przez prawie 2,5 roku nie stałem się człowiekiem idealnym i wciąż mam od chuja wad z których największą jest...
...Pride - z angielskiego "duma". Jest to jeden z grzechów głównych, który z jednej strony nieustannie niszczy mnie od wewnątrz a z drugiej pozwolił mi wznieść się na zupełnie nowy level bytu...
Mówi się, że kochankiem dumy jest kłamstwo... O tak...Dużo w życiu kłamałem, drogi czytelniku...
Zarówno na pierwszym profilu jak i w normalnym życiu, miałem zwyczaj kolorowania moich poczynań wyjątkowo jaskrawymi kolorami.
Wykonałem wszystkie misje z lewej strony. Wykonałem NIEMAL cały eksperyment Demonic Confidence. Nie zawahałem się też przetestować "Zasad gry" wspomnianego już Neil'a Strauss'a. Dzięki temu jak na wymoczka i dzieciaka przeżyłem wile miłych chwili i osiągnąłem dużo w budowaniu swojej postaci. Jednak wcale mi to nie wystarczyło...
Niczym Hitler przekonany o wyższości rasy aryjskiej, ja przekonany o swojej boskiej smykałce do uwodzenia kobiet, budowałem sobie w głowie osobny, rozbudowany i wręcz bajkowy obraz siebie, jako legendarnego podrywacza i następcy Casanovy xD.
W dziecięcych fantazjach nie ma nic złego, chyba że wychodzą one na światło dzienne...
Zacząłem moje dotychczasowe mizerne osiągnięcia przedstawiać na forum mojego otoczenia. Jednak były to opowieści wymodelowane i przesiąknięte kłamstwem. Za pomocą technik ładnej wypowiedzi zaczerpniętych z książek o NLP, instynktownie oszukałem dosłownie wszystkich ludzi na znanym mi świecie...nawet siebie samego. Kipiąc z urojonego podziwu do swojej osoby stałem się bardziej pewny siebie, bardziej otwarty, skory do eksperymentów, waleczny, odważny i jeszcze bardziej wyszczekany.
Niby brzmi ładnie... Kurwa...taki był przecież cel ! Fakt...stałem się dokładnie tym kim chciałem ale nie zrobiłem tego ciężko pracując a jedynie oszukując samego siebie. Jest to brzemię które muszę nosić... Jestem kłamcą i oszustem którego NIKT tak na prawdę nie znał. Tak długo ukrywałem moje prawdziwe "ja" że aż stałem się tym kogo udawałem ..Nie przynosi mi to jednak chluby ani radości.
Tu w zmianie "na lepsze" największą zasługę mają portal podrywaj.org i moja obecna dziewczyna. Ona- dlatego, że przez kłamstwa jakie o sobie nawygadywałem, ma mnie za kobieciarza i chuj wie jak doświadczonego kochanka, przez co się stresuje by dorównać moim poprzednim wyidealizowanym w kosmos "sukcesom". Portal z kolei udowodnił mi, że mimo mojego sztucznego obrazu NAPRAWDĘ jestem nikim, na tle was wszystkich, którzy dochodzie do rezultatów ciężką pracą a nie interesującą bajką.
Jak widać, nie chodzi o to aby gadać o tym co się osiągnęło ale na prawdę to osiągać bo tylko wtedy praca ma jakiś sens i daje prawdziwe, niepodkopane spełnienie. Każdy potrafi zmyślać, nawet Ty !
Powiedzenie, że " przylizałem tą laskę na imprezie dzięki wyjebanym umiejętnościom tanecznym i graniem niedostępnego macho" brzmi ładniej niż "przylizałem ją bo wydałem jej się słodki próbując obejmować ją w pokracznym tańcu i dlatego że chciała sobie poszaleć z przystojnym i o 2 lata młodszym prawiczkiem".No tak czy nie ?... Nie... Bo jaki to ma sens gdy duma w rozmowie z kumplami przemija po powrocie do domu, a Ty na portalu w zasadzie nie masz się czym pochwalić, nie okłamując ludzi którzy serio coś osiągnęli, a którzy tak na prawdę mają w dupie Twoją historie...Oszukiwałem sam siebie. Ty nigdy tego nie rób, drogi czytelniku.
"Za wszystkie grzechy bardzo żałuje i chce się szczerze poprawić"
Tu dochodzimy do sedna. Mój obecny nick to, jak dobrze widzicie "Creedo". Jest to swojaki hołd oddany temu co uważam w życiu za najważniejsze - zasadom. Mam mój własny kodeks postępowania. Zbyt długi i pogmatwany aby go tutaj zamieszczać jednak tym razem PRAWDZIWY. Jest on zbiorem moich doświadczeń, klęsk życiowych i poznanych reguł (np. z tego portalu). Z jego pomocą chcę uchronić się przed dalszą zapaścią i prowadzić PRAWDZIWE życie owocujące w PRAWDZIWE sukcesy. Ma on mi też pomóc zapamiętać, jakie zachowania są najlepsze i najsłuszniejsze w danej sytuacji bym i tak sporadyczne błędy mógł wyeliminować do zera. Nie wyznaje żadnych praw poza nim... W dupie mam zarówno savoir vivre jak i prawo kościelne.
To skoro jesteś teraz taki mądry, masz kobietę i zasady...to co w ogóle robisz na tym portalu ?
Co mogę powiedzieć porzuciłem moje piewsze konto z braku czasu na pisanie blogów. Założyłem nowe, siedząc o drugiej w nocy na kompie po dobrze zakrapianej imprezie ( wiecie jak trudno odpowiedzieć na ten 8 pytań przy rejestracji po pijaku ?! Próbowałem ze 3 razy zanim mi się udało xD). Nie uważam jednak aby powrót tu był błędem. Kotlety się same nie odgrzeją, a cenne nauki wyniesione z tego portalu nie będą wiecznie w głowie bez sumiennego przypominania. Poza tym przyuważyłem, że w przeciwieństwie do dawnych czasów, teraz jest tu mniej nieogarniętych ludzi i bezsensowych kłótni, które zniechęcały do pisania i czytania. Myślę, że fajnie będzie się z wami egzystowało na tym portalu 
Jestem Creedo. Miło was poznać panowie (i panie). Jesteście wkurwieni za te małe kłamstewko ("Sex, drugs and rock&roll) w tytule ?...Sorry staram się jak mogę, ale wszystko przychodzi z czasem
.
Czas wracać do czytania waszego smęcenia na forum 
Ps. Wiecie jaka jest pierwsza reguła mojego kodeksu ?
NIE ZABIJAJ 
spoko...druga jest ciekawsza...
"Miej jaja robić i mówić to na co masz ochotę."
Odpowiedzi
Hmm... Czytając ten blog w
pt., 2013-03-15 22:19 — ciechanHmm... Czytając ten blog w zależności od fragmentu miałem różne odczucia od pozytywnych do negatywnych, ale ogólnie więcej tych na +. Witam serdecznie z powrotem sam nie dawno wróciłem. Pozdrawiam i winszuje sukcesów
Blog ogólnie całkiem
sob., 2013-03-16 08:13 — Felix FelicisBlog ogólnie całkiem spoko,wstęp nie przypadł mi do gustu ale reszta przyjemnie napisana
Sport i dziennikarstwo? Już
sob., 2013-03-16 17:11 — RodzynekSport i dziennikarstwo? Już Cię lubię