Witajcie,
Jeśli przeczytacie mój poprzedni wpis, to to jest jego kontynuacja.
Zaczynajmy.
Jeśli uważasz, że byłeś w toksycznej relacji to znaczy, że obie strony musiały mieć coś nie-halo ze sobą.
Ja postanowiłem się naprawić. Co też jest opisane w komentarzach.
Jednak, nie o tym ma być tutaj mowa.
Mowa będzie o lojalności.
Mam, a wlasciwie mialem kilkoro przyjaciol z dlugoletnim stażem. W miniony weekend pozbyłem się jednego z nich. Zrobił coś, czego po nim bym się nie spodziewał. Był nielojalny wobec mnie.
Mnie, osoby która gdy umierał jego Tata był przy nim, pomagał mu w ciężkich chwilach, jeździł po szpitalach, bo tak trzeba, bo byłem przekonany, że tak trzeba. Jednak piętnastoletnią przyjaźń życie zweryfikowało.
Przez minione 3 tgodnie nie odbierał ode mnie telefonów, ale z kilku źródeł doszły do mnie opowieści, iż dopytuje się co u mnie. Sygnały były dziwne, ale w końcu do powiązania w jedną całość.
W miniony weekend sprawa się rozwiązała jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy przejeżdżałem u niego pod domem, a kilka godzin później zadałem mu w twarz magiczne pytanie:
- spotykasz się z moją byłą i ślizgasz się po mnie?
Jego mina była bezcenna. Jeszcze bardzie była bezcenna gdy podałem mu dalsze detale:
- trwa to około 3 tygodni; byliście na koncercie; utrzymujecie to w tajemnicy przed Światem; wiedzą o tym tylko 2 osoby.
Jego mina była jeszcze bardziej bezcenna. I zapytał:
- Skąd Ty to wszystko wiesz?
- bo znam...znałem? Cię 15 lat i przeżyłem z Tobą wiele.
Jest osobą, która wie o mnie dużo. Chyba za dużo. Ale nielojalności w takiej postaci nie jestem w stanie znieść.
Dlatego uważajcie jakich macie ludzi wokoło. Niestety, Świat skonstruowany jest tak, że musimy wszystkich delikatnie chyba testować. Pewności nie ma, że ktoś nie wbije Wam kosy pod żebro.
Pozdrawiam i strzeżcie się i ufajcie tylko sobie!
Odpowiedzi
Sam sobie nie ufasz, a co
wt., 2014-05-27 11:01 — PierrotSam sobie nie ufasz, a co dopiero komuś.
Pzdro z Pomorza i Kujaw.
Byla sie odegrała, a Ty
wt., 2014-05-27 12:36 — KonstantyByla sie odegrała, a Ty tracisz ziomka. Widocznie nie masz na nią jeszcze totalnie wyjebane skoro tak Cię to ruszyło. Pytanie od kiedy nie jesteście razem.
Ja bym tego tak nie odpuszczał, przecież Ci jej nie odbił.
Pytanie ile nie jesteście
wt., 2014-05-27 13:37 — berradPytanie ile nie jesteście razem. Jeśli już sporo, to uważam, że Ty powinieneś dorosnąć i w tym momencie mylisz pojęcie 'lojalność' z pojęciem, pod którym kryje się ogólnie pojęta fraza 'to co było moje, niech pozostanie moje do końca swoich dni' . Byłej dziewczynie nie zabronisz spotykać się z Twoim przyjacielem, być może dogadują się znacznie lepiej niż Wy to robiliście. Ale wiem, napisałeś to, bo masz szpilę w sercu i Cię skręca od tego, że Twoją byłą być może będzie posuwał koleś, którego znasz tyle lat. Jeszcze jak ona Ciebie rzuciła to już w ogóle mamy mieszankę wybuchową
Doceń to, że twój przyjaciel
wt., 2014-05-27 14:28 — WywtajemniczonyDoceń to, że twój przyjaciel obawiał się tego, że dowiesz się o tym, z kim się spotyka. Bał się, że z tego powodu straci swojego przyjaciela, więc to przed tobą ukrywał.
Skoro tęsknisz za swoją byłą, to powinieneś wiedzieć, że jeżeli chcesz do niej wrócić, to powinieneś nie tak impulsywnie zareagować na wieść o tym z kim się spotyka twój przyjaciel, wręcz potraktować sytuacje z dystansem, oraz przygotować się do rozjebania od nowa psychiki swojej byłej w taki sposób, jak to jest opisał BANE.
Z kolei jeżeli nie tęsknisz za swoją byłą to chuj cie obchodzi co ona robi i z kim się spotyka ? Czemu ciebie tak razi to ze upolował ją twój kumpel ? Co cie to interesuje ze ktos inny ja bedzie teraz posuwal ? Jak nic do niej nie ma czujesz to idz, pogodź się z kumplem, a nastepnie postaw mu piwo w nagrodę za wyrwanie takiej fajnej dupeczki.
Nie tęsknie za swoją
wt., 2014-05-27 14:47 — f3s_mkNie tęsknie za swoją byłą.
Czuje się rozczarowany długoletnią znajomością z "przyjacielem". O to tutaj chodzi.
Co do rozjebywania psychiki by BANE, na pewno to zrobię i na pewno wtedy mi już będzie wszystko jedno. Niemniej w tej chwili mam żal i jestem rozgoryczony jego postawą.
Teraz zapewne dalej poleci hejt, że tęsknię za byłą.
A czemu mnie tak razi, że upolował ją mój najlepszy przyjaciel? Bo był jedną z 3 osób, które wiedziały o moim związku z nią prawie wszystko. I jeśli zapytasz - no to dostalem kopa od niej.
Mieszanka wybuchowa, jak to napisał @berrad.
Ta sytuacja to dla Ciebie
wt., 2014-05-27 16:32 — KonstantyTa sytuacja to dla Ciebie idealna okazja do tego, aby udowodnić SOBIE, że poszedłeś do przodu na tyle, że ta sytuacja Cię nie dotyka. Wyobraź sobie jak byś zapulsował gdybyś był w stanie spotkać się raz na jakiś czas we wspólnym gronie i zachowywać się totalnie w porządku wobec nich bez cienia zazdrości. Była by wymiękła, a kumpel zobaczył by jak zachowuje się prawdziwy, dojrzały facet. Nie zrobisz tego, bo Cię boli Twoje ego, że on jest wystarczająco dobry, a nie Ty, albo cały czas coś do niej czujesz.
Nie wymagam od Ciebie, żebyś był totalnie czysty z uczuć do byłej, ale jeśli nie jesteś, to nie wstydź się tego przyznać przed sobą, bo tylko Ci to na zdrowie wyjdzie.
Pelna zgoda.
wt., 2014-05-27 18:08 — berradPelna zgoda.
Jedyne co mógłbyś od niego
wt., 2014-05-27 19:45 — CzterechJedyne co mógłbyś od niego oczekiwać w takiej sytuacji to tego że spyta się czy nie masz nic przeciw i tyle. Ktoś posuwa Twoja byłą i już nie jest istotne kim on jest tylko go tak skreślasz? Rozumiem, dopiero zerwaliście - ok - nie najlepiej się zachował, jak znacie się 15 lat to sobie pogadajcie....
Na mój gust to on na ciebie
wt., 2014-05-27 16:46 — papusiek1Na mój gust to on na ciebie powinien uważać nie ty na niego. Zrobił błąd ,ale okazał skruchę nie chciał cię zranić. Ty zachowujesz się jakby wbił ci nóż w plecy ,ale za co ? Bo szuka szczęścia z twoją BYŁĄ ?
Jestem pewny ,że żałuje tego co zrobił ,ale jeszcze bardziej pewny jestem tego ,że ugodził w twój honor ,że on może zrobić to czego ty nie mogłeś.
Podsumowując ty masz urażoną dumę i za to go winisz ,on ma poczucie winy bo myśli ,że naprawdę zrobił coś haniebnego.
Jak masz jaja to pogadaj z nim szczerze dlaczego ci nie powiedział o tych igraszkach z nią bo tylko wtedy napady twej agresji zniknął YO
Skoro nie tęsknisz, to po
wt., 2014-05-27 17:02 — nomenSkoro nie tęsknisz, to po chuj to wszystko?
Mogłeś po prostu powiedzieć, że nie podoba Ci się to, że ukrywał to przed Tobą oraz unikał Ciebie - to tyle.
To, że jest z kobietą z którą byłeś i nic do niej nie czujesz w tej samej chwili skreśla ją jako potencjalną partnerkę dla reszty Twojego otoczenia?
Grow up, zresztą - jeżeli chłop kumaty, jest szczęśliwy i znalazł w niej to czego Ty nie potrafiłeś to tylko jego brocha i chuj Ci do tego amigo.
No jednak coś z uczucia
wt., 2014-05-27 18:06 — kubsonNo jednak coś z uczucia zostało.Ale panowie no zastanówcie się sami,trochę niekomfortowa sytuacja byłaby przy wspólnym spotkaniu gdyby ziomek obracał byłą gdzie autor coś tam nadal czuje.
Ale nie zgodzę się z papusiek1.Trochę pieprzenie no soryy
Ziomek ma uważać na niego? Okazanie skruchy? Po prostu było mu głupio,że przyjaciel od najmłodszych lat dowiaduje po kątach o ukrywanej lasce.
Gdyby był prawdziwym przyjacielem to zapytałby czy nie ma nic przeciwko temu,a nie jakieś unikanie kontaktu.
I tak w końcu się dowiedział,trochę lipa ze w takich okolicznościach.
pozdro
Wlasnie mniej wiecej o to
wt., 2014-05-27 18:20 — f3s_mkWlasnie mniej wiecej o to chodzi, tylko to nie ziomek, a przyjaciel. Przynajmniej za takiego go uwazalem, a takich ludzi mam juz tylko 3 osoby, z ktorymi dzielilem naprawde duzo spraw swoich i rozmawilem na glebokie dotyczace mnie tematy. I wlasnie on bardzo dobze wiedzial, jak to ze mna i z nia bylo. Akurat byl taka osoba, ktorej sie z tego zwierzalem.
I moze co niektorzy maja racje - nie doroslem, jednak wyznaje zasade ze bylych od przyjaciol sie nie tyka.
I po wpisach powyzej zastanawiam sie co raz bardziej, czy przyjacielska lojalnosc w ogole jeszcze istnieje, czy to tylko juz hipokryzja pozostala.
Hehe...sam się przekonałem,
wt., 2014-05-27 18:46 — IgorskyHehe...sam się przekonałem, że każdy sobie rzepkę skrobie.
Ja pierdole,a czy to
wt., 2014-05-27 19:18 — GrzeniuJa pierdole,a czy to ważne?Nie powinien tykać byłej swojego przyjaciela choćby nie wiem co.Sam bym nie tyknął dziewczyny nawet mojego kolegi.Zrobiłem tak pierwszy i ostatni raz.
Ja jakbym miał zamiar kręcić
wt., 2014-05-27 19:49 — Devil JinJa jakbym miał zamiar kręcić coś z byłą mojego kolegi/ziomka/przyjaciela to w ramach zasad zapytał bym czy nie będzie miał nic przeciwko
Dla mnie to sa jakies kpiny
wt., 2014-05-27 21:24 — OmnomnomDla mnie to sa jakies kpiny co tutaj wypisujecie. Ten "przyjaciel" jest zwykla szuja i gnida bez honoru, a jest nia dlatego, ze wykozystuje zbudowany komfort i zaufanie zbudowane z nia podczas trwania zwiazku Autora. Bo cos mi cholera mowi, ze gdyby Autro tego "przyjaciela" nigdy nie poznal, to ten "przyjaciel" nigdy by jej nie posuwal.
No panowie podrywacze. Przeciez poderwac dziewczyne jak piszecie na swoich bloga, jest dziecinne proste,a tego kwiatu pol swiatu, wiec wytlumaczcie mi, dlaczego akurat moj najleprzy "przyjaciel" z 3,5 miliardow kobiet na swiecie, akurat postanowil dymac ja? Ktory szanowym pan podrywacz mi to wytlumaczy?
Kolejna sprawa, jesli dyma ex Autora, to kto go zapewni, ze nie SABOTOWAL jego zwiazku w czasach jego trwania? Z wpisow widze, ze co niktorzy panowie podrywacze moze i radza sobie z kobietami, ale maja problemy z logicznym mysleniem, nie dostrzegajac tej walacej po oczach mozliwosci. Jesze radza, wspolny wypad na piwo(!).
Autorze powiem Ci w druga strone, tego "kwiatu" pol swiatu, i znajdz sobie takiego Przyjaciela co bedzie spelnia Twoje kryteria przyjazni. A tamta dwoja warta sama siebie, zycz im powodzenia i odcinasz sie, ostatecznie, nieodwolanie, raz na zawsze.
Wlasnie o to mniej wiecej mi
wt., 2014-05-27 22:41 — f3s_mkWlasnie o to mniej wiecej mi chodzi. Niemniej wpis o BANE tez do mnie przemawia. Ale odcinam sie, nie warto. A nie bede sie wcinal miedzy ex-wódkę a ex-zakąskę.