Od dłuższego czasu z zaangażowaniem studiuję sobie tematykę charyzmy i odpowiedniego mentalnego nastawienia mężczyzn. Czas, który poświęciłem na zdobycie tej wiedzy w zupełności już mi się zwrócił, z racji o wiele wyższej jakości życia, które teraz posiadam. Chciałbym więc podzielić moimi kilkoma osobistymi przemyśleniami na temat bycia tzw. prawdziwym kozakiem. Do napisania tego artykułu zachęcił mnie użytkownik Adonis_Zeiler.
Kozak... Moje pierwsze skojarzenie z tym słowem jest raczej negatywne. Kojarzy mi się cwaniaczkiem, który buduje swoją wartość w otoczeniu najczęściej albo poniżając słabszych albo chełpiąc się przed innymi swoimi osiągnięciami. W głębi duszy taki człowiek czuje jednak niedowartościowanie i stałą potrzebę udowadniania tego, że kozakiem faktycznie jest. Oczywiście to jest jakieś wyjście, social proof dzięki temu jakiś uzyskamy, ale czy jest to zdrowe podejście i daje nam dobre podstawy do budowania szczęśliwego życia? Wątpię.
Pomówmy więc o byciu prawdziwym kozakiem.
Jednym z najważniejszych czynników charyzmy, który sprawia, że wszystkie osoby posiadające tę cechę potrafią porwać za sobą inne osoby jest...
Bardzo silnie ugruntowane, wewnętrzne przekonanie o swojej racji!
Dlaczego to ma aż takie znaczenie? Wyobraźcie sobie, że osoba, która posiada bardzo silnie ukształtowaną spójność wewnętrzną, jest jak ogromny dąb, którego żadne wichury ani ulewy nie są w stanie poruszyć. Taki człowiek emanuje bardzo pociągającą energią, przypomnijcie sobie chociażby liderów jakichkolwiek ugrupowań. Nie ma znaczenia to jakie opinie popierają a jakim są przeciwni. Głównymi sprawcami są tutaj siła, która emanuje z ich wnętrza, umiejętności wpływania na innych oraz odpowiednia mowa ciała. Często tzw. osoby uparte jak osły posiadają właśnie tę cechę, bo są one mocno przekonane o swojej racji! Nie zachęcam jednak w żaden sposób do zostania upartym jak osioł, bycie ignorantem jest przecież prawie jak bycie idiotą, który niczego się nie potrafi nauczyć. Wszystko powinno odgrywać się w granicach rozsądku.
Dlatego tak ważne jest posiadanie odpowiednich przekonań i wartości, którymi się w życiu kierujemy. Jeśli są one stabilne i odpowiednio się ich trzymamy to odsiewają one wtedy niepotrzebne osoby i pozwalają tworzyć własne grupy, w których jesteśmy liderami dla innych. Oczywiście tworzenie grup to bardzo ogólne podejście, równie dobrze jesteś w stanie zbudować w takiej sytuacji stabilną relację z dziewczyną, ponieważ wiesz kim jesteś, wiesz czego chcesz od życia i w końcu to Ty zapraszasz ją do swojego świata.
Czy król, który stale czuje potrzebę pokazywania innym, że jest królem, faktycznie nim jest?
Czy może jednak jest wtedy jego mizerną podróbą, osobą dla której jakiekolwiek sprzeciw powoduje zmianę nastawienia i dostosowanie się do innych.
Prawdziwy kozak nie jest chorągiewką na wietrze. Prawdziwy kozak, kiedy wieje wiatr otwiera parasol, który powoduje, że wiatr przestaje mu wiać w oczy i dzięki swojej sile idzie przez niego z głową podniesioną do góry. Ma swój cel, który jest wyższy niż on sam i mocno się go trzyma.
Dlatego bardzo ważne jest, zanim będziesz chciał zacząć być kozakiem, żebyś zadał sobie kilka bardzo ważnych pytań, które ugruntują w Tobie fundamenty charyzmatycznej osoby.
- Kim jestem? (jestem zwycięzcą!
)
- Jaką mam wizję, osobiste spojrzenie na życie?
- Czym życie dla mnie jest?
- Wreszcie, jaką misję mam do spełnienia w swoim życiu?
Daj sobie trochę czasu na te kilka pytań. Kiedy odpowiesz już sobie na nie lub co lepsze zapiszesz osobistą deklarację życia, będziesz miał odpowiednie fundamenty do tego, aby zostać prawdziwym kozakiem.
I gwarantuję Ci, możesz mi wierzyć lub nie, ale nie będziesz prawdziwym kozakiem, kiedy Twoim jedynym celem w życiu jest wyrywanie lasek lub chęć poszpanowania nimi przed kumplami.
Odpowiedzi
Krótki, wartościowy przekaz,
ndz., 2015-11-08 19:41 — RonlouisKrótki, wartościowy przekaz, zawsze powtarzałem, że osoba która zamartwia się o to jak bardzo silny jest jego status alfa i chce być samcem alfa, bądź pozuje na niego. Nie jest samcem alfa, tylko pozerem. Zgłaszam na główną. Pozdrawiam
Otóż to! Dziękuję.
ndz., 2015-11-08 21:37 — puaskyOtóż to! Dziękuję.
Dla mnie główna.
ndz., 2015-11-08 19:47 — GRUNWALDDla mnie główna.
Dzięki!
ndz., 2015-11-08 21:38 — puaskyDzięki!
świetny blog, pozdrawiam
ndz., 2015-11-08 20:12 — Grze122świetny blog, pozdrawiam
Dzięki!
ndz., 2015-11-08 21:38 — puaskyDzięki!
Dobrze to ugryzłeś. Dla mnie
ndz., 2015-11-08 21:29 — FaunDobrze to ugryzłeś.
Dla mnie motorem napędowym jest myśl, o myślach które będę miał na łożu śmierci. To, jak będę wspominał siebie i czy powiem sobie "dobra robota". Na mój rozum, człowiek wtedy poszukuje chwil spełnienia się na różnych gruntach: rodzina/kobieta/hobby/praca/cele etc. Do właśnie takich chwil ciągnę jak ćma nocą do ogniska. To myślenie daje mi już teraz namiastkę tej chwili, (pseudo)perspektywę - Działam w zgodzie z sobą, więc niczego nie żałuję, w końcu dążę do tego co najlepsze.
Jak to mówią: Trzeba żyć tak,
ndz., 2015-11-08 21:42 — puaskyJak to mówią: Trzeba żyć tak, żeby wstyd było opowiadać, ale warto było wspominać.
Prosta sprawa, dzięki jasno wytyczonym celom i przekonaniom pociągasz za sobą tych, którzy nie mają ich tak jasnych.