
Sobotni wieczór zaczął się zwyczajnie, zwyczajnie też się skończył. Obudziłem się z rana, w głowie lekki szum po zeszłodniowym ognisku, towarzyszył mi lekki kac i świadomość że dziś wieczorem ruszamy do klubu. Dzień szybko zleciał, nic ciekawego się nie działo. Nadeszła pora wyjazdu więc modeluje włosy, zakładam koszule. Jestem gotów! Ostatnie wypady do klubu nie były owocne więc bez zbędnych nastawień czekam aż Mariusz wpadnie autem.
Legenda
Ja- Ja
Mariusz- mój wing, w tematyce PU
Kuba- kumpel, nie zainteresowany tematyką PU
K1,K2,K3-dziewczyny poznane w klubie
Zajeżdzamy po Kubę i jesteśmy na miejscu. Wchodzimy do nie dużego klubu... zaraz coś nie tak! A gdzie muzyka? Z powodu meczu muzyka wyłączona aż do jego zakończenia. Ludzi nie dużo... do końca meczu godzina. Zapada decyzja coś wypić, z całego arsenału alkocholi w moje ręce trafia szklaneczka whisky. Jako że nie jesteśmy wielkimi fanami piłki to zmieniamy lokal. 5 minut drogi i jesteśmy, krótkie rozeznanie i wchodzimy. Siadamy na kanapach ludzi nie dużo w granicach 20 osób, są 3 sety 3-4 osobowe( pośród 1 setu był target którego nie udało mi się domknąc jakisczas temu). Nie zapowiada się na tańce to zamawiamy połówkę czystej, mija 15 minut i kolejna porcja wódki trafia do kieliszka. W między czasie Mariusz bawi się światłem wyjmując i wkładając do kontaktu wtyczke odpowiedzialna za podświelenie pobliskich stolików, co w połączenie z rytmem muzyki dało ciekawy efekt i każdy myślał że to jest częścią programu klubu. Wieczór jak każdy inny aż do momentu gdy podchodzi do nas K1. K1 to rok młodsza dziewczyna o czarnych włosach. Zaprasza nas do ich stolika w celu spędzenia wspólnie czasu. W myślach moich zdziwienie... a czy one przypadkiem nie ściągneły 2 facetów z innego stolika 5min temu? Dosiadamy się do nich zapoznając się z każdym. Przy stoliku siedzi K1,K2,K3 i 2 facetów których do siebie zaprosiły przed nami. Sytuacja dość nie zrozumiała, aż się odezwała i chmury niejasności rozpłyneły się niczym lód w dłoniach.
K1: (patrzać na mnie/Mariusza i jednego z tamtych kolesi) Koleżance skończyło się piwo..."Cisza"
Ja: (w myślach no pięknie się trafiło) Moje dziewczyny zawsze kupują mi piwo, więc może i mi kupisz?
K1: ta...
w między czasie Mariusz uświadomił jej o równouprawnieniu i takich samych zarobkach kobiet.
Najwidoczniej jej się to nie spodobało i postanowiła się zmyć.
K1: idziemy zatańczy?
Każdy lekka olewka
K1: (wyciąga do mnie rękę) chodź zatańczymy
Ja: A potrafisz? Jestem wymagający.
W między czasie Kuba rozmawia z K3 a Mariusz dosiada się do K2.
Wchodzmi na parkiet, oprócz nas nikogo nie ma. Jako że trochę liznąłem tańca wpuszczam ją w obroty. Uśmiech nie schodzi jej z twarzy. Wytaczam cięższy arsenał: podnoszenia. Bez trudu podnoszę ją a ona zaklęszczając się nogami o moją talię odchyla się, wirujemy jak ziemia i księżyc. Opuszczam ją i nagle czuję jej rękę na moim pośladku i mocny ucisk. Sekunda zaszokowania, przez prawie rok chodzenia do klubu nigdy nie miałem takiej sytuacji. Szybkie ogarnięcie, lepszego IOI nie potrzebuję i moja ręka wędruję na jej pupę i odwzajemniam porządnym uciskiem. Ona uśmiechnięta jak dziecko na lizaka, ponownie się dobiera do mojego tyłka a ja nie zostaję w tyle i delektuje się jej jędrnym ciałem. Naszła mnie myśl a może spróbować KC?, wcześniej nie próbowałem tego z nowo poznanymi dziewczynami podczas tańca, lepszej okazji prędko nie będę miał. Chwila wachania, excusy próbują się wedrzeć do mojej głowy ale nie skutecznie. Mija 10 sekund i już moje usta są 3cm od jej, ku mojemu zaskoczeniu odwraca się. Nie udało się...co teraz? Nic, tańczymy jakby nic nie było jej ręka znów ląduję na moim zadku,
Ja: śmiało...(i kładę jej 2 ręke tam gdzie wylądowała pierwsza)
W tym czasie moje ręce lądują na jej tyłku. Ona je zabiera. WTF?! Co więcej, zachwilę nadszedł punkt końcowy.
K1: Gorąco mi, chodź kupisz mi drinka
Ja: ( oj źle trafiłaś) Nie kupuje alkocholu dziewczynom nowo poznanym. A ona odwraca się i siada na barierce parkietu patrząc na mnie. Powolny krok i juz jestem przy niej, podnoszę ją i znów wszystko do okoła siękręci.
Odchodzi, tym razem za barierki i czeka na moją reakcję. Najwidoczniej miałem do niej pójść i najlepiej z drinkiem by jeszcze móc ją podotykać i postawić jeszcze drinak dla koleżanek... ale ja zawsze zrobię coś nie tak więc olewka i wchodzę w środek parkietu. Tanczę 1 piosenkę ciesząc się muzyką i schodze z parkietu. Jej mina bezcenna, jakby chciała powiedzieć " Ej, gdzie idziesz przecież tu siedze!"
Kilka kroków i jestem u stolika, Mariusz stara się ugrać K2- najładniejszą z całego setu, a Kuba tańczy z K3. Nie mija 40 sekund a K1 siada obok K2 do naszego stolika, Kuba schodzi z parkietu, polewam ostatnią kolejke alkocholu: sobie, Mariuszowi i Kubie. Jako że dziewczyny wódki nie dostały to K2 wstaje i wychodzi bo coś tam i wraca do siebie na kanapy.
K1 pyta czym się zajmujemy
Mariusz: powiem w tajemnicy ale ciii, potajemnie naprawiamy jednorazowe zapalniczki.
Chwile później K1 zabiera Mariusza na parkiet. Jak się później okazuje K1 robiła to samo mu co mi pozwalając się dotykac. Czego to dziewczyny nie zrobią by się napić za darmo... nawet za cenę poświęcenia swojego ciała dla drinka wartego kilka zł.
Jako że mój wing jest w temacie, w chuja zrobić się nie dał. Schodzą z parkietu K1 do swojego stolika a Mariusz do nas. Ja w tym czasie bawię się światłem od stolików. Noc powoli daje oznaki zmęczenia, uznaliśmy że nic nie ugramy i zaraz spadamy, nagle podchodzi K2 do Mariusza
K2: najpierw tanczysz ze mna a potem obracasz moja kolezanke.
i wróciła do siebie. No to Mariusz wchodzi do nich ja mu winguję i gadam z K2.
Od momentu gdy odmówiliśmy roli sponsora poziom sukotarczy wyszedł poza skalę.
K2 zaczeła robić jakies podjazdy dla Mariusza, o to że ją obejmuje jak rozmawia, zrobiła się nie miła
Moja rozmowa z K1
Ja: Wiesz że jak człowieka widzą tak piszą? Każdy facet w klubie widzi to co chcesz żeby widzieli, a ja widzę w tobie małą dziewczynkę która potrzebuje ciepła i troski.
K1 nic nie mówi piszę smsa, w ciagu minuty dostała 2szt więc mówię.
Ja: jeszcze powiedz ze jestes w związku
K1: tak (ze smutną miną- chyba na nią się obraził, niechcący lub chcący zobaczyłem część smsa :nie najlepiej się bawię)
Ciekawe czy jej chłopak wie jak ona załatwia sobie alkochol. Mariusz wstaję i daje znak że skończył więc się żegnam i opuszczamy lokal. W drodze powrotnej wiatr delikatnie podmuchuje a my wracamy do domu bogatsi o kolejne doświadczenie.
Trochę się rozpisałem, akcja w sumie żadna nadzwyczajna, natrafiły sie dziewczyny szukające sponsorów. Mariusz domknął NC K1, ale dalsza znajomość nie wchodzi w grę. Jakie wyniosłem z tego wnioski?
Trzeba uważać na takie dziewczyny, najlepiej odrazu spławiać no chyba że traktuje sięto jako rozrywkę.
Pozdro 
P.S
Opisałem to by za jakiś czas przeczytać to i porównywać akcje. Pozwoliłem sobie opisać to w nieco poetycki sposób- nie ma to jak 3 z polskiego :D- mam nadzieję że czytało się dość łatwo
Odpowiedzi
oczywiście. oby więcej takich
ndz., 2012-05-20 16:51 — mariacioczywiście. oby więcej takich akcji i dalej do przodu. Pozdro od swojego Winga Mariusza!
Takie kurewki szukajace
ndz., 2012-05-20 22:39 — kuba80Takie kurewki szukajace sponsorow to trzeba tylko ostro tepic!!
akcja z Cooltury, a na
pon., 2012-05-21 11:48 — EnjoYakcja z Cooltury, a na spotkaniu sporo się mówiło nie wiem o czym konkretnym myślisz
A co z kolega Kubą, który nie
śr., 2012-05-30 18:35 — PrzemoA co z kolega Kubą, który nie jest w temacie? Jak sobie radził z tańcem i podchodami na drinka?
"K1: Gorąco mi, chodź kupisz mi drinka
Ja: ( oj źle trafiłaś) Nie kupuje alkocholu dziewczynom nowo poznanym."
Dość standardowe. Można było to rozegrać o niebo lepiej i szanse na KC by były dużo większe niż po Twojej parkietowej próbie