Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Puła w pampersie

Portret użytkownika Walkie101

Bądź ze sobą spójny - te słowa przewijają się często na stronie, jednak większość do końca nie rozumie co tak dokładnie to oznacza.

W tematach na forum często padają pytania typu:
- "Jak postępować, kiedy nie odpisuje"
- "Ile zrobić chłodnika", albo perełka:
- "Jeśli ona zaproponuje termin, to odrzucić, a potem zaproponować swój?"

Drodzy młodzi adepci sztuk miłosnych, oraz ci starsi, którzy niczym syn marnotrawny po toksycznym(ych) związku(ach) postanowili wreszcie coś ze sobą zrobić:
Jeśli stosujecie się do porad i postępujecie zgodnie z podstawami na stronie, to najważniejszą rzeczą o której trzeba pamiętać jest właśnie spójność.

Tu nie chodzi o magiczną recepturę, którą zastosujesz i jak za dotknięciem różdżki nagle kobieta zobaczy w Tobie prawdziwego mężczyznę. Prawdziwym mężczyzną najpierw musisz się stać, dopiero potem stosować wszelkie porady.

Bo co Ci da, jeśli zastosujesz chłodnik udając, że masz zajebiste życie i pasje, kiedy w rzeczywistości siedzisz na facebooku oglądając jej profil i wciskając F5, a drugą ręką(zboczuchy!) sprawdzasz czy przypadkiem nie dostałeś od niej SMSa, żebyś potem mógł jak na prawdziwego mężczyznę przystało poczekać 10 godzin na odpowiedź?

Spójność z samym sobą - to jest właśnie słowo klucz. Kiedy stosujesz chłodnik, bo powiedzmy chcesz ukarać kobietę, czy pokazać że Ci aż tak nie zależy - właśnie wtedy pokazujesz, że jesteś słaby.

Okłamujesz sam siebie + ją. Po co pisać "nic się nie stało, idę dzisiaj na laski", kiedy w rzeczywistości nigdzie nie masz zamiaru się ruszać? Po co, w momencie kiedy ona wreszcie znajduje dla Ciebie czas i proponuje termin, Ty odrzucasz go - mimo że Tobie też pasuje?

Podsumowując: Jeśli chcesz jakoś pokazać kobiecie swoją wartość, zastosować jakiś chłodnik, pokazać że flirtujesz z innymi - zrób to na prawdę! Stosując chłodnik rzeczywiście zorganizuj sobie czas tak, żebyś na rozmyślanie o niej nie miał czasu. Pisząc, że idziesz się dzisiaj dobrze bawić - idź się dzisiaj dobrze bawić. Przekładając termin spotkania - miej już coś faktycznie zaplanowane na ten termin. To jest prosta jak konstrukcja cepa recepta, abyś już więcej nie musiał zadawać 100 takich samych pytań: zacznij od zmiany siebie, a po czasie zobaczysz że już nie musisz rozmyślać nad tym, co zrobić - będziesz mimowolnie postępował zgodnie ze wskazówkami i o to właśnie w tym wszystkim chodzi.

A więc - ruszaj dupsko!

Odpowiedzi

Dobry blog,polecam

Dobry blog,polecam

Portret użytkownika Mendoza

I taaaaaaaaaakie blogi lubię

I taaaaaaaaaakie blogi lubię czytać

Cios prosto w twarz manipulacji, bardzo nie zdrowej dla głowy.

Portret użytkownika vision

Krótko i na temat ja jeszcze

Krótko i na temat ja jeszcze dodam od siebie że gdy będziemy spójni sami ze sobą nie dostaniemy od kobiet ST , bo wtedy nie kręcimy nie udajemy

Portret użytkownika septo

chłodnik. Jak ja to widzę.

chłodnik. Jak ja to widzę.

chłodnik w kulinariach powinien być dobrze przyrządzony i służyć w 40% zaspokojeniu apetytu, a w 60% głodu. Jesteś głodny - wcinasz chłodnik.

chłodnik w relacjach damsko-męskich również powinien być we właściwy sposób przyrządzony i powinien służyć w 40% zakomunikowaniu partnerce "ej beybe nie szalej, bo za chwil parę może mnie nie tu nie być", ale w 60% ma służyć temu, żeby sobie od niej naprawdę odpocząć. Nie komunikujesz ani nie odpoczywasz wiedząc, że 1. nie odejdziesz, choćby cię odpiłowywali wraz z gałęzią na której siedzisz, 2. czekasz obgryzając pazury, aż się odezwie, żeby móc zluzować swoją pozerską postawę.

Podobną rolę pełni odsyłanie dziecka do pokoju, kiedy ono nie słucha poleceń. Ogólnie, kara wzmacnia przekaz "ja tu rządzę", ale dziecko powinno zdawać sobie z tego sprawę jeżeli jest prawidłowo wychowywane. Wobec czego główną korzyścią z odesłania do pokoju jest uzyskanie "świętego spokoju".

Portret użytkownika Christiano

Czasem sie zdenerwuję to

Czasem sie zdenerwuję to robię chłodnik, bo nie chce mi się ciągle mieć inicjatywę w relacji z dziewczyną ,a ona gra w kulki.
Nie wiem czy moge to nazwać chłodnikiem, ale jeżeli laska mi gada teksty typu: teraz będziemy kolegami to również odpuszczam, w tym sensie że nie odzywam się. Bo po co? skoro z kimś rozmawiałem, ofiarowałem mu swój czas to licze przynajmiej na odrobinę szacunku a nie na jakieś dziwne zagrania, typu zrobiłeś swoje a teraz spierdalaj. A potem (chyba) dziewczyna sie zastanawia czemu on sie przestał odzywać?

Dokładnie,myśli co się stało

Dokładnie,myśli co się stało z Tym fajnym facetem ktory tyle sie do Mnie odzywal i wychodzil z ciekawymi incjatywami.Niestety czasem bywa,ze ona mysli ale nie zrobi absolutnie NIC.Niekiedy dziala to w Nasza strone Smile,ale nie moge pojac od czego to zależy.Kobieca logika zalatwia sprawe.

Chłodniki, lustra... IMO gdy

Chłodniki, lustra... IMO gdy zaczynam myśleć o taktyce i takich technikach, to znak że coś w tej znajomości jest nie tak. Jeżeli obie strony się szanują i traktują poważnie, to gierki chowają do szuflady. Czy relacja to ciągła wojna podjazdowa, dzisiaj ja zadam cios, jutro ty? Ja mam po prostu takiego czegoś serdecznie dość, proponuję spotkanie 3 razy - nie chcesz to nie. Przestałem wnikać czy powody odmowy to prawda, czy zwodzenie. Raz, dwa, trzy i żegnam. Umawiamy się na wypad ze wspólnymi znajomymi na imprezę, a ona mnie zlewa i woli 'hiszpańskiego księcia z Erasmusa' - zadaję sobie pytanie, czy jej zachowanie mnie wkurza? Odpowiadam - tak. Czy chcę kontynuować znajomość, która na samym początku niesie negatywne emocje? Odpowiadam - nie. Dziękuję, do widzenia. Robię to co 'czuję', a nie coś co sprawiłoby, że mógłbym się jej przypodobać. Koniec z oszukiwaniem samego siebie, że jest OK, gdy nie jest. I tyle.

Portret użytkownika Walkie101

Zdrowe podejście. A najlepsze

Zdrowe podejście. A najlepsze jest to, że gdy taka dziewczyna dojrzeje, to zaloty takich hiszpańskich erazmusów już nie będą jej aż tak podniecać i będzie chciała powoli się ustatkować z normalnym gościem. A wtedy zacznie się odzywać Laughing out loud

Też uważam, że takie

Też uważam, że takie podejście jest super, tylko czy życiowe ?

"proponuję spotkanie 3 razy - nie chcesz to nie. Przestałem wnikać czy powody odmowy to prawda, czy zwodzenie"

Gdybyś trafił 20 lasek z rzędu, które przez 3 próby spotkania coś kręcą/odmawiają albo w coś grają to byś zaczął szukać powodów

Wątpię bym trafił 20 takich

Wątpię bym trafił 20 takich lasek pod rząd. Jeszcze jedna rzecz to skupianie się na tych, które dały na początku choćby promil zainteresowania - skończyłem z uganianiem się za księżniczkami, które liczą że będę ich czasoumilaczem, aż znajdą swojego księcia. Zaangażowanie panny po 1. spotkaniu dąży do zera - ja też nie staję na głowie.

Al, chodzi o to, że masz

Al, chodzi o to, że masz teraz inne podejście i większą wyjebkę, bo jesteś na dobrej fali. Długotrwała susza by zmieniła Twoje wymagania i nastawienie. To Ci gwarantuję

"Jeszcze jedna rzecz to skupianie się na tych, które dały na początku choćby promil zainteresowania"

mógłbym powtórzyć jak wyżej - co jeśli się trafi 20 takich kobiet z rzędu ? I nie pisz, że to mało realne, bo ja nieraz trafiłem na serię około 100 czy nawet więcej kobiet z rzędu, z którymi ugrałem totalnie zero (oczywiście nie liczę wymiany paru zdań z laską jako sukces)

Owszem - na ten moment mam

Owszem - na ten moment mam kilka (4-5) opcji, z którymi się spotykam. Niezobowiązująco ale na pewno nuda mi nie grozi. Jednak to wcale nie to powoduje takie podejście do sprawy. Sam fakt, że flirtuję z kilkoma kobietami naraz i umawiam się z nimi, wynika z tego, że cały zeszły rok poświęciłem na 2 kobiety (nie jednocześnie), z którymi wyszło ZERO ABSOLUTNE. Najpierw pół roku zwodziła mnie jedna, potem druga - każda w swoim stylu Wink Dlatego teraz wolę 'męczyć się' z DG, NG i dostawać błyskawiczne zlewki na twarz, czy samemu rezygnować po 3 telefonach, niż stawać na rzęsach i planować 'podryw doskonały'. Nie ma pozytywnego feedbacku z ich strony, nie ma choćby minimalnego zaangażowania, to dziękuję. Naprawdę wolę stracić powiedzmy 8 tygodni na 4 kobiety gdy nic z tego nie wyjdzie, niż 8 tygodni na jedną Smile Przy okazji odpada zagrożenie w postaci one-itis.

Portret użytkownika noover

Haha świetny tytuł Blog

Haha świetny tytuł Laughing out loud Blog rzeczowy i celujący w samo sedno

"To jest prosta jak

"To jest prosta jak konstrukcja cepa"

To jest bardzo nieaktualne powiedzenie. Jeśli cep jest wykonany z niewłaściwego gatunku stali, jeśli nie zastosowano odpowiedniej obróbki uszlachetniającej, jeśli źle zaprojektowano i wykonano nacięcia na cepie itd. to będzie taki cep mniej lub bardziej podatny na różne przeciążenia czy uszkodzenia

Producenci kombajnów zbożowych prześcigają w doskonaleniu konstrukcji cepa i żeby jeszcze nie przyczyniało się do drastycznej zwyżki kosztów produkcji

Z resztą już w latach 60-tych znany prof. Czesław Kanafojski poświęcił oddziaływaniom cepa na kłos i odwrotnie 20-stronicowy rozdział w swojej książce. Teraz nie pamiętam jej tytułu, ale dla zainteresowanych mogę to sprawdzić Smile

Portret użytkownika Walkie101

Haha, nieźle. Teraz

Haha, nieźle. Teraz zastanowię się dwa razy jak znowu będę chciał tego użyć Laughing out loud

Portret użytkownika Guest

oddziaływanie cepa na

oddziaływanie cepa na kłos???? ja poprosze Serio!