Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

PUA and Company

Portret użytkownika Igorsky

Kolejny wieczór, kolejny artykuł, kolejne przemyślenia przelane na wirtualną celulozę.

PUA, skrót od Pick Up Artist, każdy wie o czym mowa i każdy wie po co ta strona powstała. Większość z Nas przeczytała „Grę” Neila Straussa, muszę oddać honor autorowi, czyta się ze smakiem. Tak, też się jarałem plażowaniem, gambitem skoczka, teorią błyskoteki i chuj wie czym jeszcze, co jest w tej książce.

Nagle wydaje się, że wszystkie laski stoją przed Tobą otworem, że świat kobiet stracił swoją niezrozumiałość, a jedyne co należy zrobić to w umiejętny sposób odegrać swoją rolę i czekać na reakcję potencjalnej łani. Robisz sekwencję, odbierasz miękkie piłeczki i robisz zjazd na pobocze. Potem KC, SC itd. Po dwóch, trzech tygodniach jedziesz dalej z kolejną naiwną.

Jednym słowem zajebisty ubaw. Robisz co chcesz, bzykasz kogo chcesz, poznajesz masę ciekawych ludzi, ale. No właśnie, nigdy nic nie pozostaje bez skutków. Jaki z Ciebie facet, skoro wszystko się obraca wokół kobiet, które poderwałeś. Tyle tutaj o samorozwoju, o pasjach, sile charakteru i innych wartościowych rzeczach, które mają prowadzić do szczęścia. Nagle wszystko kręci się w koło dupy, może nie jednej i tej samej, ale zawsze czyjejś i to najczęściej płci przeciwnej.

Zastanawiam się dla kogo to jest portal, bo coraz wyraźniej widać, że najbardziej cenionymi userami są Ci, którzy z niejednego pieca chleb jedli i nie maja zamiaru bawić się w PUowanie. Ich blogi mają największa liczbę wyświetleń, a ich wynurzenia są traktowane jako objawienie najświętszej istoty w świecie podrywu. Nie jest to lincz na nikim, ani namowa do zaprzestania poznawania nowych osób, bo z mojego skromnego już doświadczenia wiem, że człowiek bez kontaktów, bez swoich własnych human resources jest w dzisiejszych czasach, w tym momencie wybrakowany.
Do czego zmierzam? Do tego, że się ludziom robi kisiel z mózgu, kiedy jedyną rzeczą jaką się potrafią zająć to podrywanie, podrywanie, podrywanie. Może i sieję defetyzm w tej chwili, bo przecież jesteśmy na stronie o podrywaniu, ale uwierzcie mi moi drodzy, że dupy to nie wszystko. Bardzo trafnie podsumował to mój dziadek „Kobieta rzecz nabyta” i chwała mu za te słowa bo właśnie o to chodzi. Ile już było wpisów o tym, że trzeba być sobą, mieć swoje życie itd.? Od chuja ich było i nie mam zamiaru tutaj niczego powtarzać, bo wszystko co miało być powiedziane w tej kwestii już chyba zostało. Gryzące niczym dym z cygara jest jednak to, że coraz częściej widzę desperatów, którzy za wszelką cenę chcą wyrwać, bądź podejść jakąś laskę, mając jeszcze dużo mleka pod nosem.

Ja doskonale rozumiem chęć bezbłędnego podejścia, na zasadzie Veni, Vidi, Vici, tylko jak to mawiają instruktorzy jazdy na ski/snowboard: „jak się nie wypierdolisz, to się nie wyszkolisz” i właśnie na tym polega w dużej mierze życie. Jasne, że są osobniki urodzone w czepku, którym wszystko idzie jak z płatka przez całe życie, ale bądźmy szczerzy, skoro jesteś tutaj to się chyba do Nich nie zaliczasz, co?

Zastanawiał się kiedyś ktoś z Was, czy może kobiety również mają swoje tajne społeczności PUA? Przeglądając Internet, wraz z jego nieskończonymi zasobami nie natknąłem się na takie cuda. O czym to świadczy? Świadczy to o tym, że teraz już nie jesteśmy wstanie w sposób „normalny” poznać kobiety, tylko potrzebujemy bóg wie jakich technik. Nie rozgrzeszam tutaj kobiet, bo one też stają się coraz bardziej jebnięte i trafienie na porządną jednostkę kosztuje nawet nie tyle co wysiłku, co czasu, bo po prostu jest ich mało.

Cała gama ST i innych gierek, nie świadczy o tym, że kobieta szuka silnego faceta, tylko świadczy o tym, że jest kurewsko słaba wewnętrznie, że za toną makijażu i brylującym uśmiechem siedzi mała dziewczynka, która nie wie co począć ze swoim życiem i szuka kogoś, kto ją poprowadzi za rączkę. Dla nas niedostępna i wyemancypowana można byłoby powiedzieć, a tak naprawdę schematyczna do bólu i łatwa do przewidzenia.

Po co w takim razie jest podrywaj.org? Samorozwój, zdobywanie nowych skillsów w podrywaniu, czy szlifowanie technik? Odpowiedź zostawiam Tobie drogi czytelniku…

Odpowiedzi

Portret użytkownika septo

zabrakło tylko podkładu

zabrakło tylko podkładu muzycznego

Portret użytkownika Ulrich II

Problemem na forum to może

Problemem na forum to może nie jest zdobycie dziewczyny, tylko co potem z tą dziewczyną zrobić Smile
Zobaczcie ileż jest tematów dotyczących nie podrywu, a relacji z dziewczynami, związkami itp.
Co z tego że gościu naczyta sie blogów, technik itp. jak potem zobaczy cycka, zamoczy i chuj to wszystko jebnie ... nagle zupełnie inny świat, różowe okulary emocji, seksu, zakochania, aż tu kłótnia, ciche dni, rozstanie i dziesięć tematów na forum ...

Portret użytkownika baudelaire

Przy calym szacunku dla

Przy calym szacunku dla Twojego dziadka, powiedzial Ci glupote. Kobieta nie jest zadna nabyta rzecza.
I bardzo dobrze. Jak z niejednego pieca chleb jedli to znaczy ze wiedza o czym prawia a nie tylko teoretyzuja. Dlatego Ich blogi sa cenniejsze niz "objawione prawdy" pryszczatego 18latka ktory opowiada jak zaspokoic kobiete a dotychczas dymal wlasna reke.
Nie wiem o jakich tajnych spolecznosciach kobiet piszesz ale zapewniam Cie ze wiekszosc z Was przecenia te wszystkie chuje muje dzikie weze w relacjach damsko-meskich. Nie ma zlotego srodka, jest latami budowana oglada i doswiadczenie.

Portret użytkownika Igorsky

Wielkie dzięki za komentarze,

Wielkie dzięki za komentarze, miło mnie zaskoczyło, że pierwsze osoby, które się pokusiły na napisanie czegoś pod blogiem, to osoby, które na to forum wnoszą coś konstruktywnego.

Zgodzę się z Ulrichem, że zdobycie dziewczyny, to nie problem tylko prowadzenie związku jest cholernie ciężkie, ale z drugiej strony czy powinno właśnie być? Kurczę, kiedyś nie było takich rzeczy jak fora, internet itp. i ludzie sobie jakoś radzili w relacjach bez "wspomagaczy" i teoretyzowania, a dzisiaj każdy drobny problem urasta do rangi nie wiadomo czego.

Cooli, nie wiem dziewczyno skąd się tutaj wzięłaś i co tutaj robisz, ale fajnie poznać zdanie kobiety w tych tematach. Nie mówię, że faceci nie są schematyczni, bo są aż do bólu, tak samo jako większość kobiet.

Kiedy przeglądam, blogi i fora to mam wrażenie, że ludziom się zrobiła sieczka z mózgu, a i że ja byłem niedaleko od zrobienia sobie takiej sieczki w głowie pod tytułem:"wszystko jest schematem".

"Zastanawiam się dla kogo to

"Zastanawiam się dla kogo to jest portal, bo coraz wyraźniej widać, że najbardziej cenionymi userami są Ci, którzy z niejednego pieca chleb jedli" - to,że jedli z niejednego pieca nie znaczy,że doświadczenia nabrali w tydzień czy miesiąc Wink Zauważ,że wiek userów na forum jest przeróżny,a im człowiek starszy tym bardziej doświadczony ogółem,więc ci userzy co niejednego próbowali wcale nie muszą być nie wiadomo jakimi podrywaczami,którzy tylko zaliczają.
Jako kobieta nie mogę nie zgodzić się z cooli,że trafienie na porządnego faceta też jest trudne. Fajnie tutaj na forum piszecie,niektórzy są konsekwentni w wyrażaniu swoich opinii inni mniej Wink
Jednak życie weryfikuje wszystko,nie tylko poglądy na jedną sprawę. Tak więc wśród was są mężczyźni,którzy najchętniej zamknęliby swoje kobiety w złotych klatkach i nie pozwalali nikomu na nie patrzeć,są tacy,którzy jak już zdobyli tą którą chcieli mają ją za wygodny dodatek do swej własnej,najważniejszej osoby,są tu tacy,którzy udawali superfacetów by ją zdobyć po czym ster i rządy przekazali w kobiece ręce i tchórzliwe chowają się za plecami kobiet w trudnych sytuacjach. Potem panowie nie wiecie dlaczego związek się posypał i trafiacie tutaj.
Myślcie sobie co chcecie panowie,ale tak własnie jest i po to żeby to zmienić założyliście to forum.
Dobrą rzeczą dla was wszystkich byłoby chyba ogólne zestawienie waszych postaw i charakterów,żeby każdy mógł zrobić sobie rachunek sumienia i każdy dowiedziałby się nad czym powinien popracować w szczególności.

Portret użytkownika Igorsky

Charlize, czytając Twój

Charlize, czytając Twój komentarz, mam nieodparte wrażenie, że przenosisz ciężar formy związku na faceta. Mówisz o złotych klatkach, kobiet w postaciach dodatków do życia mężczyzny i udawanych superfacetów.

Osobiście wychodzę z założenia, że zdrowy związek to związek partnerski, a wszelkie inne formy są jakimś nieudolnym wypaczeniem. W mojej ocenie kobieta ponosi taką samą ( a przynajmniej powinna)odpowiedzialność za formę związku jak i facet.

Złota klatka - jeżeli się da trzymać tak, to jej wina i niczyja inna

Dodatek - widocznie kobieta nie ma większych ambicji, aby coś wnieść do związku z facetem i dobrze się czuje w roli "ozdoby"

Udawani superfaceci - jeżeli kobieta była na tyle naiwna, żeby uwierzyć w fasadę, to no cóż....

Nie chcę tutaj bronić w żadnym wypadku facetów, bo każdy popełnia błędy, bo to jest po prostu ludzkie, nie ludzkim natomiast jest oczekiwać od kogoś perfekcji. Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że kobitki bardzo chętnie wpisują się, w którąś rolę bo jest to bardzo wygodne.

Powiem tak, uczucie jest ważne i podstawą, ale nie jest to wszystko w związku, a wszystko bez uczucia jest niczym.

Nie opisałam swojej postawy w

Nie opisałam swojej postawy w związku,ani podejścia do faceta. Chciałam tylko unaocznić wam panowie stereotyp którym wszyscy się karmimy wrzucając mężczyzn i kobiety w jakieś szufladki i dopinając etykietki.
Osobiście jestem zdania,że każdy człowiek powinien nad sobą pracować dla samego siebie i oczywiście jestem za związkiem partnerskim,nie zniosłabym czegoś innego,chciałam tutaj przytoczyć tylko kilka postaw niektórych mężczyzn,bo najłatwiej jest generalizować w obu przypadkach czy to mężczyźni czy kobiety,trudniej natomiast do każdej jednostki odnieść się indywidualnie i wyrzucić z głowy schematy.