
I poraz kolejny będę pisać bloga, może już to wszystko było ale myśle ze to przezyjecie ;D (I nie zamierzam tutaj pisać że waszą krytykę mam w dupie bo to jest po prostu śmieszne zwłaszcza gdy potem odpisuje sie na każdy komentarz. A ja przeciwnie czekam na wasz feedback.)
Dzisiaj chciałbym pomówić o sprzecznościach i ramach które utrudniają nam działanie i rozwój świadomie lub nie. Pewnie myślisz sobie teraz: Jezu co ty chrzanisz, jestem facetem nie jakąś babą "której zmienia się" co 20s. A ile razy ulegales perswazji, ile razy stwierdziles: "jutro zaczynam ..."
Były takie sytuacje nie?
Tak naprawdę to całość gry, całość rozwoju osobistego polega na osiągnieciu monologu wewnętrznego. Gdyby każdy rodził sie z taką umiejetnoscią, jedyne co musiałby zrobić to PRZECZYTAĆ lekcje z lewej i je zapamiętać. Ale ze niestety tak nie jest, każdą rzecz musimy sobie sami wypracować.
Jak osiągnąć taki stan monologu?
-Jeśli nie wyrzuciłeś z głowy wewnętrznego krytyka, małego wkurwiającego odłamu Twojej osoby, która co rano demotywuje cię do wstawania i działania zrób to jak najszybciej. Są na to ćwiczenia NLP.
-Dalej. Inner game. O tym już było pierdylion razy.
-jeśli nie potrafisz jeszcze sterować sobą myśląc możesz używać drobnych przyjemności, dobre śniadanie, książka, muzyka pomogą ci wprowadzić w odpowiedni nastrój.
-Kotwice NLP. Kolejne potężne narzędzie.
-Na koniec wspomnę o chyba najprostszej metodzie chociaż kompletnie nieprzydatnej na dłuższą metę. Kawa, alkohol i inne środki psychoaktywne najłatwiej zmienią nasz stan.
Podsumowując, gdy pozbędziesz sie iluzji, zacznij odrazu pracować nad inner game i monologiem a nie jakieś kuhwa miliardy pytań o godzinę.
Bless.
Odpowiedzi
Feedback - Mógłbyś podać
śr., 2012-12-12 01:31 — BaelishFeedback - Mógłbyś podać jakieś przykłady ćwiczeń oraz postów o których mówisz, skoro już się wysiliłeś na tyle, aby napisać bloga, jakieś opinie o konkretnych książkach...
Z pewnością by mi się przydało gdyż nie mogę zwalczyć swojego 'wewnętrznego krytyka'. Na pewno jest wiele artykułów, książek poruszających ten problem - ale skoro o tym piszesz, może podaj jakiś przykład. Coś, co pomogło Tobie, coś co możesz polecić innym.
Skoro "czekam na wasz
śr., 2012-12-12 18:06 — papusiek1Skoro "czekam na wasz feedback" to pozwól że sobie swobodnie zinterpretuje i podam swój punkt widzenia
.
"-Jeśli nie wyrzuciłeś z głowy wewnętrznego krytyka, małego wkurwiającego odłamu Twojej osoby, która co rano demotywuje cię do wstawania i działania zrób to jak najszybciej."
Wyrzucanie go z siebie ,da mu tylko siłę i nada moc. Dodatkowo gdy ten mały wewnętrzny krytyk skurwysyn się pojawi będziesz się bardziej stresował tym ,że musisz się go pozbyć. Wiesz ja bym go nie wyrzucał ,ale raczej zaakceptował i trochę zmienił, chce niech sobie we mnie siedzi.
"Podsumowując, gdy pozbędziesz sie iluzji, zacznij odrazu pracować nad inner game i monologiem a nie jakieś kuhwa miliardy pytań o godzinę."
I tu również pierdolnę coś całkiem z innej beczki. JEśli pozbędziesz się iluzji ,nie będziesz potrzebował PUA, akceptacji , uznania , sławy ,pieniędzy ,kobiety. Będziesz żył pełnią życia i nie będziesz się od niczego uzależniał.
Dobry blog ,choć trochę za krótki . Pozdrawiam
Ufok Nie musisz nawet rzucać
śr., 2012-12-12 21:55 — revivalUfok
Nie musisz nawet rzucać żadnych kotwic. Najważniejsze jest, abyś NAUCZYŁ SIĘ ŁAMAĆ SWOJĄ STREFĘ KOMFORTU. To jest najważniejsze i prowadzi bardzo szybko do wspaniałych efektów.