Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przestroga dla zaślepionych

Witam wszystkich, to mój pierwszy post.

Ostatnio rozpadł mi się kilkuletni związek, z wydawało mi się, że świetną dziewczyną i chciałem przestrzec osoby w podobnych sytuacjach.

Kilka lat temu poznałem dziewczynę. Była najzwyczajniej gruba, ale urzekła mnie sobą, osobowością i się związaliśmy. Nie przeszkadzał mi jej wygląd, pokochałem ją taką jaka była. Naprawdę wtedy myślałem, że znalazłem kogoś wyjątkowego, była strasznie uczuciowa, kochana, niezwykle dojrzała, mądra, wtedy wskoczyłaby za mną w ogień i ja za nią też. Robiliśmy dla siebie naprawdę dużo, wtedy mógłbym się nawet z nią ożenić, zresztą rozmawialiśmy o tym. Oboje wychodziliśmy z założenia, że pobierzemy się młodo, oboje nie rozumieliśmy, czemu dzisiaj ludzie wiążą się tak późno, a jeszcze pokolenie wstecz osoby w naszym wieku starały się już o dzieci. Była też przy okazji moim najlepszym przyjacielem. Dziewczyna była chora, jej tusza wynikała z zażywanych leków, jeździłem z nią po lekarzach, opiekowałem się nią, oddałem jej całe swoje serce i ona, wydawało mi się wtedy, że mi swoje też. Minęło trochę czasu, pierwszy raz zawiodła moje zaufanie. Wybaczyłem jej, nie było lekko, bolało. Teraz z dzisiejszej perspektywy bardzo tego żałuje, bo jakieś przebłyski tego co mi zrobiła mogłem już wtedy zauważyć.

Minęło trochę czasu, dziewczyna schudła 20kg, zmieniła leki, bardzo wyładniała, dostała kobiecych kształtów. Zaczęły się studia, i zaczęły się zmiany. Mniej czułości, mniej seksu, mniej czasu dla mnie. Próbowałem rozmawiać, nic to nie dało. Dziś wiem, że od początku na studiach szukała kogoś innego i, że biegała(biega?) za innym kolesiem. Od początku studiów do momentu rozstania okłamywała mnie praktycznie codziennie, mimo wszystko nie kończyła tego, brnęła w to, mówiła, że kocha. Gdy ja to kończyłem, mimo, że tak naprawdę w głębi serca tego nie chciałem (rozum mówił mi, że nie ma już innego wyjścia, jeśli nie chcę skończyć z problemami po tym wszystkim), to ubłagała mnie, żebyśmy jednak spróbowali. Czasami po kłótniach, po poważnych rozmowach o tym wszystkim, zachowywała się zupełnie inaczej, nawet nie płakała, wszystko po niej spływało. Miałem już taki burdel w głowie jak nigdy. Nie rozumiem czemu i jak mogła to robić, tak świadomie ranić osobę, która tyle dla niej zrobiła. Osoba, która jeszcze kilka lat temu była tak wyjątkowym człowiekiem, zmieniła się o 180*. Ze spokojnej dziewczyny stała się jakąś szaloną imprezowiczką, egoistką, nie liczącą się z uczuciami innych. W głowie tylko zabawa, stała się próżna. Gdy usłyszałem od niej niektóre słowa, to serce mi dosłownie pękało.

Chciałem was wszystkich ostrzec, właściwie tylko tych mniej doświadczonych, bo forum czytam od jakiegoś czasu i wiem, że gdybym robił to wcześniej to dziś był bym w dużo lepszej sytuacji. Nigdy nie można wierzyć, że będzie się z kobietą już ciągle. Nigdy nie można komuś zaufać bezgranicznie, zaznaczam, że bezgranicznie. Nigdy nie należy oddawać całego siebie innej osobie. Nigdy nie należy zaniedbywać kontaktów z innymi dziewczynami, przez to, że poświęca się czas tylko tej jednej. Nawet kumpli zaniedbałem w znacznej mierze. Każdemu wydaje się, że jego związek jest wyjątkowy, a to tylko ściema w jego głowie.

Zerwałem z nią całkowicie kontakt po tym jak dowiedziałem się wszystkich szczegółów jej "życia studenckiego" z ostatniego czasu i zostałem z rozwalonym sercem na kawałki, leżący na samym dnie. Wiem, że muszę się szybko otrząsnąć, mam bardzo trudny kierunek studiów na głowie, ale póki co nawet sobie tego nie wyobrażam. Odświeżyłem trochę kontakty z innymi dziewczynami, z jedną nawet spróbuję się umówić w najbliższym czasie, ale i tak czuje, że będę miał przez długi czas problemy z tym, żeby zacząć normalnie funkcjonować. Chcę zająć się siłownią, bo mam warunki, ławeczkę, obciążenie, sztangi, hantle, ale nie mogę nic przełknąć jak na razie, więc to bez sensu...

Odpowiedzi

Portret użytkownika Variat

Najważniejsze jest to że się

Najważniejsze jest to że się czegoś nauczyłeś. Jesteś teraz mądrzejszy. Tylko nie odcinaj się od każdej kolejnej, bądź szczery, ale jak za dużo od ciebie będą wymagać to pstryczek w nos żeby się ogarnęła, nie rób za pieska. Moja jedna kumpela z LO tak sobie faceta ustawiła że robi za jej taksówkę, bankomat, wózek na zakupy i chuj wie co jeszcze i nie rucha... ha ha... frajer... Jak widzę jak ją odbiera po szkole to płaczę ze śmiechu. Ogólnie dziewczyna z charakterem rozstawia leszczy po kątach, ale jak za wiele ode mnie chce i się jej zaśmieje w twarz to się robi taka słodka i potulna... normalnie chyba będę musiał spróbować ją kiedyś przelecieć... Bądź twardy i zdecydowany i nie daj sobą manipulować. Powodzenia w NOWYM - LEPSZYM życiu. Smile

Portret użytkownika opos1

Ile byłeś w tym związku, i w

Ile byłeś w tym związku, i w jaki sposób traciła w Twoich oczach zaufanie? Wink

3 lata związku. To takie 3

3 lata związku. To takie 3 lata od rozmowy, z której to wyszło, że w sumie jesteśmy razem. Jakby liczyć naszą znajomość, od początku się spotykaliśmy, to jednak kilka miesięcy dłużej.

Straciła w moich oczach po tym jak romansowała z jakimś kolesiem przez internet za moimi plecami. Wiem, nie powinienem jej wybaczać.

Portret użytkownika berrad

Typowa sytuacja jak z

Typowa sytuacja jak z brzydkim kaczątkiem i łabędziem.
Laska z nadwagą miała mega kompleksy a co za tym idzie, niskie poczucie wartości, więc była w siódmym niebie , jak okazałeś jej zainteresowanie i czuła, ze jest atrakcyjna dla Ciebie.Nie miała wymagań, brała pierwszego lepszego z brzegu, który ją akceptował.
Wraz ze zbijaniem nadwagi, czuła wzrost atrkacyjności, zapewne inni Panowie dawali jej takie odczucie.
Dupka odzyła i skoro mogła mieć innego faceta, to po co jej był potrzebny ktoś taki, jak Ty?
U niej poczucie własnej wartości i okazywanie tego, poszło dużo do góry a u Ciebie stanęło w miejscu, zrobiła się dysproporcja i wiesz jak się skończyło. Pracuj nad sobą i ulepszaj siebie.

Portret użytkownika Sakuś20

Myślę ze każdy młody

Myślę ze każdy młody nieopierzony młodziak powinien przez to przejść. Aby wyvjagnac wnioski rzecz jasna.

Wystarczy nie być

Wystarczy nie być zaślepionym, jak autor nazwał bloga...każdemu młodemu przydałoby się, ale wojsko.

Portret użytkownika Sekalek

Co ma do tego wojsko?

Co ma do tego wojsko?

Nie ma sensu się rozpisywać.

Nie ma sensu się rozpisywać. Gdybyś był, to byś wiedział.

Portret użytkownika Simi

Ale to Ty na tym wygrasz!

Ale to Ty na tym wygrasz! Wiem że boli. Oddałeś jej serce, byłes z Nią na dobre i na złe wiec zasługujesz na kogoś takiego jak Ty. A ona przez swoją głupote straciła chłopaka, który był najlepszą rzeczą jaką spotkała w swoim życiu...

Dzięki za te słowa, mam

Dzięki za te słowa, mam nadzieje, że znajdę taką na dobre i na złe hehe Smile Zajmę się studiami, zajmę się siłownią, zajmę się koleżankami. Ja już teraz wiem, że ona będzie jeszcze za mną biegać. Mówiła swojej przyjaciółce, że nie wyobraża sobie zobaczyć mnie z inną, ogólnie takie jakieś smęty. Postanowiłem sobie, że nawet jak się będzie odzywać, to nie będę odpisywał/odbierał. Miała zamiar też przyjść do mnie na święta dać wszystkim prezenty, mam nadzieje, że takiego tupetu jednak nie ma...

Portret użytkownika mgk

Ok, doszedłeś tego - ale już

Ok, doszedłeś tego - ale już wiesz, co robiłeś, że byłeś debilem? Inaczej tego nazwać nie mogę - może się obudziłeś, ale musisz zrozumieć idiotyzm swoich błędów. Idiotyzm swojego toku myślowego. Więc?

I szczerze - ludzie tacy jak ty wywołują u mnie litość, ale z zażenowania. 21 wiek zrobił z facetów cipki, a z kobiet mężczyzn. Chore.

No chyba wyczytałeś z mojego

No chyba wyczytałeś z mojego wpisu, że wiem co robiłem źle. Był okres, że ja trochę odpuszczałem, dawałem z siebie dużo mniej, a wtedy ona dawała z siebie za dwóch. Po pewnym czasie się sytuacja odwróciła, dla mnie dzisiaj jest wiele rzeczy już jasnych. Wnioski wyciągnę na pewno, o to się nie martw Smile

Cipą bym siebie nie nazwał, jak napisałem w tytule byłem zaślepiony i to chyba najlepsze określenie. Z kolejną, za jakiś czas, już będę rozsądniejszy Smile

Portret użytkownika mgk

Z tekstu jedynie zauważyłem

Z tekstu jedynie zauważyłem że robisz z siebie ofiarę, a przez to nie wiem, czy zdałeś sobie sprawę ze swoich błędów.

Bo czuję się pokrzywdzony,

Bo czuję się pokrzywdzony, ale napisałem też jakie wyciągnąłem z tego wnioski. Takie najprostsze, bez rozpisywania się, ale rozumiem dużo więcej.

Portret użytkownika mgk

Więc powinieneś jak

Więc powinieneś jak najszybciej przewartościować swoje myśli. Nie zostałeś pokrzywdzony - twoje chujowe działanie sprawiło chujowe konsekwencje. Chcę, żebyś zdał sobie z tego sprawę, bo jeśli tego nie zrobisz, trudno będzie ci odnieść sukces z jakąkolwiek kobietą.

Zdaje sobie sprawę, że ja

Zdaje sobie sprawę, że ja postępowałem źle. Mam w sobie sporo pokory nie tylko po tej sytuacji, ale od zawsze, bo tak się wychowałem. Ale też rozsądnie myśląc wydaje mi się, że jednak pokrzywdzony zostałem - o prawda przez swoją głupotę, ale jednak. W sumie to nie jest chyba już takie istotne. Najważniejsze to praca nad sobą, doskonale to wiem. Na pierwszy rzut idzie siłownia, ale ten pierwszy najgorszy okres najpierw muszę przeczekać, aż będę mógł normalnie jeść.

Portret użytkownika mgk

Wiadome że negatywne myśli

Wiadome że negatywne myśli zostają, bo tak nas społeczeństwo zaprogramowało. Mam nadzieję że serio weźmiesz się za siebie. Wierzę w ciebie Wink

Dzięki

Dzięki Smile

Portret użytkownika HusarzRzPON

cos w tym jest...

cos w tym jest...

Portret użytkownika Sekalek

Wspolczuje wszystkim ktorzy

Wspolczuje wszystkim ktorzy nazywaja autora cipa czy innego tego typu okresleniami. Serio nigdy nie zakochaliscie sie jako mlodzi? Nie byliscie w stanie poswiecic wszystkiego dla tej drugiej osoby? W takim razie sami odebraliscie sobie jedna z najciekawszych momentow mlodosci i tego wspolczuje. Lepiej cale zycie byc zimnym skurwielem bez uczuc Smile

Wyciagasz dobre wnioski autorze. Sam kiedys bylem z dziewczyna 3.5 roku. Rozwinela sie lrzy mnie, poznala dzieki mnie mase znajomych i otworzyla sie na swiat, wyladniala. Potem zaczela juz miec ich wiecej ode mnie, wychodzila gdzies na spotkania itd. Ja sie zatrzymalem, a ona popedzila do przodu. Powodem rozstania oficjalnie byla oczywiscie rutyna.

Portret użytkownika mgk

A moze się zakochali,

A moze się zakochali, zachowywali się dużo bardziej chujowo i umieją się przyznać do tego, że ich zachowanie było cipowate? Pomyśl zanim coś napiszesz Wink

Portret użytkownika Sekalek

Myślę najlogiczniej jak

Myślę najlogiczniej jak potrafię i nie umiem zrozumieć po co to wyzywanie.. Skoro zachowywałem się podobnie, to potrafię zrozumieć ( i poradzić), a nie wyzywać. I proszę nie zarzucaj mi braku myślenia, bo bardzo się mylisz Smile

Portret użytkownika mgk

No pewnie że się mylę. To

No pewnie że się mylę. To internet - może się okazać że jesteś wkurwiajacym skurwielem a ja słodkim misiem. Oceniam po tym, co widzę - wyzywanie? Nie jesteśmy w przedszkolu żeby się klepkać tylko po pleckach i mówić, jakie to życie trudne.

Portret użytkownika Sekalek

W przedszkolu tak się robi?

W przedszkolu tak się robi? Od kiedy? Smile I co ma w ogóle piernik do wiatraka.. Stary, mam wrażenie, że kompletnie nie zrozumiałeś pytania. Co ma fakt że nie jesteśmy w przedszkolu do pytania po co to wyzywanie? Dobrą odpowiedzią by było na przykład "żeby nadać wyrażeniu agresywne brzmienie". Mi każesz myśleć, a sam tego nie robisz, choć pytanie wydawało się proste.

Skoro oceniasz po tym, co widzisz, to powiedz.. Dlaczego widząc zachowanie, oceniasz ludzi?

Portret użytkownika Ulrich II

historia jakich wiele, często

historia jakich wiele, często studia i imprezy na nich kończą związek, ale coś się kończy, coś się zaczyna

skup sie na studiach i na sobie a myślę że spokojnie poznasz lepszą dziewczynę
pamiętaj że tylko od ciebie zależy czy ta historia będzie porażką czy powodem do pozytywnych zmian Wink

Portret użytkownika BoskiP

morał z tego taki: nie ufaj

morał z tego taki: nie ufaj grubym dziewczynom

Portret użytkownika Pierrot

... ewentualnie ... nie

... ewentualnie ... nie spotykaj się z nieatrakcyjnymi / dobrymi / nudnymi dziewczynami.

Portret użytkownika BoskiP

bo mogą wyładnieć i uznać że

bo mogą wyładnieć i uznać że zasługują na lepszego

Nie jestem jakąś pokraką, że

Nie jestem jakąś pokraką, że tak powiem. Przez ten czas gdy z nią byłem odtrąciłem kilka dziewczyn. Najświeższa sytuacja, kiedy poznałem jakieś dziewczyny to basen. Skoczyłem z kumplem do aqua parku, jakiś bardzo postawny nie jestem, ale podbiliśmy do 2 dziewczyn, naprawdę niezłych. Z jedną miałem super kontakt, zjechałem za nią na zjeżdżalni i dogoniłem ją, objąłem i już potem ciągle z nią tam się bawiłem. Jak się później okazało, jedna jest modelką i bierze udziały w zawodach na miss, druga wcale jej nie odstępowała. Naprawdę wysoko bym je ocenił, 8-9. Podbiliśmy tak dla sportu, wziąłem od nich numery, ale nie zamierzałem wcale dzwonić, mimo, że chciały jeszcze wieczorem iść razem na rower, już nie odbierałem - kolega też, oboje mieliśmy dziewczyny.

Portret użytkownika BoskiP

nikt nie mówi że jesteś

nikt nie mówi że jesteś pokraką. Ale też to jest trochę tak że jak jesteś z brzydką dziewczyną to tak jakbyś sam sobie wystawił ocene. Ona wyładniała, więc wolała pójść w strone facetów wyrywających te dobre sztuki. Tak się na to zapatruje.