Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przegląd tygodnia #1

Portret użytkownika Elba

Szczerość.

(Cooli, przepraszam, że kradnę temat, ale naśladownictwo to najwyższa forma pochlebstwa, więc chyba wybaczysz...)

Czy ja lubię szczerych ludzi? Chyba tak, choć nie do końca. Czasami to bardzo trudne.
Prawda boli. Zwłaszcza wyartykułowana prosto w oczy i przez kogoś dla nas ważnego.
Czy szczerość popłaca?
Owszem, ale tylko wobec siebie, a ta w stosunku do innych to jedynie w bardzo dobrych jakościowo związkach.
Przygodna znajomości + szczerość = katastrofa. Z reguły.
BTW - Ktoś zna na to jakieś lekarstwo?

Dobór.
Kiedyś było inaczej, nie było FB i innych bzdetów, Internetów i e-randek. Było trudniej, ale lepiej. Ludzie się znali - niektórzy od dziecka, razem śpiewali przy ognisku, albo byli harcerzami (babcia mi opowiadała Wink ). Nikt nie udawał. No może udawał, ale na mniejszą skalę.
Gdy znasz kogoś załóżmy te trzy-cztery lata w kontekście czysto koleżeńskim, nie ma opcji, żeby nie zauważyć jakim jest człowiekiem. Gdy znasz kogoś trzy-cztery dni, bazujesz na 30 SMS-ach i fotce z FB, tak naprawdę znasz jedynie wizerunek tej osoby, który Ci właśnie próbuje sprzedać. A później wielkie rozczarowanie i to obustronne. No i next.
Next człowiek i next rozczarowanie. I tak to się kręci.
A jako jedyna gratyfikacja: zdobywamy konkretny wór stereotypów.

Te wszystkie instrukcje postępowania...
A jak ona Ci tak, to Ty jej tak. A jak ona Ci srak, to Ty jej owak. Ona Ci ST, a Ty odbijasz, ona przybiega z sukotarczą, a Ty jej wtedy buch z dzidy w brzuch. Ona przychodzi z koleżanką, Ty bierzesz skrzydłowego, ona strzela focha, Ty chłodnikiem, ona że masz małego (swoją drogą chamstwo pierwszej wody), Ty że ma rozklapiochę i cycki jak borówki, czy inne pyszczki (też mało eleganckie).
Wiem, że każdy by tak chciał, żeby było jak w kabinie samolotu.
Migają czerwone lampki, bo coś się dzieje! Silnik nie działa, albo coś tam innego szwankuje. Pan pilot wyciąga książeczkę (z reguły to dosyć gruba księga), znajduje problem i postępuje zgodnie z wytycznymi. Świetnie. Tylko, że to dotyczy jednego z setek, o ile nie tysięcy IDENTYCZNYCH egzemplarzy samolotu. Mało tego, czasami nawet to nie pomaga i następuje BUM.
Nie da się wypracować schematu postępowania z innym człowiekiem, zwłaszcza w tak nieokreślonych kwestiach jakimi są emocje.
Czym się kierować?
Zasady są proste:
1) Nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe.
2) Bądź sobą, ale pamiętaj o zasadzie numer 1.
3) Rób i mów co chcesz, ale... jak wyżej.
4) Jak Ci coś nie pasuje, nie bój się o tym mówić.
5) Krytykuj postępowanie, nie partnera.
6) Zanim poleci kamień, zerknij jak wygląda Twoja ręka którą nim rzucisz.

I jeszcze o strachu i podejrzliwości, oraz instynkcie.
Co ona/on knuje?
Węszysz spisek. Zawsze i wszędzie trzeba być czujnym.
"Zanim się zaangażuję, wolę się wycofać, bo będzie mniej bolało, gdy się rozstaniemy, a tak w ogóle to zostańmy przyjaciółmi, bo tak lepiej. I to tymi FF. "
No, ale tak się nie da. Niestety.
Bo:
Jesteśmy podobni do zwierzątek, owszem są te wszystkie atawizmy i truizmy:
Samica próbuje znaleźć jednego (najlepszego) samca, który zapewni jej byt itd... dlatego kobiety są mistrzyniami w wyszukiwaniu jedynego osobnika i mają do tego odpowiedni wachlarz umiejętności.
Samiec próbuje zapylić jak najwięcej samic - i ma takie możliwości biologiczne.

I co się dzieje?
Na początek skupmy się na samcu.
W świecie zwierząt samiec (załóżmy lew) nie zabiera ze sobą paczki gumek, gdy idzie na podryw. On idzie robić dzieci, a nie bzykać dla radochy.
Ludzie tak nie funkcjonują, no chyba że ma się harem i kilka szybów naftowych. Mężczyźni się zabezpieczają. Jest to rozsądne, ale sprzeczne z biologią. Dlatego zgrzyta i na dłuższą metę się nie sprawdza.
Teraz my - kobiety.
Normalnym, typowym i wynikającym z biologii schematem postępowania jest to co napisałam wyżej. Czyli szukamy JEDNEGO partnera, ale najlepszego.
Wszelkie odchyły typu dałam ciała piętnastu lwom z okolicznych stad, i to nie tylko tym alfa, ale i innym, mniej udanym osobnikom, kulawym i z wyliniałą grzywką - szybko się mszczą. Opinia leży i kwiczy, a samica ma w głowie siekę, bo zrobiła coś bardzo wbrew samej sobie.
Jakież to proste.

I teraz wracam do tej osławionej szczerości. Trzeba być szczerym wobec siebie. To podstawa.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Wilkorian

Dobra, nieważne, nie odnosisz

Dobra, nieważne, nie odnosisz się do moich postów, bezsensowna dyskusja. Smile
Po prostu czasami to, czego się chce wyklucza to, co należy zrobić. Od początku tylko negowałem Twoją teorię.
A Twoje zasady nie są niestety tak elastyczne, żeby miały stać się prawdami objawionymi. I znów- to Twoje zasady, nie całego społeczeństwa.
Ostatnie dwa akapity- banał i truizm.

Portret użytkownika Pierrot

Choć opowiem Ci bajeczkę ...

Choć opowiem Ci bajeczkę ... kiedyś to były czasy. Było lepiej. Prawie nikt nie udawał, ach czar PRL - u ... Smile tylko się kradło, piło wódkę i paliło Sporty i dmuchało koleżanki na wczasach zakładowych, prawie nikt nie udawał tylko potem '90 co niektórzy drżeli przed lustracją Laughing out loud, ale przynajmniej wiem jaki mam być '10:

- mam być sobą, nie krzywdzić innych, robić, co chcę, ale nie krzywdzić innych i myć zęby po każdym posiłku ... dobrze mamo Laughing out loud. Co do tego poszukiwania lwa ... to zależy na jakim etapie życia jest kobieta ... znam i takie, co szły ostro, no ale dziś już z przychówkiem wklejają na facebooku posty o miłości, poszukując samca który będzie kładł na utrzymanie nie swoich dzieci. Nie dziwi mnie to, nawet rozumiem i popieram, jedyne co mnie dziwi to bardzo krótka pamięć tych pań, dziś romantycznych cnotek, wczoraj niewyżytych i wolnych kobiet.

Ps. Akurat Ty Elba byłaś taaaaaaaaaaaaaaka święta, jasne już Ci wierzę.

Portret użytkownika Elba

Kiedyś byłam teraz już nie.

Kiedyś byłam Laughing out loud
teraz już nie.
Tongue

Portret użytkownika Pierrot

uuu... a mieliśmy być

uuu... a mieliśmy być przyjaciółmi, zapomniałaś !?? a tu proszę ... , ale dzięki, miło mi, lecz ja postanowiłem nie inwestować energii i s*er** w niegrzeczne kobiety, tylko teraz spokojne monogamiczne mnie interesują z ładną zarośniętą, ale dzięki, dzięki za propozycję Smile.

https://www.youtube.com/watch?v=...

Portret użytkownika Pierrot

off top ... sorki.

off top ... sorki.

Portret użytkownika Pierrot

off top ../

off top ../

Elba, tak z czystej

Elba, tak z czystej ciekawości zapytam, co Ty robisz na tej stronie? Smile

Portret użytkownika Elba

Pewnie że mam I to

Pewnie że mam Smile
I to ile...

Oczywiście nie mam na myśli profitów sensu stricte (czyli materialnych). Najważniejszy: poznałam WIELE fajnych osób (to profit najważniejszy), parę kwestii jest związanych z tym, czym zajmuję się "zawodowo", no i profit trzeci: zabawa Smile
Tak jak tu się czasami można rozerwać, to nigdzie indziej.
Tak więc, Drogi PUA - moje działania mają swój cel, a ja powody którymi się kieruję.

PS. "Kobiety na tym forum to tak samo jakby na forum dla policjantów wypowiadali się złodzieje."
Cytat z Twojego bloga Smile

No ja tak sobie myślę, że tacy policjanci zwłaszcza z sekcji kryminalnej, to bardzo chętnie by poczytali wypowiedzi złodziei Wink zwłaszcza doświadczonych, sprytnych, inteligentnych etc... bo wiadomo, że kieszonkowiec co to w biedrze babcie obrabia, raczej by im nie zaimponował, ale taki ogarnięty i jeszcze jak szczery - to skarb prawdziwy.

Druga racja:
Pewnie jeden czy drugi policjant, który dajmy na to zaliczył jakąś porażkę (nie złapał takiego lamusa kradnącego po targach) ma jakieś swoje boleści miejsca wiadomego i anty nastawiony do wszystkich złodziei, ale przecież o takich policjantach nie rozmawiamy... Nieprawdaż?
Wink

Portret użytkownika zivetar

Co robi?!

Co robi?!

MrSnoofie dziekuję Ci za

MrSnoofie dziekuję Ci za obronę godną adwokata Elby, ale niepotrzebnie. Nie trafiłeś, sama jestem kobietą. Moje pytanie było pozbawione jakiejkolwiek ironii, sarkazmu, tudzież innego kwiatka. Chociaż ciekawi mnie Twoje nastawienie Smile

Portret użytkownika Elba

Teraz ja będę adwokatem To,

Teraz ja będę adwokatem Wink

To, że jesteś kobietą i zadajesz takie właśnie pytanie IMHO, uznaję za nieco dziwne Laughing out loud
Przypuszczam, że Snoofie z rozpędu niejako, wziął Cię za faceta i na dodatek uznał pewnie, że coś masz przeciwko obecności kobiet na tej stronie Smile
I dlatego taka reakcja.
Adwokatami nie jesteśmy, chyba po prostu się lubimy Smile

Portret użytkownika Ulrich II

cudowna szczerość dojrzałego

cudowna szczerość dojrzałego człowieka który tyle przeżył
bagaż rozlany niczym rzeka emocji które obmywają umysł wołając "jeszcze !"
ja również wołam
główna
nie mogę dać plusa
przepraszam
emocje nie opadają czytając ledwie je powstrzymuję