Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Praca - puenta.

Portret użytkownika Pierrot

Jeśli miałbym wymienić wartości które cenię, to jedną z tych najważniejszych byłaby wolność. Rozpocząłem pompatycznie, ale tak to widzę. Wolność jest dla mnie bardzo ważna.

Myślę, że wiele osób marzy o takiej przestrzeni. Przestrzeni w której jesteśmy wolni, niezależni od innych ludzi, a obcujemy tylko z tymi, z którymi z serca chcemy obcować.

Fajnie byłoby też zajmować się w życiu tym, co się lubi, a niestety często bywa tak, (jak napisał gen) - że praca to ciężki kawałek chleba, czy nudna proza życia - coś w ten deseń.

Co ja proponuję ? Pracę, działalność na własny rachunek. Na własną markę, własne nazwisko. Wiem, że nie jest to dla wszystkich. Ale zbyt dużo razy widziałem, jak osoby które zainwestowały 10, 15, 20 - lat życia w czyjś interes -traciły pracę i nie z własnej winy. Trudno sobie wyobrazić taką traumę. Mój znajomy poświęcił wiele lat na pracę w ośrodku wypoczynkowym. Potem ośrodek wypoczynkowy sprywatyzowano. Zmieniali się dyrektorzy. I oto mam dla Was scenkę dramatyczną. Znajomy ma ponad 40 - lat, dwójkę dzieci na koncie, pojawił się młody dyrektor z polecenia. Pewnego ranka podszedł do znajomego młody dyro i oznajmił, że ten ma mu umyć samochód - jego prywatny samochód. Znajomy przełknął pigułkę i szorował Merca, dumę chowając głęboko i rozsądnie, bo dzieci.

Witam w realnym życiu. Puenta zawarta jest na samym początku. Pracuj na własny rachunek - im wcześniej zaczniesz tym lepiej.

W poprzednim wpisie poruszyłem ten temat. A dziś jeszcze raz powtórzę, że PODZIWIAM. Podziwiam osoby, które pracują na własną markę, niezależnie, czy jest to firma, czy nazwisko. Jeśli chcesz drogi Czytelniku odnieść sukces to warto byś poszedł, chociaż spróbował pójść własną drogą.

Jeśli wierzysz, że pracując fizycznie / intelektualnie u kogoś kiedykolwiek wypłyniesz, że ktoś to doceni tak jak tego byś chciał i tak jak na to zasługujesz - to jesteś w błędzie. Nawet jeśli będziesz dostawał 10 000, 20 000 PLN na rękę to i tak Twój szef będzie zarabiał na tym wielokrotności tej sumy. Po za tym jest inny problem - to zawsze będzie Twój szef i zawsze może zdecydować, że za dużo sobie pozwalasz i do widzenia. Zatem będziesz musiał kulić uszy.

Czasami wystarczy jedno trafienie, jedna idea, jeden pomysł. To po pierwsze. Po drugie. Jeżeli trafisz w potrzeby ludzi na rynku w Polsce, to trafisz też w potrzeby ludzi na całym świecie (albo w ogromnej jego części).

Wielkie pole do popisu mają Informatycy oczywiście Ci którzy są naprawdę dobrzy w swoim fachu. Wolni strzelcy, albo wolni strzelcy pracujący w zespołach. Przecież jest tyle możliwości. Od projektowania stron internetowych, do przygotowywania gotowych rozwiązań, szablonów, dla firm, osób prywatnych. Zakładacie stronę. Wasze pliki są dobre. Wasze pliki są pobierane za kasę. Tłumaczycie stronę. Wchodzicie na rynki innych państw. Po za tym jesteście niezależni od miejsca. Możecie wziąć sprzęt - laptopa i do 12:00 pracować w hotelu na Florydzie, a potem iść popływać na desce, sprawdzając na smartfonie ilość pobrań po wyjściu z wody. Wiem, że pewnie idealizuje, że to nie jest takie proste - ale nasza generacja ma narzędzie, które nie było dostępne dla innych pokoleń - to Internet.

To samo dotyczy innych "wolnych strzelców". Pisarzy / pisarek, piosenkarek / piosenkarzy, malarzy / malarek oraz WSZYSTKICH, którzy są dobrzy w tym, co robią i potrafią się tym dzielić, bądź dają innym rozrywkę, rozwiązują problemy.

Cóż. Postawiłem wysoko poprzeczkę. Wiem, że to nie jest opcja dla wszystkich. Nie dałem też gotowych rozwiązań, bo szczerze mówiąc, gdybym miał takie dać najpierw podałbym numer konta i uważam, że jest to uczciwe podejście. Zresztą z tymi sposobami na sukces dla szarego Kowalskiego to ściema, ale co jakiś czas pojawiają się takie poradniki i ludzie to kupują.

A jeśli się nie uda ?

Jeśli się nie uda, czeka nas zwyczajne życie - które jest piękne, ale jakże często opiera się na strachu i "dobrej minie do złej gry", bo kredyt, bo utrata pracy, bo daleko od bliskich, bo znowu od kogoś zależy, czy będziecie mieli nadgodziny, awans, podwyżkę, potem strach, że wyrzucą przed emeryturą i nie wyrobi się lat, a potem strach, czy w ogóle dostanie się emeryturę. Strach, strach, strach.

Strach który knebluje Ci usta, wykręca ręce, związuje je mocno, a potem robi to, co robi życie ze słabymi ... .

A przecież chodzi o Wasze życie, o Waszą wolność. Warto więc oddawać własne szczęście w cudze ręce ?

Jaki jest sens tej pisaniny ? Jestem pewien, że przy tej ilości wejść i poczytności "podrywaja", trafię do kilkudziesięciu osób, które zrobią ten pierwszy krok, z tych kilkudziesięciu, większość odpadnie, albo źle trafi (zyskując bezcenne doświadczenie), ale ufam, że kilku za kilka lat przybije mi piątkę, bo będą sobie sami panować, żyć tak jak chcą, tam gdzie chcą i z tymi z kim chcą.

Tego sobie i Wam życzę.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Pierrot

Wiem, że optymistycznie .

Wiem, że optymistycznie Laughing out loud. Doskonale wiem, jak to jest, zresztą podobna dyskusja na tematy damsko - męskie odbyła się z Kołbojem wyżej. Z tymże ja byłem realistą (pesymistą), a On optymistą. W naszej dyskusji zmieniły się role. Ty mówisz jak jest w 95 % przypadków, ja tworzę optymistyczne mrzonki (?).

Wszystko się zgadza. Ja wiem o czym mówisz i Ty wiesz o czym mówię. Ale i tak trzeba samemu spróbować.

To wszystko co pisze Pierrot

To wszystko co pisze Pierrot i Ulrich Drugi;) to prawda, nie mniej jednak można trochę pokombinować z tymi Zusami itd...ja np przeniosłem sobie składki na Słowację. Potem zamierzam w firmę wciągnąć brata który będzie na etacie i wyłączymy składki Zus...Znajomi robią spółki Z o.o potem komandytowe i jakoś żyjemy. Jednak dużo zależy tu od profesji i rodzaju działalności. Ja mam tyle dobrze że u mnie w branży koszty stałe są dosyć niskie i mogę być bardzo elastyczny. Towaru też nie trzymam w magazynie itd.
Sprzedaż internetowa to ciekawa kwestia. Jest tego pełno, ale dlatego że konsumenci to kupują. Jeśli ktoś dobrze pokombinuje to może się przebić. Moja znajoma weszła półtorej roku temu ze sprzętem sportowym i dziś dobrze prosperuje. Wiadomo że jest ciężko i zawsze jako przykład podajemy osoby lub firmy którym się udało, mając świadomość że tych drugich jest niestety dużo więcej.
Jeszcze chciałem dodać że pracując na etacie też można prowadzić ciekawe i kolorowe życie. Wszystko jednak zależy chyba od tego co czujemy w środku. Ja nie wyobrażam sobie pracować po 8 h dziennie przed komputerem. Muszę być w ruchu i lubię wyzwania. Zależy mi na wolności i kocham to uczucie że mogę choćby jutro np wziąć samolot do NY i lecieć tam na miesiąc nie martwiąc się tak naprawdę o nic. Jak wrócę to wszystko będzie się kręcić...

Co do Twoich komentarzy Przemo..

też tego nie ogarniam, jednak ludzie są przyzwyczajeni że biorąc kredyt posiadają już jakieś dobro. Najczęściej jest to mieszkanie, samochód itp. Mają namacalny dowód że coś posiadają. Inwestowanie w start firmy często nie jest namacalne, wiąże się z ryzykiem, często poświeceniem.

Druga sprawa że ludzie prowadząc własny biznes poszerzają pewien wachlarz zdolności. Mój znajomy był świetnym fachowcem, ale zakonserwowanym w swojej branży. Nie miał pojęcia o innych rzeczach , o otwarciu działalności o tym jak to jest z VAtem itd ... Ja np biegam teraz po sądach i uczę się kodeksu cywilnego oraz handlowego gdyż pewne sytuacje mnie do tego zmusiły. Uczę się szkolić ludzi i sięgam po podstawy coachingu, chociaż 3 lata temu nie wyobrażałem sobie że będę to robił. To tylko dwa z wielu przykładów.

"bo albo dobrze idzie w interesach albo dobrze idzie z kobietami. Jedno i drugie rzadko idzie w parze"

I tu masz racje...Napisałem że ostatnio jest lepiej niż bardzo dobrze. Kiedyś tak nie było. W zasadzie od 5 lat nie jestem w poważnym związku. Szarpałem się z zajętymi kobietami,krzywdziłem kogoś, albo sam nie miałem do końca czasu dla innych. Byłem też zaabsorbowany pracą i rozwojem firmy. Zdrzało się też że kobieta na której nadzwyczaj mi zależało spuściła mnie w kiblu

Dzięki tej stronie, wielu blogom które tu powstały i pewnym ogarniętym ludziom poznałem bardziej siebie i zmieniłem podejście do relacji z kobietami. Ta strona wniosła do mojej świadomości bardzo dużo. W zasadzie od września ubiegłego roku działam inaczej i bardziej świadomie.
Okres jaki obejmuje obecny rok nazwałbym wyjątkowym, bo okazuje się że większość prawd tu zawartych ma pokrycie w rzeczywistości. Z pewnymi rzeczami się nie zgadzam, ale staram się robić swoisty mix ( jak na producenta przystało;0) i wyciągam to co najlepsze.

1. Czy masz jakąś pasję, hobby, coś co autentycznie Cię kręci, poświęcasz temu sporo czasu i w czym się rozwijasz?

Oczywiście mam jedną pasje. Jest nią muzyka. Nie będę szerzej się wypowiadał, ale produkcja muzyczna. Miałem swego czasu studio nagrań, aczkolwiek ostatnio jest mało czasu na to wszystko i traktuje to już hobbistycznie.
Mimo tego chodzę od roku systematycznie na siłownię, od kilku lat gram w piłkę ( jednak nie uważam tego za pasje)

Mam jeszcze nową swietną pasje:), ale to już bardziej na prv bo jakoś zależy mi trochę na dyskrecji, a to forum pewno różne osoby czytają.
I jeszcze robię inne rzeczy, których jest całkiem sporo...

Tematyka zawodowa absolutnie nie pokrywa się z moją pasją.

Także sam widzisz jak jest, z tymi kobietami to raczej ciężko bywało. Nie potrafiłem, albo nie miałem możliwości związania się z nikim na stałe przez dłuższy okres czasu.

Jak zajrzałem tu pierwszy raz to się z tego wszystkiego śmiałem. Dopiero po głębszej analizie zauważyłem, że to wszystko ma sens i jest bardzo pomocne. Muszę naprawdę wszystkim podziękować za to, że budują tę skarbnicę wiedzy i motywują się wzajemnie.