Obejrzałem ostatnio genialny film pt. "Trzy metry nad niebem", jest jeszcze druga część, której nie widziałem, ale już sobie pobrałem. Można naprawdę wiele wynieść i się nauczyć, jak na zabój rozkochać w sobie kobietę, będąc spontanicznym, nieprzewidywalnym, dając jej ciągle emocje pozytywne jak i negatywne, czyli być typowym bad boyem, nie można oczywście wszystkiego z tego filmu brać tak bardzo dosłownie, ponieważ niektóre sceny są trochę naciągane, tj. narażanie życia partnerki, bicie w mordę każdego, kto podskoczy itd. Nie dobrym przykładem dla uwodzicieli było tylko to, gdy główny bohater zakochał się do tego stopnia, że zaczął się dla swojej ukochanej zmieniać. Ogólnie nie będę się już rozpisywał, chcecie to obejrzyjcie, ja mogę tylko gorąco polecić. Pozdrawiam 
Odpowiedzi
Pod warunkiem,że cechy są
pt., 2014-05-30 12:06 — KSUZ1922Pod warunkiem,że cechy są spójne z Tobą.
Bardziej człowiek jest spontaniczny jak nie żyje w stresie i nie boi się odrzucenia,spójrz na to,że jeśli Ty się spotykasz z jakąś panną z którą nie chcesz zjebać,to spontaniczności nie jest za wiele.Oczywiście nie zawsze ,ale często tak jest.
Spontaniczność dla mnie jest związana z pewnością siebie.
Mogę Ci rzucić kilkaset
pt., 2014-05-30 12:27 — AragornMogę Ci rzucić kilkaset tytułów filmów i książek (według mnie lepszych od tego filmu, który wymieniłeś). Pytanie brzmi: czy to jednak jest powód, żeby zakładać blog?
Podrzuć mi na PW jak możesz.
pt., 2014-05-30 14:38 — KonstantyPodrzuć mi na PW jak możesz. Chętnie sprawdzę.
Podbijam
pt., 2014-05-30 15:31 — mgkPodbijam
Pomyliliście podrywaj.org z
pt., 2014-05-30 19:43 — AragornPomyliliście podrywaj.org z filmweb.pl
Mam jednak taką swoją tradycję, że raz w tygodniu szukam jakiegoś wartościowego filmu, który oglądam sam, skupiony, a raz w miesiącu czytam i kończę czytać książkę. Tydzień temu w sobotę oglądałem film Charlie (ang. The Perks of Being a Wallflower).
Chcecie to mogę wam co tydzień mówić, jaki film oglądałem ale nie mam zamiaru wypisywać listy poprzednich filmów, bo mi się nie chce. Ostatnio dużej ilości osób z problemem "nie mogę się zmotywować/nie umiem czerpać z życia" na potęgę polecałem film Yesman. Kilka osób zapamiętało. Prawie z każdego filmu da się coś zrozumieć, czy to o podrywaniu, czy to o sensie życia ale sądzę, że każdy musi do pewnych rzeczy sam dojrzeć, bo niedługo pełno będzie tylko aktorów i naśladowców...
Edit: Dwa tygodnie temu "Przyjaciel do końca świata" (ang. Seeking a Friend for the End of the World).
Chodziło mi raczej o jakiejś
pt., 2014-05-30 20:59 — mgkChodziło mi raczej o jakiejś wartościowe filmy, bo raczej jestem zwolennikiem seriali.
Nie oglądałem filmów tego
pt., 2014-05-30 12:39 — MrSlyNie oglądałem filmów tego typu za wiele, a jeżeli nawet oglądałem to zapomniałem o nich. Napisałem o tym bloga, ponieważ ten film wywarł na mnie ogromne wrażenie i nie pamiętam, żebym czuł takie zajebiste emocje po jakimkolwiek filmie.
No ten film działa na dupy
pt., 2014-05-30 18:25 — TYABNo ten film działa na dupy bardzo mocno, chyba każda go oglądała.
Na forum jest do tego
pt., 2014-05-30 13:05 — BBSNa forum jest do tego odpowiedni dział...
Ja Greya przeczytalem:)
pt., 2014-05-30 18:24 — TYABJa Greya przeczytalem:)
Twój nick jest pomylony.
sob., 2014-05-31 02:39 — MendozaTwój nick jest pomylony. Obserwuję Twoje wpisy od nastu tygodni i nie widzę tego pozytywnego myślenia a w większości NEGATYWNE.