
No więc dzisiaj zerwałem z dziewczyną w sumie obydwoje doszliśmy do wniosku że to nie ma sensu byliśmy razem prawie 3 lata odchodziliśmy i wracaliśmy łamiąc wszelkie zasady samca alfa... Moja refleksja na dziś to człowiek jest tylko maszyna która ma zaprogramowane zachowania i mimo tego że wiem dobrze że to nie ma sensu bo coś w tym związku jest nie tak i że nawet wracając do siebie ten problem cały czas istniał to łzy same pociekły... rozpadł się ponieważ relacje między nami były do tego stopnia chore że nie potrafiliśmy się w ogóle dogadać..
Opowiedziałem jej historie o fundamentach budynku o tym że całkowicie to zaniedbaliśmy żyjąc w gówniarskiej miłości i licząc na to że problemy rozwiążą się same.. Bez kłótni rozstaliśmy się pokojowo i nie będziemy mieć kontaktu.
I teraz przyszedł czas na rekonwalescencje a więc ja już jestem szczęśliwy panowie, nie temu że teraz jestem wolny i mogę poznawać nowe kobiety, gdyż moja była naprawdę cudowną osobą. I gdybym tylko mógł powrócić do momentu poznania z tą wiedzą która posiadam teraz to pewnie została by moją żoną bo poprowadził bym relacje całkiem odrębnymi torami..
ale wracając do tego czemu jestem szczęśliwy?? wytłumaczę wam to na zasadzie rzucania palenia, palisz bo jesteś uzależniony wciągnąłeś się bo papierosy są gorsze niż narkotyki czy alkohol które dają nam euforie, papierosy nie dają nic (tylko sam początek jest przyjemny) i dlatego nasza psychika nie broni nas przed nimi. Są śmierdzące szkodliwe, kaszlemy po pierwszym papierosie i myślimy że to jest nie dobre więc nasza psychika nie pozwoli się w to wciągnąć a już jesteśmy uzależnieni... tak samo było w moim związku na początku super, później cały czas kłótnie rozstania powroty i myślałem że się nie uzależnię bo jak można się uzależnić od czegoś co wcale nie jest przyjemne??? ale stało się no i teraz pytanie na czym polega moja metoda leczenia uzależnienia??
Więc przeczytałem kiedyś książkę o rzucaniu palenia Allen Carr's "Easyway to Stop Smoking". Carr stworzył metodę przeciwstawną do popularnej "techniki silnej woli". Technika ta polega głównie na przekonywaniu nas do nieopłacalności i szkodliwości palenia. Według niej, znając negatywne skutki nałogu w końcu zdecydujemy się na odstawienie papierosów. Technika silnej woli może okazać się jednak zawodna, gdyż opiera się na wymuszaniu na nas rezygnacji z czegoś do czego jesteśmy bardzo przywiązani. Dlatego też prędzej czy później przychodzi czas kiedy nie jesteśmy w stanie powstrzymać się od zapalenia. A więc jaka jest jego metoda???
Nie ma ww niej żadnych magicznych sztuczek, wszystko opiera się unikalnym podejściu do problemu. Terapeuci przede wszystkim skupiają się na powodach dla których palimy, pomijając kwestie dla których powinniśmy przestać palić. Podczas trwającej sześć godzin jednej sesji palacz uwalnia się od strachu przed rzuceniem palenia. Uzmysławia sobie, że nikotyna wcale nie daje mu przyjemności i nie jest do niczego potrzebna.
A WIĘC JEGO METODA TO ODDZIAŁYWANIE NA PSYCHIKE COŚ PODCHODZĄCE POD NLP, WMAWIANIE SOBIE ŻE RZUCENIE PALENIA TO NAGRODA A NIE ŻADNE WYRZECZENIE, ŻE DZIĘKI TEMU MOGĘ JEDYNIE ZYSKAĆ CO WRĘCZ POWINNO W NAS WYWOŁAĆ ODCZUCIE SZCZĘŚĆIA..
A WIĘC...
"Jestem szczęśliwY, że już nie muszę palić(być z tą kobietą), że jestem od tego wolny. Nie kusi mnie żeby sięgnąć po papierosa(po moją byłą kobietę). Wierzę, że nigdy już do tego nie wrócę, ponieważ pod wpływem logicznych, racjonalnych argumentów, podjąłem taką decyzję."
Dzięki za zrozumienie życzcie szczęścia.....
Odpowiedzi
Jakoś nie do końca przemawia
pt., 2012-06-01 11:38 — MillesJakoś nie do końca przemawia do mnie Twoje porównanie z fajkami. Fajki ogólnie są destrukcyjne i do dupy, a jeśli chodzi o Twoją byłą to sam zauważasz, że nie tyle to ona jest be tylko popełniliście błędy przy fundamentach i dlatego budynek się zawalił.
Ale chyba człowiek napisał
pt., 2012-06-01 12:43 — MontAle chyba człowiek napisał że:
"rozpadł się ponieważ relacje między nami były do tego stopnia chore że nie potrafiliśmy się w ogóle dogadać.."
Ja ciebie rozumiem, ale powiem też że nie byłem w takiej sytuacji [w moim przypadku wszystko sprowadza się do okresu jakichś 3 - 6 miesięcy] - na szczęście? nie wiem czy to szczęście - na początku zawsze jest spoko później siadało w moim przypadku bo zawsze szczeniaka ze mnie robiły, ale teraz jest moc! [podrywaj.org] Twardym Trza Być, a nie mięciochem po prostu.


No i życzę szczęścia - ale pomyśl sobie że zaraz euro i nie będziesz miał kwękania że z kolegami mecze oglądasz każdego dnia zamiast jej trochę czasu poświęcić ;]
Dodam jeszcze że mi powoli uzależnienie przechodzi, chociaż wieczorami najgorzej
Ale dasz rade... Jak większość z nas
ja jestem pozytywnie
pt., 2012-06-01 13:01 — boxja jestem pozytywnie nastawiony
pilki noznej ogladac nie bede ale co robic to raczej mam dzieki
Nie odpowiadał Ci związek to
pt., 2012-06-01 13:25 — Johny WalkerNie odpowiadał Ci związek to zerwałeś czy tam zerwaliście i git
Najważniejsze byś był szczęśliwy,a jeśli to sprawiło że jesteś,więc to była dobra decyzja.
hmm a palenie też rzuciłeś ;> ?
Jak dla, mnie łatwiej jest
pt., 2012-06-01 15:32 — bartus1612Jak dla, mnie łatwiej jest rozstać się z kobietą niż rzucić palenie
palenie tez rzucilem a tu
pt., 2012-06-01 17:53 — boxpalenie tez rzucilem a tu chodzilo o to ze jesli konczysz zwiazek to nie mysl o zlych rzeczach nastawiaj sie poztywnie ze jednak przyniesie to cos dobrego..
no szczera prawda, jakby
pt., 2012-06-01 23:01 — Jayno szczera prawda, jakby takie spojrzenie każdy miał na to co może dokonać, np pozbyć się nałogu, tego co mu nie pasuje itd - wiedząc jak to zrobić i dążyć do tego mimo szystko, to by było dobrze..


Szkoda że w wielu przypadkach życie nie jest takie "piękne i jest zbyt skomplikowane" ...
każdy ma wolną wole, jeszcze w dodatku jak jest silna, to można zdziałać cuda, które innym wydają się nie możliwe - a to dlatego że Ci "inni" odpuszczają na starcie, tłumacząc sobie że nie podejmą działania/ walki bo jest to nie możliwe (dzięki temu sami sobie robią papke w głowie i potem się dziwią że jest im tak źle, bo mogli coś zrobić, coś zaradzić, jakoś się tego pozbyć, wtedy gdy jeszcze mieli szanse, a często gdy sobie to uświadamiają już jest za późno.. i to jest "piękno tego świata"...
Dobry blog, można kilka wniosków wyciągnąć z niego..