Być może ten blog wiele nie wniesie, bo pisał już o tym Gracjan w jednym ze swoich artykułów, ale wygląda na to, że sporo świeżaków ma opory przed przeglądaniem zawartości zakładki "Podstawy", więc może ktoś trafi na ten tekst i się ocknie 
Być może nie wierzysz w to, co jest napisane w tytule. Dlaczego miałbyś mi wierzyć? (Lub Gracjanowi?) Skoro nie wierzysz nam, to pewnie wierzysz społeczeństwu.
Wiesz, że gdy wszyscy myślą tak samo, to tak naprawdę nie myśli nikt? 
Spójrz- jesteś facetem i masz swój świat. Budujesz go ciężką pracą, w jego fundamentach pozostała twoja krew, twój pot i czasem łzy. Jest on piękny, stabilny i każda kobieta chcę się w nim znaleźć. Ty, jako dumny właściciel tej krainy nie zapraszasz do niej byle kogo. Wstęp tam mają tylko szczególne osoby.
Jesteś niczym juror w TV- przychodzą do ciebie na castingi, wszyscy zabiegają o twoje względy i twoją aprobatę- a ty i tak wybierasz tą jedną osobę, reszta idzie do pola...
A kiedy jesteś kobietą? Jedyne co możesz robić, to próbować zainteresować sobą mężczyznę, aby pozwolił ci wejść do jego świata. Nie masz gwarancji, że pozwoli ci na to. Zawsze też może znaleźć się inna kobieta, która podpieprzy ci miejsce... tysiące różnych innych sytuacji mogą ci zabrać dostęp do krainy tego, o którym marzysz.
Pozostają ci jedynie oferty, które nie wyglądają zbyt atrakcyjnie, ale trudno. Zawsze coś...
TY jesteś jurorem i TY decydujesz, o wszystkim.
Twój świat zawsze jest twoją własną twierdzą, i nikt ci jej nie zabierze. Sam ją budujesz i masz pewność, że będziesz miał gdzie mieszkać. Kobieta o takie lokum musi się u ciebie postarać, a i tak nie ma pewności, czy kiedyś nie zostanie z niego wykopana za różne przewinienia...
I schemacik leci od początku, a ty siedzisz wciąż na swoim, mając całą resztę w dupie. 
Także przebieraj i bierz tylko to, co naprawdę cię interesuje, na resztę szkoda miejsca.
Twoja twierdza nie jest Domem Pomocy Społecznej 
Odpowiedzi
Nie podoba mi się ten blog
pon., 2013-11-18 16:15 — SirNie podoba mi się ten blog ponieważ opisujesz w nim jak to facet ma świetnie, że to facet decyduje i jak to jest zajebiście będąc mężczyzną. Ok, tylko że nie pomyślałeś o początkujących. Co się stanie gdy ten tekst wpadnie w ręce nie doświadczonego chłopaczka? Pomyśli sobie: "Wow, ale zajebiście, zgrabnie i powabnie. Ten blog jest zajebisty, wszystko mi rozjaśnił". Jednak jak przychodzi co do czego to taki chłopaczek załamuje się na pierwszej napotkanej przeszkodzie. Coś nie wyjdzie i myśli sobie: "Kurwa, czemu mi nie wyszło. Przecież na podrywaj.org napisali jak to zajebiście być mężczyzną a ja co? Zjebałem sprawę! Jestem do niczego. Pierdolę to całe uwodzenie i samorozwój, to nie dla mnie".
Właśnie dlatego takie blogi mnie irytują. Bo podcinają skrzydła z automatu początkującym zamiast ich zmotywować w umiejętny sposób. Takim blogiem narzucasz dodatkową nie potrzebną presję, a kluczem do bycia dobrym w uwodzeniu jest cierpliwość.
Powiem tak, teoria z dupy
pon., 2013-11-18 16:32 — Słuchacz1993Powiem tak, teoria z dupy wytrzaśnięta.
Już tłumaczę, dlaczego...
Twoje argumenty są wyssane z palca, raz to dziewczyna będzie nagrodą, a raz Ty, raz ona się stara o względy chłopaka, a raz on.
Wszystko zależy od sytuacji, osób i ich nastawienia.
Są faceci co to zawsze będą w pozycji osoby proszącej o względy, a są i takie kobiety.
Także nie można wmawiać, że to zawsze facet jest tu tym tzw.: "jurorem", w większości przypadków niestety jest to kobieta.
ALE!
Podoba mi się Twoja teoria, a raczej podejście.
Nastawienie jest najważniejsze, wszystko zaczyna się od niego.
Nie ważne czy jest to zgodne z prawdą w świecie czy nie, ważne, żebyś siebie utwierdzał w tym przekonaniu codziennie i nie dał sobie wmówić, że jest inaczej.
Nie słuchaj mnie, że ta teoria jest do dupy, choć jest
Nie dotyczy ona każdego faceta na ziemi, bo zawsze znajdą się wyjątki od regułki, ale jeśli jest choć jedna osoba wierząca w to, to warto się tego trzymać.
(tą osobą jesteś Ty!)
Pozdro i powodzenia dalej
Zgadzam się, dla mnie też ta
wt., 2013-11-19 23:42 — El SementalZgadzam się, dla mnie też ta teoria jest do dupy, a kawałek o pocie, krwi i łzach to absolutny hit. Jednakże to czy teoria jest poprawna czy nie weryfikuje się w praktyce, a więc autorze idź i weryfikuj, może jednak Ty masz rację.
Nie zgadzam się z tezą.
pon., 2013-11-18 16:33 — franzllangNie zgadzam się z tezą. Dlaczego? Ano dlatego, że dzisiaj kobiety przejmują coraz więcej męskich cech/właściwości. Kariera, samorealizacja, zdobywanie trofeów - kobiety to dziś robią.
Jedynym, co je trzyma niejako w ryzach i pozwala nam czasem myśleć o samotnej 32letniej kobiecie jak o starej pannie, jest - nazwijmy to roboczo - wzorzec społeczny. Jest "przyjęte", że kobieta, która nie znajdzie chłopa za młodu, jest przegrana.
Ale prawda jest taka, że dzisiaj jesteśmy im potrzebni tylko do czyszczenia kominów i oddawania nasienia. Jesteś bezkompromisowym twardzielem? Taki huj, ona ma studia, pracę, i sobie jakoś poradzi bez ciebie. A do bzykania zawsze się ktoś chętny znajdzie.
Fajnie jest być facetem, ale do czasu jak Ci chodzi po głowie tylko pukanie. Układanie sobie życia i znalezienie odpowiedniej kobiety jest dzisiaj coraz większym wyzwaniem.
Sądziłem że będzie to blog o
pon., 2013-11-18 18:15 — OrbitSądziłem że będzie to blog o tym jak kobiety wyginają się przed Tobą w klubie jeśli pokazujesz swoją wartość. Tak często spotykane, cudne uczucie.
Kurde, Panowie i Panie, blog
pon., 2013-11-18 18:35 — IgorskyKurde, Panowie i Panie, blog jest generalnie zajebisty, moim zdaniem, bo pokazuje, że trzeba budować własną wartość.
Zgadzam się w 100% co do tego, że my mężczyźni mamy o wiele łatwiej, ponieważ po pierwsze, nie nam tyka zegar biologiczny, po drugie to faceci najczęściej o wiele bardziej świadomie kierują swoim życiem, a po trzecie (coś by się wymyśliło, ale akurat nic mi do głowy nie przychodzi).
Może wychodzi ze mnie trochę goryczy, bo moja była za skarby nie chce opuścić mojego świata, bo jest jej w nim dobrze, aż za dobrze i tylko mogę potwierdzić słowa autora.
Nie mówię, że faceci są święci, bo jest kupa leserów, leniwców i zwykłych partaczy i pewnie każdy, kiedyś przechodził, przez etap w swoim życiu, kiedy nic mu nie szło i czuł się do bani, ale facet się nie poddaje, po prostu, nie może, nie wolno mu i nie powinien nigdy, a kobieta, nikt się nie będzie z niej śmiał kiedy wyjdzie za mąż, bo znalazła bogatego męża, a u faceta ma się sytuacja dokładnie odwrotnie. Może trochę przerysowane, ale tak właśnie jest.
Skomentowałbym to dwoma
pon., 2013-11-18 20:29 — AlSkomentowałbym to dwoma słowami - to zależy. Dla panny przeciętnej, nie mającej specjalnie ciekawego życia osobistego/towarzyskiego, która czeka na swojego księcia z bajki, może to co napisałeś to prawda. Tyle tylko, że prawdziwy facet nie będzie raczej szukał takiej HB5 tylko uderzy do HB>=8. Kobieta bardzo ładna (piękna), błyskotliwa, inteligentna, towarzyska, posiadająca dobry social (a to wszystko zazwyczaj składa się na wysokie poczucie własnej wartości), jest notorycznie 'atakowana' przez facetów chcących się jej przypodobać. Kto wówczas zasiada w jury? Zacząłem spotykać się z panną posiadającą prawdopodobnie wszystkie ww. cechy - i wiesz co? - jest równie prawdopodobne, że oprócz mnie jest jeszcze 3 innych, z którymi się umawia i 5 'fejsbukowych podrywaczy', którzy liczą na łut szczęścia. Nie wspominając już o dziesiątkach podbijających na imprezach. Kto wówczas wybiera? Ona nie musi wchodzić do ciekawego życia faceta, bo sama takie posiada.
Macie rację, trochę na wyrost
pon., 2013-11-18 23:46 — BetelgezaMacie rację, trochę na wyrost ten blog
Tak to jest jak się myśli nie porządkuje ;]