A więc, wszystko zaczęło się od pewnej damy, gdy wtedy myślałem że to ta jedyna, mój tok myślenia wtedy był całkowicie inny, cały czas sądziłem że wszystko jest ok, gdy ta "kobieta mojego życia" olała mnie bez żadnego uzasadnienia. Akurat przy rozpadzie związku trafiłem na ten właśnie portal, odpuściłem sobie to pieskowanie, ale jak wiadomo każdy musi popełniać błędy by móc się na nich uczyć. Moim błędem była właśnie nie umiejętność utrzymania tej dziewczyny przy sobie. Znudziła się mną, potrafiłem obarczać ją winą gdy nie odezwała się do mnie jakieś 3 dni. Z czasem zacząłem sobie uświadamiać że to tak naprawdę ja robię błędy, i nie chcę być taki słaby, uległy, chciałem dominować. Założyłem w sumie temat na forum, a najbardziej trafił do mnie ten post:
" Tutaj nie widzę problemu, jedynym problemem jest to, że sam go sobie stwarzasz. Za bardzo myślisz o tym, że jest dobrze i chcesz żeby było jeszcze lepiej. Spokojnie, wyluzuj, kobieta nie ma być Twoim światem ma być jego częścią. Zresztą kobiety kochają mężczyzn którzy maja coś innego do roboty niż ona sama. Myślenie jak wyżej zostaw dziewczynie, to ona ma się zastanawiać, kobiety są w tym świetne."
Przy okazji chciałbym koledze podziękować.
Będąc jeszcze z nią pracowałem nad sobą, chociaż wiedziałem że tego związku nie uratuję, i gdy przyszła chwila rozstania, byłem już silniejszy psychicznie, przyjąłem to jak facet, z głową w górze, pożegnałem się i wyszedłem. W drodze do domu odczułem tę świadomość utraty kogoś mi bliskiego, ale starałem się o tym nie myśleć, bo to tylko by mnie blokowało w jakiś sposób.
W ten sam dzień wieczorem, wybrałem się do pewnej dziewczyny, która dzień wcześniej zapraszała mnie na wspólny spacer. Chodziliśmy około 2 godziny, dopytywała się o moją dziewczynę, opowiedziałem jej jak wygląda sytuacja. O godzinie 21:00 odstawiłem ją pod blok, przytuliła się, i pożegnała, ale w jakiś sposób rozmowa jeszcze się przedłużyła o godzinkę, fajnie nam się rozmawiało, i po raz kolejny dziewczyna przytula się na pożegnanie, odwzajemniłem oczywiście, uznała że lubię się przytulać, przytaknąłem i odszedłem. Od tamtej pory się do niej nie odezwałem. Niech potęskni.
Tydzień po rozstaniu, kumpla urodziny. Coś mnie zatrzymało, wbijam na imprezę o 1,5 h spóźniony. Od razu wchodzę na salę, do gospodarza, składam życzenia. Na moje szczęście większość była wcięta, podchodzili do mnie by się przywitać. I oczywiście wychaczyłem jakiś target. Duże piersi, zgrabna, trafiła w mój gust. Spojrzałem się tylko na nią i uśmiechnąłem się. Siadłem do stolika, dość bliska znajoma podbiła do mnie by się przywitać, oczywiście wypiłem z nią i zabrałem do tańca, żadnych sprzeciwów. Byliśmy jedyną parą tańczącą, większość siedziała i piła, zacząłem wyciągać resztę dziewczyn tylko nie target, przy okazji reszta zaczęła zbierać się do tańca, widząc mnie cały czas paradującego na parkiecie. W końcu zabrałem się za target. Podsiadłem do niej, bo w końcu była sama. I również zaprosiłem do tańca, zapytała się mnie czemu tańczę z każdą dziewczyną, musiałem to jakoś odbić. Powiedziałem jej że "Ktoś musiał zacząć motywować resztę do zabawy nie tylko przy stole z alkoholem" Uśmiechnęła się, po tańcu zapytałem się czy wyjdzie ze mną na dwór trochę bo widzę że się zmęczyła a w miarę duszno. Wyszła za mną, poszliśmy na spacer, starałem się ją poznać, i być w miarę tajemniczy. Sądzę że mi wyszło, przeszliśmy jakieś 1,5 km. Byliśmy już przy sali, gdy pocałowałem ją, byłem lekko zdziwiony bo odwzajemniła pocałunek. Kontaktu typu ręka pierś unikała, za to pośladki miała fajne ; ) Do końca imprezy praktycznie z nią nie rozmawiałem, zacząłem bawić się ze znajomymi. Pod koniec imprezy, powiedziała mi na ucho że zaraz spada, i że chce ze mną ostatnie 2 tańce, oczywiście zgodziłem się, gdy skończyliśmy tańczyć pocałowałem ją w czoło i pożegnałem się. Jej reakcji się nie spodziewałem. Usłyszałem od niej że w jakiś dzień zajrzy do mnie. Oczywiście od tamtej imprezy się do niej nie odezwałem, ale jestem świadomy że robię postępy. I życzę każdemu początkującemu by w końcu wziął jaja w garść i pomyślał czy chce ruchać czy chce być ruchanym. Mi w sumie trochę zajęło zanim uświadomiłem sobie że sporo rzeczy robiłem źle. Zająłem się własnym, hobby własnym samorozwojem, określiłem sobie cele, do czego będę dążyć. I wiem jedno, nie dam z siebie więcej zrobić leszcza.
Przepraszam jeśli czasami były zdania typu " Masło maślane " ale śpieszyłem się.
Odpowiedzi
No i oby tak dalej! Ale...
pon., 2013-04-15 21:59 — RedGuitarNo i oby tak dalej! Ale... dlaczego tak podkreślasz, że "oczywiście się nie odzywasz" do którejś ze wspomnianych lasek? Odezwanie się nie jest grzechem, w przeciwieństwie do nagabywania
Prawdopodobne dlatego, bo
pon., 2013-04-15 22:09 — baziak12Prawdopodobne dlatego, bo zawsze miałem z tym problem i byłem strasznie nachalny. A na razie w sumie chcę poznawać dziewczyny, jeszcze nie szukam kogoś na stałe, ale nie wyciągaj też wniosków że mam zamiar bawić się dziewczynami, wymyśliłem sobie kilka zasad które dziewczyna musi spełniać, które lubię, niestety im tego brakowało ;p
Takie blogi lubie!
pon., 2013-04-15 22:24 — JackkTakie blogi lubie!
Fajny blog gratulacje
wt., 2013-04-16 17:19 — lkjgsdfFajny blog gratulacje postępów
Tak trzymać i bierzcie z
wt., 2013-04-16 20:18 — Freeq111Tak trzymać i bierzcie z kolegi przykład
Bardzo przyjemnie sie czytało
ndz., 2013-05-19 10:12 — 18kubbaBardzo przyjemnie sie czytało i widać że robisz postępy i coraz bardziej sprawia Ci to przyjemność. Czekam na swoją kolej
