Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Początek mojej przemiany

Portret użytkownika SteelBoy

Na początku chciałem wszystkich serdecznie przywitać. Na stronę natrafiłem jakieś 2 lata temu, było to początkowe wielkie wow. Jak pewnie się domyślacie wylądowałem tutaj po tym jak nie udało mi się z pewną niewiastą. Podekscytowany tą stroną, pochłaniając każde ilości materiałów jak powietrze. W głowie kłębiło mi się od natłoku myśli jak to wykorzystać , gdzie , co kiedy? Od samego tego myślenia skręcało mnie w żołądku, denerwowałem się. Na początku nawet nie dochodziło mi do głowy żeby wykorzystać tę metody. Nie wiem skąd u mnie wzięło się to ograniczające przekonanie. Że jak zrobisz coś takiego to każdy Cię wyśmieje i wrócę jak zbity pies. Tak więc nie starałem się wybijać przed szereg. Nie mam dziewczyny , bo czuję że coś jest we mnie nie tak .
Myślałem że to zależało od tego że mieszkam w bloku z rodzicami i że
gdzie ja niby miałbym przyprowadzić te moją jedyną ? Do takiego małego
pokoiku ?Wstydziłem się. I co mielibyśmy się patrzeć i nawet nie
oddychać, bo przez szpary słychać w drugim pokoju nawet i to.
Postanowiłem że to właśnie główna przyczyna moich niepowodzeń.
Przyłożyłem się do matury i wbiłem do Krakowa, pomyślałem tam jest
większe miasto będę podbijał do wszystkiego tutaj mogą mnie nawet
wyśmiać i tak mnie nikt tutaj nie zna. Poza tym mogę wziąć dziewczyny do
siebie , a kumpli wysłać na film. W akademiku poznałem też fantastycznego
gościa który mniej więcej ogarniał sprawy z dziewczynami, ale tylko w
klubach. Przez ten okres który sprawił że jestem tutaj teraz z wami tj, po
tym jak nie dałem rady przełamać się z jedną dziewczyną dużo
zmieniłem. Wygląd, jestem naprawdę przystojnym facetem. W klubach jak
zaczynałem tańczyć to dziewczyny same podbijały do nas. Ale to mnie nie
interesowało. Interesowały mnie te do których nie mogę zagadać.Chyba
moje niska samoocena dawała się we znaki.Byłbym Cristiano Ronaldo i tak
dalej to by funkcjonowało tutaj. Muszę tutaj coś popracować koniecznie.
Wracając do tych wyjść na rynek w Krakowie i kluby. Przez cały rok prawie
nic nie ogarnęliśmy. Były oczywiście jakieś podbicia , ale to kiepsko.
Wydaje mi się że ja po prostu związałem z tym uczucie cierpienia, niż
radości. Ale dzisiaj po tym jak zacząłem zdawać sobie pytania, STOP coś
jest nie tak. Zawsze bałem się robić coś inaczej, ale w głębi
nienawidziłem narzuconego wzorca. Chciałem być anty temu co się dzieje na
świecie. I dzisiaj mnie oświeciło. Nienormalny, słowo zawsze wydobywało
się z ust osób które mnie oceniały w mojej wyobraźni a ja czułem się
niefajnie. Co to znaczy nienormalny? I nastała odpowiedź!!! Wyjątkowy,
nieprzeciętny, nie trzymający się tego zjebanego schematu ludzi żyjących
w tym jebanym letargu. I idąc po siostrę powiedziałem, tak dzisiaj to jest
ten moment. Albo zmieniam się tu i teraz i przeżyję życie tak jak chcę i
wycisnę z niego maksimum albo w wieku w którym będę już umierał powiem
sobie zjebałem wszystko, przejebałem swoje talenty zakopując ze strachu i
siedziałem na dupie. Pomyślałem zaraz o was. Nie mogłem się doczekać
żeby założyć konto. Szukałem odpowiedniego niku. Wcześniej nie
trzymałem się swoich założeń. Dużo planowałem ale pozostawało to
tylko na etapie marzyciela. Nic mi nie wychodziło co jeszcze bardziej
pogłębiało moją niską samoocenę. Nie wyobrażacie sobie jaki zlękniony
chodziłem po mieście non stop miałem przeczucie że coś mi się stanie ,
głównie że dostanę wpierdol od kogoś. Nie potrafiłem przejść bez
strachu. To było okropne. Ale do dzisiaj . Powiedziałem sobie steel, albo
steelboy. Bo będę twardy, twarde zasady , będę jak najtwardsza stal
która się nie ugnie przed niczym, żelazne zasady i ponadprzeciętna
dyscyplina. Nikt nie może mi zrobić krzywdy , nawet jak będą próbować
to sami się zranią JA Jestem SteelBoy! Jeżeli ktokolwiek dotarł do
końca, jestem wam naprawdę wdzięczny. Przede wszystkim Adminowi Gracjanowi
za jego trud jaki włożył w stworzenie i prowadzenie tego forum .Trzymajcie
się. Ja zaczynam od dzisiaj. Jutro wstaję o 6 i zmieniam całe to gówno.
Boję się tylko że motywacja mi siądzie po kilku dniach. Dlatego zwracam
się do was z prośbą o jakieś pomoce porady i kopa w dupę żeby nie
marudzić .SteelBoy

Odpowiedzi

Nie bój się życia, na

Nie bój się życia, na początku nigdy nie jest łatwo a potem to tylko zabawa

Portret użytkownika roko7

Ten, kto nie jest

Ten, kto nie jest wystarczająco odważny, by podjąć ryzyko, niczego w życiu nie osiągnie – Muhammad Ali

"Ten,kto pokonuje innych,jest silny.Ten,kto pokonuje siebie,jest potężny"

Zaciśnij zęby, odwróć uwagę od bólu i skup się na swoim celu, na nagrodzie, która czeka na mecie

Życzę ci powodzenia!!!

Małymi kroczkami powinieneś

Małymi kroczkami powinieneś zacząć, bo rzeczywiście motywacja może spaść, jak zechcesz sto srok za ogon złapać. Z farcikiem!

Portret użytkownika SteelBoy

Dzięki za komentarze , coś w

Dzięki za komentarze , coś w głowie zatrybiło u mnie. Mam inne podejście wstaje w pełni spokojny i zrelaksowany i w głowie huczy mi tylko słowa które tylko w dobrym świetle mnie przedstawiają. I zrozumiałem też coś jeszcze. Trzymajmy się razem , kurwa czemu my się nawzajem sabotujemy wyśmiewamy , obgadujemy. Jesteśmy jednością(bez ściemy , każdy z nas jest niesamowity i jednym z nas, przynajmniej ja w to wierzę) kochajmy siebie nawzajem i dopingujmy wzmacniajmy. Ostatnio uzyskałem odpowiedz na swoje pytanie. Przyszło dosłownie z nikąd . Olśnienie. Kim jestem i po co tutaj jestem ? To mnie dręczyło najbardziej bo wcześniej nic dla mnie nie miało sensu. A po co inwestować czas w to czy tamto, szkoda czasu. Przeleżałem go na tv czy kompie i tak mijał dzień. Więc pytanie brzmiało kim jestem i po co tutaj jestem ? Co miało by dla mnie sens? Jesteś nieskończoną miłością i jesteś tutaj , aby wzrastać każdego dnia. Uczyć się i czerpać z tego radość. To mnie zbiło z nóg !!! Fascynujące doświadczenie. Nagle znalazłem sens . Odkryłem tyle rzeczy których jeszcze nie spróbowałem i nie zrobiłem, przez jakiś tam LĘK, ubrałem kolesia w ładne ciuszki krasnala i gdy teraz czegoś się boję lub marudzę że nie mogę zrobić to przywołuję tego sprawcę który stoi mi na drodze. Teraz mu się samemu głupio robi i sam schodzi z drogi ,a ja kroczę w górę na szczyt Smile

Portret użytkownika gambler

Brawo bracie ! Ja dupę

Brawo bracie ! Ja dupę ruszyłem pół roku temu i muszę przyznać że efekty są nieziemskie SmileSmile wiem o czym mówisz myśląc o emocjach w których się boisz że ktoś ci dowali.. Sam tak jak i jeszcze nie udało mi się tego pokonać.. Ale już i tak jest dobrze Smile jeśli chodzi o motywację to polecam blog Hedoniza w którym mówi że motywacjA tak na prawdę nie ma znaczenia i się z nim zgadza życzę wielu sukcesów, powodzenia:)

Portret użytkownika Jay

motywacja? wyobraź sobie, jak

motywacja? wyobraź sobie, jak będzie za kilka miesięcy, gdy będziesz robił coś co przynosi jakieś efekty - z czasem dojdziesz w tym do perfekcji i twoje osiągnięcia w kierunku w którym zmierzałeś też będą coraż wyższe..
Motywuj się po prostu patrzeniem na efekty, wyobrażaj sobie co będzie za jakiś czas, jeśli będziesz się czegoś trzymał - efekty są niesamowite, a taka motywacja też działa.