
Cześć ludzie, jestem Hegi
.
Mam konto na stronie już jakiś czas, więc postanowiłem w końcu coś napisać. Ten blog potraktuję jako coś, do czego będę wracał w przyszłości, aby ocenić swój progres
.
Zacznę od tego, że jeszcze pół roku temu nie miałem kontaktu z żadnymi ludźmi. Przez jedną - dzisiaj śmieszną historię, jednak kiedyś dla mnie tragiczną, która miała miejsce parę lat temu, nienawidziłem ich. Byłem odcięty od świata. Moje życie wyglądało zawsze tak samo, czyli wstawałem, szedłem do szkoły, wracałem, grałem w gry komputerowe, kładłem się spać. Mojej mamie to nie przeszkadzało, bo przynajmniej byłem w domu pod jej okiem i wiedziała, że jestem bezpieczny i nic mi się nie dzieje, więc nie wyganiała mnie na dwór. I tak przez kilka lat. Pół roku temu stwierdziłem: dosyć! I postanowiłem się zmienić. Wpisałem w wyszukiwarce google: tematy do rozmowy z ludźmi. Nigdy nie umiałem z nimi rozmawiać, byłem małomówny. Pierwsze co znalazłem w google, to właśnie ta strona. Postanowiłem wgłębić się w jej tematykę i przeczytać trochę więcej. Byłem strasznie napalony na wiedzę z niej. Przeczytałem wszystkie lekcje, oraz inne blogi Gracjana. Już następnego dnia spotkałem się z ludźmi z forum. Strasznie ich polubiłem, lepszych ludzi w życiu nie znałem. W międzyczasie, przez kolejne 5 miesięcy było strasznie dużo czytania teorii i strasznie mało praktyki. Raptem kilka otwarć. Zacząłem otwierać tak na poważnie miesiąc temu. Pierwsze otwarcia nie były łatwe, chodziłem w kółko po centrum handlowym i nie potrafiłem się przełamać. Przerażało mnie to. Jednak, kiedy usłyszałem swoją ulubioną piosenkę, kiedy akurat leciała, miałem taki pozytywny stan, że postanowiłem, że jak nie zrobię tego teraz, to nigdy więcej. I podszedłem. Directem. Były one we 2, rozmowę pamiętam do dziś, wyglądała mniej więcej tak:
Hegi: Cześć, jestem Hegi. Spodobałaś mi się i chciałem Cię poznać, więc do Ciebie podszedłem.
ABC: Co, wy sobie jakiś klub podrywaczy założyliście? Bo przed Tobą podeszło do mnie już 2 innych.
Hegi: Nie, naprawdę. Ja to robię pierwszy raz w życiu, zobacz jak mi serce bije.
ABC: Faktycznie. Jestem ABC.
Hegi: Wiesz co, teraz jestem tak zestresowany, że aż nie wiem co powiedzieć… Może podaj mi swój numer, jutro do Ciebie zadzwonię i porozmawiamy, jak odzyskam język?
ABC: Okej, to mój numer.
Następnego dnia dzwoniłem 2 razy, nie odebrała.
Jednak stan, który miałem po podejściu był tak zajebisty, że postanowiłem, że muszę to robić częściej. Czułem się jak król. Przez ten czas, aż do dziś zebrałem z 20 numerów, doszło do 4 spotkań i z żadną nie było kolejnego.
Najbardziej lubię, kiedy widzę jedną dziewczynę. Wtedy już automatycznie podchodzę z directem. Jest on według mnie najlepszy. Problemy jednak pojawiają się, kiedy jest większa liczba dziewczyn. Wszystkie otwieracze wydają mi się wtedy głupie. Jeszcze mam mały problem z pociągnięciem rozmowy, ale nad tym zamierzam ćwiczyć. Największym problemem jednak są dla mnie siedzące sety, na ławkach, przy stolikach. Jeszcze się nie odważyłem na otwieranie takich setów. Muszę jeszcze też popracować nad pewnością siebie.
Dziś idę na rower z przyjacielem, który też siedzi w tym temacie. Jak się zdarzy jakaś ciekawa akcja, to ją potem wrzucę.
Trzymajcie się, miłego dnia!
Edit
Byłem na rowerze z kolegą, pojechaliśmy nad zalew. Widziałem tylko 3 fajne sety, wszystkie otworzone.
#1 set - nie pamiętam dokładnie rozmowy, trwała około 10 minut. Numer wzięty
Otwarcie na tekst: cześć dziewcyzny, gdzie tu jest zalew? Przez kolegę
#2 set - tu podbiłem sam. Wcześniej widziałem, jak zaczepiało ją pełno kolesi, chlapiąc ją wodą itp. Była też z kilkoma koleżankami i kilkoma kolegami. Rozmowa wyglądała tak:
Hegi: Cześć, w sumie to już się zbieram, więc postanowiłem do Ciebie podejechać, bo wydajesz się być sympatyczną dziewczyną. Chcę Cię poznać. Jestem Hegi.
Z: Miło mi, Z. (strasznie zdziwiona i szczęśliwa byłą wtedy)
Hegi: Co dziewczyny robicie w takim miejscu? Znaczy gdzie zmierzacie, bo widzę, że też się już zbieracie.
Z: Do domu.
Hegi: A skąd jesteście?
Z: Z xyz.
Hegi: A to blisko...
Z: Wiesz co, jak masz zamiar być takim kolesiem, który tylko przedupi laskę i zostawi, to na razie.
(odjechała, jednak zaraz do niej podjechałem znowu)
Hegi: Wiesz co, może najpierw spróbujesz mnie poznać, a potem dopiero ocenisz jakim jestem człowiekiem?
Z: Łatafak?
Hegi: No to jak zamierzasz być taką dziewczyną, która zamierza oceniać ludzi nie znając ich, to na razie.
I odjechałem, a była bardzo ładna. Walić to, będą inne
. Chociaż kolega mówił, że cały czas się uśmiechała, więc powinienem gadać dalej i bym dostał numer. Ja tej szansy nie widziałem.
#3 Widziałem jedną dziewczynę na przystanku jak już wracałem. Postanowiłem do niej podjechać.
Hegi: Cześć, tak Cię zobaczyłem jak sobie jechałem z kolegą i stwierdziłem, że głupio by tak było się nawet nie przedstawić. Hegi.
D: D
Hegi: Dokąd zmierzasz D?
D: A jadę do kuzynki, właśnie czekam na tramwaj.
Hegi: A czym się interesujesz?
D: Koszykówką.
Hegi: Trenujesz, czy tylko oglądasz mecze?
D: Trenuję.
Hegi: Ile?
D: 2 lata, mój tramwaj jedzie.
Hegi: To wpisz mi swój numer, to zadzwonię do Ciebie i porozmawiamy.
D: To podaj mi swój, napiszę Ci esa, bo nie znam swojego.
Hegi: 123456789
Esa napisała
.
Odpowiedzi
Skąd jesteś Hegi?
ndz., 2012-04-29 09:28 — SekalekSkąd jesteś Hegi?
gdyby ilość zebranych numerów
ndz., 2012-04-29 09:30 — scripogdyby ilość zebranych numerów od dziewczyn przekładała się na skuteczność to zapewne troche ludzi musiałoby założyć sobie kalendarzyk i zapisywać kolejne dziewczyny na spotkania. Niestety, tak nie jest. Nie liczy się ile masz numerów tylko ile znajomości zdołasz pociągnąć dalej. Branie numeru na chama nie ma sensu, a jak zauważyłeś chyba nie zainteresowałeś laski skoro nie odbierała. Pracuj dalej, powodzenia.
Żeby móc się rozwijać musi
ndz., 2012-04-29 09:46 — SekalekŻeby móc się rozwijać musi podchodzić do dziewczyn. Na początku liczy się ilość, potem jakość. No chyba, że ktoś odrazu wpada w stały związek, długi, jak ja. Ja widzę w chłopaku potencjał, bo się przełamuje, próbuje i przełąmuje strach. To już 80% sukcesu
ja tam zawsze na jakość
ndz., 2012-04-29 09:55 — scripoja tam zawsze na jakość stawiałem
Numer traktuj jako sposób
ndz., 2012-04-29 09:59 — splawik123Numer traktuj jako sposób skontaktowania się z nią. Niech Twoim priorytetem nie będzie wzięcie numeru za wszelką cenę tylko umówienie się na spotkanie.
Gdy widzisz grupkę dziewczyn
ndz., 2012-04-29 10:30 — vagabondGdy widzisz grupkę dziewczyn a jesteś zaintersowany jedną z nich dobrze jest podejśc indirectem, porozmawiać z grupą i pożegnać się a potem ruszyć w swoją stronę. Za chwilę wracasz, mówisz że chcesz przez chwilę porozmawiać z koleżanką i że będziecie o tutaj niedaleko, izolujesz i direct
Jak na 17 lat i pierwsze w
śr., 2012-05-30 21:40 — PrzemoJak na 17 lat i pierwsze w życiu podejścia do obcych kobiet to rozkurw totalny
Na dzień dobry widzę odrzuciłeś rutyny i lecisz szczerością/directem