Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwszy 'typowy' podryw.

Portret użytkownika niedziekuje20

Po zimowej stagnacji oraz braku motywacji, postanowiłem wziąć się w garść. Słońce świeci, ptaszki ćwierkają, a ja odżywam.
Zaczynając totalnie od początku jak już opisałem to w jednym z moich tematów, miałem lekkiego doła w okresie zimowym, straciłem na masie, forma spadła, poczucie wartości jak i samoocena również. Zmusiłem się do treningów oraz racjonalnego odżywiania, do nawyków sprzed zimy; 6 posiłków dziennie, dużo wody, makroskładniki dostosowane do masy ciała i aktywności fizycznej spowodowały wzrost wagi o 5kg (pamięć mięśniowa FTW). Pewność siebie wróciła, humor też, a co za tym idzie ludzie zaczęli inaczej na mnie patrzeć, ba nie tylko ludzie, nawet kobiety Smile

Czując się na siłach postanowiłem wyruszyć w teren i zbadać całą sytuację. Więc udałem się do jednej z galerii handlowych w moim mieście. Nie trzeba było dużo szukać, piękne dziewczyny wszędzie. Pomyślałem sobie na początek rozgrzewka, by oswoić się ze stresem poszukałem przeciętnej dziewczyny, podchodzę i pytam się czy widziała kiedyś latającą meduzę. Odpowiedz, treściwa z uśmiechem na twarzy - Nie. Więc nie czekając ani chwili zaprezentowałem jej meduzę w wykonaniu mojej ręki (tak umiem naśladować dłonią ruchy meduzy Laughing out loud)po czym oznajmiłem, że to jest właśnie latająca meduza, życzyłem miłego popołudnia i odszedłem.
No więc rozgrzewka była, czas na coś mocniejszego, szukam HB6/7 - znalazłem taką dość przyjemną drobną blondynkę, w pierwszej chwili coś w głowie próbowało mnie zatrzymać, wmawiać mi, że to się nie uda, ale jakimś cudem zdusiłem ten głos w sobie i ruszam w jej kierunku, powoli stanowczym krokiem z głową wysoko, nawiązując kontakt wzrokowy. Podchodzę, pokazuję na rozpięty guzik na rękawku od koszuli i pytam, czy nie mogłaby mi pomóc i zapiąć ten guzik, mi kiepsko idzie zapinanie guzików lewą ręką, gdyż jestem praworęczny. Dziewczyna bez żadnego słowa złapała mnie za rękę i zapięła guzik i z uśmiechem na twarzy "Proszę bardzo" wtedy delikatnie złapałem ją za ramię i powiedziałem patrząc jej prosto w oczy "wiesz co, świetnie zapinasz guziki! Niedziekuje20 jestem i miło mi Cię poznać" i podałem jej rękę. Odwzajemniła uścisk dłoni i również się przedstawiła, po czym dodałem, że za tak heroiczny czyn muszę się odwdzięczyć i zaprosić ją w jakieś niedzielne popołudnie na kawę, i żeby podała mi swój numer to się odezwę. Wyciągnąłem telefon i poprosiłem aby wpisała swój numer i tak też zrobiła. Pożegnałem się grzecznie i podziękowałem raz jeszcze za zapięcie guzika i odszedłem.

Jeden numer jest, wypadałoby iść za ciosem i zdobyć kolejny, żeby nie myśleć ciągle o tej jednej. Tak też zrobiłem. Wszedłem na salę normalnego sklepu spożywczego, patrzę w lewo - nic, prawo - nic, idę regał dalej i ku mojemu zbawieniu jakaś dzierlatka wybiera makarony. No to już miałem punkt zaczepienia o czym zagadać, więc podchodzę i mówię:
N:"Hej, słuchaj, mogłabyś mi pomóc?"
D:"o co chodzi?"
N:"chciałem przygotować pyszny obiad, dla mojego brata, który dziś wraca zza granicy, no ale nie bardzo wiem który makaron nada się najbardziej do spaghetti, a Ty wydajesz się bardzo dobrze gotować."
No i w tym momencie jakbym trafił w sedno, z rozmowy wynikło, że dziewczyna jest po gastronomiku, aktualnie pracuje w restauracji, i oczywiście doradziła mi jaki makaron najlepiej się na to nada (notabene nie interesował mnie makaron, bo żadnego obiadu nie robiłem). No i znowu, przedstawiłem się oraz pożegnałem i odszedłem, celowo bez pytania o numer telefonu, po czym po 2-3 krokach zawróciłem łapiąc się za głowę z tekstem:
N:"Wybacz, gdzie są moje maniery, może miałabyś ochotę wyskoczyć w jakieś ciepłe popołudnie na lody?"
D:"Nie lubię lodów. Ale na herbatę lub kawę bardzo chętnie."
podała mi swój numer, pożegnałem się raz jeszcze, życzyłem udanego wieczoru i wróciłem do domu.

Oczywiście dzień zaliczyłem do jednych z lepszych dni w tym roku. Uważam, że jak na początek nie było najgorzej. Na 6 dziewczyn do których podszedłem otrzymałem 2 numery, 3 mnie spławiły, 1 była od meduzy na rozgrzewkę Smile

Wiele pracy jeszcze przede mną, ale czuje, że jestem na dobrej drodze, by znowu zacząć funkcjonować jak normalny cywilizowany człowiek.

Teraz pozostaje "tylko" umówić się na spotkanie z tymi paniami i bacznie analizować swoje postępy i wyciągać z nich wnioski oraz szlifować, szlifować i jeszcze raz szlifować!

Jeżeli czytając to odczuwacie lekki chaos to najmocniej przepraszam, jest to mój pierwszy blog, miejmy nadzieję, że nie ostatni! Smile

Pozdrawiam!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Konstanty

Piąteczka i działaj dalej!

Piąteczka i działaj dalej! Powodzenia! Smile

Portret użytkownika Rot

W sumie nie najgorzej - ja

W sumie nie najgorzej - ja zawsze dostawałem kontakt jeśli podszedłem na poważnie, ale z drugiej strony nie podrywałem w galerii oprócz starożytnych czasów liceum... choć znowu to nie było tak dawno temu, ale progres ogromny.
Optymistycznie w każdym razie widzę, bardzo słusznie.

Btw: sześć posiłków na dzień? Jak ty to robisz?

Portret użytkownika niedziekuje20

wstaje ok. godz. 6-7 jem

wstaje ok. godz. 6-7 jem pierwszy posiłek np. omlet (5-6 jaj) z owsianką do tego jakiś owoc np. kiwi/banan, potem ok. 8:30-9:30 następny głownie węglowodany np. płatki górskie, rodzynki, orzechy, następnie o 12-13 obiad: ryż, kura/ryba sos chiński/słodko-kwaśny do tego jakieś warzywka, potem 15-16 kasza/makaron wołowina + warzywka, przedostatni o godz. 19-20 twaróg, smietana, banan, serek wiejski (blenduje wszystko) i ostatni posiłek godzine przed snem 100g makaronu razowego/brązowego polanego lyżka oliwy z oliwek, i do wyra Laughing out loud

To brzmi jak męczarnia dla

To brzmi jak męczarnia dla mnie. Całe życie w ten sposób nie dałbym rady jeść. Wolę spakować całe makro w 4 większe posiłki...

Portret użytkownika Rot

Serio, nie licząc jogurtu

Serio, nie licząc jogurtu późnym wieczorem, to mam farta jak zjem trzy posiłki na dzień. Często wychodzę z samym śniadaniem, potem zjem kanapkę w szkole, i aż do następnego dnia tak funkcjonuję.
Brak czasu i hajsu żeby zjeść coś na mieście.

Portret użytkownika niedziekuje20

Czas się zawsze znajdzie,

Czas się zawsze znajdzie, jeśli masz czas wchodzić na to forum i czytać różnego rodzaju wpisy, to również znalazłbyś czas na kilka posiłków, jedynym ograniczeniem tak jak napisałeś mogą być pieniądze, no ale w naszym kraju to normalka.

Portret użytkownika brudneskarpety

No i bardzo pozytywnie Za

No i bardzo pozytywnie Wink Za każdym następnym razem będziesz miał jeszcze łatwiej. Powodzenia Wink

Z tym guzikiem fajny pomysł,

Z tym guzikiem fajny pomysł, musze wypróbować Laughing out loud

"[...] a co za tym idzie

"[...] a co za tym idzie ludzie zaczęli inaczej na mnie patrzeć, ba nie tylko ludzie, nawet kobiety."
mistrz ;d