Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwszy plażing w klubie - od czegoś trzeba zacząć, goddamnit!

Witam społeczność podrywaj.org! Rany, jak ja dawno nic nie pisałem... jeszcze dawniej nie działałem. Ale jak dobrałem się do Generatora Randek Adepta (genialny materiał, polecam KAŻDEMU, bez względu na doświadczenie) to ruszyłem i nie mam zamiaru przestawać. W końcu jakaś motywacja, goddamnit!

Poszedłem z moim przyjacielem (który co prawda siedzi w PUA, ale głównie jest naturalem) na nocną przejażdżkę po mieście, a następnie mieliśmy iść do klubu (był tam ze mną jako wing). Jak ustaliliśmy tak zrobiliśmy. Po drodze spotkaliśmy byłą dziewczynę mojego przyjaciela - wpadliśmy do niej. To była ta kobieta, która zrobiła z niego mężczyznę - zmienił się po tym wszystkim, ale na dobre. Było oczywiście mnóstwo docinków (przez chwilę chciałem ich zostawić, ale było okej.) związanych z ich związkiem. Posiedzieliśmy jakieś 45 minut i poszliśmy do klubu, który był niedaleko.

Weszliśmy do środka, pierwsze zdziwienie - było dużo mniej ludzi niż zwykle. Ja się ucieszyłem - nadmierny tłok nie sprzyja podrywowi, a tak to było dosyć luźno. I tak było w czym wybierać Wink
Pierw żeby się rozkręcić kolega wypił 2 piwa (ja prowadziłem, więc 0 alkoholu - nieważne, lubię prowadzić =]), a potem poszliśmy potańczyć. Jako że trafiliśmy na same beznadziejne kawałki do tańca (Pantera i Slayer broń boże nie są beznadziejne, po prostu nie idzie do tego tańczyć!) to poszliśmy do palarni. Miałem ostro pod górkę - nie dość że nie palę, to w dodatku co jakiś czas szczypały mnie oczy. Ale nieważne, bo akurat jak weszliśmy to ludzie zaczęli śpiewać sto lat - ktoś miał urodziny Wink
Oczywiście dołączyliśmy, złożyliśmy życzenia, i zaczęliśmy rozmawiać z 3 laskami siedzącymi obok. Wszystkie były starsze od nas - drugi/trzeci rok studiów. Ja ogarniałem dwie z nich, trzecia całkowicie się zadurzyła w wingu - po prostu nie miałem pojęcia jak przejąć inicjatywę - całe szczęście, bo spierdoliłbym sprawę, okazało się że tamta laska miała zajebiście mocną ramę (najmocniejszą z grupy) - kompletnie nie umiem sobie z tym radzić.
Przez jakieś 15 minut próbowałem się ogarnąć, bo złapała mnie choroba połączona z alergią i szczypaniem oczu, postanowiłem to wykorzystać obserwując przyjaciela (robił z nią co chciał). Wysyłała mu multum IOI, praktycznie wszystkie możliwe, szczęka mi po prostu opadła (w przenośni, oczywiście). Następnie wziąłem się za Anię, jedną z lasek z grupki. Jak dla mnie hb6-7. Wysokich not nie ma - palenie papierosów drastycznie zaniża u mnie ranking Smile
Zacząłem rozmowę, badam jaki to jest typ kobiety. Najbardziej ją kręciły rozmowy o imprezach, studiach, więc większość historii kręciła się wokół imprez studenckich na jakich byłem (w szczególności interesował ją obóz adaptacyjny, co się tam nie działo Laughing out loud), czy pewien koncert który zagrałem w październiku (nigdy go nie zapomnę, granie bez perkusisty to jest już coś Laughing out loud). Studiuje filologię włoską, więc szybko połapałem się że lubi podróżować - temat również zszedł na to.
Zjebałem dwie rzeczy - prawie nie było kina, a tematów seksualnych wogóle. Pod koniec rozmowy zauważyłem że ma okrutnie mocną ramę - zawsze mnie to niszczy i wewnętrznie zbija z tropu - zapominam wtedy o podstawach. Nie rozegrałem tego tak jakbym tego chciał - podała mi tylko swojego Facebooka. Not so bad, z bro sądziliśmy że będzie zlewka. Jeszcze pod koniec rozmowy próbowałem coś podziałać z socialem, było tu dużo moich znajomych, każdy z jakiejś kapeli która jest ze mną zakumplowana.
Później porozmawiałem chwilę z Pamelą - hb7. Z nią rozmowa szła dużo lepiej - uwielbia muzyków. Mimo że nie gadałem z nią długo, to udało mi się wzbudzić zainteresowanie swoją osobą. Szkoda że nie udało mi się namówić jej na lekcje gry na gitarze, bo szukam uczniów. Mówiła że pisze magisterkę, i po tym chce wyjechać. Nie chcąc wdawać się w logiczną dyskusję, wziąłem od niej numer i poszedłem. Wyszliśmy z klubu - odwiozłem przyjaciela z tamtą laską którą cały czas podrywał - i poderwał Smile Odwiozłem ich w pobliże jej domu, więc można się domyśleć co się działo dalej. Ja wróciłem do domu.

Wnioski:
-konieczna praca nad swoją ramą, nauka przeramowywania nawet najmocniejszych ram
-coś co wynika z ram - opanowanie się kiedy nie mogę przeramować kobiety, bo zapominam o podstawach
-kinokinokinokinokinokino
-przechodzenie na podteksty seksualne
-więcej myślenia nad tym co się robi - miałem parę bardzo dobrych pomysłów, ale mój wing mnie od nich odwiódł

Ogólnie miałem sporo pod górkę, mój target najprostszy nie był, jej rama była bardzo trudna do przeramowania, a choroba (i lekkie problemy z głosem) nie ułatwiały mi absolutnie niczego.

Ale się rozpisałem... jak na pierwsze plażowanie w klubie, biorąc pod uwagę fakt że nie jestem zbyt pewny siebie - nie poszło najgorzej Smile

W niedzielę znajomi robią dużą imprezę urodzinową w klubie, na 300 osób, będę mógł więcej podziałać z socialem, jak będzie ciekawie to również opiszę.

Cheers!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Fizyk

Co to za miejsce, gdzie

Co to za miejsce, gdzie puszczają Pantere? Laughing out loud

Szczeciński Hormon w środy

Szczeciński Hormon w środy Laughing out loud

Portret użytkownika eM

Jak dla mnie to za dużo

Jak dla mnie to za dużo pierdolisz o tych ramach... Wg mnie to jest coś co się rozwija podczas znajomości, a nie , że ledwo podszedłeś i już wpadłeś w ramę... Bądź bardziej pewny siebie odbijaj gowniane teściki i żadna wiedza o ramach na ng nie będzie Ci potrzebna, bo z większością lasek i tak nie będziesz miał później kontaktu Smile

A jak dla mnie to cool, że

A jak dla mnie to cool, że Szczecin zaczyna przejmować stronę Laughing out loud

Najpierw Śląsk, teraz

Najpierw Śląsk, teraz Szczecin, a kiedy Krk przejmie? :DDD

"Odwiozłem ich w pobliże jej

"Odwiozłem ich w pobliże jej domu, więc można się domyśleć co się działo dalej."

No właśnie co się działo dalej? Coś już wiadomo w tej sprawie?