Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwszy Number Close

Portret użytkownika Zły Tomi

Dni Lubina, czerwiec 2011.
Pracuję jako ochroniarz, było to moje pierwsze zlecenia w tym zawodzie. Stałem na wejściu w którym gwiazdy wjeżdżały, między innymi Ewa Farna i StarGuardMuffin. Koncert drugiego zespołu mi bardziej przypadł do gustu, tak jak publiczności, Ewa nie zrobiła szału na miarę swojej sławy, ale nie o tym jest blog. Sprawdzając torby ludzi wchodzących, nagle zauważyłem jak dziewczyna spogląda na mnie i próbuje uwieść mnie swoim uśmiechem, była już dość daleko ode mnie że nie mogłem opuścić stanowiska, więc odwzajemniłem uśmiech i pomachałem, nie była z początku pewna ale podeszła razem z koleżanką która pozbyła się jej excusów i zmotywowała do podejścia, podchodzi do mnie z directem, mówi że spodobałem jej się i czy nie dam jej numeru, byłem wręcz w szoku kiedyś żadna obca dziewczyna nie zwracała większej uwagi, a tu nagle po pewnej postawie ciała i próbie uwodzenia wzrokiem dziewczyna podchodzi do mnie i prosi o mój numer telefonu i to nie mojego znajomego! Numer dałem jej bez przetrzymywania, jako że byłem początkujący, to nie myślałem wtedy o podwyższaniu poprzeczki aby bardziej się starała. Kobieta im bardziej się stara, tym bardziej będzie jej trudno odpuścić i będzie więcej myślała o nas, co łatwo przychodzi to łatwo odchodzi i się tym nie przejmujemy. Przedstawiła się jako Justyna, oczywiście i Ja jej podałem swoje imię, poszła próbując utrzymać dłużej kontakt wzrokowy niż Ja, ale jej się nie udało. Po odejściu zaraz do mnie napisała sms'a, "Dzięki za numer, jesteś słodki", Ja oczywiście nic nie odpisywałem, nawet numeru od razu nie dodawałem do kontaktów. Przechodziła często przez moją bramę przyglądając się mnie i przypominając o sobie, lecz Ja tylko puszczałem jej dość chłodny uśmiech, aby nie sądziła że od razu się zakochałem. Podeszła parę razy aby zagadać, ponieważ nie odpisywałem na smsy, pytała się o błahostki, kiedy kończę pracę, czemu nie odpisuje itp.
Na st "Czemu nie odpisuje" odbiłem to prostym tekstem, że jestem w pracy. Ja musiałem pracować do około 1:00 kiedy ona musiała uciekać do domu busem o 22:00, więc później miałem spokój i mogłem się bardziej skupić na pracy. Dobra, koniec roboty, wracam do domu, musiałem odpocząć po 9 godzinach stania na ochronce, by znów iść do roboty, tym razem nie na ochronkę, ale też mnie nie będzie 9 godzin. około o 1 w nocy odpisuję na jej esemesy, które mi wysłała ona odpisuje i tak prowadzę chwilową wymianę wiadomości, po czym po chwili przerywam tłumacząc się że jestem zmęczony. Przez dwa dni pisałem o głupotach, ona pokazuje w wiadomościach że jest mną zainteresowana, a Ja jestem bardziej chłodno nastawiony, piszę jak z koleżanką którą znam długo, musiałem się wtedy w wiadomościach spytać o jej imię, ponieważ wyleciało mi z głowy, znałem wreszcie jej imię więc czuję że idzie mi coraz lepiej. Dowiedziałem się również że jest z miasta które jest ode mnie jakoś 15km, ale transport jest bardzo ciężki, bezpośredni jest tylko 1 autobus dziennie, a busami to musiałbym jechać do miasta która jest 18km a potem do niej. Dowiedziałem się że ma 16lat, a kiedy spytała się ile Ja mam to łatwo jej nie podałem, a kiedy znała mój wiek to nie uwierzyła, wtedy miałem 18 lat, a mało brakowało do moich 19 urodzin, ale specjalnie podałem niższy wiek, aby różnica wieków Ją nie odstraszyła. Wreszcie postanowiłem zadzwonić, dwa dni po zdobyciu numeru, akurat u mnie byli kumple z którymi piłem, więc alkohol dodał odwagi, poszedłem do innego pokoju by zadzwonić, tekst otwarcia użyłem z żelkami jednego z userów.
Zły Tomi: Siemka Justyna, dzwonie by się spytać jednej rzeczy, głupio było mi się pytać przez smsy, więc skup się, jesteś gotowa?
Yustyna: (Lekki śmiech) Słucham, co to za pytanie?
Zły Tomi: Jakiego koloru wolisz żelki czerwone czy zielone?
Yustyna: (Wybuchła śmiechem) wybrała wtedy chyba czerwone, ale nie obchodziła mnie odpowiedź to nie był mój cel zadzwonienia, pociągnąłem jeszcze chwilkę rozmowę i podałem jej dwa terminy na spotkanie u mnie w mieście, szybko wybrała ten pierwszy, podałem jej dokładnie miejsce spotkania, na przystanku PKS, koło Tesco. Nie znała miejsca więc miała lekkie wątpliwości, ale wytłumaczyłem że wystarczy że wysiądzie z busa i będzie na miejscu.
Do spotkania nie utrzymywałem kontaktu, po co marnować tematy, skoro można je wykorzystać w dniu spotkania.
Dzień spotkania, był wtedy bardzo słoneczny dzień, ubrałem swoje najlepsze niebieskie jeansy, bardzo cienki sweterek brązowy, pod którą była koszulka biała, czarne buty i zegarek srebrny analogowy. Jako że to była moja pierwsza randka od dłuższego czasu to się ogoliłem i dobrze zadbałem o dłonie. Wychodzę wcześniej niż zwykle na spotkanie, przychodzę 10 minut wcześniej, widzę pewną kobietą w punkcie obsługi klienta PKSu, spodobała mi się, ale nie Ona ma dzisiaj pecha bo jestem umówiony z inną panienką, makijaż robi swoje, spogląda się na mnie z uśmiechem na twarzy, przez chwilę myślę czy to ona, ale stwierdziłem że nie i to mój inner game z ubiorem sprawił że jej się spodobałem. Olałem Ją i nie podchodziłem do niej, miałem umówione spotkanie za 5 minut. Rozglądam się, jej jeszcze nie widzę jej więc idę do Tesco, kupuję tam rogalika z czekoladą i napój Tymbark, pod kapslem mam tekst "Zauroczona", traktuje to jako dobry sygnał, ta dziewczyna razem z koleżanką dalej się na mnie patrzy, a jej jeszcze nie ma, więc piszę do niej że się spóźnia i nie lubię tego, ona odpisuje "?", tłumaczę jej wtedy że dziś mieliśmy się spotkać, ona zaczyna się tłumaczyć że nie wiedziała że to dzisiaj i przeprasza mnie i czy nie można tego przełożyć na inny dzień, zgodziłem się. Idę zdenerwowany do domu, zapominając o tej dziewczynie która przed chwilą próbowała mnie zachęcić abym podszedł do niej.
Dzień spotkania przełożonego, to samo idę w to samo miejsce, jej nie ma pisząc do niej, odpisuje czemu to ona ma przyjechać do mojego miasta a nie Ja do niej, odpowiedziałem że się zgodziła, ona napisała że mam rację, zaproponowałem że możemy się spotkać "pomiędzy", czyli w mieście gdzie się widzieliśmy, oraz w tym przez które musimy przejechać jeśli chcemy pojechać do swoich miast. Zgodziła się, ale jeszcze nie podałem terminu. Po niedługim czasie połączyłem fakty, okazało się że tamta dziewczyna to była ona, była bardzo zła na mnie, nie dość że musiała się pewnie długo szykować, jechać 2 busami do innego miasta to jeszcze Ją wystawiłem przy jej koleżance. Nie dziwię się zemściła na mnie i nie mam do niej za złe. Ja natomiast od zawsze miałem problem z zapamiętywaniem imion oraz twarzy, często ludzi nie rozpoznaję albo po 5 minutach po tym jak się ktoś mi przedstawił to nie pamiętam jego imienia. Z nią dałem sobie spokój, raczej nie chciała by się ze mną spotkać, tylko się mścić za wystawienie i robić to samo.
Na święta bożego narodzenia wysyłam życzenie do wszystkich z książki telefonicznej, nie robiłem selekcji, wysłałem nawet do niej oraz parę dziewczyn których numery nigdy nie wykorzystałem. Zapomniałem skasować jej numer, więc i do niej doszło. Podziękowała i się pyta kto pisze, przypominam jej swoją osobę i odpisuje że pamięta, na tym kończę pisanie. Stwierdziłem wtedy że spróbuję z nią jeszcze raz, szczególnie że teraz zostało otwarte połączenie między naszymi miastami, więc łatwiej będzie z transportem. Ale z tym jeszcze poczekam, zobaczymy co z tego będzie...
Obecnie jest koniec maja i na tym się kończy obecnie przygoda z nią, po moim pierwszym number close zostały tylko wspomnienia, skasowany numer i cenne doświadczenie, zacznę robić zdjęcia dziewczynom z którymi się spotykam, mam problem z zapamiętywaniem ich z twarzy szczególnie gdy są mocno wytapetowane. Ale nie żałuję tego, może i Ją bardziej nie poznałem ,ale na jej miejscu jest już inna kobieta, która podoba mi się o wiele bardziej. Może niedługo napiszę bloga, bp już jakiś czas się spotykamy i idzie w bardzo dobrym kierunku.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Zły Tomi

Tak to ta sama osoba. Nie

Tak to ta sama osoba. Nie wiem czemu nie napisała, Ja osobiście sam nie piszę że jestem na miejscu.

Portret użytkownika Smart

fajnie ze pisziesz blog z

fajnie ze pisziesz blog z raportu ale .. JAKBY TO MIAŁO RĘCE I NOGI TO BYM TO PRZECZYTAŁ ^.- a tak to jest bełkot

Skoro podrywasz to rozmawiasz .. wiec fajnie wygląd a na blogu to :

565:
Ty :
565:
Ty :
565:
Ty :

Popraw blog on ma słuzyć innym a nie " byc "

ja to nie wiem kiedy pierwszy nc miałem bez kitu nie pamietam, ale kc pierwsze tak Tongue

Portret użytkownika Zły Tomi

Ja akurat mam odwrotnie,

Ja akurat mam odwrotnie, swoje pierwsze kc nie pamiętam, te z młodości oraz po znalezieniu się na stronce.

Portret użytkownika gambler

Blog spoko, fajnie sie

Blog spoko, fajnie sie czytało... Ogólnie zazdrosze mowy ciała... Jedyne do czego się można przyczepic to do akcji na przystanku.. 2 sprawy:
1) Jak laski jeszcze nie było (przynajmniej tak myslałeś;]) to trzeba podbijac do innych.. Więcej opcji to większe pole działania..
2) Jak zczaiłeś się że to ona to moim zdaniem mogłeś jej napisac że wyglądała tak cudownie że jej nie poznałeś.. myślę że by zrozumiała.. a jak nie to cóż, zawsze próbowałeś..

Pozdrawiam

Portret użytkownika Zły Tomi

Co do mowy ciała to miałem

Co do mowy ciała to miałem kogo naśladować, ochroniarze muszą mięć bardzo pewną oby inni ich szanowali, praca w tym zawodzie pomaga kształtować pewność siebie.
1) Dlatego olałem tą z punktu myśląc że to inna kobieta, nie chciałem masowo podrywać w dniu spotkania. Miałem okres gdzie działałem bardziej masowo, ale uznałem że
2) Po tym co zrobiłem na oczach jej koleżanki to nie sądzę by była miła dla mnie i nie próbowała się odegrać

Pozdrawiam

Faceci patrzą tunelowo i mają

Faceci patrzą tunelowo i mają problem z zapamiętaniem osoby nawet gdy z nią rozmawiają.

Może jest jakieś ćwiczenie aby się tego pozbyć. Staraj się zapamiętać jak najwięcej charakterystycznych cech które ma kobieta.

Poza tym fajnie się czyta tego bloga:)

Portret użytkownika Zły Tomi

Pamiętałem że ma fajne cycki

Pamiętałem że ma fajne cycki jak na 16latke ;p

Portret użytkownika Rise

Generalnie początek fajny.

Generalnie początek fajny. Widać spodobałeś się - poszło gładko. Jednak jeśli chodzio te spotkania to też nie do końca rozumiem - ta w poczekalni to była ona ? Skoro tak, to czemu nie podeszła, widząć że możesz nie do końca ją kojarzyć/ mogłeś nie poznać ? Czemu udawała że nie wiedziała o spotkaniu będąc tam jednocześnie ?

I jeszcze jedno - umówiliście sie zatem na inny dzień - znowu nie wypaliło i nagle pisze że "czemu macie sie spotykac w tym miescie a nie w jej" - no ja bym się wkurwił już wtedy.. Co to ma być? Zgadza się na spotkanie w tym miejscu, po czym w umówionej godzinie odstawia takie coś.. po tym bym już olał.

Jednak można to tłumaczyć trochę jej wiekiem ;] 16 lat.. jeszcze nie wiedzą czego chcą dziewczyny w tym wieku.
Polecam rówieśniczki albo starsze jednak.

pozdro

Portret użytkownika Zły Tomi

Tak to była ona, wtedy się

Tak to była ona, wtedy się wnerwiłem jak tak odwaliła. Nie wiem czemu nie podeszła ale tłumaczę to tak, że miała wtedy 16lat. Dlatego teraz biorę się za nieco starsze.

O co chodzi z tym tytułem?

O co chodzi z tym tytułem? O.o To jest Twój pierwszy w życiu NumberClose czy pierwszy raz Ty zostałeś NumberClose przez laskę? Przejrzałem historię Twoich wpisów i to na pewno nie jest Twój pierwszy NC pomijając fakt, że to ona Ciebie domknęła a nie Ty ją.

Zakończenie tego faktycznie nie za wesołe, ale początek musiał Twoją pewność siebie wystrzelić w kosmos. Takie przypadki zdarzają się niezwykle rzadko w przyrodzie jak zaćmienie słońca

Portret użytkownika Zły Tomi

To jest pierwszy odkąd

To jest pierwszy odkąd trafiłem na stronę, tych wcześniejszych szczeniackich nie liczę, ponieważ była trochę długa przerwa od kiedy spotykałem się z dziewczynami i jedynym numerem był stacjonarny, bardziej zależało wtedy znać adres aby wiedzieć gdzie iść po dziewczynę, komórka to był rarytas nie dla dzieci.

Dał kopa, ale przyznam że go do końca też nie wykorzystałem, mimo to i tak mnie to wtedy zmotywowało i dało pewność że to działa.