Siemka,
Wydaje mi się, że trafiłem tutaj jak większość z Was. Oczywiście złe, niedobre, zimne etc. osobniki płci pięknej dały się we znaki. Można powiedzieć, że wszystko minęło normalnie, związek jak związek, nagle koniec płacze lamenty, mokra poduszka... Nawet kochanka Renia Prawilna nie pomaga
Co dalej ? Ktoś polecił czytać poradniki. Wcześniej jako wszechwiedzący polaczek, po co mi to ja wiem wszystko.
Nie będę całego związku opowiadał. Związek jak u innych, rozmowy, spacery, kłótnie itd.Jak się skończyło? Ona pojechała do rodziny do Poznania. Tam się bawiła tj. bez ograniczeń, (nie ma chłopaka to trza korzystać nie?
). Skończyło się SMS ( tak, dorosła forma ). Mój lament, że wrócić itp...
Kolega mi powiedział o mądrych przesłaniach tego typu poradników. Serio na początku nie myślałem, że kobiety myślą w taki sposób, że takie rzeczy się podobają. Wiedziałem, że kobietę trzeba zdobyć, a nie kupić. Oczywiście chodziło mi o rzeczy materialne. Ja chciałem ją kupić czasem. Poświęcałem dla Niej cały czas zamiast wg tej strony zająć się sobą.
Dzisiaj zrozumiałem jak wszystko powinno wyglądać.
Co mnie naprowadziło ? Na początku, poradniki Gracjana, dzisiaj - blogi BAN'a, a ściśle mówiąc http://www.podrywaj.org/moja_his... oraz http://www.podrywaj.org/dlaczego... Dzięki Ci kolego za te poradniki, na pewno nie tylko mi one aż tyle uświadomiły. Myśl, że ona ruchała się wiele razy nie ze mną pomogła mi w odzwyczajeniu się od niej (aczkolwiek to jest pierwszy dzień)
Teraz mam zamiar nauczyć się wszystkiego i lecieć do przodu. Mam na razie tylko jeden problem. Motywacja, idę i wracam ze szkoły z myślą upolowania samicy, ale kończy się na tym, że mówię sobie że mi się nie chce ...
Problem z motywacją mam nie tylko pod tym względem. Macie może jakieś sposoby? Nie, filmiki typu " jesteś zwycięzcą" nie pomagają :<
A tym czasem,
Witajcie "bracia" i
Życzcie powodzenia

Odpowiedzi
Złoty środek na motywacjęto
wt., 2013-10-29 20:47 — VesperZłoty środek na motywacjęto ruszyć tyłek
Jeśli Ci na czymś zależy to zrób to i tyle. Skoncentruj swoją energię na działaniu, a nie szukaniu motywatorów.
Właśnie mam taki problem,
wt., 2013-10-29 20:50 — PavLocKWłaśnie mam taki problem, ćwiczyć dla siebie. Pierwszy dzień - git, drugi - git, trzeci - coś wypadło nie ma czasu, czawrty - nie chce się i dalej wszystko się chędoży
A z dziewczynami może się jeszcze troche boję, tj. nie wiem co później mówić
Co mówić? Nie myśl o tym,
śr., 2013-10-30 19:46 — zetxCo mówić? Nie myśl o tym, zadawaj pytania i słuchaj, tematy same się wykreują. Obejrzyj to niżej, otworzyło mi to oczy
http://www.youtube.com/watch?v=b...
Wybacz, ale mój angielski
czw., 2013-10-31 15:17 — PavLocKWybacz, ale mój angielski ogranicza się do słowa "hello !"
powodzenia w nauce podrywu ;D
wt., 2013-10-29 21:02 — dudek500powodzenia w nauce podrywu ;D
Dzięki, przyda się
czw., 2013-10-31 15:18 — PavLocKDzięki, przyda się
ty nie podrywaj tylko sobą
wt., 2013-10-29 21:56 — Priaposty nie podrywaj tylko sobą się zajmij
Szczerze to akurat w kierunku
śr., 2013-10-30 17:25 — PavLocKSzczerze to akurat w kierunku wyglądu nie muszę. Trzeba tylko kuć taktyki
A to trzeba w terenie - czyli podrywać 
Proponuję misje Gracjana.
czw., 2013-10-31 15:08 — NighonProponuję misje Gracjana.
Ogarniałem je już, nie boję
czw., 2013-10-31 15:19 — PavLocKOgarniałem je już, nie boję się kontaktu z kobietami, tylko brakuje mi jeszccze mocy gadki
Ale dzięki za rade "D
Witaj kolego. Każdy, ale to
pt., 2013-11-01 13:13 — EroticDreamWitaj kolego.
Każdy, ale to każdy jeden miał taką sytuacje, że opuściła go druga połówka. Wiem to z autopsji, byłem z byłą baaaardzo długo, była idealna, co do charakteru, wyglądu-wzór na żonę. Mam 20lat a już mieliśmy się zaręczać, zamieszkać razem, wiedzieliśmy jak nasze dzieci będą miały na imię.
Jak grom z jasnego nieba nadeszło to, że zerwała, i odeszła do innego.
Cały czas o niej myślałem, cały czas się starałem to naprawić, byłem tak rozbity jak wrak, chciałem pierw na line się rzucić, zrujnować jej życie po tym jak odeszła do innego.
Ale nie, chociaż upadłem na same dno podniosłem się. Chociaż tak bardzo chciałem zamienić jej życie w piekło doszedłem do wniosku, że pokaże jej klasę, nie odzywałem się do niej, zlewałem ją-niech wie co straciła i że nie ma drogi powrotnej. Ale nadal problemy zostały, myślałem o niej cały czas. Lecz znalazłem na to sposób, zacząłem wychodzić do ludzi, zacząłem podrywać dziewczyny, powoli małymi kroczkami nabierałem w tym wprawy, mam ogromną satysfakcję, że mogę zdobywać.
Może nie jedna Ci osoba mówiła "tego kwiatu to pół światu", jest to naprawdę życiowe hasło. Z profilu wynika, że masz ledwo 16lat, przed Tobą cała młodość a Ty chciałeś być tylko z nią? Wyobrażasz sobie, że mógłbyś być całe życie tylko z nią? To dość materialne ale przy jednej dziurze to i kot zdechnie. Korzystaj z życia, skacz z listka na listek. Nie pakuj się w poważny związek. Wiązać się z kimś przed 25 rokiem życia to jakby wracać z baletu o 22 ^^.
My faceci jesteśmy zdobywcami, zacznij wyrywać inne laski. Zobaczysz ile to frajdy przynosi, a uwierz mi to było moje lekarstwo na złamane serce!
Z fartem bracie
Wiem - jestem jeszcze młody,
pt., 2013-11-01 17:50 — PavLocKWiem - jestem jeszcze młody, ale mogłem i tak zacząć wcześniej. Teraz wiem, tak jak mówisz, ze nie ma sensu się wiązać, bo tak jak to fajnie ująłeś "przy jednej dziurze to i kot zdechnie". Może i mam złe zamiary, bo chcę dosłownie pokazać jej co straciła. Będzie żałować, nie ucierpi na tym fizycznie, ale myśli będzie miała takie, że jakby przematerializowałyby się to bym chodził zdyszany, bo nie dałaby mi odetchnąć
Po co mieć jedną jak można mieć wszystkie?
Wystarczy teraz się wyszkolić i do roboty 

Niehc żyją PUA'cze
Dzięki za wyczerpującą wypowiedź :"D