Siema to mój pierwszy blog więc proszę o wyrozumiałość...
Więc opowiem wam moją pierwszą historię oto ona:
Wraz z Murzynem i koleżanką S. byliśmy umówieni na łyżwy, lecz przed tym postanowiliśmy porobić DC... Było kilka ogólnych podejść, Murzyn spotkał jakieś koleżanki (w tym blondynkę HB7) przedstawiliśmy się sobie, ale niestety mieliśmy mało czasu na dłuższe poznanie, bo właśnie pojawiła się S. Mój kolega jakoś niechętnie chciał iść, więc został z dziewczynami... Ja jako, że obiecałem to razem z koleżanką poszliśmy pod PKiN na łyżwy, gdy wypożyczałem łyżwy poznałem 3 dziewczyny, ale młodsze. Razem z koleżanką jeździliśmy troszkę i na lodzie zobaczyłem moją koleżankę z mojego miasta przywitałem się z nią i jej koleżankami... Pogadałem chwile i dzwonię do Murzyna czy nie chce tu przyjść,on przyszedł ku mojemu zaskoczeniu z tymi dwiema koleżankami, więc miałem szanse trochę dłużej z nimi pogadać. Mieliśmy iść na kręgle, ale one nie chciały i wróciły do Złotych, by się ogrzać... Nic straconego miałem na lodowisku jeszcze 3 dziewczyny z mojego miasta, które chciały iść na kręgle, lecz pech chciał, że jedna z nich zrobiła sobie coś w nogę i musiały ją eskortować do domu... :/ Wracamy więc ogrzać się w galerii i tam. Cały czas śledziły nas wyżej wspomniane 2 dziewczyny
S. musiała się zwijać więc się z nią pożegnaliśmy, a wtedy podchodzą do nas tamte 2 i mówią, że im się nudzi... Zaproponowałem bitwę na śnieżki, rzucaliśmy się jakiś czas, ale koleżanka blondi musiała wracać... Odprowadziliśmy ją na pociąg i ciąg dalszy zabawy tym razem z nacieraniem
Było w tym pełno eskalacji i negów... Tak skończyło się pierwsze spotkanie z blondi 
Po dwóch tygodniach byliśmy umówieni większą grupą na bilard Ja, Murzyn, HB7 i jej 3 koleżanki...Wraz z Murzynem jesteśmy trochę inni, więc zabraliśmy dziewczyny przed tym na kiełbaski, które robiliśmy nad koksownikiem xD Po zabawie trzaba było jechać na bilard. Wynajeliśmy 2 stoły przy moim stole była ta blondynka, na moje szczęście nie mogła nawet trafić kijem w bile białą, więc obejmując ją pokazałem jak powinna uderzać... Druga dziewczyna też miała problem z odbijaniem za plecami też trochę jej pomogłem. Nie obyło się oczywiście bez zabawy kredą i malowaniem nosów
W drodze powrotnej cały czas droczyliśmy się z dziewczynami, a pod pałacem się rozstaliśmy.
Po kilku dniach umówiłem się z Blondi sam na sam... Więc jadąc tramwajem widzę jakiś strajk. Idziemy
Na samym końcu strajku chcieliśmy wiedzieć o co chodzi, więc musieliśmy się przepchać pod same podwyższenie... Nie chcąc jej zgubić złapałem za rękę i prowadziłem. Rzucali jakieś piłki więc jedną zabrałem i pojechaliśmy nad Wisłę.
Tam pograliśmy chwilę piłką i potem Blondi napisała na piłce Crejzol to głupek
Więc ja Blondi to debil xD
I wrzuciliśmy piłkę do Wisły... Ona wchodzi na ławę, a ja staję naprzeciwko niej i łapię za uda i obracam się z KC...
Po tym pobawiliśmy się znowu w nacieranie
i poszliśmy się ogrzać w Bibliotece...tam zamiast na ławce wbiła mi się na kolana i trochę pogadaliśmy i następny KC... Robiło się późno, więc czekaliśmy na autobus do centrum. Tak się ona trzęsła, że się razem do siebie na ławce przytuliliśmy i znów KC. Gdy dojechaliśmy do centrum ona odprowadziła Mnie na pociąg i pożegnaliśmy się najlepszym KC tego dnia...
Te 2 tyg przerwy co były nie leniuchowałem tylko też ćwiczyłem i z dziewczyną z obozu spotkałem się dokładnie dzień przed spotkaniem z Blondi...
Mam nadzieję, że wytrwaliście do końca... Chce poznać swoje błędy.
Odpowiedzi
ja tam błędów nie widzę.
pt., 2012-02-17 00:43 — Joker-Hja tam błędów nie widzę. fajnie się czyta, ładnie ją wyrwałeś.