Zanim przystąpię do omówienia zagadnienia pragnę skomentować reakcje na mój poprzedni wpis i zobrazować swój stosunek do komentarzy typu "pierdolisz głupoty,wulgarne wyrażenie,wulgarne wyrażenie,wulgarne wyrażenie...koniec."
Warto też wspomnieć o komentarzach typu... pewnie jesteś sfrustrowany, pewnie nie wychodzi Ci z kobietami itd.
Pragnę wyjaśnić takim użytkownikom co to jest dyrektywa erystyczna ad personam. To sztuczka stosowana w rozmowie przez ludzi, którzy zauważyli, że rozmówca ma silniejszą argumentację i na tym polu się nie popiszą. Stosuje więc ataki bezpośrednie, wyzwiska, obelgi unikając w ten sposób polemiki, która zakończyłaby się jego klęską.
Zdaję sobie sprawę, że jak ktoś określił w komentarzach wbiłem kij mrowisko i sprawiłem, że wielkie ego setek facetów wybuchło, więc musieli dla samej zasady udowodnić mi, że wiedzą lepiej. W porządku. Do komentarzy każdy ma prawo, jednak czy jest sens stosować takie sztuczki pod adresem anonimowej osoby, na której nie robią wrażenia, a tym samym tracić cenne sekundy i skracać życie biednej klawiaturze?
Na koniec wyrazy uznania dla tych, którzy potrafią zachować kulturę dyskusji i dysponują na tyle silnym intelektem, że są w stanie obejść się bez ksyw, wycieczek osobistych i inwektyw. Właśnie dla takich osób warto cokolwiek pisać.
Przejdźmy teraz do tytułowego zagadnienia. Otóż wiedzcie drodzy czytelnicy, że każda piękna kobieta uważa, że wszystko jej się należy wyłącznie z powodu jej aparycji.
Wiem, że to podniesie ego wszystkich obecnych tu znawców kobiet do temperatury 500 stopni C, jednak praktyka prędzej czy później pokaże, że to stwierdzenie w pełni pokrywa się z rzeczywistością. Piękne kobiety są przysposabiane do bycia księżniczkami i za takie się uważają, toteż nigdy nie wykazują większej inicjatywy i zaangażowania. Przecież nie ma mowy, by ona, wielka księżniczka musiała dawać coś od siebie. Takim kobietom wydaje się, że ich uroda bije na głowę wszelkie inne wartości i cechy. Nie muszą rozwijać się intelektualnie, emocjonalnie i duchowo. To nic nie warte. Wystarczy, że przejdą się kawałek, bujając biodrami, dumnie podnosząc głowę i już dostają czego chcą.
Jeżeli taka kobieta jest feministką to dlaczego zaangażowanie nie jest równe po obu stronach? Dlatego, że kobiety sięgają po równouprawnienie tylko wtedy, kiedy jest im to na rękę, a Ty śmiertelniku musisz wyczytać im z oczu czy są jego zwolenniczkami czy też nie.
Jeśli pojawi się facet, który pozostaje obojętny na tak piękną kobietę to owszem, ona zacznie rozmowę. Następnie pokieruje nią w taki sposób, by wyszło na to, że to Ty się o nią starasz. Wbrew pozorom takie kobiety najłatwiej zdobyć. Jej EGO nie ścierpi faktu, iż pojawił się samiec, który jest obojętny na jej urodę i nawet jeśli nie jest atrakcyjny to i tak musi go zdobyć by udowodnić sobie, że to ona jest naj...naj...naj...
To jedyny wyjątek od reguły, którą podałem ostatnio. Jedyna możliwość, by nieatrakcyjny, ubogi facet zdobył piękną kobietę. Jednak ona będzie się starała nie dopuścić do związku. Potrafi prowadzić takie kombinacje, by on dał dowód swej fascynacji, a przy tym obyło się bez pójścia z nim do łóżka, po czym odchodzi z dumnie uniesioną głową, że kolejny frajer rozkleił się przy niej jak mała dziewczynka.
Czy taki gatunek kobiet zasługuje na szacunek. Oczywiście, że według przestarzałych idei, którym sporo naiwniaków hołduje jak najbardziej. Jednak realia są inne.
W życiu szacunek do takich kobiet nic Ci nie da. Szacunek do jakichkolwiek kobiet zupełnie nic Ci nie da.
Życie to walka o przetrwanie i tu wygrywają silniejsi i tacy, którzy mają najbardziej wyjebane.
Nie ma opcji, bym po tych słowach nie został poddany kolejnym atakom ad personam, lecz jak poprzednio wspomniałem. To tylko dla realistów i osób, które nie muszą się łudzić by przetrwać w tym świecie.
Odpowiedzi