Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ostatni sarge-dg, ostatni maraton

Portret użytkownika Foton

To mój ostatni wpis dotyczący DG, wszystkie pozostałe będą dotyczyć albo ng, albo randek, albo jakichś ewentualnych akcji podchodzących pod dg w czasie zwykłej codzienności np idąc na zajęcia, do sklepu czy będąc obecnie na piwku ze znajomymi. Maraton trwał ok. 20 godzin. Laughing out loud

Godzina 9, jestem w Katowicach. Trochę pochodziłem po Stawowej, ale same zlewki. Nie mniej jednak - rozgrzałem się. Pęd zbudowany, mission completed.

Randka z Wiolą
O 9.30 byłem już na dworcu i odebrałem Wiolę. Wiola to śliczna brunetka, 167cm wzrostu, zadbana, ładne ząbki, dobrze ubrana i z odpowiednimi kształtami mając jednocześnie płaski brzuszek - czyli generalnie to, co lubię, Hb8. Przyjechała do Kato speszyl for me z Żywca. A Poznałem ją na stawowej - szybki domyk, zadzwoniłem do niej po kilku tygodniach(wcześniej bez wiadomości) i zapytałem co robi w sobotę. Nie wiedziała kim jestem, nie pamiętała mnie. Więc ją opieprzyłem, może nieco zbyt ostro, ale zadziałało, więc w sumie ok.

Stoję na dworcu, czekam na nią. Nie rozpoznaliśmy się. Przeszła obok z tłumem ludzi. Dzwonię i pytam gdzie jest po czym równocześnie zauważam śliczną dziewczynę z telefonem - to była ona. Tylko coś mi nie pasowało. Buty. Buty na 14cm koturnie, czyli miała wtedy 181cm wzrostu, co przy moich 165 wyglądało komicznie. Ale całkiem pokrzepiająco, idę za rękę albo z ręką na talii z o 16cm wyższą śliczną kobietą, ludzie pewnie myśleli że jestem jakimś bossem Laughing out loud i w sumie mają rację haha

Poszliśmy do scc na zakupy, tam przebrała buty na bardziej wygodne, na płaskiej podeszwie, dużo się droczyliśmy, endless talking- mieliśmy mnóstwo wspólnych tematów. Pierwsze delikatne kc w scc. Siedzimy na ławce, przerywam jej w nudnej opowieści i wyzywam ją na pojedynek na spojrzenia po czym każę jej dokończyć opowieść. Wygrałem, dałem jej 'nagrodę pocieszenia' - buziak w policzek, dałem jej drugą szansę i znowu wygrałem równocześnie przeramowując poprzedni myk - "Wygrałem! Ty już dostałaś nagrodę pocieszenia, to ja poproszę teraz nagrodę dla zwycięzcy!" dała mi buziaka w policzek, a ja "powiedziałem dla zwycięzcy, a to jest nagroda pocieszenia!", dała mi buziaka w usta, przedłużyłem cavemanem do kilku chwil, dla droczenia się stwierdziłem, że słabo całuje i wróciliśmy do zakupów.

Zarządziłem spacer po parku, jesteśmy już tam, siadamy na ławce i odpaliłem kotwicę pod tytułem "słabo całujesz", powiedziałem, że musimy nad tym popracować i faktycznie nad tym pracowaliśmy, całowaliśmy się, a ja czasami przerywałem i "zamknij oczy";"więcej języka";"wolniej" itd.

Generalnie było ok. Tylko chwilę przed tym jak miała pociąg powrotny zaczynała jakieś gierki, była wredna itd, więc trzeba było ją przestawić na odpowiednie tory, ale generalnie było ok.

ostatnie DG part 1
Przychodzi Kamil, Adam, Krzyś, Hegi i spóźniony Michał(wciągnęły go umawianie się na fc z net game). Pootwieraliśmy, działaliśmy ze 3 godziny, jak dla mnie mało targetów ale i tak był jeden nc i 2 re-open lasek, do których kiedyś tam podbijałem i które skądś kojarzyłem. Ale bez domyku. A ten nc to od takiej w sumie średniej laski, ma wadę wymowy i nawet przy przedstawianiu się mieliśmy mały problem, bo źle wymawia "R", a nazywa się Karolina. Podbiłem też do secika, zapowiadał się całkiem nieźle - na oko dwie gorące osiemnastki, ale niestety, gorące piętnastki. Anyway, nie ma się co rozpisywać.

randka z Kingą
Kinga to śliczna brunetka, która złapała mnie za tyłek w środę. Niższa ode mnie, ładne ząbki z aparatem, więc będą jeszcze ładniejsze, kształty odpowiednie, charakterek odpowiedni - hb9. Patrzę na ilość tekstu, który już napisałem więc będę streszczał poza jedną częścią. Dogadywaliśmy się doskonale, endless talking, ambitna dziewczyna - chce iść na weterynarię, dużo kc i odpowiednia dynamika relacji, zarządziłem spacer, specjalnie poprowadziłem w rzadko uczęszczane miejsce przez ludzi - jakaś budka, trochę wolnej przestrzeni, budynek z jakąś szkołą i zajęciami tanecznymi, a 50m od tego my, pod ścianą budynku, praktycznie w krzakach i z jednej strony zasłonięci kontenerem. Wallslam, macanki, rnk(ręka na kutasa, po prostu kładziesz jej rękę.. wiadomo gdzie), pociera go, ale nie wyjmuje, więc jej pomogłem, rozpiąłem spodnie i grzecznie wsadziłem jej rączkę do bokserek, tutaj już zaczęła się zabawa. Anyway, blowjob(z połykiem, jakby to kogoś interesowało:D) i zaczął dzwonić budzik.. musiałem już iść na jazdy. Odprowadziłem ją na przystanek, kc i poleciałem. Wielki powrót o 19:30 w scc

ostatnie DG part 2
Po drodze do scc jedno otwarcie, fajnie nam się gadało, ale nie domknąłem bo paliła, więc nie chciałem. W samym scc też niewiele się działo, zjedliśmy kanapki i ruszyliśmy na miasto. Szybkie kalkulacje - nie wystarczy mi na wejście do klubów. Na szczęście Kamil potrafi sztuczki magiczne i ja też umiem póki co jedną, więc daliśmy radę. Kilka z tych dziewczyn, do których podchodziliśmy Kamil domknął na nc. Hegi zarobił przez cały dzień 25zł na zbieraniu na gumki, a my z Kamilem po 6 albo 7 otwarciach secików łącznie uzbieraliśmy 32zł zdaje się. Anyway, magia jest słiiit.

NG
Tutaj nie ma co opisywać. Byliśmy w energy - dużo więcej facetów niż kobiet. Widziałem tylko jeden target dla mnie, ale niestety - zamężna. Po kilku godzinach pojechaliśmy do kwadratów, tutaj było lepiej pod względem muzyki, ale wciąż - mało targetów. Albo ja się taki wybredny zrobiłem. Na parkiecie tańczy śliczna brunetka, podbijam, łapię za rękę, obrót, zarzucam jej ręce na szyję i tańczymy. Tylko dziwnie było, bo chciała za bardzo dominować, mówiłem jej na ucho żeby przestała bo się nie dogadamy, ale wciąż to robiła. Już mam ją opieprzać, a przychodzi inny koleś, jej kumpel i robi odbijanego. I tutaj tak;
-mogłem go opieprzyć i zaciągnąć brunetkę na kanapy
-mogłem mu na to pozwolić i odejść
zjebałem, wybrałem drugą opcję.
Motywowałem też swoich wingów do podbijania, mieli excuzy. Choć nie powiem, Kamil wymiatał w energy ;d tak czy siak - mój ostatni maraton zakończył się piwkiem w samochodzie pod domem kierowcy i powrotem autobusem do domu, gdzie wykonałem jeszcze jedno otwarcie. Dwie dziewczyny wracające z imprezy, śliiczne, ale niestety - gorące 15. A to dla mnie jest już za mało. Nie mniej jednak podróż minęła nam dużo szybciej.

Pozdrawiam

PS idąc do scc z jazd śpiewałem tą piosenkę niżej, nawet jeżeli szczerze jej nienawidzę to i tak fajne przeżycie :D

Odpowiedzi

Portret użytkownika Italiano

Powiadasz z Żywca? Ok, muszę

Powiadasz z Żywca? Ok, muszę poważnie porozmawiać z tymi wszystkimi pannami... Smile

Dość ogólnie napisane ale podoba mi się, z początku nie chciało mi się za bardzo wierzyć w tą dziewczynę co ci zrobiła tego loda ale szybko na myśl przyszło mi moich kilka sytuacji w parku, gdzie było jeszcze ciekawiej więc luz.
Nie boisz się działać to doceniam jest lub będzie dobrze to zależy od Ciebie.