Kilka lat. Kilka lat mam w głowie ten tekst. Ostatnio każdej nocy.
Moja przygoda z tą stroną zaczęła się kilka lat temu, czytałem wszystko, artykuły, masę artykułów, raporty, czytałem książki o uwodzeniu, oglądałem filmy. Nastąpiła taka faza, którą zna pewnie większość, a może i każdy tutaj, zatracenie się w tym.
Doszło do tego, że jak szedłem do sklepu typu biedronka, gdzie najładniejsza kobieta to będzie kasjerka z wąsem to się odpierdalałem jak na wesele bo z tyłu głowy była myśl - możesz poznać wszędzie.
Co mnie skłoniło do napisania tego tekstu? Wkurw. Czytam blogi, czytam forum, rady ,,ekspertów", którzy radzą innym jak żyć, a sami siedzą w kuli, którą stworzyli i twierdzą, że jest tam luksusowe osiedle. Odpalam forum, ktoś napisał, że gada z eks. Że co? z byłą? Pojebało Ciebie? Wyjeb ją z życia!!!
Jakim trzeba być małym człowiekiem by tak myśleć? Ja np. rozmawiam ze swoją byłą i jestem w związku z inną. Da się? Da się. Tylko trzeba być zdrowym człowiekiem a nie marionetką świata uwodzenia. Jeszcze ,,ekspert" poradzi powąchać cipki innej dziewczyny i to będzie lekarstwo na wszystko. Prawdę mówiąc poznałem dużo osób, które wiedziały wiele i były Guru a podrywali maksymalnie tylko ładne dziewczyny/kobiety a nie jakieś piękności jak to piszą w swoich blogach.
Świat jest okrutny. HB10? Chyba w followersach na instagramie, bo w łóżku to masz maksymalnie 7. Bolesne? To dopiero początek. ,,Ekspert" doradzi podrywać masę dziewczyn. Masę. Wiecie, im więcej możliwości tym mniejsze ciśnienie na tę konkretną co na pewno nam sprzyja. No normalnie jakaś teoria tysiąclecia. I tak do obalenia, że aż szkoda na to patrzeć. Moja obecna dziewczyna to jedyna dziewczyna z jaką rozmawiałem od momentu poznania jej. Zero parcia. Kompletnie zero.
Żeby nie było, nie krytykuję wszystkiego, bo są pozytywne rzeczy do wyciągnięcia, pewność siebie czy myśl, że nie można być jamnikiem co przychodzi z różą w ryju pod drzwi i prosi o spojrzenie w oczy.
Ale plusów jest o wiele mniej niż minusów. Mistrzostwem jest temat bycia chujem. I przy tym bycia sobą. Rozumiecie? Dzisiaj ją rozpalasz, cztery dni się nie odzywasz, znowu rozpalasz, przestajesz się odzywać. Ona wariuje!!! Kolego, ona prędzej znajdzie sobie bolca niż Ty się naprawdę za nią weźmiesz. Czekam w tym miejscu na ripostę, że to Ty jesteś nagrodą a nie ona to normalnie wyśmieję chyba. Serio? Ty jesteś nagrodą? Ty, który biega za 4 dziewczynami na raz by opisać to w blogu by połechtać sobie ego a nie dziewczyna, do której pisze 30 facetów dziennie? Chyba, że jesteś milionerem i tak naprawdę jesteś Don Juanem w co wątpię.
Rozpal, zgaś, rozpal, zgaś, zaneguj, dotknij, rozpal, spójrz w prawe oko, rzuć dwuznaczny tekst, o kurde. Ile rzeczy trzeba robić. Przy rozpalaniu erekcja, a przy gaszeniu ból jąder. Nie jesteś jednym z wielu. Ty potrafisz ją niemal olać by była rozpalona. Jak jesteś jedynym adoratorem to to przejdzie. Bierze co jest. Te wasze HB10 to rzeczywiście może tylko z wami rozmawiają. Prawdziwe HB10 by was olało puszczając oczko do waszego kolegi.
Zmień siebie. Dla siebie. Najpiękniejsze kłamstwo na świecie. Nie masz powodzenia? Nie ruchasz? Zmień siebie, wtedy będziesz ruchał. Ale pamiętaj, robisz to dla siebie, nie dla dziewczyn. Te zainteresowania co szukasz by zająć sobie czas to wcale nie po to żeby oderwać głowę od dziewczyny i po to by na spotkaniu opowiedzieć jakim to jesteś sportowym świrem bo na siłkę chodzisz i rano biegasz co ,,otwiera szersze perspektywy w patrzeniu na świat".. Załóż jeszcze notatnik i notuj co robisz źle. To już jest w ogóle jakiś hit. Powiedz dziewczynie, że siedzisz na forum dla podrywaczy i analizujesz co robisz źle byle jej się przypodobać. No normalnie piękniejsza sprawa niż elaborat prosto z serca przy wygłaszaniu przysięgi na swoim późniejszym ślubie. Pamiętaj, podejdź pod tym kątem, ale nie pod tym idioto! 3 stopnie mniejszy bo ją wystraszysz, stań lekko bokiem by jej nie spłoszyć. Dotknij nadgarstka!!! Idioto, nadgarstka a nie piersi!
Możesz wszystko, możesz poderwać piękną dziewczynę. Tylko jeśli masz odpowiednie nastawienie. Co z tego, że masz 170 centymetrów wzrostu i jesteś blondynem skoro ona woli napakowanych 2 metrowych brunetów? To tylko jej wymysł. Ona podświadomie wie, że Ty jesteś taki dynamit w łóżku, że ona już rozkłada nogi na myśl o Tobie wariacie. Co z tego, że ona woli wydziaranych facetów a Ty masz tylko róże na przedramieniu? Już rozkłada przed Tobą nogi wariacie!!
Zejdźcie na ziemie. Każecie innym ruchać by zapomnieć o byłej? Każecie im się zmieniać dla siebie by dymali dziewczyny? Idziecie w złą stronę. Wyuczone tekściki, schemaciki i Ty jeszcze mówisz, że jesteś spontaniczny i jesteś sobą? Kłamczuszku jeden z drugim. Lecąc tyle metrów nad ziemią, upadek będzie boleśniejszy niż przy twardym stąpaniu po ziemi.
Odpowiedzi