
Blog jako danie upustu swoim odczuciom... Nie wierzę że może się on przydać komuś kto chociaż raz dobrze wczytał się w treść tej strony. Potraktuję ten wpis więc egoistycznie- jak kartkę z pamiętnika.
Pan A - 27 lat, powtarza jakiś rok studiów więc kończy je za rok, mieszka w akademiku gdy ma zajęcia a ma je 1-2 razy w tygodniu ( nie wiem czemu nie pracuje.?!- nie moja sprawa ) , pochodzi z miasta oddalonego ok 70 km .
Szuka żony..
Pan A często się do mnie odzywał, głównie pisaliśmy. Często drażnił mnie swoją "gadką" ale za jakiś czas znów podbijał i " mi przechodziło". I teraz walnij się w łeb VANITY! Jak ktoś na samym starcie Cię irytuje- drażni to nie rozwijaj tego... Mieliśmy się spotkać ale ciągle coś wypadało- głównie mi. Bywało że nasza rozmowa się potoczyła tak iż sądziłam że jest ostatnią. " Kiedy nasze spotkanie", "spotkajmy się", "mieliśmy się spotkać w Nowym Roku". Naszło mnie.. Myślę sobie- a czemu nie? Nie można zamykać się na świat. W necie każdy pisze jak pisze a na żywo bywa różnie. Miałam dla niego cały dzień a on bardzo się z tego cieszył, pytał ile dokładnie, czy będę samochodem .. Dobra.
Umówiliśmy się w centrum handlowym, na samej górze gdzie rozmieszczone są pośród sklepów żarełka i kawiarnie. Miejsce dokładne wyznaczyłam ja gdyż on podał tak enigmatyczny punkt że na pewno byśmy się szukali.. Więc pod empikiem. Około 30 minut przed czasem wysłał smsa -" czy aktualne bo wychodzi z domu?".
O wiele szczuplejszy w rzeczywistości niż wyobrażałam go sobie ze zdjęć. Nie do końca w moim typie ale należy obiektywnie przyznać że przystojny z twarzy.
Przytulił mnie na przywitanie, to było tak szybkie i spontaniczne że odwzajemniłam ten uścisk chociaż jestem bardzo zdystansowaną osobą na początku. Uważam to jednak za spoko gest bo bardzo naturalny i miły. W późniejszej rozmowie sam przyznał, że zdziwił się że tak zrobił bo na ogół tak nie robi.
Pytam- " to w którą stronę idziemy?;)" A on - " może tam zobaczymy co jest". Po czym słyszę - " Chcesz coś jejść/ pić- bo ja nie- mogę popatrzeć jak Ty pijesz ewentualnie". Zatrzymał mi się w tym momencie czas bo ja bym takie zdanie nie skleciła do drugiej osoby ale okej..
Docelowo usiedliśmy na ławce w centrum handlowym , obok nas przechodzą ludzie. Gadamy.. Miło, sympatycznie, również zadaję sporo pytań. Chamuje się aby nie obijać jego tekstów. Słyszę że jestem sympatyczna i ciepła ( wow!).
"wyglądasz lepiej na żywo niż na fotkach"- akurat akurat..
" Mój brat ma 20 lat, mieszka u naszych rodziców ze swoją dziewczyną, ona nie pracuje, nic nie robi tylko tyje. Stała się taka gruba". - Co mnie to obchodzi? Sądzisz że kobieta siedząca w domu nie jest w stanie o siebie dbać? Nie mów innej kobiecie że inna jest gruba/szczupła/ładna/mądra.. Nie na 1 spotkaniu.
"spotykałem się z 30-latką, miała własne mieszkanie, auto, jakbym chciał to bym się ustawił ale nie było chemii" - okej, okej fajnie ale po co mi to mówisz??
"A Ty nie szukasz męża prawda?.. Szkoda". - Szukam, nie szukam.. Nie będę rozwijać tej kwestii komuś kogo nie znam nawet jak dobrego kolege..
"Wysoka jestes"- nie! to inni nie urośli. Mam 168 cm. Dla jednego wysoka dla innego normalna.. On był wyższy ode mnie. Po co takie stwierdzenia!? Oczywistości oczywiste.
" masz łaskotki?" -po czym mnie dotyka.. Zwracam mu uwagę, żeby mnie nie dotykał, nie chce tego, nie na tym etapie. Powtarza to za parę minut. Po czym zakładam ręce już tak, że mnie nie dopadnie.
"Lubię długie włosy u kobiet"- i dotyka moje włosy. Okej, stara się nawiązać kontakt zmysłowy, dotyk.. Ale ja nie lubię jak ktoś mi dotyka włosów. To jest pierwsze spotkanie i nie otwieram mu swojej granicy dotyku.. Powinien to wyczuć.
Mówię, że muszę pomału iść bo mam coś do załatwienia. Idę, odprowadza mnie do drzwi. Przytulam go. On jest zdziwiony, łapie mnie jeszcze raz i mowi " mam nadzieje do zobaczenia".
Nie zdążyłam przejść na parking już sms " jak wrażenia". Nie zdążyłam zebrać mysli, zawiązać szalika a ten już.. Dla mnie to już zbyt nachalne, naciska. Facet jeśli chce powinien zaproponować dalsze spotkanie, wyczuć mnie w rozmowie po spotkaniu ( ale nie w rozmowie po spotkaniu w 50 minut). Nie odpisuję mu . Połączenie nieodebrane i wiadomość na fb. Piszę mu że jest nachalny zbyt a on - " lepiej żebym milczał po spotkaniu"?
Mogłabym napisać wiele innych przemyśleń ale i tak większość napisze że to iluzje.
Tak jestem wymagająca, trochę rozpieszczona i szukam pewnego rodzaju dominatora. Tak - bo daję i chcę dać sporo od siebie.
Edit- trochę mi zajęło wyczyszczenie nazwisk. Daje to jako przestrogę.! Żaden facet w swoim blogu nie wklei takiej rozmowy bo to publiczne linczowanie a jestem przekonana że 80% taką ma gadkę. rozmowa wieczorna ( jeśli rozmawiasz w ten sam sposób to mi nie wysyłaj PW czemu ona ucieka, milczy , nie daje znaku życia .) :
A
zamęczyłem CIe juz?
Vanity
jakos jeszcze żyje ;p
A
wszystko przez to że przypadłas mi do gustu
Vanity
to miłe
A
szkoda tylko że ja Ci nie przypadlem do gustu
Vanity
jak do mnie piszerz w ten sposbób to zastanawiam sie czasem, ile Ty masz lat..
A
takie odniosłem wrazenie
ale zawsze mozesz mnie poprawic ;P
Vanity
Bo chyba zbyt duzo odemnie oczekujesz, Spotkalaismy sie, chwile pogadalismy nie oczekuj jakis deklaracji
I wymuszasz na mnie żebym Ci opisała Ci jak sie czuje.
A
nie wymuszam
powiedzialas ze mozemy sie lepiej poznac wiec jest ok
tak?
Vanity
.................
!!
A
Vanity kurde
Ciebie te moje pytania az tak wkurzaja?
i co znaczą te kropki?
Vanity
Napisałam Ci juz wyzej co i jak
A
no ok
to kiedy teraz mozemy sie zobaczyc?
Vanity
zobaczymy jak nam sie uda dograc
A
wiesz ze ja mam duzo czasu
wiec jak bedziesz miala chwile i bedziesz w centrum to sie spotkamy ;P
Vanity
ok
A
a jakie plany na wieczor masz?
Vanity
dzisiaj?
A
nom;) relaks czy pisanie pracy?
Vanity
zaraz wychodzę z domu
A
ciekawe gdzie
Vanity
Dobra A.. nie ma co lece ;*pa
A
baw sie dobrze
Odpowiedzi
Nawet ja tak się nie
ndz., 2013-01-20 22:13 — DiegitoNawet ja tak się nie zachowywałem jak nie znałem tej strony
Znałem taki przypadek od mojej przyjaciółki, jakiś facet do niej startował i się zajarała bo pisał wiersze, a jak weszli na temat seksu i ile lasek ruchał to on się zaśmiał i mi opowiadała, że się go boi, bo on taki doświadczony pewnie. Miałem z tego bekę, aż była na mnie wkurzona, ale jeśli kobieta o takie rzeczy to co powiesz? "Tak dzisiaj ruchałem 6 lasek" czy "Nie, jestem prawiczkiem. hyhy." A koleś był bardzo nieśmiały, mimo tego, że lubiła go za sympatyczność, pomoc itd.
Właśnie po przeczytaniu tego bloga i komentarza Vanity nasunęło mi się, że mimo tego że facet jest wporzo i dziewczyna to widzi to żadnymi nadprzyrodzonymi siłami jej nie zdobędzie jak nie potrafi sam jej poderwać.
Masz racje Przemo...
ndz., 2013-01-20 22:32 — SangatsuMasz racje Przemo...
Vanityfair! Ty się żalisz czy
ndz., 2013-01-20 23:05 — KołbojVanityfair! Ty się żalisz czy chwalisz?
Zachowanie tego faceta
wt., 2013-01-22 20:39 — FalubaziakZachowanie tego faceta przypomina moje.
Kiedy miałem czternaście lat.
Pozdrawiam
"Żaden facet w swoim blogu
wt., 2013-02-19 15:43 — BBS"Żaden facet w swoim blogu nie wklei takiej rozmowy"
Mylisz się
patrz na forum ;p