Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Obiekt 99b czy zwykła kobieta? by Thomson1708

Portret użytkownika thomson1708

Witajcie, w ostatnim czasie miałem kilka "akcji". Ot takie typowe, niby ocierające się o flirt, niby o żarty rozmowy..

Kilka dni temu w szkole, lekko zakatarzony, zmęczony po kilku ciężkich lekcjach siedziałem sobie na wywyższeniu z którego miałem niezły widok na ludzi znajdujących się w budynku. Energia raczej kiepska, powieki które się nie poddają, walczą aby się nie zamknąć i raz po raz robią to sprawiając że odpływam. No i bum! Widzę że moja znajoma wyrwała się z grona osób z swojej klasy i idzie spokojnym krokiem w moją stronę, niby nic, ale w tym momencie ruszyła cała moja maszyneria. Czas spowolnił, rozpalił się w moim ciele ogień, wiesz doskonale o co mi chodzi. Ciekawym jest jak to jest kiedy podchodzi do ciebie kobieta, a twoje ciało pomimo zmęczenia pracuje na pełnych obrotach. Budzi się w tobie instynkt, instynkt prawdziwego uwodziciela i mimo tego że nie planujesz tego, zatapiacie się w wspólnej grze.. Koleżanka pomimo że nie najpiękniejsza, nazwijmy ją A jest zabawna, więc dlaczego by nie. Czas zaczął lecieć normalnie, uśmiechnąłem się do niej szelmowsko i głowa z powrotem powędrowała w górę, a oczy się przymknęły. Ona podchodzi do mnie i ciągnie mnie za koszule w dół prosząc o uwagę, uparta myślę. Skoro już wszystkie moje działa są wycelowane na Londyn to dlaczego by nie strzelać? Tak! Działam! Pora się zabawić!

Ona około 30-35 centymetrów przed moją twarzą się zatrzymuje. Nogi już po kilku sekundach miała skrzyżowane w moją stronę, na jej twarzy uśmiech, no i te niesamowite spojrzenie. Mrr.. W pewnym momencie rozejrzałem się do wokoło ciekaw tego co w okolicy się dzieje, no i nieodzowny, piekący ból od razu powiązał się w mojej głowie z zakwasami po masię pompek na WF z poprzedniego dnia. Momentalnie uwaga wróciła na nią, rozmowa zaczęła się toczyć ponownie, a w mojej głowie tuż obok bólu pojawiła się myśl: "Kurde tak pogrywasz!". Po sekundzie inna myśl " Stary przecież ona daje ci takie IOI, a ty nic nie robisz".

Niby nic, ale po tym jak dała mi serie dwóch komplementów lekkim i powolnym ruchem zmieniłem trochę miejsce usadowienia mojego misternego tyłka. Oznajmiając jej aby sobie usiadła obok mnie. Długo nie musiałem czekać na jej reakcje, usiadła bardzo blisko przy okazji ocierając się dolnymi partiami ciała (nogi, ahh.. kobiece nogi..) o moje. Ha, nawet przez myśl mi nie przyszło aby całować, chociaż raczej te świdrujące oczka (lewe-prawe i ew. spojrzenie na usta już nie raz widziałem, ale to nie o tym jest ten blog). Może to wina średniej izolacji, a może tego że raczej aż tak piękna ona nie jest. Kiedyś do tego pewnie dojdę, kiedyś...

Dalej była już tylko wata nudowa o różnicach pomiędzy osobami inteligentnymi, a tymi które posiadają "mądrość". Dużo śmiechu, sporo dystansu dla siebie, trochę DHV, łapanie haczyka i trochę komplementów od niej. Ot takie tam pogadanki, w sumie to już z nią rozmawiałem o seksie.

Jak do tego doszło? Ano znowu po syzyfowej pracy, po piepszonej Ekonomii Logistyki (szacun dla wszystkich Logistyków) siedziałem w półśnie na ławce i bum jakby z mojej głowy pojawia się ona, coś tam biadolimy i zeszło na czytanie książek. Myślę okej, no to jedziemy. "Wiesz ostatnio wyczytałem że większość młodych ludzi nie czyta książek, moja znajoma opowiadała mi ostatnio jak znalazła pewną, KSIĄŻKĘ. Wiesz jak to jest kiedy masz to coś przed sobą i rośnie w tobie zaciekawienie, patrzysz na to i słyszysz w swojej głowie tak jakby GŁOS. To jest tak że gdy słyszysz ten głos który wchodzi w twoje ciało i.... i z jakiś tajemniczych powodów uświadamiasz sobie wtedy, kiedy słyszysz ten głos że budzi się w tobie pożądanie. Wiesz jak to jest.....".. Nie będę tutaj przytaczał wszystkiego bo zwyczajnie tego nie pamiętam, tutaj jest tylko taki mały zarys jak to wyglądało. Zeszło na pozycje seksualne i dowiedziałem się paru "ciekawych" rzeczy Wink
Druga znajoma, tym razem z klasy. Również nie target z 2 powodów:
-Gdzie się uczy i pracuje tam się chujem nie wojuje (jeszcze 3,5 roku będę się z nią codziennie widywać)
-Ma chłopaka i strasznie pomiędzy nami pogrywa (bawi mnie to bo robi wszystko abyśmy byli zazdrośni o siebie, koleś jest zazdrosny, ale ja jakby jej na złość mam wylewkę na to i cieszę się każdą chwilą życia. Brzmi żałośnie? Może, ale warto jest być szczerym z samym sobą).
Wpakowałem jej do głowy masę swojego DHV, były rozmowy o seksie, związkach itp. Ba! Nawet w szkole eskalowała na wnętrzu moich ud, niby przypadkiem powolnym, zmysłowym i posuwistym ruchem od góry do dołu. W sumie miałem ją przez chwilę w głowie, ale jakoś swoim zachowaniem przestała mi pasować, można nawet powiedzieć zwisać i wszystko poszło w niepamięć.
Akcja sprzed paru tygodni, ona całkiem odważnie eskaluje na moich udach, ale zaraz coś mi tu nie gra. Spojrzenie w prawo i widzę jego, niby jej chłopak, niby nie. Coś tam kręcili, ale przestali, raz są , raz nie. Sam już w sumie nie jestem pewien jak to u nich jest i mnie to zbytnio nie interesuje. Koleś, dwa lata starszy patrzy się na mnie jak na wroga publicznego. Ba! Pożera mnie wzrokiem jakbym mu życie rozpierdolił. Spojrzenie na nią, niego i na nią. Powiedziałem do niej: "Nie tutaj, później." Jej ręka w tej samej sekundzie znikła z mojego ciała, ale uśmiech na jej twarzy dalej pozostał, tak więc pozostałem spokojny. Chwilę pogadaliśmy i dzwonek, no to nawijamy do sali parę pięter w górę, przy schodach dostaje z łokcia od właśnie tego kolesia. W sumie parę takich akcji było co mnie jeszcze bardziej do niej zniechęciło, ale to mniejsza. Pytam się jej o co temu kolesiowi chodzi, odpowiedziała że z nim pogada i będzie ok.

Na następnej przerwie do mnie podchodzi i mówi cytuje " on ma coś z głową, już nie będzie", ucięła temat, hmm... No, ok mijały dni, a oni znowu się do siebie zbliżyli, haha.. Ja to mam intuicję, w sumie ten koleś to spory WNS. Słodzi jej jak cholera, a ona jak to mi powiedziała. Nienawidzi jak się jej słodzi, raczej niezbyt mnie to ruszyło bo wiem to od dawna. Tak panowie jedno myślą, drugie mówią. Ale fakt faktem parę razy mocniej jej przygarnąłem jak coś głupiego wobec mnie zrobiła, był foch który z jakiś tajemniczych powodów po parunastu sekundach wyparował.

Bo jak to inna znajoma twierdzi " Na ciebie i twojego brata nie da się na długo wkurzyć".
Znowu jakiś inny temat przed salą był poruszony, ona mówi coś na temat fecetów i dotykania ich. No to ja w sumie nie wiem nawet dlaczego wziąłem jej rękę (brak oporu) i mówię tak się dotyka facetów (pokazuję jak, po chwili puściłem rękę, ona trochę się się "pobawiła" i wzięła rękę bo pora była wchodzić do sali).

Mój znajomy który wie o społeczności miał minę z serii "Co ty kurwa znowu odpierdalasz, stary zasady...". Ledwo powstrzymałem się od wybuchnięcia śmiechem gdy go zobaczyłem. Przepuszczam ją pierwszą i rączka na plecy, panowie bardzo dobrze to działa. Pokazujesz tym że jesteś Alfą i dżentelmenem w jednej osobie. Lubię w sumie to robić Wink. Od pażdziernika było z nią sporo kina, klapsy w tyłek za karę itp. (brak pocałunku) Zawsze z dużą dozą uśmiechu, doszło do tego że sama na mnie eskaluje aby pozyskać uwagę. No, po krótkim wprowadzeniu przejdźmy do meritum sprawy.

Akcja sprzed paru dni, ona najpierw typowo do mnie, wiesz jak to jest rzucić się w otchłań flirtu z kobietą. Można tak to nazwać Wink. Następna przerwa, patrzę ona z swoim kolegą/chłopakiem(?) robi to co przerwę wcześniej ze mną. Koleś zapatrzony w nią jak cholera, wiem że się całują czyli pogłębiają więź emocjonalną. Dosyć skutecznie już do niej zniechęcony jako materiał na dziewczynę zająłem się innymi koleżankami. Jej spojrzenie dosyć często lądowało na mnie, w pewnym momencie gdy ponownie zobaczyłem nią spojrzałem jej głęboko w oczy po czym ona na niego i oczy w podłogę, lol?

Wnioski?
-Wiele kobiet będzie chciało cię wyssać z wartości, przeramuwuj takie zachowania,
-Są kobiety które starają się za wszelką cenę podwyższyć swoje mniemanie, bez baczenia na koszty,
-Zawsze bądź gotowy aby eskalować, nie bój się tego bo spierdolisz okazję,
-Możesz robić wszystko dobrze, ale i tak może ci się nie udać. Najprawdopodobniej popełniasz wtedy nieświadomie błędy (brak eskalacji w stronę pocałunku, chociaż ja tego jako mój błąd nie odczułem),

Pozdrawiam,
Thomson1708.

Odpowiedzi

Portret użytkownika QB@L@

BArdzo fajnie ze

BArdzo fajnie ze dzialasz...jak nie na ulicy to w szkole...az mnie chuj jasny strzela kidy czytam blogii nawet te z mniej udanych akcji i sam prawie nic nie dzialam.

Fajnie, fajnie Laughing out loud
wyobrazam sobie jak mogly wygladac te akcje z ta zajeta/niezajeta laska xD

Portret użytkownika Sekalek

Tosz to zwykłe rozmowy z

Tosz to zwykłe rozmowy z koleżanką. Fajnie, że potrafisz prowadzić takie rozmowy, to cenna umiejętność, ale przecież, cholera, to nie jest podryw. Przeczytałęm trochę po łebkach, ale jak dla mnie, to nie zrobiłeś nic w celu poderwania jej. Ty rozbudowałeś z nią swoją więź, rozbudowałeś swoją pewność siebie, ale TO NIE JEST PODRYW. PODRYW byłby, gdybyś chciał ją poderwać i robił coś w tym kierunku. Akcje pozytywne, takie, które napewno podbudowują.

Portret użytkownika thomson1708

"Przeczytałęm trochę po

"Przeczytałęm trochę po łebkach"
To cię zdyskwalifikowało jako krytyka, ale dzięki za szczerość.

"PODRYW byłby, gdybyś chciał ją poderwać i robił coś w tym kierunku."
W takim razie jestem dziwny, bo ja dobrze tylko dobrze się bawię z prawie każdą kobietą. Pamiętaj jeśli chcesz poderwać kobietę to się wcześniej czy później spalisz jeśli masz mało doświadczenia.