Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Obóz w górach by Crejzol

Opowiem moją drugą akcje...

Wyjechałem na obóz. Drugiej nocy przyszły do mojego pokoju dziewczyny. Pech chciał, że było 4 chłopaków na 3 dziewczyny, jedna już ostro podpita... Wśród nich była jedna, która mi się spodobała... Zacząłem z nią "grać". Używałem było dużo dotyku i negów... Niestety w tej znajomości towarzyszył alkohol i tak jakoś wyszło, że po godzinie wylądowaliśmy w łóżku... Najpierw trochę porozmawialiśmy i dowiedziałem się, że 6 godzin temu rzucił ją chłopak. Po chwili zacząłem ją całować i moje ręce były już pod jej bluzką...moja ręka już dotykała jej piersi, ale zdałem sobie sprawę, że ona jest pijana i szuka pocieszenia... JA MAM FIUTA, na trzeźwo też mogę zdobyć dziewczynę, więc trochę jeszcze się pocałowaliśmy i zasneliśmy przytuleni do Sb...

Następnego dnia okazało się, że dziewczyna ma jeszcze 2 adoratorów, który nie odstępowali jej na krok, jeden nawet cały czas przytula się do niej obejmował ją, ale na jej twarzy nie było uśmiechu... Bo to nie byłem ja Smile Między mną, a tą dziewczyną była wymiana kilku zdań, bo nie pamiętała tamtej nocy i chciała, abym jej ją opowiedział i obiecałem jej, że musimy być trzeźwi, aby do czegoś więcej doszło... No obozie doszło jeszcze 2 razy, że byliśmy razem w łóżku, ale za każdym razem nie na trzeźwo... (tak wiem mam głupie zasady)

W autobusie powrotnym dosiadła się Ona do mnie całą drogę przedrzeźnialiśmy się ogólnie było dużo śmiechu... Gdy byliśmy już w Warszawie zaczęliśmy się jeszcze przez 15 min żegnać (KC)... I ona do Mnie:
Koleżanka: Crejzol nie chciałbyś się ze mną spotkać jeszcze?
Ja: No dobrze, to podaj telefon.
Pocałowałem ją jeszcze na pożegnanie wróciłem do domu... Jeszcze tego samego dnia napisała do Mnie czy nie chciałbym z nią być... Pierw troszkę pogadałem, że tak potem, że nie... Zrobiłem jej lekki mętlik w głowie i powiedziałem że jesteśmy tylko przyjaciółmi...

Po tygodniu do Mnie napisała i jakoś tak wyszło, że umówiłem się z nią na spotkanie w środę.

W środę miałem plan iść na stare miasto, ale że wysiedliśmy przy Muzeum Narodowy, plan się zmienił i szedłem prosto przed siebie... Chodziliśmy jakimiś uliczkami i tam złapałem ją za rękę i KC. Jeszcze chwilę pochodziliśmy, aż się odnalazłem. Poszliśmy do Biblioteki Narodowej się ogrzać, tam zaczepiła nas studentka, która mówi:
Ona: Hej, jesteście może studentami którzy piją dużo piwa?
Ja: No tak ;P
Dostaliśmy ankiety wypełnialiśmy je i co cały czas rozmawialiśmy na różne tematy... Tam znowu KC było po oddanej ankiecie wróciliśmy do Centrum i tam odprowadziła Mnie na pociąg i się pożegnaliśmy długim KC...

Cały czas mi mówiła, że jutro jest umówiona z swoim byłym, a ja szczerze miałem to w du... I powiedziałem jej, że też jestem umówiony (z Blondi xD), mina jej bezcenna.

Z tego co wiem ona wróciła do tamtego, ale jeszcze zamierzam się z nią spotkać...

KONIEC... błędy są mówcie, nie chce na przyszłość ich popełniać. Z góry Dzięki.

Odpowiedzi

Czemu nie zamoczyłeś chociaż

Czemu nie zamoczyłeś chociaż raz?Laughing out loud

Nie Rucham najebanych

Nie Rucham najebanych lasek... Jeszcze się spotkamy. Nic stracone ;P

Czemu nie zamoczyłeś chociaż

Czemu nie zamoczyłeś chociaż raz?Laughing out loud

Portret użytkownika _Alvaro_

"Wydaje mi się bowiem, że

"Wydaje mi się bowiem, że dziewczyny nie odchodzą jeżeli nie mają alternatywy w postaci jakiegoś gościa, który będzie, niech mi Panie wybaczą określenie, przysłowiowym "zapchaj dziurą"" by BANE

I chyba tego oczekiwała od Ciebie owa dzierlatka Wink 3x się spiła w Twojej obecności mimo że wiedziała że i tak wylądujecie razem w łożku. Smile To jak sądzisz czego oczekiwała? Jak dla mnie wszystko jest jasne.

Jak przeczytałem "Jeszcze

Jak przeczytałem "Jeszcze tego samego dnia napisała do Mnie czy nie chciałbym z nią być" to padłem wstałem i jeszcze raz padłem no kurde trochę dziwna ta kobieta powątpiewam ,że istnieje inteligentna kobieto będąc pełnoletnia która by tak napisała...