Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

O związkach na siłę, przekonaniach i miłości

Portret użytkownika Raz

Ten blog będzie głównie o związkach na siłę, przekonaniach i o tym, że piękne są tylko początki.

Myślę że każdy człowiek powinien odpowiedzieć sobie na ważne pytanie, czym jest dla nas związek i miłość, czy potrzebujemy być w związku do szczęścia i poczucia spełnienia.
Pomijam potrzebę prokreacji która podświadomie ujawnia się u ludzi w różnym wieku, jedni czuja potrzebe założenia rodziny w wieku 20 a inni w wieku 30 lat.
Skupię się na grupie wiekowej ok 25 lat która podobnie do mnie stawia na rozwój własnej osoby, pracę i marzenia, którzy w najbliższym czasie nie planują zakładać rodziny. Tak więc po co nam związek, co nam w życiu daje, czy szczęście, spełnienie, pewnośc siebie w pełni osiagniemy tylko w związku?
moim zdaniem będąc w związku mamy to poczucie że dla tej jednej osoby jesteśmy kimś najważniejszym, takiego poczucia nie dadzą nam przyjaciele.

Związek zawsze wymaga pewnych kompromisów, nierzadko nawet wyrzeczeń. Dla kobiety związek to poczucie bezpieczeństwa, zrozumienie, wsparcie itp, a dla faceta? co otrzymujemy od kobiety oprócz seksu, który możemy mieć będąc w luźnej relacji. Czy kobieta zastąpi nam najlepszego przyjaciela w kwestii wsparcia i zrozumienia? już na wstępię chcę zaznaczyć, że to tylko moje luźne przemyślenia na w/w temat oparte o własne doświadczenia, nie mam na celu przekonywać was do bycia singlami. Związek to napewno masa miłych wspomnień i przeżytych chwil. Nasza kobieta to ktoś kto nas wesprze kiedy zawiodą rodzice i znajomi chociaż to działa też w drugą stronę Warto zastanowić się czy potrzebujemy tylko naturalnie zaspokoić potrzebę szeroko pojętego fizycznego kontaktu czy zwyczajnie potrzebujemy mieć w życiu tą wyjątkową osobę, dlaczego o tym piszę? wiele osób na siłę dąży do związku traktując go jako drogę do szczęścia, nie zdając sobię sprawy jak bardzo złożony jest to temat. Związek to też odpowiedzialność i związek w wieku 18 lat znacząco różni się od związku w wieku 22/25 lat dlatego zastanówmy się czy jesteśmy gotowi na zmiany jakie niesie ze sobą wprowadzenie drugiej osoby do naszego życia. Decydując się na to musimy umieć pokazać jej, że jest dla nas wyjątkowa, zatroszczyć się w odpowiedni sposób

Początki zawsze są piękne, zawsze wszystko pięknie się rozwija, etap kiedy krok po kroku odkrywamy wszystkie tajemnice i sekrety, obserwujemy jak rośnie jej zaangażowanie, wszystko zmierza w kierunku związku, przecież podświadomie do tego dążymy, wielu z was założyło tutaj konto po to by lepiej radzic sobię w kontaktach z kobietami i w końcu poznać "tą jedyną" możemy być odporni na presję społeczeństwa, ale prędzej czy później ulegniemy sami sobie i sami narzucimy presję związku, i jak wyżej napisałem o ile początki zawsze są piękne i wydaje nam się, że to ta jedyna to później zaczynamy wątpić czy nie podjeliśmy zbyt pochopnej decyzji, czy ona faktycznie nam odpowiada? do tego wszystkiego dochodzą zobowiązania przed którymi mamy obawy, moim zdaniem nie są one napewno związane z pewnością siebie i tego czy podołamy, to kwestia tego czy jesteśmy gotowi na zmiany.

Opowiem krótko o moim ostatnim związku. Przez ostatnie 4 miesiące całkowicie oddałem się pracy, przestałem czerpać przyjemność z poznawania kobiet bo był tylko dom i praca. Przekonanie było jedno "dorosłem, nie wrócće do uwodzenia, teraz czas na ustatkowanie się i wejscię w związek na lata"
Dążyłem do związku bo uznałem to jako jedyną drogę do szczęścia na chwilę obecną. Poznałem ją całkowicie przypadkowo, początek zapowiadał się super, trafiła się dziewczyna która ma większość cech jakich powinna mieć moja przyszła kobieta, jest ładna, szczupła, skromna itp itp. Związek był tylko kwestią czasu, oboje do tego dążyliśmy. Potraktowałem tą znajomośc całkowicie inaczej niż wszystkie poprzednie, tu nie było gierek, shit testów, potrzeby chłodzenia, kompletnie nic, wszystko rozgrywało się swoim biegiem. Pierwsze 2 tygodnie już oficjalnego związku były dobre ale z czasem zacząłem zastanawiać się czy naprawde tego potrzebuje na obecnym etapie życia, brakowało mi uwodzenia, kontaktów z wieloma kobietami o które ona była zazdrosna, do tego wszystkiego tysiące sms dziennie od niej, chciała wiedzieć co robię co 5 minut, zaczęło mnie to przytłaczać bo czułem sie ograniczony, nie potrafiłem też odpowiednio sie o nią zatroszczyć ale to już myślę efekt przekonania że ten związek to pomyłka, a przekonania są bardzo silne i o wiele łatwiej je zainstalować niż później zmienić. Po tych 2 tygodniach każde kolejne spotkanie było z jej inicjatywy, zgadzałem się w zasadzie na co trzecie spotkanie, i na nich czerpałem tylko przyjemnośc z kontaktu fizycznego, skończyły się wspólne tematy których przed związkiem była cała masa, to również kwestia przekonania, przestałem ją postrzegać jako swoją kobietę bo w głowie jest tylko jedna myśl, wpakowałem się w związek na siłe i ciężko teraz z tego wyjść.

I pamiętajcie, każdy popełnia błędy, to nie mój pierwszy związek, leci drugi rok na stronie, dziesiątki poznanych kobiet a mimo to i tak musze się jeszcze wiele nauczyć i zrozumieć. A każdą decyzje przemyśleć 10 razy. Jednego jestem pewien i z tego miejsca odpowiadam sam sobie, na chwile obecną nie potrzebuje związku, stawiam na rozwój osobisty i luźne relacje które będą rozwijały moja osobę.

Jeśli całośc wyszła haotycznie to przepraszam Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika franzllang

"Związek zawsze wymaga

"Związek zawsze wymaga pewnych kompromisów, nierzadko nawet wyrzeczeń. "

Ej, kto Cię tak kłamie? Powiedz no mi, kto?!

Portret użytkownika Maniaks

Dziwisz się, że nie chcesz

Dziwisz się, że nie chcesz związku z panną, która chce Cię stale kontrolować i wpieprza się cała w Twoje życie? Mało kto chce, by tak wyglądał związek, bo nie o to w tym chodzi, by widzieć tylko swojego partnera i nic poza tym.
Brak zaufania to poważna sprawa. Bez niego nie można rozwinąć skrzydeł, co umożliwia pokonywanie przeszkód zbyt wysokich i szerokich, by je omijać bokiem.

Portret użytkownika Raz

Nie dziwie sie, tylko

Nie dziwie sie, tylko szukając przyczyny zastanawiałem się czym dla mnie samego jest związek i czy go potrzebuje.