
Lubicie wąchać coś zanim włożycie to do ust? (proszę nie doszukiwać się podtekstów
) Ja tam lubię powąchać krwistą pieczeń, ciasto czy jakieś różne inne potrawy i stwierdzam, że budzi to we mnie różne, zazwyczaj miłe uczucia. Jednak dziwiła mnie reakcja ludzi, którzy pytali się czy coś jest zepsute, że to wącham czy co? I tak zacząłem się zastanawiać czy nosy można jakoś wykorzystać w podrywie. Postanowiłem poszerzyć swoją wiedzę w tym temacie i oto czego się dowiedziałem:
Nasz mózg przypisuje różnym zapachom różne stany emocjonalnie. Wiąże się to z sytuacjami lub przeżyciami, które miały miejsce w naszym życiu. Odbywa się to raczej na płaszczyźnie podświadomej. I tutaj mogę krzyknąć HA! bo jeśli jest to prawdą to praktycznie przed wpływem zapachów ciężko jest się obronić. Tylko jak to wykorzystać?
Szukałem i trafiłem na pojęcie aromamarketingu. Jak to działa? Ogólnie rzecz biorąc to np w marketach w których teoretycznie nie powinno być żadnych zapachów bo wszystko jest hermetycznie popakowane jednak coś czujemy... Inną sprawą jest tworzenie unikalnych zapachów przez producentów lub usługodawców przez co woń kojarzymy z ich marką. Zwróciliście kiedyś na to uwagę? Jednak nie będę się zbytnio o tym rozpisywał, jeśli kogoś to interesuje to odsyłam do wujka google.
No i tutaj dochodzimy do perfum.
Gdzieś przeczytałem, że perfumy mogą służyć nam jako kotwica do wywoływania emocji. I tak np jeśli wracamy z podrywu pełni energii bo własnie zaliczyliśmy 2KC to powinniśmy się spryskać tymi naszymi "perfumami do kotwiczenia" i teoretycznie jeśli zrobimy tak X razy to za X+1 gdy się spryskamy, ale przed podrywem powinny zagościć u nas te emocje, które mamy po udanym pick upie. Czy to działa? Szczerze powiedziawszy nie wiem, jak zdobędę trochę sianka to mam zamiar kupić jakąś fajną wodę i przetestować 
Podobno śladowa ilość perfum potrafi wpłynąć na to, czy nasza twarz zostanie odebrana atrakcyjnie czy też nie.
Naukowcy przekonują, że dany zapach może przywoływać konkretny zapach/odczucie/stan i tak:
Cynamon=Tradycja (Podobno zajebiście oddziałuje na ludzi)
Lawenda=Równowaga
Rumianek=Bezpieczeństwo
Goździki=Pobudzenie
Cukierki Truskawkowe=Hedonizm
Fajka=Władza
Kawa=Osiągnięcia
Więc może przy zapraszaniu kobiety do siebie pomyślcie o jakimś zapaszku np szałwii połączonej z rumiankiem który teoretycznie działa relaksująco
A przy zakupie wody perfumowanej obadacie z jakich składników się składa i jak może oddziaływać na ludzi...
I na koniec taka mała dygresja. Tak siedziałem na maturze i mnie oświeciło! Jakby tak wymyślić truizmy lekturowe...
Pozdrawiam 
Odpowiedzi
Jeszcze kilka lat tamu jak
pt., 2012-05-04 12:15 — Antek_Jeszcze kilka lat tamu jak kumpel mówił mi, że wydał 3 stówy na perfumy to pukałem się w łeb że to strata pieniędzy.
Po kilku latach używania standardowych oklepanych perfum (STR8, Axe itd) doszedłem do wniosku, że facet powinien pachnieć konkretnie.
Wydałem 200 zł i od tamtej pory nie wyobrażam sobie używania tanich perfum. Ekekty? Jak dla mnie były natychmiastowe, zauważały je koleżanki z pracy wąchając mnie jak ciastko
Warto sięgać po takie marki jak HugoBoss, Carolina Herra, Chanel, Dior, Armani.
Może koś powie, że nie ma na to kasy? Odpowiedniki tych perfum ściągane z Anglii kosztują o połowę taniej, jakoś ta sama - wiem bo sprawdzałem.
Ahhaa i warto co jakiś czas zmieniać perfumy bo każdy nos przyzwyczaja się do danego zapachu. Ja mam dwie marki które przeplatam ze sobą jak się jedna skończy to hyyc druga
Tak, to prawda nie możne
pt., 2012-05-04 12:51 — canis lupusTak, to prawda nie możne używać ciągle tego samego perfumu a ponad to trzeba zwrócić uwagę na kilka najważniejszych elementów sposobów korzystania z zapachów.
1. Perfumy dobieramy w zależności od okazji.
To znaczy, że w ciągu dnia lepiej stosować delikatne zapachy, zaś na wieczory i imprezy bardziej krzykliwe aromaty i intensywniejsze.
2. Jak się pryskać.
Na pewno nie odkręcamy fiolki i nie lejemy tego jak wody na siebie. Należy w powietrzu zrobić mgiełkę wypryskując 4 - 5 razu w powietrze zawartość buteleczki i przejść przez tę mgiełkę. Dodatkowo można delikatnie ubrania zrosić chociażby po to, ze gdy dziewczynie będzie zimno i dacie jej marynarkę, to ona będzie potem na sobie czuła Wasz zapach na swoim ciele.
3. Trzeci i ostatni element to...
Dopasujcie perfum do waszego PH skóry, nieraz to co ładnie pachnie w butelce - niestety ale śmierdzi na skórze a tego nie chcemy. Dlatego lepiej iść do perfumerii gdzie najpierw z testera się popsikamy, potem pochodzimy cały dzień albo chociaż pół dnia i ocenimy efekt. Dopiero wtedy radzę zakupić drogi perfum.
Masz rację, oglądałem kiedyś
pt., 2012-05-04 13:28 — AlkimMasz rację, oglądałem kiedyś program na discovery związany z zapachami. Z tego co pamiętam kobiety najbardziej podniecał zapach zielonego ogórka i lukrecji, Najgorzej reagowały na zapach mięsa z grilla i czereśni ;P
teorii nie lubie, ale to mnie
pt., 2012-05-04 16:05 — Smartteorii nie lubie, ale to mnie zaskoczyło Dobre zapamietam coś stad
przeciez jakis zapach moze się kojarzyc jej ze mna .. kotwica bez wiekszego trudu
a ktokolwiek w to wierzy? No
pt., 2012-05-04 16:58 — Guesta ktokolwiek w to wierzy? No proooszę Cię.....
Ja też nie wierzę, że zapach
pt., 2012-05-04 17:04 — eMJa też nie wierzę, że zapach drogich perfum zrobi ze mnie świetnego faceta, ale nie zmienia to faktu, że lepiej się czuję jak ładnie pachnę
Karzeł ale wiesz dobrze, że
wt., 2012-05-08 14:52 — canis lupusKarzeł ale wiesz dobrze, że zapach jest dla kobiet też ważny
zaraz zaraz... nie mylmy
pt., 2012-05-04 20:03 — Guestzaraz zaraz... nie mylmy pojęć! Axe tak się ma do markowych perfum, jak EgriBikaver do Bordeaux. To wino i to wino, ale...
Zapach nie zrobi świetnego
sob., 2012-05-05 01:10 — RiseZapach nie zrobi świetnego faceta, jak ktoś się będzie zachowywał jak idiota. To może pomóc przykuć uwagę, zapamiętać kogoś, zakotwiczyć.
Co jak co, ale jak mijam jakąś przeciętną dziewczynę, i doiero wtedy poczuję jej zapach ładny - to mimo wszystko trochę podświadomie urasta w oczach - że dba o siebie, chce się podobać itp itd.
Bardzo zwracam uwagę na perfumy u kobiet ;] .
No i podobnie jest na odwrót.
Ja tu widzę, że harmider
wt., 2012-05-08 15:08 — canis lupusJa tu widzę, że harmider powstał. Część z Was ma na myśli ,, perfumy nie zrobią ze mnie faceta" a część ma na myśli higienę i schludność.
Wiadomym jest stan rzeczy, że wygląd i zapach nie stanowi o męskości.
Ile takich cip biega w koszulach pod krawatem a nawet nie potrafią koła zmienić w samochodzie...a już porozmawiać w sprzeczce? Zapomnij.
Facet to jednostka, która ma zawierać w sobie między innymi :
-silny charakter wypracowany najlepiej samemu.
-z własnych poglądów ale też ze zdolności przyjmowania krytyki w związku z nimi i zmianę ich jeśli się okaże, że były błędne.
-Odwaga do przyznawania się do błędów i ponoszenia konsekwencji.
-romantyzm, szarmanckość, trochę chamstwa i przemocy oraz sarkazmu, cyniczności jeśli trzeba ( bad boy )
-dbanie o wygląd - i tu doszliśmy do perfum.
jeśli pacjent będzie będzie zaniedbany ( śmierdział potem czy cokolwiek) a będzie miał te wszystkie cechy po za ostatnią, no to albo musiałby mieć w sobie nie wiem co, żeby wyrwać laskę albo po prostu trafić na bezguście lub desperatkę. A takie nas panny nie interesują.
Tak ja to widzę 
Zapach, dobry zapach? To podkreślenie męskości.
Jedni mają silne własne feromony a inni muszą sobie pomóc perfumami