O byłych. Jak zapomnieć , jak je pamiętać, czy wybaczać i czy wracać. BY ELLESAR
Można by rzec temat wyczerpany jak również można by rzec temat rzeka. Postanowiłem jednak dodać coś od siebie.
Każdy blog o tej tematyce opiera się na przekonaniu ,że musisz zacząć żyć dla siebie a nie dla niej by z powrotem wróciła. Mniejsza cześć podkreśla ,żeby zaakceptować ból i otwarcie się do niego przyznać gdyż jesteśmy ludźmi. To są oczywiste i najważniejsze rzeczy po rozstaniu z brakiem kontaktu włącznie, który tylko niszczy nasza pracę. Jednakże ja się w tym wszystkim pogubiłem.”Nie myśl o niej, zrób to dla siebie nie dla niej”. Czytając inne blogi, martwiłem się czy tylko ja jestem taki słaby i choć bez problemu „utrzymuje” brak kontaktu to ciągle o niej myślę. I choć nie siedzę w 4 ścianach ,tylko robie wiele rzeczy ,to przy większości z nich wyobrażam sobie, że na mnie patrzy ,że mnie podziwia. I już na podstawie własnych doświadczeń ,mam jakiś własny system akceptacji mojej osoby i wrażliwości.
Akceptujesz ból i jesteś cierpliwy w końcu tylu użytkowników o tym mówi ,że działa(wielu z was również wie to z autopsji).Ufasz im. Akceptujesz myśli o niej bo wiesz, że przeminą. Ufasz sobie. Ale Wiesz co trzeba robić. Wychodzisz do ludzi i budujesz social. Dla niej bo może to zobaczy. Idziesz na siłke lub trenujesz cokolwiek .Dla niej bo może zobaczy Cie w lepszej w formie lub usłyszy o Twoim sukcesie na zawodach. Uczysz się grać na pianinie nowej piosenki. Dla niej ,przecież płakała wiele razy jak jej grałeś ,więc uczysz się. Może kiedyś będziesz miał okazje znów zagrać i to usłyszy ,zatęskni. Czasem Wyobrażasz sobie rzeczy, które są tak mało prawdopodobne do zdarzenia. Wszystko to żeby podbudować „ego”. Żeby poczuła ,że straciła kogoś zajebistego. Nie walcz z tymi myślami, tak już jest a one są ludzkie.
Kiedy przychodzi gniew .Wykorzystaj gniew. Trenujesz, biegasz czasem i wyobrażasz sobie ”zobacz jaki jestem teraz zajebisty ,silny ,sprawny ale nie jestem już Twój”
Kiedy przychodzi tęsknota. Wykorzystaj tęsknotę. Grasz piękne piosenki i czasem wyobrażasz sobie że Cie słucha ”Zobacz jaki jestem romantyczny ,jak znów mogło by być nam dobrze”
Kiedy przychodzi radość. Wykorzystaj radość. Baw się z świetnymi ludźmi, ufaj że spotkasz zajebistych gości i laski. Czasem wyobrażasz sobie jak on Cie widzi i myśli ”kurcze on tak przyciąga do siebie ludzi” Zapamietaj te chwile radości,zakotwicz je w sobie z czasem będzie ich coraz więcej.
Wykorzystaj te emocje, przede wszystkim gniew. Nie ma chyba potężniejszego motywatora niż gniew nie pozwól mu ulecieć niewykorzystanym. I zaakceptuj ,że to wyobrażenia czasem przychodzą.
Cały czas jednak gryzie Cie świadomość ,że na podrywaj.pl pisali, aby żyć swoim życiem.”Jej już nie ma w Twoim życiu” a ja zachowuje się jak Cipa. Ciągle o niej myślę kiedy oni wszyscy to tacy twardziele. I Bardzo dobrze! Jesteś na o wiele lepszej drodze niż oni. Jesteś bliżej człowieczeństwa, jesteś bardziej człowiekiem. Z tą gryząca świadomością pamiętaj że czas leczy rany. Pamiętaj ,że komuś przejdzie szybciej niż Tobie, a komuś wolniej. Wszystkie te rzeczy wykonuj świadomie. Nie obwiniaj się, że o niej myślisz. Ufasz swoim doświadczeniom a jeśli ich nie masz, ufasz użytkownikom. Bo choć te wszystkie rzeczy niezaprzeczalnie robiłeś z myślą o niej wiedziałeś od samego początku że nadejdzie taka chwila kiedy powiesz sobie: ”Kurwa nie myślałem o niej już chyba pół dnia” Niedługo potem nadejdzie dzień kiedy zorientujesz się ”Kurwa wczoraj w ogóle o niej nie myślałem”. I co najważniejsze wiesz, że ten dzień nadszedł szybciej niż gdybyś tych rzeczy z myślą o niej nie robił. Co więcej ty od początku wiedziałeś , że ona zniknie z Twojej głowy. Wiedziałeś również że forma, mięśnie, umiejętności, znajomości i wiedza pozostaną, choć ona znika
Brałeś pod uwagę że jest szansa wychodząc do ludzi ,że poznasz ciekawą dziewczynę a ona samym uśmiechem, urokiem i ciepłem CI pomoże. Opracowałeś doskonała strategie. Teraz trzeba tylko byłej w myślach podziękować, bo była zapalnikiem. Odwaliłeś kawał dobrej roboty i dzięki niej stworzyłeś lepszego siebie.
To prawda ze po rostaniu dobrze poczuć smak innej kobiety. Tym bardziej gdy zostawiła Cie dla innego. Pomyślcie jednak przez chwile i nie ruchajcie byle czego. Nie wychodźcie na imprezę z myślą dziś musze przelizać i zaruchac, to mi pomoże. Bo gdy będzie to rzeczywiście przeciętna i nic nie warta laska zaprzeczycie swojej sile, o którą tak zabiegacie i stracicie wiele niepotrzbenej energi.
Kiedyś przeczytałem ”Najlepszym sposobem na pozbycie się złych nawyków jest stworzenie nowych które zastąpią lub przyćmią te złe”
Przez cały ten czas jednak pamiętaj że myśli o niej ,to właśnie zły nawyk. Akceptuj to ale narzuć sobie dyscyplinę umysłowa.ZA każdym gdy zorientujesz się że ta pinda siedzi CI w głowie, wsadź tam co innego. Marzenia, zadania ,inna pannę i jeszcze raz marzenia. Na siłę!!!To Twoja praca. Czasem daj sobie trochę luzu i powzdychaj swobodnie nad jej ciałem i urokiem, wiedząc że od jutra znowu ciężko napierdalasz (jesteś w końcu tylko wrażliwym facetem).Wyrobisz się i w końcu praca stanie się łatwa i automatyczna.
Przez cały ten czas pamiętaj jednak o tym, że ona jest człowiekiem. W gniewie myślisz o niej jak o kurwie, a w tęsknocie jak o księżniczce. W radości o niej nie myślisz. Ale ona jest człowiekiem i szuka swojej tożsamości . Szuka jej jak wielu z nas na tej stronie. Wiesz czy byłeś cipa. Jeśli Cie w takiej sytuacji zdradziła,zostawiła nie wiń jej. Jeśli nie. Była kurwą i to koniec tematu:D. One nie zawsze odchodzą, bo ty byłeś za słaby. Czasem może właśnie byłeś zbyt wielkim skurwielem i zatruwałeś ja strachem. Spędziła kilka miesięcy z Tobą ,bojąc sie być z Toba i bojąc się Cię zostawić. One przecież są takie słabe a ty naczytałeś sie książek i grałeś skurwiela na potęgę. Ty się z tym źle czułeś a i ona nie wytrzymała, bo może ktoś da jej więcej czułości. Więc poświęć wieczorem trochę czasu nie patrząc na jej shittesty jakie rzucała i jakie gierki robiła. Popatrz na nią jak na zagubionego człowieka. I nie chodzi tu oto żeby je usprawiedliwiać jak zjebała to zjebała. Ale wszyscy byliśmy i lub jesteśmy zagubieni i będziemy jeszcze nie raz. Czasem zdrada to właśnie forma zagubienia i słabości. Na tym polega rozwój ,na odnajdowaniu siebie. Po to tu wszyscy wylądowaliśmy. Żeby szukać swojej tożsamości. Więc zaakceptuj ,że jest emocjonalna istota i zagubionym człowiekiem to pomoże Ci jej wybaczyć. Tak właśnie! Wybaczyć, ta cześć zmierza do wybaczania. Wyobraź ją sobie jako nawina,głupia i nie wartą Ciebie osobę.Powoli zaczniesz akceptować jej decyzje i ją rozumieć(przecież ma prawo popełniać błedy,po prostu za nie zapłaci). Wybacz jej. Dla siebie, ona nie ma nic z tym wspólnego. To właśnie robisz dla siebie! Bo kiedy nadejdzie czas ,iż poczujesz że Twoje serce wolne jest od żalu, że jej wybaczyłeś. Gościu wtedy będziesz kolesiem! Wtedy będziesz mężczyzna! Czystym, niezmieszanym nie udającym niczego. Będziesz mógł szczerym emanującym uśmiechem, przejść obok niej niczego nie udając. Serce nie zabije ani krzty mocniej ale jej Tak! Tak ona to poczuje, będziesz mógł bez żadnego udawanego zadowolenia z nią pogadać. Ona zobaczy ten błysk w oku, pożałuje bo teraz jesteś wolny od żalu. Masz o niej mile wspomnienia. Podbuduj sobie na chwile ego . Wykonałeś tyle pracy ,napawaj sie widokiem jej rozżalonych oczy. Ale jeśli szczerze wybaczyłeś to, to napawanie potrwa tylko chwile. Wtedy będziesz rozumieć ,że w tym wybaczeniu tkwi Twoja wielka siła i dzięki niej jesteś sobą z czystym sercem każdego dnia. A nie trujesz się myślami jak jej dowalić ,żeby pożałowała i nie chodzisz zadowolony chwilę po tym ja ją spotkałeś myśląc ”ale zajebiście wyszło mi udawanie szczęśliwego człowieka”. Nie udajesz, że jesteś szczęśliwy. Jesteś szczęśliwy. I nie zrozumcie mnie opatrznie. Wybaczenie jej nie oznacza powrotu do niej jak w filmach. Możesz żyć w żalu i do niej wrócić bo jesteś za słaby a ten żal i tak w końcu coś spierdoli. A możesz jej wybaczyć i z uśmiechem na twarzy jej podziękować za wspólna przyszłość(tak przyszłość). Ona wtedy dopiero pożałuje. Wtedy pokażesz mężczyznę. Bo nie powiedziałeś trząsać portkami „teraz to spierdalaj dziwko”. Gdyż to jest właśnie najbardziej żałosne. Co więcej w całym tym procesie pamiętaj, że one nie zawsze wracają. W końcu zostawiają jednych dla niby tak zajebistych kolesi jak na tym portalu a od nich nie da sie odejść tak po prostu. To oni rzucają
Nie ma zasad i nie ma reguł , złożoność świata jest ogromna a Trancer mawia zajebiste słowa ”Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone”.
Caly ten proces jednak często zmierza właśnie ku momentowi kiedy ona mówi, że chce wrócić. Wyczekiwany moment , a zarazem boimy się go strasznie bo jeśli ciągle podejmujemy decyzje pod wpływem emocji może zaprzeczyć całej naszej pracy i odzyskanej męskości.
Z tymi powrotami na stronie to też jest trochę śmiesznie dla mnie.Modne sa tu zasady
-nie noszę kobiecych torebek(mnie się zdarzyło, chciała zawiązać sznurówkę to przecież żaden problem. To oczywiste, że to może zadziałać na nasza niekorzyść zależy od laski a to juz musimy wyczuć sami z kim sie zadajemy i czy rzeczywiście warto)
-zawsze opierdalam laske za to, że sie spóźniła(niby demonstracja wartości a jednak ile razy pod tym właśnie kryje się strach przed brakiem wartości)A przecież czasem naprawdę może mięć powód.
-i najmodniejsze „nie wracam do bylych”
No i wlasnie.W tym miejscu bije brawo dla Hedoniza. Ta zasada jak już jesteśmy dojrzali emocjonalnie jest do niczego. To Spalanie mostów. Oczywiście ona działa doskonale i jest niesamowicie ważna z początku ,inaczej wpadasz w jakieś pojebane kolo, chwilowej radości i późniejszego zatracenia i tak w kółko. Rozpierdalasz się emocjonalnie ,ty jesteś zagubiony ,ona jest zagubiona i Cie tym niszczy. Ale kiedy całkowicie odzyskałeś siebie(i tylko wtedy) kiedy wybaczyłeś i przechodzisz obok niej bez cienia emocji. Kiedy upłynęło dużo czasu na tyle, że oboje dorośliście, czemu nie dać szansy sobie. Zbudowałeś mocny inner game i wiesz ,że stać Cię na prowadzenie tej relacji w dobrym kierunku (jeśli CI się wydaje ,że ta kobieta jest tego warta). To nie wskakiwanie z powrotem sobie w ramiona. Jesteś lepszy ,jesteś większym wyzywaniem ,jeśli chce wrócić niech je podejmie. Niech Cię zauroczy a ty jej daj na to szanse, niech się dwoi i troi .Zakochajcie się w sobie na nowo i i bierzcie z tego procesu radość. Bo jesteście nowymi ludźmi którzy popełnili błędy. Jeśli jest inteligentna(bo raczej tylko takimi warto sobie zakrzątać głowę) wyciągnie z tego wnioski.
Pewnie wynika to z większej słabości ale to właśnie kobiety są bardziej skore do wybaczania i czyż to nie jest piękne .One nie mają tej dumy
. Więc kiedy już im wybaczyliśmy ,i odnaleźliśmy siebie. Mówmy o niej dobrze, i pamiętajmy te piękne chwile jakie były spędzone. Ona CI je dała i ty jej też. Dzięki niej masz doświadczenie. Jakiekolwiek. Nie myśl o bólu i nie pozwól zgorszeniu wejściu do Twojego świata. Nie bój się. Jesteś przecież wolny. Czy do niej wrócisz zależy tylko od Ciebie ,ale podejmiesz rozsądna decyzje bo tkwi w Tobie siła której ona szuka u facetów całe życie. Wybaczyłeś i masz czyste serce. Podejmiesz decyzje nieuzależniony od niej. I to jest właśnie to piękno bycia mężczyzną.
Co do kurw.Jeśli jesteś bardzo zakochany a laska zrobiła CI rogi.Nie baw się w wybaczanie z poczatku.Miłość zaślepia a tu trzeba dostrzec jaką szmata była, potężnie się wkurwić ,przejść przez te emocje ,przeżyć je i dopiero później po logicznym przemyśleniu jej zachowania zacząć proces wyabczania.
Całe te powroty to taka złożona sprawa ,że nie ma się co pierdolić się tu z zasadami. Zdrady, kłótnie ,rozstania ,wyjazdy, niedomówienia i nieporozumienia itp itp.Czasem laska normalnie ,była za głupia albo była zwykła kurwą,albo złożyła sie tyle okoliczności w Twoim życiu i jej ,albo..albo... .Twoja sprawa jest indywidualna i musisz ją sam przemyśleć.
To mój pierwszy blog . Mam na imię Piotrek i poczytuję tę stronę od ponad 2 lat. Mój rozwój przebiegał powoli z przerwami i bez fajerwerków, ale zmiany które zaszły są trwale. Miąłem wiele innych spraw do ułożenia i nigdy nie poświęciłem sie podrywowi w dużej mierze. Przez ten czas wyzbyłem sie pewnych iluzji i wpadłem w inne. Bo ta strona to ratunek i zagrożenie z jednego więzienia można wpaść w drugie:D Zastanawia mnie w jakiej iluzji żyje teraz? Kiedyś ją rozbije. Ani w DG ani NG nie wymiatam i z kobietami nie mam dużego doświadczenia. Jestem lekkim świrem ,chcę sie bawić życiem i uwielbiam tańczyć 
Pod koniec roku wracam do Polski i chcę was poznać ludzie.Nigdy nie czułem ,że jestem w stanie włożyć do poratlu coś wartościowego.To się zmieniło i chcę zacząć dawać do tej społeczności coś od siebie. Pozdrawiam
Bo dla chwil się żyję!
http://www.youtube.com/watch?v=Z...
Odpowiedzi
Bardzo mądrze napisane.
wt., 2012-11-06 11:15 — facetofaceBardzo mądrze napisane. Powiedz mi jedno, co jeśli w związku jest źle, rozstanie wisi na włosku z jej strony, oznajmiamy jej że jeśli zerwie to powrotu nie będzie, bo np mam żelazną zasadę "nie wracam do byłych". W przypadku powrotu kim jesteśmy w jej oczach? Ona chciała powrotu ale przecież mam zasadę? Pomyśli sobie: fajnie że znowu jesteśmy razem, ale przecież ona miał zasadę że nie wraca? Czy wtedy tracimy u niej na wartości?
Chciałem ,żeby jednym z
wt., 2012-11-06 16:47 — EllesarChciałem ,żeby jednym z przekazów mojego bloga było właśnie ,że czasem nie ma sensu tej zasady w swoim życiu ustalać.Wydaję mi się ,że bardzo często jest on przy rozstaniu ostatnią deską ratunku,jakimś stawianiem warunków , paniczna i żałosna deklaracją męskości.Mój blog nie namawia do powrótów.Sam podkreśliłem, że zasada NWDB w większości przypadków działa bardzo korzystnie na nasze życie.Ale czasem można coś przez nią stracić. Po jakimś czasie przebywania na stronie a co ważniejsze obcowania z kobietami,kiedy już masz większość teorii w małym palcu a praktyka idzie świetnie wiele zasad przestaje mieć dla Ciebie znaczenie.Zaczynamy być nowym soba i myślec za siebie.Kilku doświadczonym użytkowników o tym pisało.Zasady to cholernie ważna sprawa ale te które CI nie pasują możesz wyjebać swobodnie ze swojego życia.Ja wyjebałem NWDB.Nie oznacza to że będę wracać.Bo miałem już okazje i tego nie zrobiłem.Oznacza to że na początku zrobię wszytsko aby znów całkowocie logicznie myśleć.Do facettoface.Ja na dzień dziesiejszy jeśli związek się kończy mówię"ok".Postepuję zgodnie z wieloma zasadami.Brak kontaktu itp.Wiem ,że od teraz czeka mnie cięzka praca.Na jej końcu będe lepszym człowiekiem.I zazwyczaj na końcu tego procesu ,normalnie w świecie nie chcesz wracać.Wiele jest takich przypadków tu na forum.Ale nie wracasz bo nie chcesz a nie dlatego,że ustaliłeś zasadę a środku coś Cię jednak gryzię.A może po kilku latach coś sie stanie.I wtedy własnie nie będziesz musiał ,zastanawiać się"kurwa ustaliłem zasadę,nie mogę jej złamać ,choć ona tak totalnie się zmieniła,mogło by być fajnie ale zasada to zasada".Pozwalasz sobie tym samym na większe doświadczenie ,wyjdzie to wyjdzie a jeśli nie to chuj.
A co do wypowiedzi Bruna.Nie traktuje mojego bloga jako innego spojrzenia na kwestie byłych.Raczej rozwinięcie niektórych elementów tego tematu.To tylko moje zdanie.Ja też bym na dzień dziesiejszy lasce po zdradzie powiedziałbym zwyczajnie do widzenia.NIe namwaiam do powrotów ,namawiam do myśleniam,namawiam do odzyskania logicznego myslenia.O to własnie chodzi Bruno ,że dla mnie niekoniecznie wracasz do byłych bo Ci żal ,że to się skończyło.Ludzie się zmieniają i rozwijają. Kobiety też.Chodzi mi właśnie o to ,że spotykasz po ...czasie tą dziewczyne i widzisz jak lśni i sie zmieniła,widzisz jak jej życie jest ciekawe.To się rzeczywiście może zdarzyć.Wtedy nie musisz srać po portkach ,że kiedyś powiedziałeś"nie ma powrotu".Możesz z czysto hedonistycznych powodów zacząć rozwinąc tą relacje od nowa.Po twoim blogach widzę ,że masz zdecydowanie większe doświadczenie niż ja.Ale wierzę w to co piszę. Każdy ma swoją prawdę.
wg. mnie naprawdę fajny blog
wt., 2012-11-06 22:01 — kjetwg. mnie naprawdę fajny blog i zdrowe podejście do tematu, propsy.
Above & Beyond - Small
pt., 2012-11-16 17:06 — Ice ManAbove & Beyond - Small Moments Like These!
Widzę, że tu roi się od fanów Trance & Progressive... może utworzymy kółko wzajemnej adoracji? Hahaha
A co do tematu, wyrażę swoją opinię, takie mam prawo i taki cholerny kaprys. Szanowni Panowie (i szanowne Panie
) - każdy z nas ma swoje poglądy. Ice Man to bardzo docenia, na tym polega różnorodność. Wkurwia mnie jednak to całe tłuczenie się (odnoszę wrażenie czytając niektóre posty, że to taka "cicha, zimna wojna poglądów" gdzie na moment zapomina się o tolerancji): wracanie vs. niewracanie, ustalanie tych sztywnych reguł, czy się 3mać czy nie i do tego kto ma rację. Nikt. I każdy. Tak uważam. Bo nie ma sztywnych reguł. Bo każda sytuacja chociaż podobna, w gruncie rzeczy jest inna. Bo są wyjątki od reguł i wynikające 'reguły od wyjątków'. Brzmi dziwnie ale taka prawda i myślę, że nie jeden z nas tego doświadczył. Z własnego doświadczenia - przechodziłem przez powroty do jednej byłej oraz całkiem olanie innej. Wszystko zależy od danej sytuacji. Nie mówię wracać, nie mówię też nie wracać. Mówię KALIBROWAĆ TE CENNE RADY i robić tak, żeby nie żałować. Gdybym się wahał - a właśnie, że bym spróbował, żeby sobie później przypadkiem nie pomyśleć co by było, gdyby... Tylko jak już walczyć i wracać, to robić to z głową na karku (będę powtarzał do wyrzygania, żeby nie dawać się poniewierać emocjami, bo game over za rogiem). Zawsze znajdzie się za i przeciw. Znam przypadki, gdzie po powrocie, kiedy panna gościa olała był ślub i jest git, a facet czekał, cierpliwie, był także z inna, ale NIE ZAMYKAŁ FURTKI, która się przymknęła, dzięki temu otworzył ją ponownie, wszedł i zamknął ją ZA SOBĄ, przekręcając klucz.
Dziękuję za wysłuchanie mojego INDYWIDUALNEGO poglądu, popartego doświadczeniem moim i innych. PEACE! Powodzenia!