Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

"Not give a fuck"

Portret użytkownika Matikte

Na początek czasoumilacz:

Od ostatniego czasu chodzi mi po głowie taki artykuł motywacyjny. Dla tych, którzy gdzieś tam po drodze zbłądzili jak owieczki w przypowieściach biblijnych (swoją drogą polecam, Pismo Święte to dosyć ciekawa lektura gdy człowiek potrafi ją czytać i w właściwy sposób interpretować). Esencją mojego tekstu będą dosyć dziwne porównania i przykłady, które w ostatnim czasie mi się przydarzyły i dziwnym trafem akurat wpasowują się w tematykę uwodzenia idealnie. Jedziemy więc dalej.

Ostatnio modny powyżej podany utwór Avicii i Nicky Romero (który podobno jest w części naszym rodakiem ale nie weryfikowałem tych informacji), czyli "I Could Be The One" (chociaż pierwotna wersja tracka dźwięcznie brzmiała "Fuck School" - wiem, bo miałem to w tle gdy biegałem jesienią) w swoim teledysku zawiera ciekawą listę "rzeczy do zrobienia". Ma ona tylko, i AŻ dwa podpunkty:
1. Nie pierdol
2. To wszystko

I tak naprawdę właśnie to wystarczy. Wiesz, skąd się bierze lenistwo i spadek produktywności? Poprzez sztuczne "odkładanie na później" i wymyślanie tysiąca powodów dlaczego mielibyśmy tego i tamtego nie robić. Na przykład ludzie, którzy nie potrafią od razu wstać z łóżka i ktoś ich budzi, mają za "argument" to, że zastanawiają się w co się ubrać. Bzdura, zwyczajna wyimaginowana wymówka swojego lenistwa. Wniosek? Czym więcej rozmawiasz na temat tego, co masz zrobić tym mniejsze prawdopodobieństwo że zrobisz to od razu gdy możesz tego dokonać. W przypadku relacji z kobietami i podrywu jest według mnie dokładnie tak samo: Nie pierdol, działaj!

Wczoraj spotkała mnie bardzo śmieszna sytuacja która uzmysłowiła mi, że niektórzy ludzie zachowują się jak mały, niezbyt groźny ale za to niezwykle denerwujący nasz zmysł słuchu kundel. Przechodząc sobie przez moją niewielką miejscowość (tak, mieszkam na wsi) szedłem obok jednego z mieszkańców, którzy mają posesję ogrodzoną płotem a przy jego końcu bramę. No i oczywiście mają psa. Zamyślony stawiam kolejne kroki i zwierzaczek (dosyć niewielki) podskakuje do tego płotu, wkurwia mnie swoim szczekaniem niemiłosiernie a ja zastanawiam się na głos: Ciekawe, czy był byś taki kozak jakbyś miał możliwość być tutaj, na chodniku. Okazało się, że brama była otwarta, mógł więc spokojnie podejść do mnie i udowodnić mi to, o czym tak głośno szczekał. No ale, zaraz zaraz! Wiecie co zrobił? Potulnie pobiegł za dom. A to peszek, a właściwie: pieszek ;>

Tak właśnie jest z ludźmi w wielu dziedzinach życia. Za plecami, gdy nie mają możliwości czegoś zrobić to szczekają o tym niezwykle głośno, planują co by było gdyby mieli możliwość zrobić tysiąc różnych rzeczy. Ale przychodzi wtedy taki moment, gdy ta brama jest otwarta. I oni wtedy dziwnie stają się kimś innym niż jeszcze chwilę temu.
Nie bierz z nich przykładu.
Wyobraź sobie za to takiego ukrytego pitbulla. On ma w dupie kto idzie po drugiej stronie. Potrafi wykorzystać każdą sytuację, ale nie czeka na nią (i tym bardziej - nie unika jej!) tylko SAM JĄ SOBIE przygotowuje.
Nie bądź tchórzem. Zostań łowcą i przeskocz płot. On i tak jest dla Ciebie dużo za niski!

Robiąc porządki w domu natknąłem się na malutką broszurkę akcji "Zachowaj Trzeźwy Umysł" jeszcze z czasów podstawówki. Zawiera ona po cztery porady, co zrobić w przypadku zwycięstwa oraz porażki. Osobiście stwierdzam, że informacje te sprawdzają się w każdej dziedzinie życia (tak, w podrywaniu równie dobrze). Jest to dla mnie świetny motywator i plan działania w jednym, od dziś będę nosił tą broszurkę zawsze przy sobie. A oto co jest tam napisane:

Co zrobisz,
a) Gdy wygrasz?
1. Nie zadzieraj nosa - jutro ktoś inny może być najlepszy.
2. Zwycięzca nigdy nie zapomina o przyjaciołach - może ktoś potrzebuje Twojej pomocy.
3. Pamiętaj, ZWYCIĘSTWO ZOBOWIĄZUJE DO DALSZEJ PRACY - nie spoczywaj na laurach.
4. Wygrać to nie wszystko. TRZEBA JESZCZE WIEDZIEĆ, CO ZROBIĆ PÓŹNIEJ ZE ZWYCIĘSTWEM.

b) Gdy przegrasz?
1. Zbierz siły i uwierz w zwycięstwo - wiara czyni cuda.
2. Porażka to nie kara - to informacja, że MUSISZ DZIAŁAĆ INACZEJ.
3. Nie wstyd przegrywać - ważne, by po porażce nie być samemu.
4. Nawet najlepsi zawodnicy PRZEGRYWALI, ZANIM NAUCZYLI SIĘ WYGRYWAĆ.

Mógłbym tutaj rozpisać poszczególne podpunkty i pokazać przykłady poszczególnych działań w relacjach z kobietami, ale stwierdziłem, że masz swój mózg i sam wyciągniesz wnioski z wyżej podanych zdań.

W ostatniej części bloga chciałem pokazać mój rozwój na przestrzeni ostatnich tygodni i podziękować Wam za wszystko, co pomogło mi w osiąganiu kolejnych celów. Dziś już nie jestem szarą myszką, w społeczności wyśmiewaną. W szkole stałem się obiektem pożądania wśród płci pięknej (i gejów też ;< Ale tego nie opisuję - jak ktoś chce się dowiedzieć więcej, to opiszę w komentarzu dosyć śmieszną tak jak i irytującą akcję Laughing out loud). W relacjach z ludźmi prezentuję wysoką wartość własnej osoby, wyrzucając przy tym swoje ego.

Cieszę się z ostatniego małego kroczku. W szkole spodobała mi się jedna z nowych dziewczyn. Nie oszukujmy się - mocna ósemka, co i tak wcześniej byłoby dla mnie wyzwaniem nie do osiągnięcia. Ale na dzień dzisiejszy to ONE mają starać się o mnie Wink Najpierw poszło kilka razy IOI z jej strony, delikatna odpowiedź wzrokiem jako kontra z mojej. Wszystko subtelnie. Ostatnio przepuściłem ją w drzwiach, lubię to robić i uważam to za kulturalne. Ucieszyła się niezwykle, ale nie miałem jakoś nigdy czasu żeby do niej podejść i na spokojnie porozmawiać. Nie to, żebym się bał czy coś takiego. Zawsze miałem coś do załatwienia, takie życie osoby ogarniętej, co tu zrobić ;P Dzisiaj patrzę, zaproszenie na fb od niej. W sumie to ja jej się nie dziwię, głupio by wyglądało gdyby to ona do mnie podeszła Laughing out loud

Aktualnie jestem w związku z ładną panną, to już ponad miesiąc. No i tutaj sam będę miał dylemat, ale opiszę go niedługo na forum i tam przedyskutujemy sprawę.

Kiedy masz więc trudność w podjęciu się jakiegoś działania, powiedz sobie stanowczym i motywującym głosem: Jak nie ja, to kto?

Odpowiedzi

Portret użytkownika Viq

ładnie, zgrabnie napisane

ładnie, zgrabnie napisane dobrze mi się czytało. Fajnie, że w końcu ktoś zaczął normalnie pisać skalę, a nie ciągle "HB8, ale ujdzie". szacun Wink

Portret użytkownika Ashkael

I to jest podejście, które

I to jest podejście, które sam preferuję i staram się każdemu przekazać choć odrobinę motywacji w ten sposób. Brawo!

fajny blog, dobrze się czyta

fajny blog, dobrze się czyta Wink

Dobrze opisane. Zwięźle i na

Dobrze opisane. Zwięźle i na temat.