Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nie takie straszne oraz wnioski

Portret użytkownika Christian

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że blog pisany jest dla mnie. Darujcie sobie nic nie wnoszące, lakoniczne wypowiedzi. Jeśli krytyka to tylko konstruktywna. W końcu liczy się feedback.

Ostatnio przez jakiś czas zbierałem pytania/tematy, na które warto byłoby znaleźć odpowiedź – a raczej sobie odpowiedzieć. Wydarzenia z ostatnich miesięcy skłoniły mnie do refleksji. Zjebałem po całości Wink. To chyba najważniejszy etap. Przyznać się.

Bawiliście się kiedyś w rycerzyka? No pewnie. Podobnie było w tym przypadku.
Poznałem dziewczynę, całkiem sympatyczną, chociaż z wyglądu raczej przeciętną. Można powiedzieć, że nadrabiała charakterem – przynajmniej na początku. Zaczęło mi zależeć, przestałem kierować się logiką a zacząłem patrzeć na sprawę przez pryzmat narastających emocji. Kobieta ta była chora. Choroba nieuleczalna, aczkolwiek da się z nią żyć. Do tego doszła świetna opowieść o tym jak miała w życiu ciężko. Nie będę wchodził w szczegóły. Na początku było świetnie. Trzymałem się swoich zasad, znajomość przeżywała rozkwit. Po czasie coś zaczęło we mnie pękać.
Załączyło się bohaterstwo. Przez jej chorobę i ckliwą historię, chciałem jej uchylić nieba. Załatwiałem sprawy, które były nie do załatwienia. Nadużywałem moich kontaktów, żeby zadowolić pannę, która ostatecznie chyba nawet nic sobie z tego nie zrobiła. Osobiście nie uważam żeby to było pieskowanie(jeszcze nie) – tym raczej okazałem zaradność [kwestia dyskusyjna].
Na prawdę źle zrobiło się kiedy uświadomiłem sobie, że wole spędzać czas z nią zamiast z kumplami. W końcu kobieta ma być dodatkiem do życia, czyż nie?… Stałem się potrzebującym, otworzyłem się za bardzo(nigdy kurwa tego nie róbcie) i to przekreśliło wszystko. Kropla która przepełniła dzban. Stało się – trudno. Rozdział zamknięty.

Zastanawiam się jak mogłem do tego wszystkiego dopuścić. Jedyne usprawiedliwienie jakie mogę przedstawić to brak doświadczenia w związkach. Nie potrafiłem prowadzić relacji, uginałem się pod jej naporem zamiast pierdolnąć w stół i zrobić po swojemu. Chujowo, fakt. Wyniosłem jednak z tych paru miesięcy znajomości bezcenne doświadczenie. Zacząłem dostrzegać jak to wszystko funkcjonuje. Wiem już gdzie popełniłem błędy i więcej ich nie powtórzę.

1) Być egoistą czy nie być egoistą? Oto jest pytanie!
Oczywiście kurwa, że być! Kiedy kierujesz się dobrem innych a sam nie patrzysz na siebie, ostatecznie możesz zostać z palcem w dupie. Wbij sobie do głowy – Najpierw Ty, później inni.

2) Co znaczy być sobą?
Nie graj, nie udawaj, miej jaja żeby robić po swojemu i mówić to co myślisz. Stawiaj na autentyczność i wyrazistość.

3) Co znaczy być silnym?
Według mnie siła to przede wszystkim zaradność. Świadomość, że poradzisz sobie w każdej sytuacji i nic nie będzie w stanie cię przytłoczyć. Siła to także stawianie na swoim, robienie rzeczy po swojemu. Zrobisz coś i nie wyjdzie? Nie ważne! Zrobiłeś po swojemu, dostałeś nauczkę, wyciągnąłeś wnioski. Siła to stabilność – przede wszystkim ta emocjonalna. Siła to też odwaga, więc jeżeli ktoś zasłuży na to żeby dostać w mordę…
Wszystkie z w/w rzeczy powodują, że kobieta czuje się przy tobie bezpieczna.

4) Jak radzić sobie z gniewem?
Nigdy przy kobiecie. Idź pobiegaj, idź na siłownie. Weź samochód i jedź gdzieś gdzie możesz się wykrzyczeć do woli. Masz być stabilny a przynajmniej masz na takiego wyglądać. Używki to nie rozwiązanie.

5) Jak wyrażać emocje(te skrajne)?
Na spokojnie, bez zbędnego entuzjazmu. Masz być pewien tego co mówisz. Najlepiej nic nie mów dopóki nie przemyślisz tego 10 razy i nie przeanalizujesz sytuacji. Masz się czuć przy tym komfortowo.

6) Jak radzić sobie z emocjami?
Jedyne co mi przychodzi na myśl to dojrzałość emocjonalna. Jak wiadomo nabywana z wiekiem i rosnącym doświadczeniem. Zawsze możesz zacząć praktykować medytacje (podobno działa). Nie podejmuj pochopnych decyzji. Analizuj na chłodno.

7) Misja faceta
Jako mężczyzna podobno musisz mieć w życiu cel, taką swoją małą misję do odjebania.
Może to być twoja pasja, hobby. Dążąc do tego celu, realizując się zawodowo itd. Pokazujesz kobiecie konsekwencje. Kobieta chce być ważna w twoim życiu, ale woli kiedy twój cel jest ważniejszy. Taki ot paradoks i ostrzeżenie żeby nie wynosić kobiet na piedestał.

Cool Misja kobiety
Kobieta chyba w każdym przypadku, kiedy jesteś dla niej dość atrakcyjny będzie starała się ciebie maksymalnie otworzyć. Można powiedzieć, że będzie się starała obedrzeć ciebie z twojej wersji „bitch shield” LOL. Kiedy to zrobi a ty się złamiesz, stracisz na atrakcyjności. Będzie miała poczucie, że wie o tobie już wszystko. Nie tędy droga. Kobieta nie jest po to żeby wysłuchiwać o twoich zmartwieniach, problemach itp. Od tego masz kumpli. W oczach kobiety masz być stabilny niczym kontenerowiec na morzu.

9) Jeśli się nudzisz to twoja wina
Musisz potrafić zająć się sam sobą. To czy twoje życie jest nudne zależy tylko od Ciebie. Nie masz co liczyć, że twoje życie stanie się ciekawe kiedy siedzisz w domu. Po prostu zajmij się sobą.

10) Serialowe wzorce „prawdziwych mężczyzn” (czyt. atrakcyjnych dla kobiet):
The last ship - Kapitan Tom Chandler
Peaky Blinders - Thomas "Tommy" Shelby
Ray Donovan - Ray Donovan
Inne propozycje w komentarzach.

Teraz coś w czym potrzebuje waszej pomocy.
Chciałbym żeby odpowiedzi były jak najbardziej subiektywne.
Waszym zdaniem:
- Co znaczy być mężczyzną?
- Pożądane cechy u mężczyzny
- Największe błędy jakie można popełnić w związku
Odpowiedzi proszę zamieszczajcie w komentarzach.

Wiadomo. W powyższym tekście nie byłem wstanie napisać wszystkiego o czym mógłbym pomyśleć. Są to rzeczy, na które po prostu zwróciłem szczególną uwagę.

Odpowiedzi

oj kolego rok temu miałem

oj kolego rok temu miałem podobną relację z chyba tą samą dziewczyną Laughing out loud Też nieuleczalna choroba, z którą da się żyć, ckliwa historia jak była skrzywdzona, jakie ciężkie miała życie. Też zmiękłem, bo chciałem być jej rycerzem na białym koniu Tongue A okazała się manipulantką, zakłamaną i cwaną suczą.

Ale po niecałym roku od rozstania- cieszę się że ją poznałem. Mam dużą nauczkę, jak i Ty. Oby nam kiedyś nie odjebało i obyśmy nigdy nie wdepnęli w coś podobnego.

Szerokości i pozdro 600.

Portret użytkownika pawkar

Wszystko spoko i zajebiście,

Wszystko spoko i zajebiście, rozwijasz się i budujesz swoją osobowość, stając się niemal idealnym, zachowujesz w każdej sytuacji zimną krew, jesteś stabilny, jesteś skałą, zapewniasz ochronę swojej kobiecie, dostarczasz emocje, nie popełniasz błędów.
I teraz pytanie, jesteś człowiekiem czy cyborgiem? Co to do chuja jest, staracie się dla kobiet stać się idealnymi mężczyznami, a one co? Mają wyjebane, bo zawsze znajdzie się ktoś chętny żeby je przelecieć, jak się ładnie uśmiechnie. Szanujcie siebie, jesteście tak samo ważni jak one.

kobieta,dzieci,własny dom z

kobieta,dzieci,własny dom z ogródkiem.

Portret użytkownika Christian

.

.

Portret użytkownika Orbit

Harvey Spector - Suits

Harvey Spector - Suits

Portret użytkownika Orbit

Szit, nie byłem pierwszy

Szit, nie byłem pierwszy Sad

cóż

cóż

Portret użytkownika Elba

W kwestii punktu #10 Panowie,

W kwestii punktu #10

Panowie, nie pomyśleliście, że to co Wam się podoba (jako wzorzec faceta), niekoniecznie odpowiada kobietom? Wink

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/2...
"Fascynująca opowieść o życiu Christophera Tietjensa, brytyjskiego arystokraty z zasadami – człowieka szlachetnego i życzliwego; przykładnego męża i dobrego ojca – a jednak osamotnionego w dążeniu do ideałów."
Widziałam film. Naprawdę gł.bohater zrobił na mnie wrażenie.
Polecam.

I jeszcze klasyk: Pan Darcy (ale to chyba wiecie).

"Harvey Spector - Suits"
Hm... Goguś z farbowaną czuprynką Wink
Szczerze? Szału nie robi.