
Piona! 
Ten blog miał być nieco inny, ale po przeczytaniu bloga MrSnoofie postanowiłem zmienić trochę jego sens. Ok. no to jadę 
NG z Enjoyem (zdrówko!
). Nie będę się rozdrabniał w szczegóły, bo nie to jest sensem bloga. Opiszę swoje sytuacje, które pokażą, jak ważny jest własny styl uwodzenia.
I fail
Siedzimy przy stoliku w klubie, za szybą ogródek gdzie 2 panny wyszły na papierosa. Wyszedłem w celu podbicia, a gdy już byłem na zewnątrz, excus w chuj i stałem jak pajac nic się nie odzywając (dobrze, że chociaż fajka odpaliłem…) . Mniejsza o to skąd on się wziął. Ważne, że nie najlepiej zacząłem i ciągnęło się to do następnego aktu…
II fail
Wychodzimy na parkiet. Niedaleko tańczą laski, Enjoy daje sygnał, a ja chuj nic! W końcu podbijam do czarnej, jako trzeci, albo czwarty, nie pamiętam. Wyciągam do niej rękę, a ona się odsuwa. Zlewka z tytułem ‘Obiecałam chłopakowi’. Pogibałem się trochę i zawijka z parkietu.
Wyszedłem na szluga z drugim kolesiem (nie pamiętam imienia
) co też dostał zlewke i próbuję ogarnąć sytuację. Kurwa jak ja musiałem wyglądać przy podejściu do tej panny na parkiecie… Wyobraziłem sobie i.. jaaaa pierdole!
W końcu dobijają chłopaki i wracamy do stolika. Cały czas rozmyślałem nad tym co jest nie tak, co do chuja robię źle… Od razu do bani wymówki typu ‘nie mój dzień’, ‘męczący tydzień’, ‘przynajmniej miesięczna pauza z NG’. …
Enjoy z kumplami powoli zmieniali klub. Ja mam dylemat: zostać czy zawijać. Jakbym zawinął to pewnie już wylądowałbym w domu. Wyczaiłem kumpli przy stoliku i zostałem z nimi. I ‘odkętka’. Zaczynam czuć klimat, kupa brechy, rozluźniłem się. Znowu przyszła mi chęć wyjścia na parkiet NIE W CELU UWODZENIA, ALE ROZERWANIA SIĘ!
Wbijam na parkiet. Czuję to!
Podczas tańca otarłem się o kogoś. Odwracam się. 2-set z jakimś kolesiem. Lekki excus, ale łapię za rękę i przyciągam do siebie. Myślę sobie ‘chuj jak ucieknie to ucieknie.’ Lekki opór na początku, ale potem już pełen chill, ale bez piruetów i kina. Gdy powoli zaczynałem się do niej zbliżać, mówi że nie ma jej koleżanki i spada, żeby ją znaleźć. Spojrzałem, faktycznie nie ma. Dobra zawinąłem z parkietu do toalety obetrzeć się, bo płynąłem
I już więcej
jej tego wieczoru nie widziałem.
Wracam do stolika na chwilę do kumpli i znowu w parkiet i znowu sam. Po chwili czuję jak łapie mnie ktoś za ramiona i przyciąga. Odwracam się a to kumpel przyciąga do kółeczka z 3 laskami. Okej trochę potańczyłem, ale nie załapałem EC z żadną z nich, więc odpuściłem (excus silnie trzymał z początku wieczoru). I za chwilę odwracam się w bok, a tu niewysoka czarnulka wpatruje się we mnie z rozbrajającym uśmiechem. Mega zakręcony taniec! Ale znów gdy zacząłem się zbliżać, lekkie opory, więc izolacja z parkietu, żeby się bliżej poznać. Nie próbowałem jej uwodzić, a gadaliśmy dobrą chwilę. Mówię potem, że muszę wracać do znajomych i spotkamy się na parkiecie. Ale niestety wylecieliśmy z klubu koło 1, bo lekko nas dobry humor poniósł. 
Jeśli czytałeś już blog MrSnoofiego z głównej to pewnie czujesz już co chcę przekazać przez ten blog. Zawsze mam jeden…. no właśnie tu pytanie RUTYNA czy STYL? Dla mnie jest to STYL, a ty możesz uznać że jest to rutyna. Nie ważne! Metody uwodzenia na NG uczyłem się i nadal uczę z blogów Hoon`a (pisz chłopie, pisz!
). Dobra zabawa, czucie rytmu, dobry nastrój, początkowe łapanie EC z pannami, szczery banan i co najważniejsze, NIEUDAWANA dobra zabawa!
Wniosek:
Otóż wypracowałem własny styl uwodzenia, w którym czuję się dobrze i który pokazuje kim naprawdę jestem. Dlatego w późniejszych etapach znajomości z kobietami nie muszę grać nikogo. I nie dołujmy się porażkami, bo tylko dzięki nim stajemy się lepszymi. No i przekonałem się co oznacza pauza w treningu uwodzenia i kontaktach z nowopoznanymi kobietami. Na pewno nie pozwolę już sobie na jego zaniedbanie.
Dzięki za uwagę 
Trzymka! 
Odpowiedzi
Zabawny masz ten avatar
wt., 2012-05-29 22:10 — valeyZabawny masz ten avatar
Blog dotyczy twojego stylu
wt., 2012-05-29 22:44 — DonBlog dotyczy twojego stylu uwodzenia a nikogo nie poderwałeś. Rzeczywiście oryginalny styl, jeszcze się z takim nie spotkałem...
Stary odwal sie.. On chociaż
śr., 2012-05-30 19:36 — ParadygmatStary odwal sie.. On chociaż działa świadomie i nie nak**a rutyn czy udaje kogoś kim nie jest.Efekty przyjdą same gdy zacznie dobrze bawić się z własnym stylem.
i o to chodzi, mimo
śr., 2012-05-30 08:39 — EnjoYi o to chodzi, mimo niepowodzeń jechać dalej!
ale jaki jest ten styl
śr., 2012-05-30 10:49 — dickinsonale jaki jest ten styl marccin? wyciąganie ręki i excus przy każdym podejsciu. Nie wiem moze coś przeoczyem.
+ za wyjebane na zlewki;)