
Tego dnia nie byłem w jakiejś super formie :/ Spotkaliśmy się z ekipą, plażowaliśmy w dzień, a potem do klubu skoczyliśmy i tam się właśnie mi udało najwięcej zdziałać.
Na parkiecie zobaczyłem dość fajna, wysoką laskę.Excuser też zwrócił na nią uwagę, nawet mnie parę razy podpuszczał, ale byłem w średniej formie, więc od razu nie podbiłem. W końcu zacząłem z nią tańczyć. Było średnio, ale nie stawiała większych oporów. Stwierdziłem więc, że ją wyizoluję na kanapę. Ku mojemu zdziwieniu, ona idąc ze mną nie pożegnała się z koleżankami, bo BYŁA SAMA! Na kanapie rozmawialiśmy, okazało się, że jest w trakcie rozwodu (!!! laska wyglądała na 24 lata, jak się potem okazało miała 5 lat więcej). Zacząłem stosować kino, nie było oporów. Poszliśmy znów na parkiet. Zacząłem tańczyć bliżej niej, do takiego stopnia, że nasze twarze i nosy się stykały. Wiedziałem, że teraz trzeba ją pocałować, ale podobnie jak z podejściem, trochę zwlekałem. W końcu jednak się odważyłem i... udało się. Poszliśmy w ślimaka. Potem zacząłem ją odważniej dotykać na parkiecie - po tyłku i piersiach. Też zero oporów.
Stwierdziła, że jej gorąco. Zaproponowałem spacer, bo miałem w głowie pewne plany związane z nią na ten wieczór
Poszliśmy się przejść, pogoda nie była jednak najlepsza. Stwierdziła, że jest głodna, skoczyliśmy do Mc Donalds. Tam znów się zacząłem do niej dobierać, udało mi się ją podniecić, stwierdziła nagle, że to miejsce zbyt publiczne i może powinniśmy iść do kibla
Mnie kible nie kręcą, ale w sumie nie wpadła mi do głowy żadna alternatywa. Jak się okazało była jeszcze jednak opcja - laska jest spoza wrocławia - 20 km od wrocka. Była autem. Zebrałem się więc na odwagę i powiedziałem jej, żebyśmy "poszli porozmawiać do jej samochodu". Okazało się, że zaparkowała w podwórzu. Ludzi zero, 100% intymności
Chciała usiąść na przednie siedzenia, ale powiedziałem, że na tylniej kanapie będzie nam wygodniej
. No i teraz trochę sytuacja niezręczna, bo wiadomo po co tam jesteśmy, ale co dalej? Ja zdjąłem kurtkę i przytuliłem się do niej. Ona zdjęła buta. Po chwili bez słowa zdjęła kurtkę. Zaczęliśmy się całować, dotykać. Włożyłem jej ręce pod ubranie by dobrać się do stanika, ona jednak była pierwsza i podciągneła go do góry. Fajne miała piersi
Pobawiłem się chwilę nimi i skoro nie było oporów postanowiłem zdjąć jej rajstopy z majteczkami. To też udało się bez większych oporów. Popieściłem ją trochę i stwierdziłem, że czas na mnie. Zsunąłem w dół spodnie, oparłem się na oparciu i lekko do siebie przyciągnąłem. Ona wiedziała co ma robić. Wzięła mi do buzi, bardzo dobrze to robiła, tak zmysłowo i delikatnie, a jednocześnie nie za słabo. Chyba pierwszy raz nowo poznana dziewczyna, bez moich instrukcji, była w stanie dobrze to mi zrobić. Było mi bardzo fajnie, ale powstrzymałem swoje podniecenie, nie chciałem jeszcze kończyć. Zacząłem ją pieścić, aż doszła. Co ciekawe nie był to orgazm łechtaczkowy, a pochwowy (moje 2 paluszki), co rzadko się u kobiet zdarza. Potem ona znów zaczęła dobrze mi robić ustami. Pamiętam moment jak się zbliżałem do wytrysku, zastanawiałem się przez moment czy nie będzie to chamskie jak nie odezwę się i po prostu spuszczę się jej do buzi. Oczywiście stwierdziłem, że to nie będzie chamskie
Dziewczyna poczuła "mleczko", ale nie przestawała. Nadal mnie pieściła, aż wszystko grzecznie zjadła i wylizała. Po czym powiedziała "Do ostatniej kropelki". Jak dobrze, że jest jeszcze paru innych facetów, którzy tak nauczyli też dziewczyny, poza mną
Chwilę jeszcze porozmawialiśmy; stwierdziła, że chciałaby ze mną spędzić całą noc i że jest jej ze mną bardzo dobrze. Potem zapytała (rychło w czas), czy jestem wolny. Nasza rozmowa zakończyła się jej stwierdzeniem, że najlepiej by się czuła w roli kochanki. Potem odwiozła mnie do domu (co było w przeciwnym kierunku do jej domu), wymieniliśmy się numerami i... odwiozła mnie autem do domu, bo było już późno.
PS Ogólnie laska jest trochę przybita sytuacją życiową, więc miejcie świadomość, że udało mi się w sporej części dzięki szczęściu, a może w trochę mniejszej dzięki umiejętnościom. Bez umiejętności tak daleko bym nie doszedł, bo robiła mi sporo ST, które udawało mi się umiejętnie odbijać (np. "Niezły z Ciebie podrywacz", ja: "Dlaczego? Normalnie tak nie reaguję na kobiety, musi mi się wyjątkowo spodobać"). Jak się okazało laska ma 29 lat. Szok, ona nie miała ani jednej zmarszczki i naprawdę ma fajne ciało (i jak sama przyznała bardzo lubi seks, mogła by go uprawiać bez końca, potrafi mieć wiele orgazmów w trakcie jednego stosunku).
PS 2 Niestety kolejnego spotkania nie udało się zorganizować, bo albo mi, albo jej nie pasowało. Potem chciała ze mnie zrobić kolegę do pogaduszek, ale wybiłem jej to z głowy, udało mi się przestawić komunikację na zmysłowy tor, jednak ostatecznie okazało się, że wraca do męża, więc z jakiejś głębszej relacji nici. Nie mam zamiaru rozbijać jej małżeństwa. Trzeba plażować dalej...
Odpowiedzi
Heh HE HE HE QRWA... JAKIŚ
śr., 2012-05-09 09:36 — KERMITHeh
HE HE HE QRWA... JAKIŚ CZAS TEMU DOKŁADNIE TAKĄ SAMĄ "PRZYGODĘ" PRZEŻYŁEM!
TAK TRZEBA PLAŻOWAĆ DALEJ 
:P
Nie no zajebiście. Ogólnie
śr., 2012-05-09 11:21 — pepeers1Nie no zajebiście. Ogólnie fajna sprawa jak zaraz na początku ustala się formę znajomości...(w sensie, jeżeli babka chce tylko bzykania-spoko i wiesz, że oprócz posuwania i spędzenia miło czasu nic więcej nie osiągniesz).
Hmm... Faktycznie szczęście
śr., 2012-05-09 11:43 — GepettoHmm... Faktycznie szczęście się do Ciebie uśmiechnęło.
No i przyjemnie wykorzystałeś okazję. Gratki. :]
Też miałem coś podobnego,
śr., 2012-05-09 13:29 — kocioTeż miałem coś podobnego, tylko laska trochę młodsza i nie zamężna, lecz "była" z jakimś tam facetem. Takie rzeczy się później miło wspomina
kto kogo wyrwal hehe.
śr., 2012-05-09 16:40 — skautkto kogo wyrwal hehe.
o tym samym pomyślałem!
śr., 2012-05-09 17:00 — Sneakerso tym samym pomyślałem!
AndrzejM a jakby okazało się, że laska godzinę przed Tobą innemu loda robiła to jakbyś zareagował?
Pisałem przecież dokładnie na
czw., 2012-05-10 07:02 — AndrzejMPisałem przecież dokładnie na blogu, że nie było łatwo. To nie było na zasadzie: chodź idziemy do Twojego auta się bzykać. Ona robiła masę ST i bez umiejętności ze strony pewnie bym sobie nie poradził. Niestety nikt mnie nie wyrwał, tylko sam musiałem działać
Szkoda, że nie przestawiłeś
czw., 2012-05-10 17:30 — PrzemoSzkoda, że nie przestawiłeś tych ST, oporów...
Podoba mi się Twoje spojrzenie na ten temat
Bez umiejętności (czy to naturalnych czy "ze strony" nabytych) ciężko jest ugrać nawet bardzo chętną na bolca, tzw. łatwą laskę. Trzeba umieć to poprowadzić
hmmm blog spoko. Tylko jedno
śr., 2012-05-09 19:49 — Mukahmmm blog spoko.
Tylko jedno mi się nie spodobało...
Znałem zakończenie
Powodem braku sukcesów w
śr., 2012-05-09 20:22 — DonPowodem braku sukcesów w kontaktach z kobietami bardzo często jest brak kontaktu z kobietami.
Tu jest idealny przykład tego że czasami wystarczy tylko podejść i wykazać się znajomością podstaw. Było podejście był lodzik, nie ma podejścia-nie ma lodzika
Oczywiście masz rację, ale
czw., 2012-05-10 07:23 — AndrzejMOczywiście masz rację, ale bądźmy szczerzy. To nie tak, że parę razy wyjdziesz i coś takiego Ci się uda. Oni nie podchodzą, bo coś takiego się uda raz na 500-1000 zlewek, a one niestety bolą
Samo FC na pierwyszm
czw., 2012-05-10 11:27 — DonSamo FC na pierwyszm spotkaniu jest żadkim domknięciem. Nie ujmuję Ci tu absolutnie, bo trzeba mieć jaja żeby takie domknięcie ugrać. Ale lodzik czy sex nie jest jedynym celem w podrywaniu, tak więc chodzi o to, że laski lubią być domykane na wszystkie sposoby:) i trzeba tylko zacząć od otwarcia.
Jaja i umiejętności. Same
czw., 2012-05-10 17:24 — PrzemoJaja i umiejętności. Same jaja nie wystarczą na pewno
Dla ścisłości nie FC na pierwszym spotkaniu tylko na zerowym, bo o takim ta akcja była
ps. czy lodzika możemy traktować jako FC? Jest to jakoś jasno z definicji określone na TAK lub NIE czy nie zostało to uściślone?
Ojoj, no napisałem że CZASAMI
czw., 2012-05-10 19:49 — DonOjoj, no napisałem że CZASAMI ;p
Jak dla mnie Fuck ma bardzo wiele znaczeń więc wydaje mi się że się nadaje:D (lodzik = sex oralny, sex = fuck) ale czemu nie mielibyśmy być bardziej precyzyjni-można to uściślić- niech będzie BJC dla loda, dla anala WHC(wrong hole close)
Kto jest kozakiem i WHC ugrał na pierwszym tudzież zerowym spotkaniu?
a ja wsadziłem panience palca
sob., 2012-05-12 06:33 — Guesta ja wsadziłem panience palca w tyłek mniej więcej po 10 min. od spotkania:) Przebijecie to?
o kurwa
sob., 2012-05-12 11:15 — Sneakerso kurwa
"29 lat i nawet zmarszczki",
czw., 2012-05-10 02:01 — starylol"29 lat i nawet zmarszczki", przecież to prawie mumia...
Reszta niesamowita 
AndrzejM fajne sa takie
czw., 2012-05-10 08:55 — JaskierAndrzejM fajne sa takie akcje, z jednej strony duzo w tym szczecia, ale czy nie jest tak, ze w duzej mierze uwodzeniem rządzi szczecie. Jak to jedna kobieta mi powiedziała: ,, nie był przystojny, był po prostu zadbany, ale od początku iskrzyło... po 10 minutach rozmowy kochalismy się w moim samochodzie, pod klubem"
Wiec glupie komentarze zostawcie sobie na bok.
Z moich doświadczeń wynika,
czw., 2012-05-10 12:57 — AndrzejMZ moich doświadczeń wynika, że szczęście rzeczywiście gra dużą rolę. Czasem ma się same zlewki, a czasem zbiera się numer za numerem
Oczywiście. Przecież
pt., 2012-05-11 08:05 — AndrzejMOczywiście. Przecież bezdomnych lasek nie podrywam
Widzę kolego, że z Wrocka
czw., 2012-05-10 19:20 — PrzemoWidzę kolego, że z Wrocka jesteś. Nie tak dawno temu zrobiliśmy tam mały rozpierdol klubowy
Pierwszy raz tam plażowałem i bardzo mi się to miejsce pod tym kątem spodobało. Głównie Melanż i Mundo z klubów. Napaliliśmy się na Eter, ale był zamknięty.
A Ty gdzie ugrałeś tę pannę, w jakim klubie?
Hej, wiem, że byliście
pt., 2012-05-11 08:07 — AndrzejMHej,
wiem, że byliście (Excuser mi mówił), ale niestety byłem u rodzinki na weekend majowy, więc nie mogłem z Wami poplażować. Bardzo Cię chciałem poznać, bo Twoje opisy z Projektu Pruszków bardzo mnie zainspirowały i do dziś Ciebie cytuje kolegom
Myślę, że będzie jeszcze okazja.
Co do klubu to było to Honney Boney.
w którym to miejscu?
sob., 2012-05-12 06:46 — Guestw którym to miejscu?
Wrocław, Pasaż Niepolda.
ndz., 2012-05-13 13:17 — AndrzejMWrocław, Pasaż Niepolda.