
Chciałbym wtrącić swoje skromne 3 grosze w sprawie rutyn, naturalności i nlp. Wiem rzygacie już tym - ale to co chce napisać jest dla wielu z was ważne. Wpis ten kieruje głównie do Ciebie Tical, ale też do wszystkich stojących na rozdrożu. Tych, którzy zastanawiają się " Postawić na naturalność czy iść drogą narządzi stworzonych przez społeczność".
Pisałem Ci już Ticalu kilkukrotnie o NLP. O Tym, że nie łapiesz za bardzo o co w tym chodzi. Że patrzysz na to jednostronnie. Widzę wręcz jakąś nienawiść do tego typu narzędzi. W sumie nie chce mi się kolejny raz tłumaczyć tego, że sam używasz NLP nie będąc tego świadom. Wielokrotnie widać to w Twoich blogach. Muszę Ci również powiedzieć komplement - umiesz manipulować emocjami czytelnika, dobrze Ci to wychodzi. Właśnie dlatego Twoje blogi są ciekawe.
Wskazywanie dobrych stron NLP też nie ma sensu. Ponieważ nawet tego nie wysłuchasz. Odrzucasz na wstępie.
Ale masz do tego pełne prawo!
Nie wszystko lubić musisz. Nie wszystko musi Ci się podobać. Nie zgadzać się ze słusznością czegoś też masz prawo. I to jest całkiem w porządku. Fajnie, że ludzie tutaj mają różne poglądy. Bo jak głosi buddyjskie powiedzenie - gdzie wszyscy myślą tak samo tam część nie myśli wcale.
Tylko że siłowe "nawracanie" jak to sam określasz na " naturalność" jest czymś na co nie mogę się zgodzić. Bo jeśli ktoś sam się będzie chciał nawrócić i pójść drogą Ticala to to zrobi.
Jestem głęboko przekonany o tym, że racja leży gdzieś po środku. Fajnie jest być swobodnym , wyciągać z siebie swoje naturalne cechy. Sam do tego dążyłem i nakłaniałem do tego w swoich lekcjach i artykułach. Ale jak jesteś początkujący często potrzebujesz jakiejś podpory, jakiejś pomocy z zewnątrz. O czym ma gadać chłopak, który całe życie przesiedział przed kompem grając w gry online? Czy będzie w stanie zaskoczyć czymś kobietę? Opowiedzieć jej coś niezwykłego? Jeden na 100 trafi się taki, który o grach online będzie umiał opowiadać z pasją. A reszta? A reszta odpadnie w przedbiegach bo się zatnie, zestresuje niezręczną ciszą i nie będzie w stanie wykrztusić z siebie nic sensownego. Dla wielu facetów rutyny są ogromnym ułatwieniem. Chociażby uczą rozmowy z kobietą. Z czasem gdy ten nieśmiały chłopak obędzie się z kobietami, wskoczy na inny pułap. Uwierzy w siebie- odnajdzie w sobie to co wartościowe. Przeżyje coś co wzbogaci jego życiorys. Wtedy odkręci pomocnicze kółka w swoim rowerze i pojedzie sam o własnych siłach. Wymyśli coś własnego co działa. Nie dziwię się wcale osobom używającym rutyny, historie, gambity itp. One właśnie po to zostały wymyślone. Po to żeby bezradni faceci mogli jakoś zacząć rozmawiać z kobietami, uwodzić.
Nie dziwie się też osobom, które używają elementów NLP - o ile robią to w granicach rozsądku. Co racja to racja, niektórzy przesadzają. Zamiast zwykłej mowy cisną ciągle patterny, presupozycje, ukryte polecenia do podświadomości, i Bóg wie co jeszcze. Zapomnieli już, że można normalnie rozmawiać. Mimo to NLP czy NLS jest dobrze znać. Po pierwsze dla tego, że widzisz więcej manipulacji ze strony kobiet. Po drugie bo sam w pewnych sytuacjach możesz to świetnie wykorzystać. Jest wiele elementów NLP, które warto znać ponieważ to nie żadne czary a po prostu struktury lingwistyczne. NLP powstało z obserwacji ludzi i ich skutecznej komunikacji. Jest przydatne by nauczyć się mówić o emocjach, nauczyć je przekazywać i wywoływać. Ponadto dobrze spojrzeć na człowieka od strony stanów emocjonalnych jakimi on właściwie żyje. Podręczniki do NLP fajnie to wyjaśniają. Jest w tym dużo racji i trudno odmówić rozwoju jaki niesie NLP. Panowie! NLP to nie tylko dziwne zdania i wyrazy. Za tym się kryje dużo więcej.
Tak czy inaczej ponownie podkreślę. Na początku jest dobrze skupić się na jednej drodze by sobie zbyt wiele nie namieszać. W ten sposób postawisz pierwsze kroki. Ale później... Dobrze jest spróbować różnych rzeczy. I wybrać sobie to co będzie Ci działać najlepiej! Każdy jest inny. Mi dobrze działał Direct ale wiem, że inni podrywając tym stylem dostawali negatywne reakcje. Gdy zaś spróbowali czegoś innego kobiety były nimi zainteresowane. Ważne żeby nie zamykać się w jednej szufladce a być otwartym na próbowanie, sprawdzanie, testowanie i ODNALEZIENIE TEGO CO JEST DLA CIEBIE NAJLEPSZE. Większość ludzi staje się w relacjach z kobietami naprawdę dobra wtedy gdy dojdą do swojego własnego stylu. Tylko nad tym troooochę popracować jednak trzeba.
Tak na koniec wrócę jeszcze do Ciebie Tical. Piszesz zajebiście poczytne blogi. Wprowadzasz wiele koloru na tą stronę. Jednak muszę stwierdzić, że jeszcze sporo o kobietach i relacjach z nimi, musisz się dowiedzieć. Jesteś na etapie zamykania się na poglądy innych. Do tego bardzo ciężko przychodzi Ci szanowanie cudzego zdania. Widzisz tylko jedną stronę medalu. I trochę swojej iluzji wciskasz młodym, przez co im szkodzisz. Możesz mi zarzucać nieobiektywność aczkolwiek ja wyrażam tu swój pogląd będący efektem wypośrodkowania tego wszystkiego. Zanim odpiszesz mi tu szeroką ripostą i zaczniesz wskazywać to jak bardzo się mylę chciał bym, żebyś usiadł i na spokojnie się zastanowił nad tym co napisałem. Zastanów się proszę też, nad jedną rzeczą - nad Twoją relacją z kobietami. Czy oby ona jest taka jak byś chciał ?
Życzę Ci bardziej wyluzowanego podejścia do tematów uwodzenia i do samych kobiet też. I nie gniewaj się. Pisałem to wszystko w dobrej wierze.
Odpowiedzi
mroczna zła strona NLP ? co
sob., 2012-03-10 16:11 — Corvettemroczna zła strona NLP ? co wy...
Dlatego mroczna, bo wiedźma
sob., 2012-03-10 16:16 — FunGustoDlatego mroczna, bo wiedźma uczestniczy w dyskusji
Ale używam nieświadomie NLS
sob., 2012-03-10 18:02 — FunGustoAle używam nieświadomie NLS
Heh a Ty Sweet Witch takimi stwierdzeniami mnie zachęcasz, ba nawet sama uwodzisz
Jestem nowym użytkownikiem od
sob., 2012-03-10 14:24 — RekreacyjnieJestem nowym użytkownikiem od 2 miesięcy bacznie śledzę wszystkie ciekawe blogi , komentarze i innego rodzaju wypowiedzi .
Przyglądam się również społeczności i całej otoczce merytorycznego przesłania strony . Bitwy, bitewki , walki na słowa , chęć pokazania wyższości oczywiście w większości to dyplomatyczne starcia . Mężni wojownicy(czy raczej "dyplomaci") walczący w imię PRAWDY . Tak właśnie tej prawdy poszukiwanej przez wszystkich . Zagłębiając się w szczegóły można ... zagłębiać się w szczegóły szczegółów i szczegóły metafizycznego podejścia do świata . Do czego to prowadzi ?
W zasadzie to do niczego . Prawda nie leży na środku . Prawda leży tam gdzie nikt z was nie patrzy mimo tego ,że tak bardzo staracie się być neutralni i autentyczni to nadal jest wasza subiektywna ocena sytuacji i faktów . Dla mnie - osoby początkującej wasza "dyskusja" daje możliwość wyciągnięcia odpowiednich wniosków , mogę inaczej spojrzeć na niektóre tematy właśnie dzięki temu ,że widze ten podział widze inne zdania na dany temat - Wiele źródeł pozwala stworzyć własny obraz , własne i najbardziej odpowiednie dla siebie zdanie. Nie mniej jednak dziękuje wam za przedstawienie (.) tak różnorodnej skarbnicy informacji .
Jeden błąd - mówcie o tym , piszcie o tym ale nie narzucajcie , ta strona ma nauczyć również samodzielnego myślenia .
Dzięki - pan Rekreacyjny
Ludzie! Co Wy p....!
sob., 2012-03-10 15:04 — GuestLudzie! Co Wy p....! manipulacja była, jest i będzie, czy to się komuś podoba, czy nie. Niektórzy czuli ja intuicyjnie. Ubrali w ładne definicje i mamy NLP. I dziadek - górnik Ticala też te metody znał, ale pewnie skrótu by nie rozszyfrował. Chodzi o to, żeby mieć tego świadomość, a kiedy się stosuje (a stosuje KAŻDY) zdawać sobie sprawę z możliwości i konsekwencji!
Dokładnie. Nawet ledwo
sob., 2012-03-10 15:07 — FunGustoDokładnie. Nawet ledwo odstawione od cycka dziecko zaczyna manipulować.
duch czasu! rozwój tych
sob., 2012-03-10 15:15 — Guestduch czasu! rozwój tych umiejętności i technik jest wprost proporcjonalny do rozwoju ludzkości w ogóle, także technicznego. Podejrzewam, że za X lat nikt takimi pierdołami sie nie będzie przejmował. Ludzie na głowie będą mieli telepatię!
Jest jedne podłoże, chęć
sob., 2012-03-10 15:47 — FunGustoJest jedne podłoże, chęć osiągnięcia czegoś i z czasem ta intuicyjna się rozwija i chcąc, nie chcąc staje się świadoma. Wszystko tylko zależy od poczucia moralności, do czego wykorzystamy i w którym miejscu powiemy stop.
Zgadzam się z Guestem, wraz z rozwojem ludzkości rozwijają się i techniki umysłowe
No i tak na koniec - dla
sob., 2012-03-10 16:02 — AdminNo i tak na koniec - dla zainteresowanych tematem. Polecam ten filmik.
Dziękuję bardzo
sob., 2012-03-10 21:13 — adek7Dziękuję bardzo
Dwa dni na stronie mnie nie
sob., 2012-03-10 21:51 — JacekDrwalDwa dni na stronie mnie nie było, zaglądam, a tu zawierucha!
Najpierw @ Sweet Witch.
Piszesz o NLP jako wspaniałej technice, która umożliwia leczenie fobii, leków, strachów, żałoby itd. Tymczasem - może i używa sie tego w tym celu. Efekty choć ogromne, to niestety są tylko chwilowe. Osoba po takiej terapii wychodzi jak nowo narodzona, mimo, ze przyszła załamana itd. Jednak po jakimś czasie, wszystko znów wraca, a cudowny efekt NLP po prostu znika*, bo..
Znikaja tamte emocje.
(*rozmawiałem an temat NLP w liceum ze szkolnymi dwoma psycholożkami. Totez moje informacje pochodza od nich, a moja opinia na bazie tych informacji)
I tutaj dochodzimy do tego, do czego NLP nadaje sie wyśmienicie. Czyli manipulowanie, zmienianie poglądów, zmienianie postrzegania jakiejś sprawy. I aktualnie na potęge wykorzystuje się to głównie w reklamach. (wszystkie super diety, superśrodki i specyfiki, które musisz mieć! Bo stworzone zostały specjalnie dla Ciebie!)
Jasny gwint - te teksty kojarza mi się z cygańskimi, albo ruskimi przekupkami na bazarach. Ot - one to dopiero znawczynie NLP!
Często w tej dyskusji [pod wszystkimi trzema blogami padaą słowa, że wykorzystujemy NLP nieświadomie, że manipulacja i NLP jest wszedzie. Wszak wielkie przemowy przywódców, traktaty filozoficzne, kazania, wykłady, nawet publikacje prasowe, albo felietony - mozna powiedzieć, że wszędzie NLP jest wykorzystywane, bo - przecież mówca świadomie manipuluje słowami, żeby zmienić przekonania odbiorców na zlbiżone swoim w jakims sobie tylko znanym celu. Tymczasem osobiście wolę to przypisac intelektowi.
Sam czesto stosuję takie rzeczy, robię to nieświadomie, zdaje sobie sprawę z tego dopiero gdy przypominam sobie to wydarzenie. Nie mam tak, że myślę sobie "Oho, teraz czas zmienić przekonania tej osoby, pierdolnąc jej kilkoma presupozycjami, a potem sypnąc trochę truizmów, by wszystko zakończyć uber-patternem!". I właśnie taka forma NLP, jak ta przejaskrawiona przeze mnie przed chwilą mi sie nie podoba. Taką formę uważam za brak naturalności. Dla mnie to pop rostu pseudonaukowy bełkot.
Osobiście jeśli chodzi o wszystkie zagrywki słowne - wolę oprzeć sie na swoim intelekcie. Kiedyś duuużo w tym temacie "siedziałęm" (wiele przeczytancyh lektur, wiele wymyślonych nawijek, wiele tak przeprowadzonych dialogów - głównie eksperymentowałem na koleżankach, znajomych itd.) Po czasie stwierdzam, że NLP ma racje bytu raczej jako zestaw wskazówek (słowo klucz!) oraz porad - na co warto zwrócic uwagę przy rozmowach. Zamiast uczyć się, albo nawet samemu tworzyc jakies super patterny, albo inne patterny w patternach, czy tam predziadostwa w metadziadostwach zapętlane i podnoszone do potęgi.
Po prostu warto czasem wiedzieć jak mówić, kiedy i po co. A do czegoś takiego nie potrzeba NLP. Osobiście uważam, że wystarczy byc oczytanym i bystrym, by dobrze gadać.
A zamiast opowiadać (a jeszcze zmyślać - olaboga!) historyjki DHV po prostu być wartościowym i ciekawym człowiekiem.
Zaś co do aktualnego zamieszania i tych pseudokonfliktów.
Co do sporu naturalnośc/rutyniarstwo.
Osobiście jestem zwolennikiem naturalności. I podkreślam - osobiście, czyli w moim przypadku. Dlaczego tak uważam - moje ostatnie trzy blogi (ten o Helenie także). Po prostu sam od zawsze byłem śmiałycm bachorem (czasem nawet bezczelnym), oraz dobrze umiałem gadać.
Jednak wiem, ze wielu facetów, którzy na tej stronie sie pojawia nie ma czegos takiego na "dzień dobry". Dlatego uważam, że te rutyny, podejścia w galeriach, afirmacje i wszystkie inne sztuczki są po prostu etapem. Etapem, który warto przejść, żeby przekonać się, ze można gadać z fajnymi laskami, bez stresu i spiny, nawet dopiero poznanymi. Że jest wiele dróg do sypialni, albo nawet obrączk! (vide ostatnio któryś z uzytkowników ze Scarface'm na awatarze chwalił się, że sie zaręczyl
).
Po prostu wiele osób, które tu trafia nie ma naturalnie zdolności międzyludzkich, więc niech próbują różnych sztuczek, niech czytają te ebooki, używają rutyn. Jednak optymalną wersja wydarzeń jest, że po pewnym czasie zdaja sobie sprawę, ze maja wartości atrakcyjne dla kobiet, że mogą sie laskom podobać, albo dzęki temu, że nabrali pewności siebie (a niech stracę! nawet jesli stąło się to ta sztuczną drogą), żeby miec odwage sięgac po to czego chcą i robić fajne rzeczy - stali sie zajebistymi goścmi, których osobowosc przyciąga do nich innych ludzi.
W blogu Hoona padło moim zdaniem świetne zdanie:
"Do tego najlepszą metodą jeżeli już ktoś chce używać danych rutyn to – PRZEŻYĆ to i poprzez własne doświadczenie opowiadać !"
Moim zdaniem - zamiast klepac rutyny, zamiast zmyślać historie DHV i naparzac patternami - l;epiej po prostu postarać się mieć ciekawe życie. Na tyle ciekawe, żebęziemy opowiadać prawdziwe historie, będzemy w czasie ich opowiadania przezywać (na nowo) prawdziwe emocje, a dzieki temu zarazimy nimi rozmówców. Zamiast uczyć się durnych regułek.
To co uważam za kolejną wadę rutyniarstwa, będące jednoczesnie wielkim zabójca naturalności jest koniecznosc pilnowania swojej spójności. No jasny gwint! Ile to stresu, żeby ciągle tylko pamiętać o tym co się mówiło której osobie i kiedy, żeby trzymać sie tej samej wersji wydarzeń. Dokładnie to samo przezywają kłamcy i kanciarze.
Podam teraz pewien przykład:
Zasada niedostepności
Mamy sobie dwóch chłopaków. Zbigniewa i Edwarda.
Zbigniew - student jakiegoś lajtowego kierunku, uczy się dwie godziny przed sesja i zalicza na 4+. Żadnych fakultetów, zajęć dodatkowych. Ma typowe studenckie zycie - pije sobie w akademcu, z nudów gra na kompie w pasjansa, a jego najwyższąfizyczna aktywnością jest zrobienie sobie porannej kawy. Ogarnia tematykę PUA.
Edward - zabiegany człowiek. W wieku Zygmunta, ale nie poszedł na studia, bo rozkręca biznesik - jeździ po laboratoriach i sprzedaje im ruskie odczynniki. Ciągle w podróży, jeździ ze wschodu na zachód i znów na północ. Ma dwa telefony, po dwa numery na każdym, i ciągle tylko mu brzęczą. Kawę popija redbólem, bo śpi po 5h/tydzień. Jeszcze znajduje czas na siłownię i działalnośc charytatywną. O PUA nie słyszał.
Zbynio ogarnia tematykę, podrywa laskę. No i wiadomo - zasada niedostępności - więc jak laska do niego dzwoni umówic sie - to mówi"Sory bejbe, ale dziś nie mam dla Ciebie czasu mam strasznie napięty harmonogram (patrz wyżej).
Edzio tez poderwał dziewzynę. Jednak nie ogarnia tematywki, wiec o zasadzie niedostępności nie słyszał. Toteż zjawa sie z kwiatami w zebach i bomboniera pd pachą, gdy tylko dziewuszka do niego zadzwoni.
Jak widzicie - sytuacja jest w obu przypadkach ironią tragiczną. Dlatego po prostu koniecznym jest uświadomienie obu tych gostków, że są - delikatnie rzecz ujmując - w błędzie. I to co nie podoba mi się w społeczności PUA to sposób oceny drugiego człowieka. Konkretniej kategorie oeny. Wszak ten drugi jest frajerem! Lata z a panną z wywalonym jęzorem - co z tego, że w swoim życiu robi milion innych rzeczy i sie rozwija. Za to ten pierwszy jest prawdziwym samcem alfa (no bo pokazał lasce, że ma jaja, że jest prawdziwym mężczyzną - pokazął niedostępność, co z tego, że całymi dniami leży hydrantem do góry), a laska na samą myśl o nim ma niagarę w gaciach.
Ostatecznego morału nie będę tutaj pisał, bo każdy sam sobie zinterpretuje sprawę i obstawi swojego faworyta.
Mój wybór znacie.
Pozdrawiam
Drwal
Zgadzam się z drwalem na
sob., 2012-03-10 19:15 — saveriusZgadzam się z drwalem na temat terapii NLP, które jest pseudonaukowe i jest to faktem. To co piszesz drwalu i o zdaniu psycholożek to również prawda. Występuje o ile pamiętam nazwę efekt wygaszenia.
Niektóre wpisy trzeba czytać z przymrużeniem oka
Saverius uważasz że wszystko
sob., 2012-03-10 19:45 — UwodzicielSaverius uważasz że wszystko co działa musi być naukowe? Bo już nie pierwszy raz widzę u Ciebie taką argumentację.
Trochę samoograniczające moim zdaniem jest uzależnianie słuszności jakiś działań od istnienia naukowych potwierdzeń.
Jest masa rzeczy, które działają ale nie da się ich w naukowy sposób opisać ponieważ nie spełniają wymaganych kryteriów.
jakieś przykłady? Jeśli o
sob., 2012-03-10 21:44 — JacekDrwaljakieś przykłady?
Jeśli o mnie idzie - to przyznaję się. Brak naukowego potwierdzenia powoduje, że sceptycznie na rzecz patrzę.
Ograniczające? Niekoniecznie. Kwestia odpowiedniego rozdzielenia spraw. Naukowe - duchowe itd.
Sigmund Freud -
ndz., 2012-03-11 00:01 — UwodzicielSigmund Freud - Psychoanaliza. To chyba najlepszy przykład. Teoria uznana za nienaukową jest podstawą psychiatrii. Jest uznawana również w psychologii za pewien dogmat przez wielu psychologów. Mimo wszystko przez grupę naukowców uznana za nienaukową bo nie spełnia kryteriów naukowych.
Takich przykładów jest całkiem sporo.
Zresztą każda teoria zanim staje się naukową jest pseudonaukowa. Teoria Kopernika również była pseudonaukowa. Czyż nie ?
Kartezjusz, Empirycy brytyjscy na czele z Locke'm, Immanuel Kant, Utylitaryści amerykańscy , kazdy a nich inaczej określa kryterium naukowości.
Tak że o czym my kurwa rozmawiamy skoro nawet nie ma jednoznacznie określających spójnych cech określających że coś jest naukowe ?
Ludzie nie doszli w tym do porozumienia.
A Ty save nie zamieniaj swojej inteligencji w snobizm. Bo za każdym razem gdy kwestionujesz czyjeś poglądy przytaczając jakieś naukowe teorie lub ich brak przemawia przez Ciebie chęć pokazania się jaki to nie jesteś mądry obyty w teoriach i zagadnieniach naukowych. I jak inni są gorsi bo nie mają potwierdzeń.
Nauka to nauka. A życie to życie. Już nie jeden doktor czy profesor do tego doszedł. A najmądrzejsi zawsze są studenci i świerzo upieczeni doktorkowie którzy się nieco zachłysnęli wiedzą i z tego powodu czują się tacy ważni.
Część z tego co wymieniłeś
ndz., 2012-03-11 16:07 — JacekDrwalCzęść z tego co wymieniłeś uznałbym za rzetelne naukowo. I masz rację - sprawa rozbija się o to co uznamy za naukowe, a co nie.
A do NLP, które uważam za techniki mówienia, dorabia się pseudonaukowe tezy (np. bzdura o patrzeniu w lewe oko, gadaniu do lewego ucha), które laicy łykają i biorą za świętość i dogmat.
Jak już Save zaznaczył - zachęcam do poddawania wątpliwości wiele teorii, które kolorowe gazetki próbują nam wciskać.
"Może zacznijmy od tego że
sob., 2012-03-10 19:25 — saverius"Może zacznijmy od tego że wszystko zależy od problemu i świadomości. Od pacjenta i jego predyspozycji." - Sweet Witch
Nie martw się, zdążyłem skopiować.
Przecież dla pseudonaukowego NLP to wszystko jedno, tak deklarują
ale nie będę Cię męczył tą rozmową, bo chodziło mi o to, żeby więcej ludzi przeczytało wpis drwala. Więcej wątpienia i podejrzliwości wielu się przyda.
Ta... w przypadku niektórych
ndz., 2012-03-11 00:11 — UwodzicielTa... w przypadku niektórych studia uczą, a raczej pozwalają na snobizm. Ciekawie się zaczyna jak się taki przemądrzały snob znajduje nagle na rynku pracy. I jakoś pracodawcy nie są nimi szczególnie zainteresowani bo teorie to jedno a umiętności praktyczne to drugie. Ale co ja wam kurwa będę tłumaczył. Wy jesteście najmądrzejsi. Ja studia dawno kończyłem, głupi jestem.
Adminie wiesz co ci powiem
sob., 2012-03-10 20:13 — DreadnoughtAdminie wiesz co ci powiem jesteś mądry facet ale każdy ma swoje zdanie ja nie mam zamiaru nlp i nls stosować wole iść na impreze i wypić za wasze zdrowie pozdrawiam z moim przyjacielem
Niech zyje spam, brawo Carlo
ndz., 2012-03-11 15:45 — JaskierNiech zyje spam, brawo Carlo
Napisał bardziej na temat,
pon., 2012-03-12 01:54 — rzemykNapisał bardziej na temat, niż Ci się wydaje- w przeciwieństwie do Ciebie..
a czy kurs szybkiego
ndz., 2012-03-11 17:27 — Guesta czy kurs szybkiego czytania, nauka zapamiętywania, mnemotechnika też są "passe"? No bo już sam nie wiem...
czy natural z MENSy wciąż jest naturalem?
taaaaaa? a to ciekawe...
ndz., 2012-03-11 20:01 — Guesttaaaaaa? a to ciekawe...
P.S. Xsebb, uznajmy, że twojego komentarza nie było, ok?
I to wszystko beze mnie
wt., 2012-03-13 19:29 — skautI to wszystko beze mnie ?????
Podczas tej waszej malej dyskusji ja zdazylem sie przez weekend zakochac, przejechac w ta i wewta 300mil by 'spuscic z krzyza' i przegrac 1600£ w ruletke na sam koniec wracajac z dworca i wstepujac do booka 'na kurwa jedna chwile'.
Chcialbym sie wlaczyc do Waszego dyskutowania, ale mam wyjebane na Wasze 'problemy'.
Czekam do jutra i ide sie odkuc bo budzet mam rozjebany...
P.s huja sie odkulem... Chociaz mialem juz 1.2k to przejablem wszytsko i dorzucilem 700... Razem w plecy cos kolo 2.5 patyka w 2 dni... Jak w moim zyciu wazne byly pieniadze to chyba bym juz tu Wam tego nie pisal... A tak to mam SROGA nauczke i miesiac pracy za darmo.
P.s po raz kolejny polecam sokol&marysia starosta - sens zycia.
Tical, chodzi tu też o sposób
ndz., 2012-03-11 23:53 — AboutrikaTical, chodzi tu też o sposób w jaki wypisujesz osobistą krytykę NLP. Trafiasz do wielu ludzi na tej stronie. Prawdopodobnie 90%ludzi korzystających z forum czytało Twoje wpisy. Osobiście podzielam zdanie Gracjana, każdy musi większości sposobów dziedzinie podrywu spróbować by mieć jak najbardziej obiektywne zdanie i wtedy wyrazić swoją opinię. Twoja ocena jest zaś całkowicie subiektywna na ten temat. Pozdrawiam;)
A niech stracę dołączę sie do
wt., 2012-03-13 11:13 — roxorloopsA niech stracę dołączę sie do tematu . Jestem początkujący. I jak tak patrze swoimi oczyma na te poprzednie komentarze to nie wiem czy śmiać czy płakać czy rzucić sie ze skały. Do tych którzy tak bronią naturalizmu - wy też zapewne na początku korzystaliście z nlp/nls . Jak wcześniej wspomniano jest to podpora. Wg mnie każdy przechodzi przez etap rutyn itp po to aby później iść tą stroną ,, dobra ,szlachetności, i inne '' Jak wcześniej inni zauważyli Tical - sam używasz nlp . I tak w sumie nie chce mi sie potwierdzać tego bo już przestałem czytać twoje blogi bo już można rzygać tą walką. Takie wpajanie na siłę.Naturalizm jest ok ale czy prawdą nie jest że jeśli coś przeżyjesz a później wyeksponujesz to w odpowiedni sposób nie masz dobrego efektu ? Tak nlp na samym początku jest złe ze względu na to zapamiętywanie , itp . Ale jest to w chyba 80% pierwszy sposób po który sięgają na tej stronie początkujący - w tym ja . Wg mnie tak na prawde nie ma w życiu i nie było sytuacji gdzie chociaż raz postąpiliśmy wg drugiej osoby nie moralnie.
ale żeby ja jakiś mały wypierd opowiadał sie za którąś ze stron ? no kurwa już tu coś chyba jest nie halo no nie ?
Naturalność jest dobra ale najpierw z reguły sięga sie po gambity rutyny patterny itp . Później jednak stajemy sie bardziej naturalni owszem używamy później nieświadomie już nlp bo mamy to we krwi ale czy koniecznie w złym celu ? Przecież to ja sie bawie z dziewczyną ona ze mną i to chyba dobry układ no nie ? Jeżeli ktoś na tym cierpi to jest to złe.
Tical jeszcze raz do ciebie ty mężny rycerzu naturalności cnoty wszelakiej . Mówie to do ciebie ja .. mały prosty chyba dla ciebie plebs użytkownik ... weź sie ogarnij nie żebyś od razu używał nlp .. nie wszyscy wiemy że w twoim mniemaniu tego nie zrobisz .... ( chociaż po wpisach widać że robisz ) Naucz się jakiegoś demokratycznego sposoby wyeksponowania swojego nurtu . Każdy dojdzie do naturalności w pewnym stopniu. Teraz możesz mnie zjechać , szczerze jebie mnie to