Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moja akcja w parku

Witam

Bardzo mi miło że spodobał Wam się mój poprzedni blog.Przyjemnie się czytało te wszystkie pochwały i pozytywne komentarze. Dziś opisze Wam sytuacje która miała miejsce parę dni temu.

Szedłem sobie parkiem i zauważyłem 2 dziewczyny siedzące i rozmawiające na ławce. Jedna 6/10 druga 8/10. Ta ładniejsza miała naprawdę zajebisty uśmiech no więc postanowiłem podejść i poznać ją bliżej Wink

Podszedłem do nich i powiedziałem Cześć,one niechętnie ale odpowiedziały.

Ja:Pytam z uśmiechem czy mogę się dosiąść.
Jedna z nich : yyy...nie.
Ja: Dlaczego ?
Jedna z nich: Bo nie.
Ja: hmm...bo nie to dla mnie żadna odpowiedź...spytałem grzecznie i kulturalnie więc oczekuje odpowiedź na poziomie.
One: Cisza....nic nie mówią,mały ignor z ich strony.
Ja: To jak ? Mogę się przysiąść pogadać na chwilę czy dacie mi konkretny powód dla którego nie mogę ?
Jedna z nich: Nie mamy czasu,chcemy sobie pogadać.
Ja: heh...pewnie gdybym był przystojniejszy to pewnie same byście zaproponowali bym usiadł.
Jedna z nich : e to nie tak,nie o to chodzi.
Ja: A o co ? Wink
Jedna z nich: No dobra to siadaj na chwilę bo widzę że uparty jesteś i lekki uśmiech na jej twarzy
Ja: Dzięki Smile I usiadłem.

Chwilę z nimi pogadałem,widziałem że one kompletnie nie w humorze,rozmowa trochę wymuszona ale jakoś się kleiło,przedstawiliśmy chwilę pogadaliśmy i potem powiedziałem że zaraz muszę spadać i żeby mi podały swój numer i skontaktuje się z nimi jak będą miały lepszy humor i nastrój. Westchnęły i podały. Ta jedna miała taka grobową minę że aż się jej bać zaczynała i widać że tylko czekała aż sobie pójdę.

Wieczorem zadzwoniłem do tej ładniejszej i która miała lepszy humor i lepsze nastawienie do mnie. Spytałem jak samopoczucie i nastrój odpowiedziała że w porządku. Zaraz mówię:

Ja: wiesz że bałem się do Ciebie zadzwonić ?
Ona: dlaczego ;> ?
Ja: jakoś czułem że się trochę narzucałem,że wcale nie miałyście ochoty ze mną gadać,że uznałyście mnie za jakiegoś natręta i miałem wrażenie że jeszcze chwile bym tam z Wami posiedział to któraś z Was by się na mnie rzuciła !
Ona: hehe oj tam bez przesady
Ja: Czułem ogólnie że się trochę narzucam,ale widziałem z daleka Twój uśmiech i na pewno bym żałował gdybym nie podszedł do Ciebie i nie zagadał. A mogło być tak że widzielibyśmy się po raz 1 i ostatni,więc wolałem nie czekać i liczyć na to że jeszcze kiedyś Cię spotkam,tylko wolałem wykorzystać tą okazje i poznać Cię dziś.
Ona: Nie narzucałeś się,no może troszkę...Ale nie chodziło o to że nie miałem ochoty z Toba gadać i Cię poznać,bo wydajesz się być symatyczny ale po prostu moja koleżanka była załamana bo chłopak z nią zerwał po ponad 2 latach bycia ze sobą i spotkałam się z nią by ją pocieszyć bo naprawdę strasznie to zniosła...także chciałam z nią pogadać na spokojnie i pocieszyć,no a Ty nam troszkę w tym poprzeszkadzałeś. No ale spoko,fajnie że podszedłeś,nie żałuje.
Ja: To fajnie ciesze się. Podobno zyskuje przy bliższym poznaniu.
Ona: No mam nadzieję że spotkamy się jeszcze,skoro wziąłeś mój nr tel. Często bywasz w tym parku ? Ja właśnie zaraz wychodzę tam z pieskiem na spacer.
Ja: Nie boisz się tak włóczyć wieczorami po parkach ?
Ona: Jak z moim obrońcą(psem) to się nie boje,poza tym chyba jeszcze koleżankę zabiorę.
Ja: Tą co dziś poznałem ?
Ona: Nie,inną.
Ja: Chętnie bym Ci potowarzyszył w tym dzisiejszym wieczornym spacerze ale niestety już mam plany na dziś. Jadę zaraz na imprezę, a co robisz jutro ?

Ona: Że będzie siedzieć w domu i nudzić.

Ja: To może spotkamy się i uratuje z tych nudów ?

ona: Po imprezie ? Nie będziesz heheh zmęczony ?

Ja: Nie. Ja mam dużo energi,poza tym pije z umiarem.

Ona: O to coś nowego,praktycznie wszyscy moi kumple to zalewają się do nieprzytomności jak jadą na imprezę.

Ja: Ja imprezuje nie po to by się nawalić tylko pobawić się potańczyć a alkohol to tylko dodatek.

Chwilę pogadaliśmy jeszcze i się umówiliśmy na następny dzień. Spotkałem się z nią i było bardzo fajnie Smile
A ledwo co wróciłem ze spotkania z nią to już zaproszenie na fejsie hehe xd

Wnioski: Bardzo ważne jest samopoczucie dziewczyny. Nie raz moi kumple trafiali na chamskie odpowiedzi. Zagadał do dziewczyny na ulicy a ta mu wprost powiedziała żeby się odpierdolił ! Albo na pytanie jak ma na imię ? To odpowiedz że tak jak jej mama na imie dała. Ja akurat mam dużo szczęścia i nie trafiałem na takie poza kilkoma incydentami takimi jak np w tej historii że były mega negatywnie nastawienie. Więc nie zrażajcie się chłopaki jak usłyszycie coś nie miłego od dziewczyny,nie koniecznie to jest Wasza wina ze coś zjebaliście przy podejściu,ale czasem są sytuacje na które nie macie wpływu.
Np. dziewczyna ledwo co się rozstała z chłopakiem,rzucił ja po długim okresie bycia w związku,zmarła jej mama, ktoś zginął w wypadku samochodowym jakiś znajomy,jest w 2 miesiącu ciąży i chłopak się o tym dowiedział i ją zostawił. Nie zdała na prawo jazdy. Sytuacji może być mnóstwo które wpłynęły na to że w dnaym dniu jest kompletnie wkurzona lub załamana i nie ma ochoty gadać z nikim,a tym bardziej poznawać kogoś nowego.

Odpowiedzi

Portret użytkownika eM

"A ledwo co wróciłem ze

"A ledwo co wróciłem ze spotkania z nią to już zaproszenie na fejsie hehe" I tym zdaniem pogorszyłeś cały wpis jak dla mnie... Ale ogólnie akcja spoko Wink

Dodałem to bo rozbawiło mnie

Dodałem to bo rozbawiło mnie to,odwiozłem ją do domu,potem wracam do domu i jak wszedłem na kompa to już zaproszenie od niej na facebooku było. Najlepsze że nie podałem jej swojego nazwiska Smile

Pewnie wyszukała kogos kogo moge znać,w każdym bądź razie nie moge być dostępny na gg bo od razu pisze. A ja na gg czy facebooku wgl nie pisze z laskami. Wole z 3 sms krótko i zwięźle i się umówić albo po prostu zadzwonić.

Oczywiście że nie fajnie jest

Oczywiście że nie fajnie jest usłyszeć słowo nie i poczuć się odrzuconym.
hmm.. jeszcze ze 2 lata temu to gdyby mi laska zarzuciła takim tekstem to odszedłbym z podkulonym ogonem a w domu bym się zastanawiam czy jestem jakiś zjebany ? A oporach przed kolejnym podejściem nie wspomnę. Na szczęście moje pierwsze podejścia i podrywy nie były zakończone chamstwem. Sukces z początku był rzadko ale nigdy nie usłyszałem czegoś niemiłego. To mnie bardzo podbudowało,teraz mam już zbudowaną wysoką samoocenę i pewność siebie. Więc jak teraz trafiam nawet na najoporniejszą laskę i wali mi negami to ja się nie poddaje,zawsze podyskutuje i powalczę. A nawet jak się nie uda to się tym nie przejmuje,nie biorę do siebie jej zdania. To normalne że z 1 czy 2 nie wyjdzie ale wyjdzie z 5 innymi i równie atrakcyjny kobietami także nie ma się co przejmować porażkami Smile

Ja mam zawsze na to wyjebane i każdemu polecam podobne podejście Wink

Nie było żadnych oznak

Nie było żadnych oznak zainteresowania z jej strony,była zagadana z koleżanką ale widziałem jak się do niej uśmiechała....spodobał mi się jej uśmiech ogólnie ładna dziewczyna więc podszedłem Wink

Portret użytkownika Jay

dobra akcja, można powiedzieć

dobra akcja, można powiedzieć że jesteś uparty i wytrwały bo " większość " by pewnie po 2 zlewce już odpuściła i poszła w chuj.. ;] brawo