
Ostatnio mój Wing wpadł na genialny pomysł z robieniem misji socjalnych. On zarzucił pomysł ja zabrałem się za realizacje. Cel ? Podwyższenie pewności siebie oraz dobra zabawa, postanowiłem zrobić to w formie gry. Rozpisałem to na małych karteczkach i każdy z uczestników losował 1 misje socjalną którą musiał wykonać. Zacznijmy od początku udaliśmy się do Rybnika (większa mieścina w naszej okolicy) w pięć osób.
Ja - organizator, pewność siebie na wysokim poziomie
Wing - wysoka pewność siebie, w uwodzeniu bardzo dobry poziom
Random - jakiś kumpel od naszego kumpla, informacje nieznane
Kolega nr 1 - dość pewny siebie lecz nie wtajemniczony
Kolega nr 2 - bardzo nie pewny siebie, idealna gra dla niego.
Wystartowaliśmy od wylosowania kolejności, chwila napięcia... kto zacznie ? I... mamy kolejność
1 - Ja
2- Random
3- Wing
4- kolega nr 1
5- kolega nr 2
Teraz będę opisywał każdą z misji w podpunktach i opowiadał jak nam szło i jakie były reakcje ludzi.
1. Rozmowa z manekinem w sklepie. (JA)
Podszedłem do najbardziej obleganego sklepu, gdzie na środku stał manekin i nawiązałem z nim monolog: "Siema stary co tam" "Dawno się nie widzieliśmy" "U mnie wszystko dobrze" itd. Miny ludzi bezcenne, jednego faceta wryło w ziemię i wyglądał jak neandertalczyk w okresie godów po za tym oczywiście dużo śmiechu i radości ludzi w około. Poszło gładko i dałem motywacje innym do działania.
2. Podejść do dwóch dziewczyn i zapytać się o klub gejowski (Random)
Bez większego halo, dziewczyny chyba od razu się skapneły , że jakiś koleś robi sobie jaja, ale wyglądały na zadowolone i śmiały się dość wyraźnie.
3. Zrobić pociąg w centrum handlowym i śpiewać "Jedzie pociąg z daleka" (Wszyscy)
W woli wyjaśnienia w puli do losowania były 4 misje o nazwie wszyscy i wtedy każdy wykonywał tę misje.
A więc ustawiliśmy się w ogonku jak to robi się pociągi na wszystkich imprezach towarzyskich i zaczeliśmy biegać po centrum handlowym i śpiewać, ludzie specjalnie wychodzili ze sklepów by nas zobaczyć, ich uśmiechnięte twarze dawały dużo satysfakcji, wszystko było by pięknie gdybym wtedy nie spotkał mojego wujka i cioci (sick!), ale wykaraskałem się z tego dość umiejętnie i poszliśmy działać dalej.
4. Siedzieć na ruchomych schodach i wjechać tak do góry (kolega nr 1)
Bez większych rewelacji parę osób spojrzało z politowaniem i tyle.
5. Kłótnia w zatłoczonym miejscu (wszyscy)
Tak się wczuliśmy ,że wrobiliśmy dużo osób ,ale wyglądały one na bardziej przerażone ,ale za to my mieliśmy duży fun.
6. Zapytać się kogoś gdzie można dostać dobre ciasto porzeczkowe. (Ja)
Misje zrobiłem z biegu, panie były speszone krótko odpowiedziały ,że nie wiedzą i poszły dalej w troszeczkę jak sądzę w lepszym humorze.
7. Śpiewać piosenkę Akurat "Lubie mówić z tobą" w tłocznym miejscu (Wszyscy)
Poszliśmy na rybnicki Rynek ustaliśmy na piedestale (fontannie) i zaczeliśmy robić show, po prostu coś pięknego wszystkie oczy były skierowane na nas, ludzie uśmiechali się, parę osób nawet się do nas przyłączyło coś pięknego, po naszym wystąpieniu nawet rozległy się brawa. Urzekła mnie ta misja, jak w banalny sposób można dać ludziom tyle radości.
8. Głośne rozmowy o seksie w zatłoczonym miejscu (Wszyscy)
Weszliśmy do empika i Wing zobaczył grę WOW i wysnuł tezę jak to panna robiła mu loda gdy grał właśnie w nią a my pytaliśmy go o pikantne szczególiki, mina dwóch przysłowiowych nerdów bezcenna (taka jak by przestraszona a zarazem podniecona haha).
9. Zastygnąć w głupiej pozie na 1 minute (kolega nr 1)
Zastygł w bardzo tłocznym miejscu ludzie przechodzili i się śmiali ktoś nawet go dotykał i próbował zniszczyć jego koncentracje ,ale on się nie dał chodź nie powiem poza na niedorżniętą świnie była dość wymagająca.
10. Zacząć bić prawa w tłocznym miejscu (kolega nr 2)
To był prawdziwy rarytas w prostym zadaniu, kumpel podszedł do wystawy aut jak to często bywa w centach handlowych, i bił brawo do tego krzycząc "brawo", "wspaniałe" miny ludzi bezcenne.
Tyle na dziś jeśli blog się spodoba, napiszę dalszą część naszych przygód.
Odpowiedzi
Spokojnie wszystko będzie w
pon., 2012-11-05 17:58 — Purple WizardSpokojnie wszystko będzie w drugim blogu, tylko chciałem zobaczyć czy moje słowo pisane dotrze do kogoś i ktoś będzie miał ochotę to czytać. Ale chociaż już twój komentarz sprawił iż na pewno się za to zabiorę w najbliższym czasie.
Ma odniesienie. To tak, jakby
pon., 2012-11-05 18:02 — FancyMa odniesienie. To tak, jakby rzucić się na głęboką wodę. Nie boisz się śpiewać w centrum handlowym, to dlaczego miałbyś się bać podejść do kogoś na ulicy? Cudów nie ma, a reszta to czysta zabawa.
Moja najlepsza misja, to było zapytanie, czy dziewczyny pomogą mi coś zrobić z kolegą. Bo wjechaliśmy na drugie piętro galerii i on przypomniał sobie, że boi się ruchomych schodów a w windzie jakaś duża kobieta się zaklinowała. Aktorskie umiejętności i wyszło baardzo poważnie przez dłuższą chwilę. Trzeba sobie radzić.
No proszę jeżeli to ten
pon., 2012-11-05 18:34 — ColdPlayNo proszę jeżeli to ten Rybnik o, którym mowa to gdzie ten pociąg był w Focusie czy w Plazie hm?
Też czasami robimy takie misje ale ostatnio rzadziej po tym jak kiedyś wzięliśmy się za DC i prawie ukończyliśmy. Ogólnie polecam rozmowy z manekinami, całowanie manekinów, upozorowaną bójkę w jakimś miejscu publicznym kiedyś w szkole pan nas przyleciał rozdzielać
Także jak najbardziej pozytywnie takie sytuacje uczą dystansu do siebie i poprawiają humor.
Focus
pon., 2012-11-05 23:03 — Purple WizardFocus
Nie no, to musiała być masa
pon., 2012-11-05 20:08 — RadoslavoNie no, to musiała być masa dobrej zabawy
. Sam jestem z Wodzisławia Śląskiego, także jakbyście się znowu wybierala na takie "Misje socjalne", to sam bym się z chęcią przyłączył 
Hahahha misje socjalne
pon., 2012-11-05 21:22 — FanHahahha
misje socjalne wymiatają. Swojego czasu też to robiłem. Mega zabawa. Może kiedyś się chłopaki na wspólnych misjach spotkamy
2, jest dobra . Jutro to
pon., 2012-11-05 21:34 — BBS2, jest dobra
. Jutro to wypróbuje.
"sprzedawczyni zadać pytanie:
pon., 2012-11-05 21:58 — Fan"sprzedawczyni zadać pytanie: przepraszam, chciałbym uprać spodnie, ale czy lepszy będzie wanisz czy wizir, bo bardzo poplamiłem spermą ostatnio"
A ja myślałem że w Rybniku
wt., 2012-11-06 18:15 — NiCoA ja myślałem że w Rybniku nic się nie dzieje, nie ukrywam - miłe zaskoczenie. Kiedyś bywałem tam dość często. Swoją drogą, korba zawsze na propsie, a i sam kiedyś śpiewałem tam tę piosenkę haha.
Kozwa macie pomysły brawo
wt., 2012-11-06 18:18 — ChaninngKozwa macie pomysły brawo kreatywność po płaca;] pozdrawiam i uśmiałem sie co nie miara;] dziekuje pozdrawiam by cHaninng;]