
Jest taki fragment w "Grze" Style'a kiedy to główny bohater odkrywa nagle, że całe PUA, wszystkie socjotechniki, NLS, błyskoteka i kto wie co jeszcze nie ma żadnych szans z czystym prawdziwym stylem życia. Odkrywszy to, razem z Mysterym zaczynają montować Projekt Hollywood.. Pamiętacie to? Myślę że ten fragment książki jest o tyle istotny, że pokazuje jakby dwa poziomy podrywu. Ten niższy gdy znasz sztuczki które sprawiają że lepiej podrywasz, i ten drugi, na którym laski szukają w necie grypsów by poderwać Ciebie. Jeśli czujesz że to jest ten moment, by wdrapać się na poziom 2, to wrzucam tu mój prywatny mindset, który, jak mi się wydaje, prowadzi mnie w dobrym kierunku. Nie będę tu pieprzył że to 100% sprawdzona technika inner game stworzona przez Pro Pick-up Artystę wunderwafe, i że sam ten blog sprawi że wszystkie towary w mieście będą się rejestrować na podrywaj.org by dowiedzieć się jak mogą cię przelecieć. Sorry, to co znajdziesz poniżej to raczej rysowana kredą po asfalcie strzałka gdzie jechać.. W dodatku zrobiona przez faceta który w sumie dopiero widzi aurę celu za horyzontem
1. PORAŻKA I ZWYCIĘSTWO.
Podryw sam w sobie jest cudowny, cudowne są interakcję z kobietami.
Zwycięstwo to gdy poznajesz kobietę i dobrze się przy tym bawisz. Gdy nic z tego w sumie nawet nie masz, po prostu czujesz odrobinkę endorfin gdy oboje się śmiejecie. To jest zwycięstwo.
Porażka to gdy po wielu mękach i trudnościach udaje Ci się ją przelecieć. Ona widzi przecież że ostro o to walczyłeś, sam czujesz w sobie trud który włożyłeś w uganianie się za laską. Nie jesteś zwycięzcą. Jesteś po prostu robotnikiem który odebrał swoją wypłatę. Porażka.
2. CIEKAWE JAKA BĘDZIE NASTĘPNA?
Ilekroć jestem w związku staram się co jakiś czas zadawać sam sobie to pytanie: Jaka będzie moja następna panna? I wyobrażam sobie, jaki może mieć kolor oczu, jakie włosy... piersi.. jak wąska będzie w talii... To małe pytanie sprawia że inaczej (nawet podświadomie) podchodzę do mojej obecnej dziewczyny. Nie traktuję jej jako przeznaczonej mi drugiej połówki. Nie założę tematu na forum gdy się rozstaniemy. Pójdę raczej od razu szukać tej którą sobie wyobraziłem, tej "następnej". Takie myślenie bardzo dobrze wychodzi w związku, bo panna przez cały czas czuje instynktownie, że jestem gotów w każdej chwili zwinąć manatki. To tworzy specyficzne napięcie, a kobiety, nawet podświadomie, lubią czuć napięcie w związku.
3. SIŁA EKSTENSYWNA I INTENSYWNA.
W książce "48 rules of power" autor wspomina o 2 rodzajach siły, ekstensywnej i intensywnej, podając po jednym przykładzie na każdą:
Intensywną siłę posiadał Michał Anioł. Był tak dobrym artystą że w swoim czasie to on dyktował warunki swoim mecenasom, nawet papieżowi, gdy ten miał uwagi do jego dzieł. Przykładem siły ekstensywnej był Henry Kissinger którego macki wpływów i znajomości były, chociaż cienkie, to tak rozbudowane i tak liczne że w swoim czasie był zwyczajnie nie do usunięcia z systemu, gdyż cały system mógł się przez to zawalić.
Autor "48..." Twierdzi że lepsza jest siła intensywna, ja jednak się z tym nie zgadzam. Nie buduj nigdy swojego życia, swojej mocy na jednej podstawie.
-Podryw maniaka motorów gdy przychodzi zima wygląda zwykle słabo.
-Podryw uzdolnionego gitarzysty w przeciętnym klubie wygląda zwykle słabo.
-Podryw surfera wypada blado gdy akurat poznaje dziewczynę w górach a nie nad morzem.
4. NA DŁUGIEJ LIŚCIE WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH ŚWIĘTY SPOKÓJ NIE WYSTĘPUJE.
Masa facetów gubi się przez to jak postrzegają nagrodę. To troszkę jak w punkcie 1. Ale rozciągnięte do Twoich ambicji zawodowych. Święty spokój, wieczór gdy możesz z piwkiem w ręku spocząć przed telewizorem i zapuścić Eurosport to nie nagroda po całym dniu pracy. To tylko chwila na głębszy oddech.
Nagrodą po przejściu pewnego etapu jest zawsze możliwość by iść dalej, a nie "święty spokój".
-Nagrodą po dowodzeniu kompanią jest dowodzenie batalionem a nie emerytura wojskowa.
-Nagrodą po wydaniu płyty jest trasa koncertowa a nie miesiąc chlania.
-Nagrodą po zaprojektowaniu fajnego volkswagena jest zaprojektowanie fajnego mercedesa a nie łowienie ryb na molo.
Zawsze oczekuj więcej akcji a nie momentu kiedy wreszcie będziesz mógł rzucić się na łóżko i się wyłączyć.
5. WINO, KOBIETY I ŚPIEW.
A kiedy już zostałeś tym CEO, gwiazdą rocka, pułkownikiem czy kim tam chciałeś być, to oczywiście, masz prawo świętować.
kobiety podobnie jak wino i śpiew służą do celebracji, W Polsce może to nie działa do końca, z uwagi na nasz ogólny stosunek do alkoholu, ale generalnie ludzie którzy coś w życiu osiągają piją zwykle "z okazji czegoś" cała reszta... pije kiedy tylko może 
Widział ktoś z was ostatnio jeszcze świeżego "Wilka z Wallstreet" ? Tam po każdym miesiącu DiCaprio fundował w biurze gigantyczną imprezę. Na takich imprezach ludzie naprawdę byli w stanie euforii. Ale myślicie, że to dlatego, że mogli się wreszcie naj@#ać? Nie, to była radość z osiągniętych wyników. Radość z konkretu.
Podobnie jak wino i śpiew kobiety same w sobie nie dają szczęścia. Są albo zapłatą ciężko pracujących (patrz punkt 1) albo ozdobą zwycięzców.
Zwycięzcy mają zwykle masę ozdób, robotnik zapłatę dostaje rzadko.
Podsumowując:
Na sylwestra nie cieszymy się z tego że możemy się napić szampana, tylko z tego że przeżyliśmy kolejny rok na tej szalonej planecie
-szukanie szczęścia w alkoholu to patologia
-szukanie szczęścia w darciu mordy to patologia
-szukanie szczęścia w kobietach to patologia
6."TAKE YOUR TIME"
Orwell w swoim "1984" podał tezę, że bunt można wyrzucić z umysłów poprzez wyrzucenia samego słowa ze słowników. zgadzam się z tym panem w 100%.
Bardzo ciekawym aspektem takiego przenoszenia myśli z języka do umysłów jest wyrażenie "take your time." Zapamiętaj dokładnie brzmienie i znaczenie tej frazy.
7. BEZNADZIEJNOŚĆ KOSZTUJE
Jakiś czas temu byłem na wieczornych baletach z moją panną i jej znajomymi, pośród kilku par była jedna samotna, wyjątkowo zaniedbana babka. Uparła się ona w jakiś niedorzeczny sposób że kogoś wreszcie wyrwie. Ponieważ nie było chętnych kamikaze w pierwszym klubie to zaczęła namawiać nas do zmiany lokum... i potem znowu i znowu...
Dopiero nad ranem, jeszcze w łóżku podliczyłem sobie takie coś:
6 par plus tamta babka zmieniało klub 4 razy w ciągu wieczoru, wstęp do każdego kosztował średnio 20 zł od osoby. 7*20*4=560 PLN. Czy to dużo czy mało zależy od Twojej sytuacji materialnej, ale wniosek pozostaje prosty: Beznadziejność kosztuje, kosztuje ciebie i twoich bliskich. kosztuje w dzień, gdy szef z propozycją podwyżki i awansu omija twoje biurko szerokim łukiem, bo nawet nie chce patrzeć na obraz ludzkiego nieszczęścia. I kosztuje w nocy gdy musisz stawiać drinki innym, by tylko zechcieli dotrzymać ci towarzystwa. Z wiekiem jest tylko gorzej. Nie wiem czy to dobry motywator by stać się lepszym... Ale to na pewno mocny motywator.
To wszystko na dzisiaj 
Odpowiedzi
Dziewczyna wyczuwa to tylko
czw., 2014-02-06 05:59 — wunderwafeDziewczyna wyczuwa to tylko wtedy, gdy facet rzeczywiście kombinuje. Jeśli akurat jest on zaabsorbowany jakimś swoim nowym projektem i nawet jej nie zauważa, wtedy biedaczka nie ma co wyczuwać
fajne.
czw., 2014-02-06 00:18 — GMfajne.
ciężko z większością punktów
czw., 2014-02-06 11:18 — Ulrich IIciężko z większością punktów sie nie zgodzić, obserwuję że faceci podrywając muszą być na siłę oryginalni, prześcigając sie w tekstach, technikach, różnorodności randek, przez co kobiety są znudzone jak facet nie zrobi trzech piruetów na fiucie przy podejściu ...
właściwie zrobiliśmy koło i wracamy do tego co było na początku, być normalnym facetem bez sztucznych technik i udawania Jamesa Bonda
Najlepiej to Ulrich 2 to ujoł
czw., 2014-02-06 13:18 — BeatrykNajlepiej to Ulrich 2 to ujoł i z tym się zgadzam
.
szacun..
pt., 2014-02-07 04:47 — septoszacun..
"Podryw sam w sobie jest
ndz., 2014-02-23 23:05 — Przemo"Podryw sam w sobie jest cudowny"
a to ciekawe...
To chyba nie jest znowu tak
pon., 2014-02-24 07:09 — wunderwafeTo chyba nie jest znowu tak wielkie odkrycie?
Chodziło mnie raczej o to, że
pon., 2014-02-24 08:29 — PrzemoChodziło mnie raczej o to, że jeszcze nie doszedłem do tego etapu, by tak to odbierać
Może dlatego właśnie że masz
pon., 2014-02-24 11:04 — wunderwafeMoże dlatego właśnie że masz złe oczekiwania?
Ja gdy podchodzę do dziewczyny i chcę jej opowiedzieć kawał, to robię to po to by zobaczyć jak się śmieje i zwykle udaje mi się, łatwo zobaczyć czyiś śmiech i jest to naprawdę fajne
Jeśli jednak podchodzisz do dziewczyny i opowiadasz jej kawał po to by zobaczyć jej cycki to zwykle ci się to nie uda, bo trudno zobaczyć cycki obcej kobiety, niepowodzenia powodują utratę radości z wykonywanej czynności.
Nie mówię, (nigdy w życiu!) że nie masz oczekiwać sexu od kobiet, ale po prostu, nie oczekuj go zawsze, nawet od tych pięknych.
Jak dla mnie to całe gadanie z usilnym tworzeniem seksualnego napięcie jest troszkę niezdrowe.
(co nie znaczy, że nieskuteczne, na pewno wielu stosujących ciągłe seksualne napięcie ma o wiele lepsze rezultaty niż ja)
a nie jest tak, że wymuszona
czw., 2014-02-27 00:04 — Przemoa nie jest tak, że wymuszona zmiana oczekiwań, które naturalnie ze mnie wypływają w danej chwili zaburza moją spójność, wiarygodność i jest ogólnie niezdrowa ?
wedle prawideł pua (a przynajmniej jednego z podnurtów pua) nie powinno mieć się żadnych oczekiwań od kobiety podczas podrywania. Twoim zdaniem jest to w praktyce możliwe i czy ma sens takie podejście ?
nie przesadzajmy z tym seksem. W praktyce podczas podrywu prawie w ogóle nie myślę o seksie. Jakoś wtedy to ulatuje. Takie oczekiwanie wytwarza się w trakcie jeżeli z urodą chociaż trochę w parze zaczyna iść pociągająca mnie osobowość, czyli tak naprawdę otwartość i pozytywne nastawienie. Bez tego tworzy się kwas, a to nie sprzyja fantazjom
Z kolei myślę, że oczekiwania przelizania się z laską nie jest chyba zbyt wygórowane w klubie ? Podobno laski są tam niezwykle łatwe i nawet znajdą się takie, które każdy nieogar przeliże... Ile ja się takich bzdur nasłuchałem
Totalnie się zgadzam z tym,
pon., 2014-03-17 09:04 — wunderwafeTotalnie się zgadzam z tym, że nie powinno się mieć żadnych oczekiwać, wtedy wszystko od razu idzie na plus
Co do podrywu w klubie doświadczenie mam maleńkie i w sumie nie kręci mnie to specjalnie, więc totalnie się w tym temacie nie wypowiadam