Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Lubię to

Portret użytkownika GrzesznikJa

Nie jestem PUA, nigdy się za niego nie uważałem. To słowo wypowiedziane z ust innych potrafi mnie rozśmieszyć, bo to śmieszne... dla mnie.

Fakt faktem jeszcze ze mnie taki gówniarz osiemnastolatek, powinienem bawić się życiem, zbierać doświadczenia i niby to robię, ale... ale nie wiem.

Rozwijanie się na tle relacji damsko - męskich.. Nie ubieram się z zamiarem wyjścia na DG, jeżeli pisze ktoś do mnie czy idziemy na DG to odpowiadam ok, lub nie mogę. Nie traktuje tego jako czegoś co ma sprawić, że będę miał chuj wie ile lasek i chuj wie czy w moim czy jej łożu. Raczej liczy się dla mnie dobry fun, bo fun w tym wszystkim jest najważniejszy. A czerpanie korzyści to przyjemność. Niby to wszystko sprowadza się do tego aby odnaleźć szczęście, i ja chyba je znalazłem. Lubię towarzystwo kobiet, szczerze wolę czasem pogadać z laskami w gronie znajomych niż z kumplami którzy w kółko pierdolą o tym samym.

Lubię być czasem poważny, ale lubię też robić z siebie idiotę. Lubię podejść do laski i powiedzieć jej, że ładnie wygląda i odejść nie dając jej nawet szansy na wypowiedzenie "dziękuję". Czasami nie chce mi się tego ciągnąć, ale wiem, że ona kładąc się do łóżka o tym pomyśli i się uśmiechnie, będzie zastanawiała się kim byłem, kim jestem.. i wiem, że gdy przez przypadek na mnie kiedyś wpadnie to ładnie się do mnie uśmiechnie a ja odpowiem tym samym.
Lubię czasem zabrać laskę do Tesco, kupić 10 lizaków, podzielić się po 5 i złapać ją za rękę. Skakać jak Jaś i Małgosia i z bananem na twarzy podchodzić do ludzi wyciągając lizaka mówiąc "To dla Pani, aby dzień był słodszy". Szczególnie lubię rodziców z małym dzieckiem, szczególnie wtedy kiedy rodzice mówią "podziękuj" a ja kucam żeby skleić z małym piątkę.

Podchodzę do dziewczyn i mówię to co chce, czasem się udaje a czasem słyszę "śpieszę się" , "to miłe, ale mam chłopaka i w zasadzie to zaraz autobus" no i chuj? Banan na ryju taki jaki był zanim ją zobaczyłem. Zdarzają się momenty kiedy widzę laskę i mam w głowie "brzydka" a tak naprawdę mijając ją mam już sztywno w gaciach. Ale pracuje nad tym... wciąż.

Lubię się czasem wbić na taflę lodowiska w butach mając świadomość, że zaraz wypierdoli mnie ochrona. Ale co z tego? Może z nią akurat się uda? No i co się stało? Za dwa tygodnie idę z nią na wesele jej cioci.

Lubię czasem wyjść do klubu i lubię tam podejść do laski mówiąc, że za siedzenie na tej dupie zaraz wręczę jej mandat, wziąć ją za rękę i zaprowadzić na parkiet a po wygibasach pocałować ją w rękę i odejść widząc jej uśmiech i pozytywną reakcję. Lubię widzieć spojrzenie i ten uśmiech pani z mojej ulubionej kawiarni jak widzi, że znowu tu jestem.. znowu z inną laską.

Lubię się z nimi spotykać, czasami nie lubię. Czasami gdy leżę z jakąś i oglądam film a ona leży na mojej klatce to mam ochotę tylko na to aby wyszła. Nie wiem dlaczego.. ale żeby uniknąć waszych domysłów to ostrzegam, gejem nie jestem. Sprowadził bym to do tego, że co za dużo to niezdrowo.

Jedyne różnice jakie w nich widzę to barwa głosu, zainteresowania, wygląd.. ale na pozór wszystkie są takie same. Te same ST, te same reakcje..

Przeglądając forum i czytając te wszystkie problemy nie wiem kogo ma mi być bardziej szkoda, was czy ich. Tyle się od nich nasłuchałem, że nie raz miałem ochotę z rozpędu przypierdolić głową w ścianę. I uwierzcie, jeżeli nawet już jesteście tymi pieskami to nie czujcie się od nich gorsi, bo naprawdę nie jesteście. Tylko wam nie wychodzi, taki skutek uboczny, no ale pracujecie nad sobą... fajnie, ja też.

Kiedy trafiłem tutaj szukając w necie różnić mózgowych płci na kółko z biologi byłem zajebiście podjarany. Nie dlatego, że odnalazłem coś co ma sprawić, że będę miał nie wiadomo ile i nie wiadomo gdzie. Tylko przez to, że mogłem zrozumieć niektóre sytuacje, które były dla mnie niezrozumiałe. Miałem ochotę stanąć przed lustrem i podziękować sobie, że mi się zachciało na medycynę dostać, za to, że kuję tą biologię jak pojebany i zasypiam z encyklopedią na ryju. I za to, że dostałem wtedy najbardziej chujowe zadanie domowe jakie sobie można wyobrazić... przynajmniej według mnie.

Lubię czasem dostać zielone światło od księżniczki, która odgania frajerów. Lubię to z tego powodu, że ja mogę zmierzyć ją wzrokiem, spojrzeć na nią i podejść do tej brzydszej. I gdy jestem w połowie drogi do niej to wiem, że ta brzydsza, jest po prostu ładna, nie anioł, ale ładna. I wiem, że jest lepsza. A księżniczka niech się wkurwia, a Michaś niech się cieszy, że ona czuje się trochę tak, jak tamci których olała.

Krok, a nawet skok do przodu według rad tej strony nie boli, nie szkodzi, nie generuje bólu. Więc zamiast pisać na forum z pytaniem co zrobiłem źle, może by tak umówić się z następną i nie robić tego co robiło się wcześniej? Najlepiej jest dojść do czegoś samemu, nie tyle bo to zdrowe dla nas i dla naszego doświadczenia, ale też zdrowe dla tych odpowiadających na pytanie. Bo ja przyznam szczerze, nie raz miałem ochotę skoczyć z mostu przez głupotę ludzi którzy nas otaczają i zawsze będą otaczać.

Moja praca domowa została już chyba odrobiona.. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jedną bitwę jeszcze przegram ( Septo, pozdrawiam:) ). Zdaję sobie sprawę z tego, że będę musiał walczyć o przetrwanie, ale jedno wiem na pewno. Jestem najważniejszy, a to co ma się wydarzyć, wydarzy się na pewno. Często tu bywałem, dzisiaj priorytety są inne, ale będę wpadał dalej żeby czasem coś skrobnąć. Lubię pisać, może dlatego, że zawsze mogę napisać to czego nie mogę powiedzieć.

Odpowiedzi

Portret użytkownika NiCo

Zajebiste jest to że cieszysz

Zajebiste jest to że cieszysz się życiem, a to podstawa sukcesu. Byłbym zapomnial PUA'sie, skoczymy na DG? haha.

Portret użytkownika septo

hehe młody.. thx powiem tak

hehe młody.. thx

powiem tak - każda rzeka płynie korytem, czasami się smętnie snuje, czasami generuje jakieś dziwne prądy.. ale płynie - drąży koryto w drodze do celu.

Rzeka to każdy z nas, o jedynym i niepowtarzalnym temperamencie.. koryto ? to życiowa wiedza (m.in. zawarta na tej stronie). Koryto rzeki można regulować z zewnątrz (wpływać na zasady zmieniać je, być role playerem pisać poradniki)ale rzeka może także sama regulować swoje koryto (dostosowując zasady do swoich potrzeb), rzeka może wylewać przy dużych opadach (fuck the rules).

Te pojęcia (rzeka - koryto) są ze sobą nierozerwalnie związane w naturze i w metaforze!

pozdro

Portret użytkownika mgk

Podoba mi się to. Jeśli to

Podoba mi się to. Jeśli to wszystko jest rzeczywistą relacją z życia, a nie wyobraźnią - gratuluje zajebistej kreatywności. ;>

Dobre !

Dobre Smile!

Blog super A propos polecam

Blog super Smile

A propos polecam kazdemu zrobic sobie taka liste, wypisac wszystko co przyjdzie do glowy, posiedziec dlugo nad tym i dobrze to przemyslec

Lubie kiedy:
- "Ojej ja? Naprawde?" kiedy podchodzisz do niej i mowisz ze chcesz ja poznac kiedy ci sie podoba Smile
- Siedze z przyjaciolmi i popijam zimne piwko Smile
- Dostaje 4 z kolosa na ktorego ciezko pracowalem i daje mi to wielka satysfakcje Smile
- Widze, ze jestem bardziej pewny siebie, rozwijam sie towarzystko
- Robie postepy na silowni Smile
itd...

Potem wstajesz nastepnego dnia, czytasz to i to robisz, i tak kazdego kolejnego dnia Smile

"Zdarzają się momenty kiedy

"Zdarzają się momenty kiedy widzę laskę i mam w głowie "brzydka" a tak naprawdę mijając ją mam już sztywno w gaciach. Ale pracuje nad tym... wciąż."

mam to samo Smile

Jest juz pozno, mialem nie

Jest juz pozno, mialem nie czytać juz nic wiecej, ale skusilem sie na 'lubie to' i powiem ci, ze sie zajebiscie z tego powodu ciesze, i z usmiechem pojde spac. Dzieki za to i gratuluje podejscia do życia1