Myślę, że każdego z nas to spotkało. Spotykasz pannę, czy to w kawiarni, na ulicy, w klubie, w szkole, gdziekolwiek. I na jej widok opada Ci szczęka. Wydaje się mega zajebista, świetnie ubrana, umalowana (chociaż Ty się i tak zapewne na tym nie znasz, ale w sumie.. nie musisz), w zajebistym towarzystwie, roześmiana, z wianuszkiem adoratorów głowiących się jak dobrać się do niej, lub, o rany, zasłużyć na jeden uśmiech, bądź minutę rozmowy ! Bądź też jeszcze gorsza sytuacja, poznajesz dziewczynę, początkowo nie jesteś nią zainteresowany, ale tak od słowa do słowa i zauważasz, że zaczyna Ci się podobać. Coraz bardziej, coraz bardziej. Zaczynasz kombinować jak by tu niczego nie zjebać, analizujesz każdy ruch. Odkrywasz, że przeciętną z pozoru laskę stawiasz nagle na piedestale. Zaroiło Ci się w głowie, że jest mądrzejsza, ma ciekawsze życie, że ma lepszych znajomych, jej pasje są warte więcej niż Twoje, generalnie jesteś przy niej malutki i na samą myśl o tym skręca Cię w środku. Myślisz: ale dlaczego miałaby chcieć mnie ? Ba, dlaczego miałaby chcieć ze mną gadać ? Przecież jest taka super, ma tysiąc lepszych zajęć ? Jak to powiedział w VI części Gwiednych Wojen ten zielony ludek - It's a trap ! Takiego chuja. Zaręczam, że prawda jest zupełnie inna. Usiądź na chwilę, odetchnij. Odwróć sytuację. Ile razy miałeś we łbie totalny rozpierdol, życie Ci się waliło, a wokół Ciebie byli znajomi, którzy wierzyli, że Ci się doskonale wiedzie, a Ty to tak generalnie nie masz problemów, zawsze Ci się wszystko udaje, i tak dalej ? I co wtedy myślaleś ? "Ja pierdolę, co on/a wie ?!" To postaw się teraz na miejscu laski, ma bałagan w głowie, mnóstwo problemów, a jeszcze podchodzi do niej stado pajaców i twierdzi, że jest cudowna, że księżniczka, że och i ach.
Laski mają więcej kompleksów niż jesteśmy w stanie to pojąć. Powiedzmy sobie szczerze, mało kto zacznie Cię traktować jako gorszego, jeśli Ty sam siebie nie będziesz tak traktował. Jeżeli pokażesz, że nie masz do siebie szacunku, to automatycznie dalej innym przyzwolenie by tak samo Cię traktowali. Wyobraź sobie, że sprzedawca próbuje Ci wcisnąć towar, ale mamrocze pod nosem, że produkt jest bardzo kiepski i właściwie fajnie będzie jak pan go kupi za 1/3 ceny. I co, kupisz ? Uwierzysz mu, że produkt jest chujowy, czy może pomyślisz "ale fajnie, próbują mi wcisnąć taki zjebany produkt, ale on nie jest warty 30zł tylko 100 !" Jak pokażesz lasce, że uważasz się za kiepskiego, że masz kompleksy, że nie zasługujesz na nią, to jak ona ma myśleć, że zasługujesz ? Proste. Nie możesz dać się złudzeniu, że kobieta jest tysiąc razy lepsza od Ciebie, bo zaczniesz w to wierzyć i wpłynie to na Twoje zachowanie !
Podam kilka przykładów z własnego życia.
Miałem kiedyś kobietę, pewnej nocy sobie rozmawialiśmy, jakoś tak rozgadałem się o sobie, o marzeniach, o celach, o wizji, o tym jakie moje życie chcę żeby było. I ona się nagle rozpłakała. Niby klasyk, ale ja takie WTF?? O co chodzi ? Spytałem. Po kilku minutach się uspokoiła i usłyszałem: "Bo Ty przynajmniej wiesz co chcesz zrobić ze swoim życiem, a ja ??" Bywało, że wtedy stawiałem ją troszkę na piedestale, ale to mi otworzyło oczy.
Wiele razy też powtarzała coś w stylu "Nie wierzę, jak to możliwe, że ja, taka zwykła ja, wzbudza w kimś takie uczucia, przecież niczym się nie wyróżniam, jestem przeciętną zwykłą dziewczyną.. w czym niby jestem lepsza od innych ? Tyle wokół mądrzejszych, ładniejszych.."
I nie, to nie było tylko po to by powiedzieć jej komplement. To było szczere zdziwienie. Teraz widzicie jakie kobiety mają wielkie kompleksy ?
Jeszcze jeden przykład, akurat ten mnie najbardziej dobija. Ostatnio w moim życiu wszystko układa się naprawdę świetnie (kto chce, polecam swój poprzedni wpis), za co się nie zabiorę to mi się udaje. Wszelkim wyzwaniom jestem w stanie podołać. Czasem zdarzy się jakiś problem, ale szybko się z nim uporam. Od jakiegoś czasu tak prowadzę swoje życie, że idzie mi zajebiście. Jednakże czasem ktoś mi mówi, że jest u mnie zbyt dobrze. I co słyszę ? "na samym poczatku znajomości budujesz bariere ! bo pokazujsze ludziom przez pewien czas jaki jestes zajebisty a oni myslą sobie kurde jemu to się dopiero ukłąda,a mi nic nie jestem wart,żeby mieć takiego przyjaciela"
Śmiech na sali. Ludzie mają takie kompleksy, że ponoć rezygnują z lepszego poznania mnie. A ja nic nie robię. Nigdy nie chwalę się na siłę. Po prostu jak mnie ktoś pyta co u mnie to mu odpowiadam barwnie i wyczerpującą, ale bez zmyślania. A potem słyszę "łaaa jakie Ty masz ciekawe życie". Tak jak pisał Volant, pokaż wysoką wartość, a laski same zaczną stawać się małe. Tylko nie stawiajcie ich na piedestale, bo to jak strzał sobie w kolano. Albo w jaja. Jak wolicie.
Pozdrawiam,
Paweł
Odpowiedzi
Dobrze to napisałeś,każdy
pon., 2015-12-07 12:33 — GRUNWALDDobrze to napisałeś,każdy chce się sprzedać jak najlepiej i nie można się gapić na laski jak na luksusowy towar tylko dać z siebie to coś.
Dodam tylko, że tendencje do
pon., 2015-12-07 12:43 — ElDodam tylko, że tendencje do idealizowania kobiet mają zazwyczaj osoby, które nie mają/nie szukają kontaktu z innymi kobietami. Wtedy nawet bardzo chujowa laska może wejść w głowę i siać w niej spustoszenie. Wiem po sobie, bo sam kiedyś w to wpadłem. Idealizujesz ją, osłabiasz swoją wartość. Jeśli wejdziesz w związek to zaczynasz mieć wątpliwości czy to ona jest wystarczająco dobra dla Ciebie czy może na odwrót. A jak się związek posypie to już w ogóle katastrofa. Parę miesięcy po tym cyrku wstajesz na nogi i sam się sobie dziwisz jak mogłeś akceptować niektóre rzeczy, wyolbrzymiając jednocześnie zalety
Grunt to wyciągnąć wnioski i nie powielać błędów!
Blog do ulubionych
Dokładnie tak. Ostatnio
pon., 2015-12-07 17:39 — ŁokeroDokładnie tak. Ostatnio poderwałem taką, że tak powiem 9/10 a wyszło to przypadkiem, zupełnie naturalnie. I zanim się obejrzałem akcja przeniosła się w bardziej intymne 'sfery'. Wyszło to szybko i nie miałem okazji myśleć "czy ja się jej podobam ? Przecież tutaj dużo facetów, ona może mieć każdego" i szło mi jak po maśle. No ale później wpadłem w tą pułapkę i zjebałem. Mniejsza.
Wyrobiłem sobie przekonanie, że jak jest jakaś ładna laska to nie jestem dla niej specjalnie miły i się nie płaszczę, bo ładnych jest mnóstwo wokół, nie tylko ta jedna. Pozdro
"Wyrobiłem sobie przekonanie,
wt., 2016-10-25 23:12 — Przemo"Wyrobiłem sobie przekonanie, że jak jest jakaś ładna laska to nie jestem dla niej specjalnie miły i się nie płaszczę, bo ładnych jest mnóstwo wokół, nie tylko ta jedna."
Taka postawa na współczesnych laskach nie robi już żadnego wrażenia. Zero skuteczności, i to niezależnie od tego, czy jest to sztuczne czy prawdziwie wyrobione przekonanie. Im się przejadło od tych alfa-typów
Fajny blog, może powinieneś
pon., 2015-12-07 18:24 — pawkarFajny blog, może powinieneś zatytułować "Laski nie są takie zajebiste jak je sobie wyobrażamy"
Dużo prawdy, bądźmy szczerzy życie większości ludzi nie wygląda jakoś specjalnie niesamowicie. A kobiety często i gęsto nie posiadają jakiś większych zainteresowań, czy nie rozwijają swoich umiejętności na wielu polach.
Przyjaciel raz powiedział mi
pon., 2015-12-07 18:37 — ŁokeroPrzyjaciel raz powiedział mi coś takiego:
"Zalezy jak na to patrzymy wszystko. Jeżeli sam krytycznie patrzysz na siebie to innych stawiasz wyzej, gdzie oni tez walcza ze swoim glosem krytki w srodku. Ich stawiasz wyzej myslisz ze maja lepiej, a w srodku maja gorsze problemy i stany emocjonalne niz po wojnie"
Daje do myślenia.
Taaak, kobiety zwykle są na bakier pasjami. Seriale i przyjaciółki, nic więcej.
Problem w tym, że wiele
pon., 2015-12-07 20:15 — txicoProblem w tym, że wiele dziewczyn, które zajebiście wyglądają, tak naprawdę niewiele sobą reprezentują. Poza wyglądem nie mają do zaoferowania nic ciekawego... żadnych ambicji, zainteresowań, intelektualnie ledwie przeciętne.
...ale to Ty chłopie masz się starać, to Ty masz być interesujący, mieć pasję, prowadzić rozmowę, itd.
A może tylko ja trafiam na takie towarzystwo?
98% dziewczyn jest takich jak
śr., 2015-12-09 15:01 — SilverX98% dziewczyn jest takich jak piszesz. Może jakaś książka, zazwyczaj jest to 50 twarzy Greya... Często takie panny mają do tego kosmiczne wymagania.
Spróbuj kilku dziewczyn
wt., 2015-12-08 10:19 — ŁokeroSpróbuj kilku dziewczyn powiedzieć o tym wprost, a będziesz zaskoczony efektami
Pójdą obrażone, a ja nie
wt., 2015-12-08 18:29 — txicoPójdą obrażone, a ja nie porucham?
Czy ja wiem.. laski bardziej
wt., 2015-12-08 19:16 — ŁokeroCzy ja wiem.. laski bardziej cenią tych którzy potrafią mówić to co myślą. Początkowo mogą się wkurwić, ale w ostatecznym rozrachunku dobrze na tym wychodzisz.
Bardzo potrzebny blog,
wt., 2015-12-08 14:38 — panxyzBardzo potrzebny blog, zgłaszam n główną
Bardzo bardzo ciekawie
śr., 2015-12-09 22:43 — puaskyBardzo bardzo ciekawie opisałeś coś co jest znane pod nazwą efekt aureoli - czyli nadawanie innym pozytywnych cech na podstawie tego jakie wrażenie wywołali na Tobie. Działa też to oczywiście w drugą stronę.
Co do znajomych i pokazywania wysokiej wartości - przerabiałem ten temat bardzo długo. Jakoś tak było, że w szkole nie miałem nigdy problemu z nauką i zaliczałem egzaminy na wysokie oceny. Tym samym wywoływałem nie dość, że bardzo mocne wrażenie na znajomych to również powolutku budowałem, jeszcze wtedy nieświadomie, zazdrość w ich oczach. Że im się nie udaje a mi to tak łatwo przychodzi.
Teraz, żeby uniknąć takich sytuacji w towarzystwie i nie wyróżniać się wtedy gdy to nie jest potrzebne, większość moich zasług przenoszę na farta. Po prostu mówię, że mi się udało i w innych okolicznościach nie poszłoby mi tak dobrze.
W środku jestem jednak mocno dumny z siebie i z tego, że praca którą włożyłem, zaprocentowała dobrymi wynikami, a moi znajomi w środku mogą odetchnąć z ulgą i nie wpadać niepotrzebnie w przekonanie, że są gorsi
Kiepska sprawa z tymi
pon., 2016-01-11 11:07 — RaphiKiepska sprawa z tymi kobietami naprawdę... Coś o tym wiem, wdałem się w związek z taką, przez pół roku miałem piz*e na oczach i jeszcze z nią zamieszkałem potem, przez pewien czas podcinała mi świadomie skrzydła tylko po to żebym jej nie opuścił. Teraz myślę jak się z tego wszystkiego katapultować.
Choć sprawę przedstawiłem czarno na białym, tak niestety nie jest... Uważajcie Ziomki na takie kobiety, potrafią odebrać wszytko co mieliście, a Wy nie zorientujecie się kiedy.
PS
Sorry za drobny odkop :)ale myślę, że warto.