Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kwalifikacja, czyli nigdy nie dostaniesz zlewki..

Portret użytkownika kozacki

Odkrycie tego jest dla mnie momentem przełomowym. Być może dla Ciebie nie jest to nic nowego. Wielu trenerów o tym pisało, więc pewnie będę powielał pewne treści. Postaram się jednak je opisać w przykładach z praktyki w których zaimplikowałem z powodzeniem takie podeście.

Jeżeli w jakikolwiek sposób analizujesz jak się zachować przy kobiecie, czym otworzyć, co powiedzieć, jak dotykać.. jesteś na straconej pozycji. Mówiąc o straconej pozycji nie mam jednak na myśli, że nie będziesz z nią miał seksu. Chodzi mi bardziej o to, że mentalnie sam siebie dewaluujesz. O co chodzi?

Dużo się mówi o postawie samca alpha. Pewność siebie, zdecydowanie, dominacja, czasem wręcz arogancja i takie tam podobne zachowania. Jedna kwestia. Czy prawdziwy facet alpha musi się zastanawiać co zrobić, aby skutecznie zdobyć kobietę? Nie. On ma głęboko gdzieś to jak ona na niego zareaguje. Nie robi sobie oczekiwań, tylko się bawi. Jego poczucie wartości jest całkowicie niezależne od reakcji kobiety. Może dostać zlewkę i się tym nawet nie przejmie i podejdzie do następnej. Jeśli nie dostanie zlewki to ma bardzo duże szanse przeżyć fantastyczną przygodę.

Fajnie o tym mówił jeden z moich największych mentorów w dziedzinie uwodzenia, a prywatnie kolega, który znany jest w społeczności jako Still. Kiedyś faceci aby podlizać się kobiecie kupowali kwiaty, byli romantyczni, dawali czekoladki, bombonierki, prezenty wszelkiego rodzaju i starali się tym zasłużyć na kobietę. Co robią PUA? Zamienili kwiatki i cukierki na teksty, patterny, strategie i techniki i mają cały arsenał narzędzi, którymi też chcą zasłużyć na kobietę. W gruncie rzeczy jedno i drugie jest tak samo looserskie i wynika z postawy potrzebującego.

I tu pojawia się alternatywa czyli podejście kwalifikacji.

Wczoraj bylem w klubie. Impreza znacznie poniżej moich oczekiwań, więc poznałem tylko jedną interesującą mnie tak na prawdę kobietę. Podchodziłem jednak też do innych i zgarnąłem sporo negatywnych reakcji. Tylko, że to nie one mnie zlały, a ja je. To ja podszedłem do niej, zaczynając interakcję, więc ja mam prawo ją zakonczyć, a nie ona. Tylko ja. Nawet jeśli mnie odpycha lub ucieka.. to interakcja wraz trwa i ode mnie zależy jak to skończę. Większość facetów nie jest tego świadoma i wydaje im się, że kobieta ma prawo powiedzieć "game over". Kobieta ma prawo powiedzieć "mission falied", ale nigdy "game over". Kobieta nie może dać Ci zlewki, ale może Ci pokazać, że zasługuje na to, abyś to Ty ją olał. Jeżeli jest zamknięta, spięta, nudna, chamska, leniwa, smutna, lub próbuje się dowartościować zlewając Cię bez powodu.. masz argumenty by jej powiedzieć "game over". Ale pamiętaj, że jej reakcja nigdy nie jest "game over", bo to tylko Ty masz prawo by to powiedzieć. Nigdy nie będziesz miał 100% skuteczności, nawet trenerzy uwodzenia zdobywają tylko niektóre z tych kobiet, które poznają. Ich odsetek jest jednak znacznie większy od reszty facetów, bo wyróżnia ich jedna rzecz. Nie są w ramie "zasługującego", który się stara. Oni naturalnie mają w sobie tak zakorzenione poczucie własnej wartości, że podejście jest po to by sprawdzić czy kobieta jest odpowiednia, a nie żeby się jej sprzedać. Sprzedaż jest formalnością, gdy to ona zaczna pokazywać, że zasługuje na Ciebie.

Wyobraź sobie tylko interakcję, w której pochodzisz sprawdzić jaka jest kobieta i czy spełnia Twoje kryteria. Zachowujesz spokój, pewność siebie jest Twoim naturalnym stanem, więc nie musisz się o nią starać, jesteś w pełni obecny tu i teraz i możesz być po prostu sobą przebywając z nią tak jakbyście się już znali. Tu nie chodzi przecież o jakieś kwestionariusze na temat pasji, wartości i gruoy krwi. Tu chodzi o to jak się będziesz przy niej czuł. Podejdź i sprawdź robiąc cokolwiek na co masz ochotę. Mogą to nawet być teksty PUA, czy NLS. Ale niech nastawieniem będzie to czy ona przejdzie test i okaże się dla Ciebie odpowiednia.

Istnieje w społeczności teoria "bycia nagrodą", która na pierwszy rzut oka jest podobna. Ale w gruncie rzeczy jest totalnym przeciwieństwem. Bo jeśli traktujesz kobietę z góry, pokazujesz jej werbalnie, że ma na Ciebie zasłużyć, albo obniżasz jej wartość negami to w gruncie rzeczy wraz stosujesz różne sztuczki, aby ona uznała że na nią zasługujesz. Paradoks. Starasz się zasłużyć na kobietę tym, że ona uwierzy że ma zasłużyć na Ciebie. Tu chodzi o wewnętrzną postawę, nie o sposób komunikacji.

Podsumowując, cieszę się z tego co odkryłem. Po pierwsze negatywne reakcje w żaden sposób nie wpływają na mnie emocjonalnie. Czasem mogą rozbawić lub zmotywować. To pozytywnie na mnie wpływa.

Ponadto wiedząc, że możesz tylko zyskać, gdy nie ma ryzyka, że reakcja kobiety źle wpłynie na moje poczucie wartości.. słabnie cześć z wymówek.

Najważniejsze jest chyba jednak to, że w interakcj, która wychodzi z takiej ramy mogę czuć się całkowicie sobą, a kobieta ma obraz w stylu "wreszcie normalny koleś, nie podlizuje mi się, nie jest sztucznie cwaniakowaty, widzę że mu się podobam, a traktuje mnie jakbyśmy się znali bardzo długo, chcę go poznać"

Sprawdźcie. Wink

Odpowiedzi

Dobry blog, dobra puenta, ale

Dobry blog, dobra puenta, ale nic nowego. Mimo to fajnie to wyglada, wiec zasluguje na glowna.
Gratuluje Smile

Portret użytkownika kozacki

Wiesz, nic nowego, ale

Wiesz, nic nowego, ale istotnego. Slyszalem o tym dawno. Zaczalem stosowac ostatnio. Bardzo wazne w praktyce Smile

Portret użytkownika koksu1

Good Job!

Good Job!Tongue

One też powiny się starać o

One też powiny się starać o nas to wiadome

Portret użytkownika Arsz3nik

totalny bezsens,prawda jest

totalny bezsens,prawda jest taka że musisz u kobiety się zakwalfikować,możesz założyć na nią rame ale jeżeli ty jej nie zainteresujesz to na niej ramy nie narzucisz.po za tym uwodzenie nie polega tylko na sprawdzaniu czy kobieta ci się podoba ale też na zmienianiu jej w taką jaką ci się spodoba..

Portret użytkownika kozacki

Pozwól, że uświadomie Ci, że

Pozwól, że uświadomie Ci, że to tylko Twoje podejście i dla wielu innych ma sens.

Piszesz o zdobywaniu zainteresowania, a ja zakładam że je mam i nie muszę budować. Skupiam się tylko na zbliżaniu - fizycznym i psychicznym. Dlaczego mam zainteresowanie? Bo daje kobiecie emocje samą interakcją, primo. Bo mam spójne zachowania z ramą kwalifikującego, które są dla kobiety atrakcyjne, secudno.

Tak więc to co według Ciebie jest efektem, czegoś co trzeba wypracować, dla mnie jest właśnie sposobem wypracowywania. To kwalifikacja służy zainteresowaniu, a nie zainteresowanie pozwala na kwalifikacje

I nie sądze, by uwodzenie polegało na tym by w jakikolwiek sposób kobiety zmieniać. Szanuje kobiety. Nie mam prawa ich zmieniać. Okej, jeśli poznam piękność, która jest w depresji to zapraszając ją do swojego szczęścia mogę jej ukształtować nową drogą. Ale to ona się zmienia w jej wolną wolą, a nie ja ją.

Poza tym patrz głębiej na poziom mentalny, bo analizujesz pod kątem interakcji. Ja mówię o bardzo innnnnner game Smile

Dziękuję kolego, często o tym

Dziękuję kolego, często o tym zapominam. Główna i ulubione. Smile