Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kołboj rzecze:''Nie wal konia swego! Jeden z drugim!'', czyli Rączki przy sobie!

Portret użytkownika Kołboj

Każdy z was chłopcy, dosłownie każdy bez wyjątku tutaj wali, trzepie wacusia! Oczywiście śmiem twierdzić, że jest pewne grono, które ma świadomość, że walenie niemca po kasku ma swoje konsekwencje.

Od dłuższego czasu w środkach przekazu, mediach różnego rodzaju wmawia się, tłumaczy, że masturbacja jest zdrowa, ja sam tak twierdziłem. Z racji tego, że jestem Kołbojem i, że wolę z kobitkami to swego czasu wyrosłem z walenia mojego konia.

Jest to czynność naturalna, oczywiście ale można się uzależnić ma to szereg niegatywnych konsekwencji, główną jest rozleniwienie, brak motywacji do działania co wiąże się z niską pewnością siebie, stąd domniemam tyle ciapowatych gamoni pośród facetów. Masturbacja zabija facetów, wszelkie dostępne porno do wyboru do koloru nas zabija.

Polecam obejrzeć poniższy filmik, w którym jest wytłumaczone w sposób konkretny w czym problem się zawiera.

Wnioski wyciągnijcie sami i ... nie trzepta panowie konia!

PS. Do bloga załączam poniżej ciekawy artykuł na ten temat:

https://www.vice.com/pl/read/por...

Odpowiedzi

Nie każdym facetem interesują

Nie każdym facetem interesują się kobiety, nawet pomimo starań.
Więc niech sobie chociaż popatrzą.

hipergamia Wink.
To że jesteś w ~20% mężczyzn, którzy mają dobre efekty z kobietami to super.
Ale wiedz że w świecie jest tak że żeby jeden miał, drugi musi mieć niedostatek.

Portret użytkownika Kołboj

Ale co to za ogólniki? Mnie

Ale co to za ogólniki? Mnie się zawsze wiedzie z kobietami? Mną się zawsze interesują kobiety? Bzdura chłopie.

Mną się interesuje jakaś tam kobieta, jedna, druga, trzecia mnie zlewa, czwarta ma mnie gdzieś a u piątej nie jestem w jej typie.

A i są goście co ogólnie nie mają powodzenia u kobiet... pacz! Jeden i drugi zaraz się chajta z fajną laską!

Każdy człowiek jest ciekawy, jeden ma powodzenie u takich a drugi u innych kobiet. A ja jako ten przystojniaczek, bad boy, ciekawy facecik nie zawsze się każdej podobam, czasami żadnej od co.

Popatrzeć zawsze można, ale po co jak skutki masz opłakane, lepiej się wziąć za siebie niż popaczeć.

Samemu z kotem tak siedzieć i paczeć będziecie bo procentowo to nie wy ruchacie ?

Dzięki za fajną

Dzięki za fajną odpowiedź.

Wiadomo lepszy seks z kobietą, ale pomijając uzależnienie, wielu facetom z kobietami nie wychodzi pomimo, że pracują nad sobą na wielu płaszczyznach przez dłuższy okres czasu.

A popęd seksualny nadal istnieje. Warto dodać media, gdzie seks jest praktycznie wszędzie.

Portret użytkownika Kołboj

Ale to pracują nad sobą by

Ale to pracują nad sobą by kobiety zaruchać? No to nie tędy droga...

Niech pracują nad sobą dla siebie a kobietki same się pojawią, nawet tego nie zauważą, że ruchają, to stanie się normą.

Popęd jest ale zamiast tarmosić potwora przed monitorem można ten popęd wydusić na siłowni, biegając czy robiąc biznesy.

Seks w mediach jest i będzie (chyba, że PiS zabroni niedługo) ale to właśnie chodzi o tą samokontrolę, w tym sęk wręcz.

pracujesz dla Siebie -

pracujesz dla Siebie - Rozumiem, plan jest zacny.
Tylko w takim planie jeżeli kobietki się nie pojawiają pomimo lat pracy nad Sobą, to może być krucho.

Jesteś w stanie żyć bez seksu i masturbacji przez np. 10 lat utrzymując najwyższą motywację do działań rozwojowych?

Portret użytkownika Kołboj

No to widocznie coś źle

No to widocznie coś źle pracują nad sobą albo do kobiet coś źle działają.

Aż 10 lat bez kobiety? Nie próbowałem, nie zamierzam.

Sporo jest takich osób.

Sporo jest takich osób.

Portret użytkownika marine_trooper

Zgadzam się - nie każdy

Zgadzam się - nie każdy mężczyzna może mieć kobietę.

Do bloga: istnieją dowody naukowe na szkodliwość pornografii. Czy mamy jednak jakiekolwiek na szkodliwość masturbacji samej w sobie? Mam czasem wrażenie, że demonizowanie tej czynności jest często efektem indoktrynacji religijnej.

Portret użytkownika Kołboj

Powtarzam,że nie ma to

Powtarzam,że nie ma to żadnego związku z religią.

A czy się masturbujesz do porno czy do czegokolwiek to walenie kapucyna jest waleniem kapucyna Laughing out loud

Portret użytkownika Kołboj

Nie praktykuję żadnych Tao,

Nie praktykuję żadnych Tao, obecnie partnerki stałej nie mam, natomiast partnerki mam.

Oczywiście, jeśli spotykamy się z dziewczynami wartymi zachodu, nie jest to ruchanie po imprezie (ten okres mam nadzieje za mną) to skupiam się na kobiecie głównie.

Kiedyś czytałem jakieś dziwne książki (dwie, nie dotrwałem do końca wynudziły mnie) i fakt jest coś takiego ale nawet jakoś chęci by spróbować nie mam, inne rzeczy mnie ciekawią bardziej niż ruchanie w nieskończoność Laughing out loud

Sam temat, że masturbacja to zło to dla mnie nowość, ale jako, że Kołbojem jestem szanuje swego konia i raczej wole jak ktoś go dosiada, jakaś fajna panna.

Portret użytkownika Aleus

Ja się tu czuję jak na

Ja się tu czuję jak na chrześcijańskim forum. Wczoraj temat o ograniczeniu dostępu do porno. Teraz blog jak się nie masturbować. Pornografia zła, masturbacja zła. Czyste zło, a już napisałem bloga kontrowersyjnego jak dobrze użyta masturbacja może nauczyć panowania nad ciałem, jak soft-porno nie spacza psychiki, bo skupia się na warstwie emocjonalnej i jest powolne by dawać czas na okazywanie uczuć. Dostęp do pornografii hamuje przestępczość seksualną co jest udowodnione empiryczne na podstawie Danii.

Jeśli ktoś jest uzależniony od pornografii i masturbacji to wprost genialnie powiem przewrotnie, bo to pokazuje, że jest słaby jeśli chodzi o pokusy i powinien omijać z daleka używki, narkotyki już na etapie samego spróbowania.

Portret użytkownika Kołboj

A obejrzałeś wykład? Tam nic

A obejrzałeś wykład? Tam nic o religii nie było.

Portret użytkownika Aleus

Pasowałby bardziej do forum

Pasowałby bardziej do forum religijnego. Biedni uzależnieni od masturbacji i porno. Zajebiście, że jesteście, bo to pokazuje, że jesteście słabi, sam kiedyś byłem jak byłem nastolatkiem i z niczego nie musiałem rezygnować tylko zdroworozsądkowo podejść.

Zazwyczaj mało co jest czarne, albo białe.

Portret użytkownika Kołboj

No to pozwól słabych

No to pozwól słabych uświadomić by silni się stali.

A jak Tobie nie odpowiada forum to go nie czytaj.
Nie bądź słaby, bo byle blog na forum Cię wkurwia Laughing out loud

Portret użytkownika Aleus

Po pierwsze opublikowałeś to

Po pierwsze opublikowałeś to w miejscu publicznym, więc teksty typu: nie chcesz nie czytaj rób sobie jak założysz bloga na hasło z zaproszeniami. Tam to będzie poprawny argument.

Mam dość antyporno i antymasturbacyjnego tonu w tym miejscu, tak na blogach jak i na forum zatem się wypowiadam. Tak to mnie wkurwia, bo z babami można przystępniej pogadać na te tematy, przyłączą się nawet do porno, a wy stękacie jak pensjonariuszki, o można się uzależnić, od cukru też i co z tego Laughing out loud

Portret użytkownika Kołboj

No widzisz, nie segregujesz

No widzisz, nie segregujesz otaczających Cię informacji ze świata zewnętrznego. Śmieci w domu segregujesz? To to pierwsze też ogarnij.

Uważam, że problem porno to dość ważna kwestia, dopiero teraz wycieka wiedza jakie to szkodliwe i niszczące.

Powinno się mówić o tym głośno i jeszcze głośniej! Smile

Portret użytkownika Aleus

Myślisz, ze mówisz jakieś

Myślisz, ze mówisz jakieś novum? Każdy mężczyzna może zauważyć, że może się uzależnić od masturbacji, nie trzeba mówienia o rybie, wykresów, sinusoid, żeby to wiedzieć.

Przez takie babskie gadanie w męskim ustach za chwilę będzie trzeba wpisywać milion kodów by oglądnąć porno i udowodnić, że nie jest się uzależnionym i ma się lat 18.

Temat przewałkowany tak tutaj, że szok. Żeby było śmieszniej jestem jednym z nielicznych tutaj, który dostrzega plusy, jedynie, gdzie rzucam kalumnie na porno to hard, brutalny, bo to się przenosi do łóżka, ale to też każdy może sam wyciągnąć.

Segreguję śmieci i treść tego bloga jest wtórna, a film jest śmieszny.

Edit: Wypowiedziałem się specjalnie mocno, bo nie lubię kółek adoracji, a tu się tworzyło kółko wsparcia dla uzależnionych. Załóżcie sobie temat i wklejajcie takie filmiki, mówcie jak wam trudno. Coś na wzór gorzkich żali dla uzależnionych od masturbacji. Jestem za, ale wychodzenie z tezą odkryłem eurekę, że masturbacja uzależnia jest trywialne i dawanie naukowych filmów na treści tak proste, że nawet szympansy i inne małpy uprawiają masturbację.

Edit: W każdym temacie o masturbacji nie można rzeczowo pogadać, o plusach czy minusach tylko zaraz się robi, że uzależnia i byłem uzależniony, i jakie to straszne.

Masturbacja jest zdrowa, ale może uzależniać. Każdy powinien widzieć plusy i minusy, a Ty postawiłeś tezę, że jest niezdrowa słowy: Od dłuższego czasu w środkach przekazu, mediach różnego rodzaju wmawia się, tłumaczy, że masturbacja jest zdrowa, ja sam tak twierdziłem.

To sorry,obaliłem Ci ją, life is brutal and full of zasadzkas.

Portret użytkownika Kołboj

No to sobie wal konia, co

No to sobie wal konia, co mnie to obchodzi, oglądaj hard czy very hard nic mi do tego.

Miłego szarpania węża, pozdrawiam! Smile

Portret użytkownika Aleus

Rzuć grabkami jeszcze

Rzuć grabkami jeszcze Laughing out loud

Portret użytkownika Kołboj

Łopatką wolę!

Łopatką wolę! Smile

Portret użytkownika Aleus

To piąteczka za luz do siebie

To piąteczka za luz do siebie Smile

Portret użytkownika Aleus

Pharaoh rozjemca, arbiter,

Pharaoh rozjemca, arbiter, brawo Smile

"Z seksem jak ze sportem wolę uprawiać niż patrzeć" Smile Z wielu przeglądanych mi książek na temat seksu to polecam Kamasutrę, poradnik erotycznego masażu i poradnik seksu analnego by Oranvag, znakomity materiał. W seksie liczy się Twoja inwencja i wyobraźnia.

Problem z masturbacją ogranicza się do wielkiej rzeszy fapaczy, fapie taki 2-3 minuty i za chwilę znowu, za godzinę. Zamiast testować własne ciało, wyczuwać zbliżający się orgazm, oddalać przyjemność.

Mojego kontrowersyjnego bloga możesz przetestować. Może jakiś śmiałek w końcu to zrobi i się wypowie Laughing out loud

Każdy ma swoją opinię na ten

Każdy ma swoją opinię na ten temat i nie musisz się z nią zgadzać. Ty się swoją podzieliłeś - może ktoś po przeczytaniu tego, co napisałeś akurat dozna oświecenia i uzna, że masz racje.
Niestety, z każdym kolejnym, coraz bardziej emocjonalnym komentarzem szanse na to maleją.
Ja uważam, że oglądanie pornoli i masturbowanie się świadczy o twojej słabości - nawet jeżeli twierdzisz, że w pełni nad tym panujesz Smile.
Dlaczego ?
Po 1 - po co oglądać tego typu chłam (nawet w wersji soft), zamiast najzwyczajniej w świecie obracać panienkę w realu, albo robić coś pożytecznego ? Nie czerpiesz z tego ŻADNYCH realnych korzyści, tracisz jedynie czas i energię. Poza tym, tego typu filmy zawsze mają mniej lub bardziej negatywny wpływ na psychikę.
Po 2 - uważasz, że walenie gruchy to fajne zajęcie ? Ja nie widzę w tym żadnych pozytywów. Poza chwilowym poczuciem ulgi, rozluźnienia, reszta efektów ma czysto negatywny wpływ na twój organizm.
Po 3 - po co robić coś, co nie przynosi żadnego pożytku, a w dodatku może uzależnić (oczywiście wyłącznie tych słabeuszy, o których piszesz z pogardą) ?

Jeżeli chcesz się do tego odnieść to proszę o merytoryczną wypowiedź, z logiczną argumentacją, bo dalszy bełkot mija się z celem.

Portret użytkownika Aleus

Jak zrobiła się druga strona

Jak zrobiła się druga strona to zauważyłem dopiero. Odpowiem jak Cejrowski: tu jest spór to się podpaliłem Laughing out loud Lubię beefy, co poradzę Laughing out loud Sam przeciwko wielu Laughing out loud

Po 1) Dla treningu. Przekładało się zawsze w dobrych skutkach na moje pożycie seksualne i pewnie uratowało mnie kilka razy od bycia ojcem.

Tak stricte do Twojego argumentu po co oglądać? Bo aktorzy porno to profesjonaliści i można wyciągnąć fajne, nowe pozycje, dotyk seksualny itd.

Po 2) Żeby zobaczyć czy mam taką silną psychikę jak twierdzę czy to zapanuję nade mną tak jak byłem szczeniakiem czy jednak nie. Jednak nie ma szans jak jestem już dorosłym facetem. Test dla swojej odporności na pokusy.

Zapewne masturbacja odsłoniła przede mną jak byłem młody, że potrafię się uzależnić od pokus i jestem słabeuszem zatem nie tykałem papierosów, maryśki, wódki itd. pomny tego co zrobiła ze mną masturbacja. To sprawiło, że uwielbiam piwo pić w pubach skoro w wódę nie poszedłem, a jakoś w tym kraju trzeba podchmielić więzi towarzyskie Laughing out loud

Po 3) Nauczyłem się stosunku przerywanego, dodatkowo wzmocniłem swoje umiejętności bycia maratończykiem, po trzecie nie patrzę na kobietę tylko jako obiekt seksualny. Gdybym czasem sobie nie ulżył to bym poszedł na randkę taki podniecony, że szukałbym jak najszybciej dojścia do niej i spaliłbym wszystko. Taka forma niezależności od kobiety. Skupienia się na jej osobie, a nie na jej kroczu, bo ze swoim popędem mogę sobie poradzić sam, ona jest dla mnie kimś wyjątkowym, partnerką do rozmowy, potencjalną partnerką by przejść przez życie chociaż takiej jeszcze nie spotkałem.

Wystarczająco merytorycznie?

Nie piszę z pogardą tylko z oburzeniem, że patrzą na to tylko jednowymiarowo. Akurat, gdybym gardził to czy bym Wam odpowiadał? Uznałbym, jestem super, hiper, mam takie argumenty, tu jest jedna racja. Najzabawniejsze, że sam byłem uzależniony w wieku 15 lat, znam temat od podszewki. Sam byłem słabeuszem i to takim, że głowa mała, skala się nadawała pewnie do leczenia, ale ja jestem dumny i nic nade mną nie będzie panować, słabość przekułem w siłę, poza tym dorosłem, już nie jestem szczeniakiem. Ani razu nie napisałem, że może nie uzależniać, czyż nie? Ja od początku dostrzegałem Waszą, ale nie godziłem się na zdanie: masturbacja jest zła i tyle. Dobrodziej wyraził raz świetne zdanie: narzędzie w dobrych rękach będzie dobrym narzędziem, w złych złym parafrazując.

Spójrz na następną stronę jak przyznałem rację AndrewK bez niczego, bo on zrobił synkretyzm i wyważoną opinię. O to mi chodziło od początku.

Jako, że jestem liberałem to nic nade mną nie może panować Smile

Portret użytkownika Guest

3 edity już były...

3 edity już były...

Portret użytkownika Aleus

Przepraszam Guest. Na tamtej

Przepraszam Guest. Na tamtej stronie nie piszę już, ale tu nie zauważyłem, a chciano merytorycznej odpowiedzi Tongue

1) Ok, zgoda - można doszukać

1) Ok, zgoda - można doszukać się tu jakiegoś aspektu edukacyjnego. Chociaż jak dla mnie jakość zawartych tam treści jest na ogół bardzo słaba. Znacznie szybciej i efektywniej można poszerzyć wiedzę z tej dziedziny czytając różne ciekawe książki o tej tematyce (np. o tantrze).

2) Tego wytłumaczenia nie kupuję. Równie dobrze można przyjąć, że warto od czasu do czasu wciągnąć jakąś kreskę, aby sprawdzić czy masz NA PRAWDĘ silną wolę i się nie uzależnisz.

3) Ten argument jest w miarę sensowny. Trenując regularnie zaciąganie ręcznego z czasem jesteś w stanie opóźnić wytrysk i ograniczyć podniecenie - np. przed randką. Pytanie czy jest to przejaw siły, czy raczej słabości ? Moim zdaniem twardy psychicznie facet jest w stanie opanować takie reakcje na poziomie mózgu (przynajmniej ja aktualnie nie mam z tym problemu) i nie musi się tym samym pozbawiać tak cennej energii.

Portret użytkownika Aleus

Funny79, myślę, że po Twojej

Funny79, myślę, że po Twojej replice i tonie jej, moja odpowiedź jakoś tam merytoryczna dla Ciebie była i możemy sobie podziękować za dyskusję do co punktu 1 w 100%. Dodam tylko, że ja jestem wzrokowcem, wyłapuję pewne smaczki od razu, czytać też lubię, ale wolę widzieć i testować na sobie. Lubuję się w produkcjach z rozwinięta fabułą, jak widzę, że na wejściu jest rąbanka to ja wyłączam, bo dla mnie to bez sensu, nie ma klimatu, nie ma dotyku seksualnego.

Co do 2 części, no nie dziwię się, że nie kupujesz, bo odbiłeś to porównaniem hiperbolizującym. Kreska może mnie wprawić w różne kłopoty zdrowotne, finansowe. Po co mam to robić skoro już raz sobie udowodniłem w życiu,że jestem słaby na używki?
Sprawdzać się mogę na takiej pokusie jak masturbacja - nawet prozdrowotna, cicha, ukryta, nikt nie widzi, dyskretna, nic nie kosztuje w sensie finansowym i jest ryzyko, że można się uzależnić. Tak samo w piciu kawy się mogę sprawdzać. W lekkich używkach. To jest jak w dowodzeniu - jeśli coś, to coś więcej tym bardziej. Jeśli sobie nie poradziłem z masturbacją za młodziaka to tym bardziej się nie brałem za nic innego. Dla mnie przesiąknięte skrajną logiką.

Co do 3 części. Co do połowy się zgadzamy. Co do drugiej połowy - to powiem tak to zależy. Jeśli jesteś mężczyzną z wysokim libido, nie było kobiety, nie uprawiałeś masturbacji od 3 tygodni to uwierz mi, że będziesz myślał tylko jak najszybciej jej się dobrać do majtek, przejaskrawuje, ale będą Ci się włączały częściej zagrywki na to by do tego doprowadzić, a ja mam takie doświadczenie, że w moim stylu to lepiej opóźniać i potem samo wychodzi. Wątpię by to była słabość, raczej chłodna kalkulacja i przyjmowanie rzeczywistości jaką jest oraz swoje doświadczenia. Ja tej cennej energii mam full, więc mogę nią operować. Naprawdę wiem, co czujecie po akcie, też pamiętam za dzieciaka, ale zmieniłem podejście, patrzę na to jak na trening, odprężenie kiedy jest to sensowne i widzę aspekt również pozytywny nie idąc w skrajność, że jest negatywny tylko.

Bardzo dobrze, że zwróciłeś

Bardzo dobrze, że zwróciłeś uwagę na ten problem. Fapanie do porno jest swego rodzaju katalizatorem spierdolenia dla osób, które gorzej sobie radzą czy to na płaszczyźnie relacji D-M, czy ogólnie życiowo.

Jak widzę, już pojawiły się głosy sceptyków, ale to normalne. Z trzepaniem do pornusów jest trochę jak z paleniem fajek - jeden pali całe życie i dożywa setki, a inny po paru latach jest wrakiem. I tak jak z fajkami, tak z porno na podstawie tego skrajnego przypadku, znajdą się zawsze mało rozsądni ludzie, którzy będą twierdzić, że fajki/porno są ok, kiedy ponad wszelką wątpliwość jest pewne, że nie są.

Ci, którzy nie mają jakichś większych problemów w życiu, nie widzą nic złego w trzepaniu niech trzepią dalej. Natomiast każdy, ale to każdy żalący się tutaj, że nie potrafi odnaleźć w życiu pasji, nie radzi sobie w związku, z kobietami itd. niech pierdolnie to wraz. Na prawdę jest już tyle relacji ludzi, którzy odmienili swoje życie, ruszyli do przodu po pierdolnięciu fapania, że to nawet nie ma co się zastanawiać. I wcale nie są to jakieś relacje zalatujące religijnym spierdoleniem, z resztą w tym wykładzie wrzuconym sam prowadzący to podkreśla i skupia się na logicznym przedstawieniu dlaczego to ma taki wpływ.

Portret użytkownika Aleus

Mało rozsądkowi, bo mają inne

Mało rozsądkowi, bo mają inne podejście do tematu? Mają swoje argumenty? Mają inne podejście do stylu tego uprawiania. Faktycznie mało rozsądkowi, bo nie powielają głównego nurtu: uzależnia, złe i koniec.

Na prawdę jak ktoś ma szersze horyzonty i dostrzega plusy i minusy to jest mało rozsądny :ironia:. Masturbacja nie prowadzi do raka płuc, porównanie do fajek to jak porównać krowę do byka, coś tam jednak różni.

Masturbacja chroni przed rakiem prostaty jak wykazują badania. To już w ogóle do fajek tak pasuję, które Ci raka płuc zgotują. Porównanie, kulą w płot.

Masturbację to bym mógł porównać z używek do kawy. Nie zabije, do pewnego stopnia pomoże, do pewnego zaszkodzi.