Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kobieta cud miód orzeszki, ale jej nie kocham! Dlaczego :(?

Portret użytkownika Sneakers

Witajcie, będzie dosyć krótko, być może chaotycznie i koślawo.

Do napisania tego bloga skłoniło mnie pewne zjawisko występujące ostatnio na stronie, polegające na tym, że mając u boku wydawałoby się "normalną dziewczynę" (pojęcie względne dla każdego, kwestia indywidualna) nie potrafimy jej pokochać/docenić/zatrzymać.

Szczególnie ten temat

http://www.podrywaj.org/forum/wi...

Chłopak w tym temacie mając dziewczynę wręcz "idealną", nagle stwierdza, że uczucie wygasa?

Pytanie nr 1.
Dlaczego wygasa?

Twierdzi, że dziewczyna została zdobyta, zdominowana - jego nazewnictwo.

Pytanie nr 2.
Skoro strona jest po to aby zdobywać dziewczynę/dziewczyny to dlaczego on marudzi?

Ponownie twierdzi, że w związek nic nie wkłada (10%), że słowa typu "kocham cię" są dla picu, jest wobec niej chamski itp.

Szczerze? to zawsze zaskakiwali mnie ludzie (negatywnie), którzy coś chcieli (przy okazji narzekając, że nie mają) potem to mieli, by nagle stwierdzić, że to nie jest TO. Intryguje mnie fakt, że jak tak można się zachowywać skoro było/jest i prawdopodobnie będzie normalnie i tak jakbyśmy chcieli, a mimo to do chuja mamy (w sumie niektórzy mają ja nie mam, ale już ogólnie piszę) jakieś blokady.

Kolega Aerials26 prawdopodobnie z tą dziewczyną zrobił błąd już na samym starcie. Mianowicie nie zastanowił się jaką chciał mieć kobietę, być może zajarał się samym faktem, że ma dziewczynę (pierwszą czy nową nieważne).

Idąc dalej.. pisze on również, że traktuje to jako wyzwanie...

I tutaj prawdopodobnie mamy gwóźdź do trumny..

bycie z kobietą powinno być potrzebą bliskości i obcowania z nią, a nie wyzwaniem.

Nie da się mieć kobiety bez uprzedniego zdobycia jej. Nasz kolega wcześniej nie zastanowił się, w sumie to niepotrzebnie wyznaczał jakieś błahe cele i "wyzwania"i tym samym sprawił, że wszystko prawdopodobnie pójdzie w pizdu.

Czym jest zdobywanie?

Zagadanie do dziewczyny?
Wzięcie nr telefonu?
Randka?
Sex?
Związek?

Czy zdobywanie ma swój koniec?

Zastanówmy się panowie, czy zdobywamy dla wyzwań czy dla obcowania z kobietą? wszak jedno i drugie zawiera się w sobie, ale należy odróżnić owe terminy.

Powinniśmy zastanowić się jakie mamy potrzeby + jaka kobieta się do tego nada (kryteria) + być konsekwentnym = szczęście.

Skoro rajcuje niektórych gonienie króliczka i z góry wiedzą, żę jak go złapią to będzie KONIEC, więc po co go łapią chcąc jednocześnie związku Smile?

Jaki będzie skutek tego wyścigu?

Późniejsze żałowanie i płacz, że panna odeszła, że ktoś ją odbił, że jednak ją kocham itp.

Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika hideoshi

A Ja Ci powiem Sneakers, że

A Ja Ci powiem Sneakers, że wszystko co opisujesz jest jakby w przeciwieństwie do tej strony. Dlaczemu? Dlatemu, że reguły "pieskowania" działają w dwie strony. Tak samo jak facet, który się podporządkuje lasce przegrywa, tak samo kobieta, który się za bardzo podporządkuje facetowi - przegrywa. No chyba, że koleś ma strasznie niską samoocenę i myśli, że lepszej nie znajdzie. Wtedy on staje się pieskiem. A jak nie, to wychodzą inne dramaty z tego.

Czym jest zdobywanie? No jak my mamy dać się zdobywać kobiecie, bo one kochają wyzwania, to tak samo jest z nami. Musi być równowaga. I tyle.

Większość reguł tej strony, działa w dwie strony.

Portret użytkownika kangu

Nawet jak już zastanowimy się

Nawet jak już zastanowimy się jakiej dziewczyny szukamy to nie można popadać ze skrajności w skrajność i szukać ideału ( być może jest to możliwe ale zajmie nam sporo czasu).
Mój kolega miał taką sytuacje że poderwał dziewczyne w autobusie, zaczeli się spotykać itp. ale jak już byli ze sobą to mu się znudziła i z dnia na dzień przestał się odzywać ona tak samo.
Nawet jeśli znajdziemy osobę której szukamy ale nic do niej nie czujemy, nie ma tego "czegoś" to moim zdaniem nie warto się wiązać na stałe.

Portret użytkownika czwarty

Tak to już jest że jak coś

Tak to już jest że jak coś łatwo przychodzi to nie ma to szególnej wartości jak ten przysłowoiowy złapany królik który juz nie ucieka i nie cieszy,najwazniejsza jest równowaga.
Myśle że wielu jeszcze do tego nie doszło że nie należy ranić kobiet a swoje uczucia pokładać w drugiej osobie w przemyślany sposób a nie tylko po to żeby wydupczyć i wyjść po angielsku bo poszło zbyt łatwo, bo chciałem sie chyba odegrać za te wszystkie suki co mnie puściły kantem. Myśląc takim tokiem myślenia polecam regularne wizyty w burdelu na popuszczenie z krzyża a nie ranić normalnych zdrowo emocjonalnie myślących kobiet.

Portret użytkownika Sangatsu

Like it...na główna...

Like it...na główna...Smile

Portret użytkownika VanityFair

Moim zdaniem jak ktoś jest

Moim zdaniem jak ktoś jest dłużej sam i ciężko mu poznac kogoś normalnego ( wg jego odczuć) to dopiero docenia chociażby blask fajnej osoby. Jak ktoś przechodzi od związku do związku albo wiecznie otoczony jest kołem wzajemnej adoracji to nie rozumie że związek to często naprawdę spore kompromisy i przmykanie "oka" na wiele wad.. Wtedy czuje się normalność zawalczenia nawet gdy wygasa, podsycania bo wie że ma się WARTOŚĆ.

Portret użytkownika baudelaire

Ja jestem zwolennikiem

Ja jestem zwolennikiem najsubtelniejszej z wszystkich szkol zdobywania, ktora polega na tym , ze obydwoje winni sie zdobywac w sposob dalece wysublimowany o odpowiedniej dawce dozowanych emocji, grze na poziomie podswiadomosci., zmyslow i dalece seksualnych zapedach.
Metoda: laaaaaa, yeah kurwa to wpisz mi tu numer w komoreczke zwyczajnie mnie nie lechce. Starannie dobywam sobie partnerke do gry, a pozniej juz dzialam a nie smece ze jej nie kocham a pol roku minelo. Najsubtelniejsza z gier odbywa sie pomiedzy mna a partnerka, nie zas tylko w mojej lepetynie.

Portret użytkownika Sneakers

wychodzi na to, że powinni

wychodzi na to, że powinni zdobywać się KAŻDEGO dnia Smile może nie na nowo, ale w sposób aby ZWIĄZEK utrzymać.

Portret użytkownika baudelaire

Prawda Sneakers. Sama prawda.

Prawda Sneakers. Sama prawda. Zwiazek jest jak piec. Jak mu nie dorzuci do ognia, to wczesniej czy pozniej zgasnie.

Portret użytkownika hideoshi

Dokładnie tak to wygląda. A

Dokładnie tak to wygląda. A Twój blog jest jakimś manifestem zdziwienia, że tak to działa.

Portret użytkownika Sneakers

Nie hideoshi. Jestem

Nie hideoshi.

Jestem zdziwiony tym, że jak jest "idealnie" to czemu ludzie marudzą.

o to mi chodzi.

Portret użytkownika hideoshi

Sam sobie odpowiedziałeś na

Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie Smile Jak jest idealnie, to jest nudno. Przynajmniej jeżeli dobrze rozumiem użycie słowa idealnie.

Portret użytkownika Sneakers

idealnie miałem na myśli tak

idealnie miałem na myśli tak jak chcieliśmy aby było.

I marudzenie, że to mamy mnie zaskakuje.

podam przykład.

Podoba mi się ferrari italia. Los sprawia, że jutro będę szczęśliwym posiadaczem. Dziwne byłoby marudzenie jutro czy za miesiąc, że je MAM (samo w sobie) nieprawdaż?

Portret użytkownika Guest

ale, k...., ta czerwien taka

ale, k...., ta czerwien taka mało intensywna!!!! Wink

Portret użytkownika Sneakers

i tutaj guest dochodzimy do

i tutaj guest dochodzimy do narzekania i marudzenia innego niż sam fakt posiadania Smile

można narzekać na to, że duzo pali, że drogie ubezpieczenie, że nie nadaje się na polskie drogi.

Ale MIMO WSZYSTKO kocha się te auto bo takie chcieliśmy Smile

Portret użytkownika hideoshi

I tak i nie. Tu już wchodzimy

I tak i nie. Tu już wchodzimy na rozważania o ludzkiej naturze, bo jakoś nie przypuszczam, że tu chodzi o dojrzałość. Mogło się komuś wydawać, że czegoś chciał całe życie, ale jak to dostał to nie spełniło jego oczekiwań. Czemu tak się mogło stać? Być może dlatego, że to nie było coś czego on chciał, tylko to co mu wmawiano z każdej strony, że chciał. To jest coś, z czym każdy z nas się zmaga codziennie. Inna kwestia, że ludzie nigdy nie wystarcza to co mają. Dostaniesz te Ferrari, pocieszysz się chwilę, pomerdasz ogonkiem, a potem zobaczysz Bugatti i już Ferrari nie będzie Ci się wydawało tak bardzo czerwone jak kiedyś.

Portret użytkownika Sneakers

kurcze zapomniałem tego

kurcze zapomniałem tego dodać, że będziemy kochac ferrari mimo, że są lepsze samochody Smile

tak ja mam ze swoja kobieta.. taka chcialem, a że np. przytyła ileś tam kilo to nic, bo kocha sie mimo wszystko.

Portret użytkownika VanityFair

baudelaire Spijam słowa z

baudelaire

Spijam słowa z Twoich ust. Nie pierwszy raz..

Portret użytkownika Jaskier

Jak jest magnetyzm między

Jak jest magnetyzm między dwiema osobami, to nigdy uczucie nie wygasa. Dlatego w związku musi być miłość i basta.
I jeśli mężczyzna rozpłacze się na kolanach swoje kobiety, to ona nie powinna pomyśleć; "to pizda, a nie facet", tylko powinna pomyśleć: " mój mężczyzna potrzebuje mnie, więc będę przy nim, bo on zawsze przy mnie jest". I to jest zwiazek.
Nie mówie tutaj o skrajnościach, kiedy facet nie radzi sobie sam ze sobą, mówie tutaj o sprawach kiedy mężczyzna ma tak duży problem, że sam sobie z tym nie radzi, a kobieta będąc jego kobietą, to nie tylko dupą ma służyć, ale i czasami dobrym sercem. Tylko, że dupa to lubi brać, ale dać... Bo dupy to w związku nie daje, tylko bierze kutasa.

Proste ... wiesz czego

Proste ... wiesz czego chcesz? Masz to czy nie masz?
Spotkałeś tą która cię kręci a fala emocji przelewała się przez ciebie jak fale sztormowe przez plażę?
Za 10 lat Twoj blask przeminie a wtedy jeśli dalej nie będziesz wiedział czego chcesz to zobaczysz... (dowiesz się)
Jest związek? To go cementuj. Tak, seksem.
Ale nie bo przecież jest z boku Kasia, Ola, Basia, Małgosia...

Portret użytkownika Sneakers

Kasia, Ola, Basia, Małgosia..

Kasia, Ola, Basia, Małgosia.. wszystkie takie same tylko imię inne Smile

Co może dać Ola jak z Basią ktoś ma "idealnie"? Smile NIC, nic prócz ZMIANY.

Portret użytkownika krootka_pauka

Moim zdaniem chłop za mało w

Moim zdaniem chłop za mało w życiu podupcyl, znalazł panne, ale się znudziła pomimo tego, jak to określę pseudo ideału. Tak to jest. Zanim poznałem moja ex z która byłem 8 lat mialem jedna partnerkę. Potem ochota na odkrywanie nieznanych ladow była tak silna ze doprowadziła do rozstania...

Portret użytkownika Dreadnought

bingo!

bingo!

Portret użytkownika rydzykant

krootka_pauka to własnie o to

krootka_pauka
to własnie o to chodzi. sa osoby, ktore poznajemy w nieodpowiednim czasie. z moja bylą rozstalismy sie, aby sie wyszalec, chociaz bylo nam swietnie i moze wydawac sie, ze to glupie posuniecie albo sie nie kochalismy . umowilismy sie za 15 lat na rozmowe. wiem, nie poznalem jeszcze wszystkich kobiet, ale bardzo duzo i to wartosciowych, ale zadna mi tak nie odpowiada.

Portret użytkownika Beku

Wydaje mi się, że w ogóle nic

Wydaje mi się, że w ogóle nic konkretnego nie napisałęś- równanie i basta.
1. Nie wiesz czy była pierwszą.
2. Kiedy powiesz szczere kocham Cię to nie może ono po czasie wygasąć? Z toku rozumowania szczere kocham Cię jest na wieki, a wg mnie nic bardziej mylnego.
3. Zdobywanie... Łatwo przyszło łatwo poszło- wątpię z autopsji się starałem i tak mnie to złapało.
4. Podjaranie się faktem dziouchy? Niet to nie jest pierwszy związek, lecz pierwszy taki przypadek
Reasumując- rozgrzebałeś temat rzeka na który nie ma złotego środku, równania. Według mojej skromnej opinii by to zrozumieć trzeba się z tym zmierzyć =)

Portret użytkownika Capii

Bo najfajniejsze jest łapanie

Bo najfajniejsze jest łapanie króliczka Smile