Witajcie
Ten blog będzie o tym jak interpretować to co widzicie. Przedstawię zatem krótką historyjkę opisującą interpretację tego co widzą, dwóch różnych osób
Asia wstała z łóżka odpierdoliła się na bóstwo i wyszła z domu. Wiedziała ,że będzie adorowana w szkole do której uwielbiała chodzić. Idąc do szkoły napotkała leżącego bezdomnego "jaki on jest brudny i brzydki". (Porównała się do niego by jeszcze bardziej ulepszyć jej pewność siebie). Gdy wchodziła do szkoły widziała wiele spojrzeń w jej stronę (jej ego jeszcze bardziej się zwiększyło). Czuła się jak gwiazda a na ludzi patrzyła z uśmiechem (tak napawdę myśląc cały czas o sobie i swojej urodzie).
Kamil obudził się z bólem brzucha spowodowanym myślą o szkole. Nienawidził on tam chodzić ,gdyż wszyscy uważali go za pośmiewisko. Ubrał się więc tak by najmniej się wyróżniać (bo wtedy będzie zwracał najmniejszą uwagę) i "może nie będą się zbytnio czepiać". Idąc drogą Kamil spostrzegł leżącego bezdomnego, wyjął 2 zł i rzucił mu do ,pomyślał wtedy "Mogę wylądować tu gdzie ty ,więc będę cię szanował". Wchodząc do szkoły zobaczył piękną Asię ,która uśmiechała się w jego stronę on poczuł się lepiej (myślał że ten uśmiech naprawdę jest skierowany do niego i oznacza jej uczucie).
W przedstawieniu obu postaci chciałem pokazać jak interpretacje tego co widzimy różnią się. Jednak można dojść do wniosku ,że każdy interpretuje do siebie. Wszędzie gdzie nie spojrzeć widzimy siebie w jakiejś sytuacji. Jeśli laska patrzy na nas uśmiechając się nie znaczy to na pewno ,że się jej podobamy ale znaczy ,że poprzez uśmiech chce coś osiągnąć dla siebie być może chodzi o to żebyś to ty na nią patrzył a ona wtedy odegra zimną sukę i nie spojrzy w twoją stronę, bo to wtedy będzie dla niej przyjemność i dowartościowanie się. Fakt jakim jest dowolność interpretacyjna, można dobrze wykorzystać. Jeśli będziesz zawsze pozytywnie rozpatrzał różne sytuacje to twoja pewność siebie wzrośnie.
Nie istnieje bezinteresowność w przypadku człowieka. Każdy dąży do tego by osiągnąć jakąś korzyść dla siebie często pod pozorem dobroczynności.
Mnich porzuci seks i pieniądze w zamian za oświecenie i życie po śmierci. Maciek porzuci mięso w zamian za szacunek jakim obdarzą go wegetarianie gdy przestanie je jeść. Ania porzuci ciastka ,gdy zobaczy jak dobra figura i komplementy otoczenia wpłyną na jej atrakcyjność.
Każdy bez wyjątku kieruje się jakąś chęcią ,lub ucieka od niechęci od czegoś. W ten sposób bardzo łatwo można zobaczyć i przejrzeć psychikę ludzi.
Wielcy tego świata wiedzieli ,że ich własna solidna opinia na swój własny temat pochłonie niestabilne opinie oceniających. Jesteś w stanie przejrzeć grę każdego człowieka jeśli tylko będziesz znał jego motywację 
Pewnie trudno było dotrwać do końca tym bardziej ,że piszę nieharmonijnie. Liczę na opinię i spostrzeżenia dzięki.
Pozdrawiam
Odpowiedzi
Też kiedy zacząłem dochodzić
pon., 2012-12-31 14:04 — Rafał89Też kiedy zacząłem dochodzić do tego wniosku, że nie ma altruizmu i bezinteresowności to się zapierałem rękoma i nogami. Tak to się kłóciło z moim systemem wartości i ogólnie z postrzeganiem świata, że nie chciałem aby to do mnie dotarło. Wcale się nie dziwię tak gwałtownej reakcji ludzi, w końcu to burzy Wasz system wartości i przewraca świat do góry nogami. Zabiera nadzieję, że istnieje coś tak pięknego jak czysta dobroć. Niemniej wszystko sprowadza się do nazwania tego co istnieje i osobistej interpretacji. Znacie to powiedzenie - im mniej wiesz tym lepiej śpisz?
zgadzam się w stu procentach
śr., 2013-01-02 09:00 — mineral-icezgadzam się w stu procentach z Rafał89. Szukanie w każdym zachowaniu jakiejś motywacji jest trochę bezsensowne, bo można wtedy odkryć że to wszystko w sumie do niczego nie doprowadzi, a jedynie tylko do lepszego samopoczucia-teoretycznie "tylko" ale to już i tak przecież dużo.
naturalne jest że każdy ma ochotę poprawić swój nastrój i szukanie teraz pobudek-dlaczego akurat w taki sposób poprawiam sobie nastrój-odpowiedź jest prosta-bo sprawia mi to przyjemność-dlaczego sprawia mi to przyjemność-bo to kuźwa jest przyjemne-a dlaczego jest przyjemne-bo mi się to podoba i tak można w kółko ciągnąć temat. generalnie jeśli mam szukać pobudek dla których robię coś co jest przyjemne i sprawia mi radość to w końcu dojdę do takich wniosków, że to życie jest bez sensu i pierdyknę się z mostu.
dlatego róbmy sobie dobrze! im więcej ludzi zadowolonych (a zwłaszcza kobiet) wtedy świat jest piękniejszy i nie szukajmy w tym sensu, szukanie odpowiedzi na proste pytania jest jak dla mnie niczym innym jak utrudnianiem sobie życia i rozwijaniem kłębka nici po to żeby zaraz go nawlec-bezsensowne. ale jak ktoś lubi to nie mam nic przeciwko-akurat komuś coś takiego odpowiada i niech tak robi. i niech życie sprawia mu przyjemność nawet nawlekaniem kłębka nici.
ale dzięki temu forum jestem lepszym człowiekiem i szczęśliwszym. i podpiszę się wszędzie pod tym. robię teraz wszystko w stu procentach naturalnie, tak samo jak i wcześniej, tylko na inny sposób-skuteczniejszy. po prostu wiem jak sprawić przyjemność kobiecie nawet rozmową i sprawić żeby się uśmiechnęła-wtedy ja się uśmiecham i wszyscy są zadowoleni-i ja i ona. a potem możemy sobie sprawiać przyjemność na wszelkie inne sposoby. i bardzo mi to sprawia przyjemność- dlaczego? bo to jest zajebiście przyjemne.
nie wiem czy to ma sens co napisałem, ale szukanie w tym sensu może być i tak zgubne
"im więcej ludzi zadowolonych
śr., 2013-01-02 18:00 — Przemo"im więcej ludzi zadowolonych (a zwłaszcza kobiet) wtedy świat jest piękniejszy"
A co to za dyskryminacja ?!
"nie wiem czy to ma sens co napisałem"
Nie wiem czy to ma sens, ale na pewno prawdy za wiele nie zawiera (przedostatni akapit)...
a czemu dyskryminacja? może
czw., 2013-01-03 10:10 — mineral-icea czemu dyskryminacja? może trochę źle to ujęłem ale wyrywasz zdanie z kontekstu...
jestem forumowiczem, i uważam że jeśli kobieta jest zadowolona, to przekazuje swoją energię, zadowolenie, zaraża tym wszystkich dookoła. ja jak miałem problem z czymkolwiek, to zaczyna się to wszystko od kobiety. że mnie wkurzają
nie chciało mi się nic robić-dlaczego? bo rzuciła mnie dziewczyna.
nie miałem ochoty na naukę, gorsze wyniki i samopoczucie-dlaczego? bo kobieta mnie zostawiła albo nie odzywała się do mnie.
taka u mnie była reakcja łańcuchowa. nie musisz podzielać mojego zdania, moje odczucia, mogłeś mieć inaczej
a co do tego sensu to delikatnie nawiązałem do pewnego przysłowia
"sens jest bez sensu, bo bez sensu, nie ma sensu" szukając sensu znajdziemy tylko jeden wielki bezsens. dlatego lepiej szukać w jaki sposób być szczęśliwym, niż szukać sensu czemu to robić. tak jest po prostu lepiej.